Cenoty – perełki Jukatanu, które musisz zobaczyć

Jeśli mielibyście zobaczyć tylko jedną rzecz na Jukatanie to musiałby to być cenoty! Wiem, wiem, zaraz ktoś powie, a co z Chichen Itza? Przecież to jeden z siedmiu cudów świata. Tego zabytku nie można pominąć. Ja jednak obstaję przy swoim. 

Na szczęście podczas wizyty w Meksyku, nikt nam takich warunków nie stawia i można odwiedzić i ruiny Majów i ich święte studnie, czyli właśnie cenoty.


Co to jest cenote (spolszczenie: cenota)?

W języku Majów ts’onot to miejsce w którym gromadzi się woda. Więc, cenoty to po prostu naturalne baseny. Tworzą się gdy wapienna skała macierzysta załamuje się, a w powstałym zapadlisku gromadzi się woda. 

Woda w cenote jest niezwykle czysta i przejrzysta, bo jest wciąż filtrowana przez otaczające ją skały. Widoczność sięga tu nawet 100 metrów! Dlatego nurkowanie w cenotach to nie lada gratka dla miłośników podwodnego świata.

Dodatkowo, wiele cenot jest ze sobą połączonych, pod lub nad ziemią. W 2018 roku, po wielu latach eksploracji podziemnych tuneli przez wytrenowanych nurków z programu The Great Mayan Aquifer odkryto przejście pomiędzy cenotami Sac Actun i Dos Ojos. Tym samym stwierdzono, że w Meksyku, na półwyspie Jukatan znajduje się największa na świecie zalana grota, licząca sobie ponad 346 km długości. To jest dopiero cud świata!

System cenot połączony jest też z morzem, dlatego niekiedy woda w cenotach może być nie słodka a słodko-słona. Wyobraźcie sobie jaką bioróżnorodnością to skutkuje!

Cenoty kiedyś i dziś

Ponieważ półwysep Jukatan jest bardzo ubogi w wodę, każde miejsce gdzie się ona gromadzi jest na wagę złota. Dlatego właśnie Majowie tak bardzo cenili cenoty i często budowali miasta w ich pobliżu – np. wspomniana wyżej Chichen Itza zbudowana została w pobliżu cenoty Ik Kil. Więc są one nie tylko cudami natury, ale również ważnymi stanowiskami archeologicznymi.

Majowie mieli cenoty w poważaniu nie tylko ze względu na ich praktyczne zastosowanie, jako źródła słodkiej wody. Były to dla nich również miejsca kultu. Uważali cenoty za portale umożliwiające komunikację z bogami oraz za przejście do zaświatów. Odwiedzając cenoty sama poczułam magię i jestem skłonna uwierzyć w nadprzyrodzone moce tych miejsc.

Rodzina odpoczywająca w cenocie

Dziś cenoty to przede wszystkim miejsca odpoczynku dla strudzonych upałami lokalnych mieszkańców i przyjezdnych. ‘Baseny’ położone są zazwyczaj w dżungli, a woda w cenotach jest przyjemnie chłodna. To połączenie sprawia, że to idealne miejsce na piknik z rodziną. Uważam, że dużo lepsze od plaży, ale to tylko moja subiektywna opinia.

Co robić w cenotach?

Oprócz wspomnianego wyżej pikniku, cenoty to przede wszystkim idealne miejsca do podglądania podwodnego życia. To sławne na cały świat nurkowanie i/lub snorkeling. A ponieważ na samym Jukatanie jest ponad 6000 cenot, każdy znajdzie tu coś dla siebie, niezależnie od stopnia zaawansowania.

Ja sama zrobiłam certyfikat OWD (open water diver) na Filipinach, ale już nigdy potem nie nurkowałam, jakoś nie złapałam nurkowego bakcyla. Do czasu! Bo gdy zanurkowałam w cenocie moje nastawienie się zmieniło! 

W Playa del Carmen działa polska baza nurkowa – Mexico Scuba Time, z której usług korzystałam. Na szczęście instruktor Wojtek pomógł mi w przełamaniu obaw i po kursie przypominającym już nurkowałam w przepięknej Eden Cenote (Rajska Cenota). Tyle tam ryb, a nawet nurkujące i łapiące ryby ptaki. Wszystko widać jak na dłoni, bo woda jest niesamowicie przejrzysta. To trzeba przeżyć!

