Cyfrowy nomadyzm to nie (tylko) praca zdalna – kim są cyfrowi nomadzi?

Coraz więcej ludzi interesuje się cyfrowym nomadyzmem, coraz więcej ludzi wie też co oznacza pojęcie cyfrowy nomadyzm. Ba! Jak oszacował Pieter Levels (twórca Nomad List) do 2035 roku cyfrowych nomadów ma być ponad miliard!

Takie hasła niewątpliwie przyciągają uwagę czytelników. Czy znaczy to, że za parę lat nie będę już siedział/siedziała w biurze, ale pracował/a z tropikalnej lokalizacji popijając wodę kokosową pod palmami? Możliwe! Ale do tego potrzeba czegoś więcej niż statystyk i przewidywania. Dlatego lepiej jest się przyjrzeć co właściwie stoi za sensacyjnymi nagłówkami.

Pomimo coraz większej popularności cyfrowego nomadyzmu, wiele osób słyszy takie pojęcie po raz pierwszy. Według raportu instytutu Hatalska, aż 86% respondentów uczestniczących w badaniu internetowym nigdy nie miało styczności z pojęciem cyfrowy nomada (digital nomad). Jest więc dużo miejsca na poprawę.

Z resztą, nawet jeśli jesteś cyfrowym nomadą (określasz się jako cyfrowy nomada), ten artykuł może przydać ci się jako ściągawka, chociażby do podesłania mamie, tacie czy babci… Tak, żeby wiedzieli czym się w życiu zajmujesz, mimo, że cały czas siedzisz przy komputerze albo na plaży ;P

Mam nadzieję, że artykuł pomoże wam rozjaśnić pewne wątpliwości, które macie w związku ze stylem życia cyfrowego nomady. Może pomoże wam obrać kierunek jeśli jesteście w drodze do cyfrowego nomadyzmu. Tak czy siak, sztywne definicje nie pasują do świata nomadów, także najlepiej jest się zainspirować i stworzyć własną.

Dlaczego ciężko zdefiniować cyfrowy nomadyzm?

Przede wszystkim cyfrowy nomadyzm jest zjawiskiem stosunkowo nowym (przynajmniej na większą, zauważalną skalę), ponieważ powszechny dostęp do taniej technologii jest również stosunkowo nowy. Wiele zjawisk, które nie przetrwały jeszcze próby czasu, nie ma jasnego określenia, bo są wciąż w fazie kształtowania i dopiero kiełkują w szerszej świadomości. 

Choć zdecydowanie uważam, że cyfrowy nomadyzm z nami pozostanie, to nie wiemy jeszcze w jakiej formie i jaka przyszła, bądź teraźniejsza definicja zostanie ogólnie przyjęta.

Wydaje mi się, że przyczyną trudności w określeniu ‘modelowego cyfrowego nomady’ mogą być również spojrzenia na ten termin z różnych stron. Czy nomadyzm ma się tu odnosić do technologii, która umożliwia ‘podróżowanie’ do wszelkich zakątków świata za pomocą internetu, czy ma odnosić się do fizycznego przemieszczania się po świecie, a może do jednego i drugiego?

Dodatkowo, uważam, że cyfrowy nomadyzm to sprawa bardzo indywidualna, definicja może różnić się od osoby do osoby, a nawet ta sama osoba w różnych okresach swojego życia może określać siebie z innej perspektywy. Ponieważ wolność i wybór są centralnymi wartościami wyznawanymi przez cyfrowych nomadów uważam, że jedna definicja nigdy nie będzie istnieć, ale w kolejnych będą pojawiać się pewne stałe elementy.

Próby zdefiniowania cyfrowego nomadyzmu

Prób zdefiniowania zjawiska cyfrowego nomadyzmu nie brakuje. Pierwszy raz termin ten pojawił się ponad 20 lat temu, w 1997 roku w książce autorstwa T. Makimoto i D. Manners’a pod tytułem (wait for it ;)), “Digital Nomad”. Publikacja ta przewidziała jakoby powstanie nowej grupy społecznej w oparciu o rozwój technologii i telekomunikacji.

Autorzy słusznie przewidzieli i podkreślili, że:

  • niedrogie przenośne urządzenia dostępne dla przeciętnego konsumenta,
  • wszechobecność bezprzewodowego internetu,
  • i wzrost prędkości (internetu), który umożliwi wideokonferencje,

umożliwią wysoce mobilny styl życia.

Czy nomadzi z wizji T. Makimoto i D. Manners’a istnieją? Jeśli chodzi o technologię, to przewidywania autorów jak najbardziej się spełniły, może nawet wyprzedziły ich oczekiwania. Jednak jeśli chodzi o ich wizję nomadów prowadzących stuprocentowo mobilny tryb życia, to ta nie do końca się spełniła. A to dlatego, że w dzisiejszych czasach, pomimo możliwości technologicznych, większość nomadów oscyluje pomiędzy mobilnym a osiadłym trybem życia (kilka miesięcy/lat w podróży, na przemian z czasem spędzonym w jednym miejscu, np. jako expata).

Jednak to o czym w 1997 roku pisali stało się podwaliną współczesnych (nowszych) definicji cyfrowego nomadyzmu – mówię tu o technologii. Technologia, nie tylko bezpośrednio występuje w wielu definicjach cyfrowego nomadyzmu, bez niej ten styl życia nie mógłby istnieć.

Spójrzmy więc na kilka krążących w internecie definicji:

“Digital nomads are a growing demographic of location-independent professionals who can work remotely from anywhere on Earth and customize their travel to where they feel the most inspired.”

BBC

Tłumaczenie: “Cyfrowi nomadzi to rosnąca grupa demograficzna niezależnych od lokalizacji profesjonalistów, którzy mogą pracować zdalnie z każdego miejsca na Ziemi i dostosowywać swoje podróże do tego, w jakim miejscu czują się najbardziej zainspirowani.”

W tej definicji nacisk kładziony jest na ‘professionals’, co w znaczącym stopniu sugeruje związek z pracą, a konkretnie pracą zdalną. Dlatego osobiście nie uważam tej definicji za pełną, a jedynie opisującą pewien typ cyfrowego nomady. Osoby, która ma możliwość prowadzenia mobilnego stylu życia, ale zatrudnionej na etacie, bądź pracującej jako freelancer.

Kolejna definicja, podawana przez Wikipedię brzmi:

“Digital nomads are individuals who use telecommunications technologies to earn a living and, more generally, conduct their life in a nomadic manner.

Wikipedia

Tłumaczenie: “Cyfrowi nomadzi to osoby używające technologie telekomunikacyjne, aby zarabiać na życie oraz, bardziej ogólnie, prowadzić mobilny tryb życia.”

Ta podoba mi się dużo bardziej, jest mowa o technologii (bez której, określenie ‘cyfrowy’ nie miałoby racji bytu) i o przemieszczaniu się – jak to nomada. I przede wszystkim mówi o ‘zarabianiu’ a nie o pracy, co rezonuje z moim zdaniem na temat cyfrowego nomadyzmu. Praca, kojarzy mi się raczej z pracą na etacie, czy też ogólniej z zamianą czasu na pieniądze; natomiast zarobkowanie (zarabianie) jest pojęciem szerszym i można pod nie podciągnąć takie pojęcia jak inwestowanie, czy dochód pasywny.

Czym dla mnie jest cyfrowy nomadyzm?

Jak napisałam na początku, najlepiej jest stworzyć własną definicję. Więc czym dla mnie jest cyfrowy nomadyzm?

Dla mnie pojęcie cyfrowego nomadyzmu jest trochę bardziej filozoficzne niż tylko łączenie zarabiania pieniędzy z podróżowaniem. A już na pewno nie postawiłabym znaku równości pomiędzy cyfrowym nomadyzmem a pracą zdalną.

Dla mnie cyfrowy nomadyzm to styl życia określany przez posiadanie opcji (możliwości wyboru, bez jednoczesnego bycia zmuszonym do podjęcia decyzji), wspomagany przez umiejętne wykorzystanie nowoczesnych technologii. 

Opcje te, tyczą się przede wszystkim miejsca do życia (lokalizacji), ale również (w mniejszym lub większym stopniu), sposobu zarabiania, elastyczności pod względem czasu (work-life balance), ustalania własnych reguł. Cyfrowy nomadyzm jak dla mnie to pewne nastawienie do życia, tworzenie szans dla samego siebie, a nie zamykanie się na reguły innych.