Gratką dla nurków jest też niezwykłe zjawisko mieszania się ze sobą wody słodkiej i słonej, które można obserwować w niektórych cenotach.

Wizyta w cenocie –  wskazówki

Dzień w cenocie, to miło spędzony dzień, niezależnie od tego, czy jesteśmy nad czy pod powierzchnią wody. Ale warto wiedzieć i pamiętać o paru rzeczach, które sprawią, że nasz dzień będzie jeszcze milszy:

  • Cenoty należą do państwa, ale teren na którym się znajdują już niekoniecznie. Dlatego do większości znanych cenot wstęp jest płatny. Pamiętajcie wykupić bilet przy wejściu, koszty wahają się od 50 do nawet 400 peso za osobę.
  • Kto rano wstaje… ten ma cenote dla siebie – jest to prawdą szczególnie w przypadku bardziej obleganych, popularnych cenot (np. Dos Ojos), do których łatwiej jest też zazwyczaj dojechać. Jeśli chodzi o mniej znane cenoty, wystarczy omijać weekendy, to ominiemy też tłumy.
  • Koniecznie zabierzcie ze sobą maskę/okulary do pływania – to co najpiękniejsze jest pod wodą, więc warto mieć możliwość podglądania podwodnego życia.
  • Jeśli nie pływacie za dobrze wypożyczcie lub zabierzcie ze sobą kamizelkę ratunkową, woda w niektórych cenotach jest bardzo głęboka, nie dajcie się zmylić, że widać dno.
  • Kamery/Drony – aby uniknąć nieprzyjemności, zwróćcie uwagę, czy na terenie danej cenoty dozwolone jest darmowe filmowanie i/lub latanie dronem. Czasem trzeba wykupić dodatkową przepustkę.
  • Pamiętajcie, aby chronić delikatny ekosystem w cenotach, nawet jeśli nikt nie zwróci wam uwagi przestrzegajcie zasad obowiązujących w cenotach. Przede wszystkim zmyjcie z siebie wszelkie kosmetyki, w tym filtr przeciwsłoneczny przed wejściem do wody. W cenote dozwolone są jedynie niektóre, ekologiczne filtry przeciwsłoneczne, można je kupić w sklepach w Playa del Carmen, Cancun czy Tulum.
  • Zjedźcie z utartego szlaku – wszystkie cenoty są piękne, ale jeśli chcecie się tymi perełkami Jukatanu naprawdę nacieszyć polecam wizytę w tych mniej obleganych. Unikniecie pływania w otoczeniu dziesiątek turystów.
Pamiętajcie zmyć z siebie szkodliwe dla środowiska kosmetyki przed wejściem do cenoty

Które cenoty odwiedzić?

Poniżej opisuję te cenoty, które odwiedziłam podczas pobytu w Meksyku. Polecam zaplanować sobie co najmniej pół dnia na relaks, aby nacieszyć się pięknem przyrody. Ale jeśli macie mało czasu i chcielibyście zobaczyć więcej różnych cenot, w ciągu jednego dnia, jest to również możliwe. Wiele z nich jest położonych blisko siebie.

Wybór jest ogromny, więc na którą cenotę się zdecydować? Jeśli chodzi o nurków, z pomocą w wyborze przyjdą doświadczeni pracownicy polskiej bazy nurkowej. A jeśli chodzi o całą resztę, to w wyborze może pomóc uproszczony podział cenot na typy, wyróżniamy cenoty: 

  • otwarte
  • pół-otwarte
  • podziemne (zakryte)

Możemy wtedy zdecydować w zależności od tego, które nas interesują, albo zorganizować mini wycieczkę, aby zobaczyć wszystkie trzy typy. Cenoty otwarte zasadniczo wyglądają jak jeziora, a podziemne charakteryzują się ciekawymi efektami świetlnymi, jeśli przez mniejsze lub większe otwory w sklepieniu do wnętrza groty docierają promienie światła.

Cenote Jardín Del Eden (Cenota Rajski Ogród)

pół-otwarta, wstęp 200 peso, 300 peso dla nurków

To dość duża cenota otoczona dżunglą, popularna wśród nurków (początkujących i zaawansowanych), gdyż znajdują się w niej wejścia do 2 zalanych wodą grot. Pełno tam ryb, woda jest bardzo przejrzysta i nawet znad powierzchni bez trudu widzi się ciekawe żyjątka i wodne rośliny.