Także pomimo, że dla mnie samej podróże są bardzo ważne i stanowią sporą część mojego życia, nie uważam, że są one wyznacznikiem, czy ktoś jest, bądź nie jest cyfrowym nomadą. Według mnie determinować to będzie raczej posiadanie możliwości dowolnego podróżowania (bądź jej brak).

Różnica między pracą zdalną a cyfrowym nomadyzmem

W tym miejscu może warto wspomnieć o różnicy między cyfrowym nomadą a pracownikiem zdalnym.

Cyfrowy nomadyzm to nie praca ani zawód, to styl życia, więc nie bardzo można porównywać go z pracą zdalną. Choć jako społeczeństwo tak przywykliśmy do określania samych siebie poprzez swoją pracę (jestem prawnikiem, jestem ogrodnikiem, jestem programistą…), że może czasem nie dostrzegamy różnicy.

Tak więc, w moim rozumieniu pracownicy zdalni mogą być cyfrowymi nomadami, ale nie oznacza, to, że każdy kto pracuje zdalnie jest cyfrowym nomadą. Uważam, że w przypadku praca zdalna vs. cyfrowy nomadyzm, różnica będzie się sprowadzała (znowu!) do możliwości wyboru.

Np. jeśli pracujesz dla firmy, która pozwala ci pracować z domu (zdalnie, przy wykorzystaniu internetu), ale nie masz możliwości pracy z zagranicy, bądź nawet z kawiarni w twoim mieście, to ograniczony jest twój wybór, a tym samym pewne zalety, które niesie ze sobą styl życia cyfrowego nomady. Ale jeśli ta sama praca daje ci możliwość pracy gdziekolwiek i nie ogranicza twojej swobody poruszania się, uważam, że możesz się spokojnie zaliczyć do grona cyfrowych nomadów.

Ale jeśli pracujesz zdalnie z jednego miejsca (bez możliwości zmian) i chcesz określać się jako cyfrowy nomada, ja się nie będę czepiać.

Myślę również, że właśnie pracowników zdalnych + cyfrowych nomadów miał na myśli Peter Levels mówiąc, że będzie nas ponad miliard do 2035 roku.

Możliwości zarabiania jako cyfrowy nomada

Skoro cyfrowy nomadyzm to nie zawód, a styl życia, to jak na taki styl życia zarobić? Ciągłe podróże to przecież nie mały wydatek. Na szczęście możliwości zarabiania w przypadku cyfrowych nomadów jest bardzo wiele. W związku z tym chciałabym napisać o tych możliwościach w osobnym poście, aby nie spłycać za bardzo tematu. 

Tutaj wspomnę jedynie, że wielu nomadów to freelancerzy (wolni strzelcy), w różnych branżach i zawodach (grafika, programowanie, marketing). Wielu pracuje też na etatach, lub prowadzi własne małe lub większe przedsiębiorstwa, np. agencje reklamowe, sklepy internetowe.

Nie mogę również zapomnieć o dochodzie pasywnym (passive income), do którego osiągnięcia na pewno dąży wielu nomadów. Więcej na temat dochodu pasywnego dowiecie się z książki Tim’a Ferriss’a o której pisałam już na blogu, tutaj: “4-godzinny tydzień pracy” – o biblii cyfrowych nomadów z całego świata oraz z przyszłych postów. Zachęcam was do zapisania się na moją listę mailingową, aby nie przegapić żadnych nowości:

Co – i spółka

Osobno ale razem, razem ale osobno? Nomadzi to raczej indywidualiści, ale nie znaczy że są mało towarzyscy, czy, że nie potrzebują kontaktów z innymi ludźmi. Wręcz przeciwnie! Kiedy jest się na drugim końcu świata, daleko od domu rodzinnego, kontakty i przyjaźnie są szczególnie cenne.

Całe szczęście, że częściowo dzięki technologii, ale również i dzięki ogólnej otwartości nomadów, znajomości zawiązywane są szybko, czasem tymczasowo, a czasem na lata. Społeczność ważna jest od strony towarzyskiej, ale również i od strony informacyjnej, biznesowej. Zdarza się, że kontakty zawarte gdzieś w kawiarni na małej wyspie na Pacyfiku mogą okazać się bardzo owocne.

Stąd wśród cyfrowych nomadów 3 x “co-“: community, coworking i coliving.

Community (społeczność)

Już w 1997 roku, kiedy pojęcie digital nomad pojawiło się po raz pierwszy, jego autorzy podkreślali znaczenie społeczności. Pisali o nowej grupie, utworzonej ponad podziałami krajowymi/narodowościowymi, a bazującej na wspólnych zainteresowaniach.

O ile znów mieli dużo racji, to do realizacji cyfrowego nomady jako obywatela świata jeszcze dużo brakuje. Choć rzeczywiście wielu nomadów już teraz uważa się za takich obywateli i nie są silnie przywiązani do własnego kraju, to chociażby przepisy międzynarodowe, wizowe, podatkowe, itp. nie zawsze sprzyjają mobilnemu stylowi życia. Prawo jest w tyle ze technologią i możliwościami jakie ona daje.

Z kolei niezliczone fora, strony, grupy online na wszystkie możliwe tematy, świadczą, że internet umożliwia tworzenie najróżniejszych społeczności ponad podziałami krajowymi, ale to dotyczy wszystkich internautów.

Dla przykładu, każde miasto popularne wśród nomadów (np. Chiangmai, Bansko, Medellin) ma co najmniej jedną grupę na Facebook-u, gdzie można poznać nowych ludzi, zorganizować spotkanie offline, zadać pytanie co do zakwaterowania, lokalnych atrakcji, itp. Te społeczności są bardzo ważne w życiu nomadów i zmniejszają poczucie samotności, z którą niestety boryka się wielu ludzi wybierających taki styl życia.

Z przyjaciółmi na plaży

O ile kiedyś dużo podróżowałam w pojedynkę, teraz jeżdżę prawie wszędzie z moim mężem. Śmiejemy się, że jak któreś z nas idzie na lotnisku czy stacji kolejowej do toalety, to przynajmniej mamy kogoś, kto nam popilnuje bagażu… Także posiadanie wokół siebie choćby małej społeczności jest praktyczne ;P

Wiele społeczności zaczyna się online i czasem przenosi się do offline, ale może być również na odwrót, kiedy np. tworzone są społeczności, które pierwotnie skupiają się wokół konkretnych kawiarni, pubów, albo przestrzeni do coworkingu i colivingu, jak np. miłośnicy i goście KoHub – coworkingu w Tajlandii.

Coworking

Co to jest coworking i czym różni się od tradycyjnego biura czy openspace? Coworking to miejsce do wspólnej (co-) pracy (working), ale różni się tym od tradycyjnych biur, że ludzie pracujący w takiej przestrzeni zazwyczaj nie pracują dla jednej i tej samej firmy. 

W coworkingu przy jednym stole możesz spotkać freelancerów, pracowników zdalnych, właścicieli firm, ludzi prowadzących organizacje typu non-profit, ludzi szukających pracy, studentów…

Kolejną różnicą jest też elastyczność. Biura zazwyczaj wynajmowane są długoterminowo i przez jedną instytucję/firmę, natomiast miejsce w przestrzeni coworkingowej może być wykupione przez każdego i na dowolny czas; na kilka godzin, dni lub na dłuższy okres w systemie abonamentowym.

Jeśli chodzi o wyposażenie, to zazwyczaj biura i przestrzenie do coworkingu są wyposażone podobnie, ale coworking może mieć więcej udogodnień, np. oferować strefy relaksu i ogólnie (choć niekoniecznie) mieć luźniejszy styl.

Przestrzenie do coworkingu oferują:

  • szybkie połączenie internetowe, wifi
  • miejsce do pracy biurka, stoły, krzesła
  • sprzęty biurowe jak: drukarki, kserokopiarki, skanery…
  • salę konferencyjną z tablicą, rzutnikiem
  • aneks kuchenny/kuchnię z dostępem do napojów i przekąsek

Oprócz tego, mogą być oferowane inne udogodnienia:

  • strefa ciszy (gdzie obowiązuje zakaz rozmów) i można lepiej skupić się na pracy
  • budki do rozmów/videokonferencji/nagrań (wygłuszone) czasem wyposażone w mikrofony, itp.
  • dodatkowe sprzęty jak: klawiatury, słuchawki, podstawki do laptopów
  • strefa odpoczynku, gdzie można pogawędzić z innymi osobami

Wiele przestrzeni coworkingowych wychodzi też daleko poza ‘obowiązki’ tradycyjnego biura i oferuje swoim klientom szkolenia, spotkania, atrakcje. Wszystko po to, aby zbudować poczucie społeczności wśród osób korzystających z tych przestrzeni.