Nurkuję w cenocie

To właśnie w tej cenocie nurkowałam po raz pierwszy od dłuższego czasu i udało mi się zobaczyć nurkującego ptaka. Nie sądziłam, że ptaki poruszają się tak zgrabnie w wodzie jak i w powietrzu.

Odważni mogą skakać do wody z naturalnej platformy na wysokości ok 5 metrów. A mniej odważni mogą się opalać i odpoczywać na drewnianych podestach lub na dużych kamieniach w wodzie.

Dojazd do cenoty jest bardzo prosty, wystarczy wsiąść w colectivo (lokalny transport, mini-bus), kursującego na trasie między Tulum i Playa del Carmen i wysiąść przy wjeździe do cenoty. Stąd zostanie nam tylko dojść ok 5 minut i już jesteśmy w wodzie. Oczywiście można dojechać też własnym samochodem, nie ma problemu z parkingiem.

Cenota Eden, widok z góry

Car Wash Cenote (Cenota ‘Myjnia Samochodowa’)

otwarta, wstęp 50 peso, 250 peso dla nurków, mało turystyczna, mieszka w niej krokodyl

Nazwa mogła was zaskoczyć, ale wzięła się od tego, że kiedyś lokalni, szczególnie taksówkarze w cenocie myli swoje auta. Całe szczęście, że proceder ten został już zaniechany. Obecnie świadomość ekologiczna lokalnych mieszkańców jest wyższa i bardziej dbają oni o cenoty, chcąc chronić lokalny ekosystem. Plus, turyści nie przyjeżdżaliby do zniszczonych, zaśmieconych cenot z brudną wodą, a cenoty to dobry zarobek.

Jest to cenota położona trochę dalej od utartego szlaku, mniej popularna ale nie mniej piękna. Żyją tam obok różnych gatunków ryb, żółwie, a nawet jest i krokodyl. Na szczęście nikogo nie atakuje. 

To również cenota dla nurków, znajduje się tutaj wejście do jednej z zalanych grot oraz sieci tuneli i jaskiń (dla tych z was, którzy mają uprawnienia na tego typu przygody).

Umieszczam tutaj małe uaktualnienie, ponieważ dopiero co wróciłam z nurkowania w tej właśnie cenocie. Nurkowanie w grocie jest fantastyczne, efekty świetlne niesamowite, a widoczność w dniu mojego nurkowania sięgała 60 metrów. W grocie znajdziecie też ciekawe formacje skalne. Bardzo polecam początkującym i zaawansowanym. Byłam pod takim wrażeniem tego nurkowania, że moja rodzina i przyjaciele mają już dosyć słuchania o tym jak wspaniałe są cenoty…

Cenote Corazon del Paraiso (Cenota ‘Serce’)

otwarta, wstęp 150 peso, można zobaczyć tu żółwie

To cenota, która wygląda jak podowdny ogród, a do tego z góry jej kształt ma przypominać serce. Oceńcie sami, kształt jak widać na zdjęciu:

Serce, nie serce? Zależy, z której strony się popatrzy.

Wody tej cenoty wydają się niebieskie, kolor uwydatnia się szczególnie w pełnym słońcu. Ryb i ciekawych roślin wodnych jest tu co niemiara. Wyraźnie widać też wejścia do podwodnych jaskiń, trochę strach patrzeć na nie pod wodą, może to portale do majańskich zaświatów.

Cenote Nicte-Ha

pół-otwarta, wstęp 200 peso, w dżungli

Bardzo spodobałam mi się ta cenota, podobnie jak Corazon del Paraiso wygląda jak podwodny, zielony ogród. Położona jest w dżungli, spory kawałek od drogi głównej. Aby się tam dostać należy skręcić z autostrady między Playa del Carmen a Tulum, tak jak do znanej cenoty Dos Ojos, ale jechać dalej w głąb dżungli. Turystów było tam jak na lekarstwo i przez większość dnia mieliśmy cenotę wyłącznie dla siebie. Rybki pływające w cenocie zafundują ci fish SPA, więc nie pozostaje nic innego jak tylko relaksować się wśród szelestu liści i śpiewu ptaków.

Wejście do ‘podwodnego ogrodu’

Cenote Punta Esmeralda

otwarta, wstęp darmowy, tuż przy plaży

Ta cenota znajduje się w miasteczku Playa del Carmen, więc jeśli akurat tam się zatrzymaliście jest to idealne miejsce na szybki wypad z hotelu. Można dotrzeć do niej na pieszo idąc plażą. Najlepiej wejść na plażę z uliczki numer 88 (Calle 88) i skręcić w lewo. Po 5-10 minutach znajdziecie się już przy cenocie. 

Polecam kąpiel w czystych, chłodnych wodach cenoty. Możecie też poobserwować tropikalne rybki i wybijające z ziemi źródełko. Cenota łączy się z morzem, więc każdy może wybrać, czy woli pływać w słodkiej czy słonej wodzie.

Fakt, że wstęp do tej cenoty jest darmowy i bliskość miasta sprawiają, że może zrobić się tłoczno. Jest to popularne miejsce na piknik dla miejscowych, gdyż mamy tu i plażę i cenote w jednym miejscu. Nie zdziwcie się, jeśli lokalne rodziny pojawią się ze sprzętem kempingowym, stolikami, krzesłami, parasolami i przenośnymi lodówkami, a czasem też głośnikami, pewnie zamierzają tu odpoczywać cały dzień. Idąc za ich przykładem, warto zabrać ze sobą przekąski i picie. Schronienie przed słońcem można znaleźć pod palmami. Cenota ta doskonale nadaje się dla dzieci, bo jest bardzo płytka. 

Dodam jeszcze, że w cenocie tej organizowane są spotkania medytacyjne i z użyciem singing bowl (śpiewające misy). Po więcej informacji możecie odnieść się do grupy na Facebook-u zrzeszającej ekspatów mieszkających w Playa del Carmen – Mexpats.

Cenota Zaci

cenota pół-otwarta, wstęp 30 peso

Ta cenota znajduje się prawie w samym centrum miasteczka Valladolid na Jukatanie, co ma swoje plusy i minusy. Plusem jest na pewno fakt, że nie musimy nigdzie daleko jeździć, aby ją odwiedzić (jeśli zatrzymujemy się w miasteczku), ale z racji tego korzystnego położenia, może ona być trochę zatłoczona. Uważam, że cenota jest bardzo ładna, a woda w niej bardzo czysta. Ponieważ cenota jest głęboka, odważni mogą śmiało skakać do wody ze skałek wokół cenoty. Dodatkowo, jeśli zjemy w pobliskiej restauracji (Zaci), wstęp do cenoty będziemy mieli za darmo.

Chętnie odwiedzana Cenota Zaci

Laguna Kaan Luum

laguna z cenotą w środku, wstęp 100 peso, opłata za drona 150 peso

Laguna jest bardzo rozległa i malownicza, szczególnie że na samym jej środku widoczna jest ciemno-granatowa cenota, która wyraźnie odcina się kolorem od błękitnych wód laguny. Niedozwolone jest wpływanie bezpośrednio na wody cenoty, jest tam bardzo głęboko, ponad 80 metrów i zdarzyły się utonięcia.

Warto spędzić dzień na pływaniu w lagunie i wypoczywaniu na brzegu, do dyspozycji odwiedzających są hamaki i huśtawki oraz podesty z parasolami.

W tym miejscu panuje też moda na Mayan SPA, czyli SPA Majów. Wystarczy wejść do wody, nabrać trochę mułu z dna i się nim wysmarować. Twarz, ręce, całe ciało. Mikroelementy i dobroczynne składniki mają korzystnie wpływać na skórę.

Cenota po środku laguny

Ostatecznie, nie jest ważne do której cenoty zdecydujecie się wybrać, każda jest unikalna i ma swój charakter. Sądzę, że tak jak ja zakochacie się w cenotach od pierwszego wejrzenia.

Na moim kanale YouTube – Nomad by Nature ukazał się już filmik z wizyt w meksykańskich cenotach. Będę dodawać również opisy kolejnych cenot, bo zamierzam jeszcze parę z nich odwiedzić.

Zobaczcie sami dlaczego warto odwiedzić cenoty, choć filmik i tak nie oddaje im sprawiedliwości. Są piękne!