To właśnie ten dodatkowy społeczny aspekt, okazuje się często decydującym czynnikiem skłaniającym nomadów do korzystania z coworkingu, mimo, że cena za miesięczny karnet może okazać się wysoka.

Hubud – znany coworking na Bali

Nie każdy lubi pracować w przestrzeniach coworkingowych, wielu nomadów na miejsce pracy wybiera zacisze własnego pokoju/mieszkania, tam gdzie się akurat zatrzymali. Wiele osób lubi również pracować w kawiarniach, które funkcjonują jako impromptu coworking (ponieważ miejsce do pracy i wifi najczęściej są darmowe, wystarczy zamówić kawę).

Coliving

Co to jest coliving? To wspólna przestrzeń do zamieszkania, w pełni wyposażona i zaprojektowana z myślą o wygodzie, i jednoczesnym tworzeniu społeczności podobnie myślących ludzi. Myślę, że w colivingu jak i coworkingu chodzi o pewną synergię, wartość całości jest większa niż tylko suma poszczególnych elementów. 

Czy coliving różni się od zwyczajnego wynajęcia mieszkania wspólnie z innymi ludźmi (tzw. flat sharing). W teorii tak, coliving jest przeważnie organizowany i sprzedawany jako pakiet, całość. Nie opłacasz osobno rachunków, nie trzeba się samemu starać o założenie internetu, czy naprawy itp. Coliving w domyśle ma też budowanie społeczności, więc niekiedy wymagane są pewne kryteria jeśli chcemy wprowadzić się do danego colivingu. Ale myślę, że nie ma co tu dzielić włosa na czworo.

Podczas pisania tego postu przebywam w Medellin i mieszkam właśnie w przestrzeni typu coliving. Jak dla mnie jest to bardzo wygodne, choć wcześniej miałam różne doświadczenia z tego typu zakwaterowaniem.

Tu w Medellin w Casa Estudio, w cenie wynajmu, mamy własny pokój z miejscem do pracy i łazienką, oprócz tego dostęp do kuchni, dużą przestrzeń wspólną, do pracy i wspólnych obiadów (organizowanych przez gospodarza raz w tygodniu, raz nawet ugotował pierogi!), wszystkie opłaty w tym szybki internet, sprzątanie oraz pranie. Oprócz tego nasi współlokatorzy są bardzo fajni i wszyscy pracują online na różnymi projektami.

Coworkation

Miało być 3 x “co-”, ale muszę jeszcze dodać parę słów o coworkation. Cóż to za neologizm?

co + work + vacation = coworkation 

Coworkation to połączenie wspólnych (grupowych) wakacji (podróży) i pracy. Można powiedzieć, że firmy organizujące takie pakiety to biura podróży dla nomadów (co w sumie jest trochę dziwne). Coworkation może trwać parę dni, albo nawet i cały rok, jak np. w przypadku Remote Year. Gdzie grupa nomadów spędza wspólnie 12 miesięcy, odwiedzając najróżniejsze zakątki świata.

Jednym ze znanych organizatorów coworkation jest również Haker Paradise, organizują oni wspólne wyjazdy, które przynajmniej na początku istnienia programu, były skierowane w szczególności do programistów.

Z mojego punktu widzenia, takie ‘wakacje’ się nie opłacają, wolę samodzielnie zorganizować sobie zakwaterowanie czy atrakcje. Jednak dla osób z mniejszym doświadczeniem w podróżowaniu, bądź dla tych, które nie lubią aspektu organizacyjnego wyjazdów, takie rozwiązanie może okazać się najlepsze. Z resztą, już na start ma się grupę znajomych i na pewno jest raźniej.

Co ma lifestyle design do cyfrowego nomadyzmu?

Najlepiej byłoby spytać Tim’a Ferriss’a, autora najważniejszej* książki w biblioteczce cyfrowego nomady. To właśnie on, od momentu publikacji “4-hour workweek”, stał się guru od lifestyle design czyli projektowania stylu życia, który Tim określa jako odrzucenie życia na potem.

Właśnie dlatego ta książka tak rezonuje z nomadami z całego świata, nie chcą on poświęcać całego życia tylko pracy, aby kiedyś może doczekać emerytury. Wolą czerpać z życia garściami tu i teraz.

Mimo, że Ferriss nie wymyślił koncepcji lifestyle design, to nagłośnił ją na tyle, że wiele osób zainspirowało się jego słowami.

Work-life balance

W tytule napisałam, cyfrowy nomadyzm to nie tylko praca zdalna. Bo

A. cyfrowy nomadyzm nie równa się pracy zdalnej i

B. nie samą pracą człowiek żyje!

To stwierdzenie jest szczególnie prawdziwe w przypadku cyfrowych nomadów, bo odpowiednia równowaga między pracą a życiem osobistym jest dla nas bardzo ważna. Plus wielką zaletą jaką daje swoboda w przemieszczaniu się, jest możliwość spróbowania nowych sportów, aktywności, dań…które mogą być w innych miejscach (naszym rodzimym kraju) niedostępne.

W każdym miejscu, gdzie liczniej pojawiają się nomadzi, pojawiają się również skierowane do nich atrakcje. Dla przykładu, w Tajlandii w mieście Chiang Mai dla nomadów organizowane są pub quizy, wycieczki piesze lub rowerowe po okolicy, wykłady i szkolenia. Wielu nomadów interesują różnego rodzaju sporty, lub nietypowe atrakcje.

Sporty wodne – paddle board

Po to właśnie ten cały, szumnie brzmiący lifestyle design, aby mieć więcej swobody na to co się lubi i no to co przynosi nam radość. Ja sama bardzo lubię próbować nowych rzeczy podczas podróży. W Tajlandii dołączyłam do zajęć z tradycyjnej tajskiej sztuki walki – muay tai. Mało nie połamałam kości, ale było fajnie i raczej nie spróbowałabym tego sportu nigdzie indziej.

Jeśli chodzi o moje hobby czy zainteresowania to gdziekolwiek nie pojadę staram się  (już za wczasu) znaleźć dla siebie studio jogi (oczywista oczywistość ;D). Lubię tą formę spędzania czasu i aktywności fizycznej, a samemu ciężko się czasem zmobilizować.

Ponieważ bardzo interesują mnie rośliny, mój mobilny styl życia pozwala mi ‘odwiedzić’ czasem gatunki, których nie miałabym szansy zobaczyć nigdzie indziej. Tak było z polowaniem na raflezję – największy kwiat świata, który udało mi się zobaczyć na stanowisku naturalnym w dżungli na Borneo.

Rafflesia arnoldii

Nomadzi czasem angażują się również w prace o charakterze wolontariatu i w ten sposób mają okazję lepiej poznać życie lokalnej społeczności.

Zainteresowania nomadów zdecydowanie nie ograniczają się do tych związanych z cyfrowym wymiarem ich funkcjonowania.

Czy cyfrowy nomadyzm jest dla każdego?

Oczywiście, że nie. Tak jak każdy styl życia, cyfrowy nomadyzm ma swoich zwolenników i przeciwników. Krytyka, sprowadza się często do niezrozumienia, niektórzy mylą cyfrowy nomadyzm z gap year.

Wiele osób ma też pretensje, że cyfrowi nomadzi nie pracują ciężko, a w naszej kulturze spotykamy się raczej z gloryfikacją ciężkiej pracy, dużo godzin to wyznacznik twojej wartości. Nomadzi raczej odrzucają taki tok myślenia, i dlatego czasem spotykają się z krytyką.

Wydaje mi się, że w świecie nomadów hołduje raczej zasada pracuj mądrzej a nie więcej. A wartościami stawianymi wyżej niż sama praca i zarobki są wolność, niezależność i posiadanie opcji.

Prawdą jest też, że niektórzy bardziej mobilni nomadzi po paru latach tułaczki rezygnują z takiego stylu życia, chcą zapuścić korzenie w jednym miejscu. Nic w tym złego, wręcz przeciwnie, pokazuje to, że każdy ma prawo do wyboru własnej ścieżki, dokądkolwiek by nie prowadziła.

*można by się nie zgodzić z tym stwierdzeniem