<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0"><channel><title><![CDATA[Nomad by Nature]]></title><description><![CDATA[Cyfrowy nomadyzm po polsku.]]></description><link>https://nomadbynature.xyz</link><image><url>https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1662982974612/f0R8NrVEc.png</url><title>Nomad by Nature</title><link>https://nomadbynature.xyz</link></image><generator>RSS for Node</generator><lastBuildDate>Thu, 16 Apr 2026 01:30:37 GMT</lastBuildDate><atom:link href="https://nomadbynature.xyz/rss.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><language><![CDATA[en]]></language><ttl>60</ttl><item><title><![CDATA[Podróż do Chin - niezbędne aplikacje]]></title><description><![CDATA[Mój wpis o 8 aplikacjach ułatwiających życie w Chinach od lat jest jednym z najchętniej czytanych artykułów na blogu. Bardzo mnie to cieszy, bo pokazuje, że mimo obaw, Chiny coraz częściej pojawiają s]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/podroz-do-chin-niezbedne-aplikacje</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/podroz-do-chin-niezbedne-aplikacje</guid><category><![CDATA[podróże]]></category><category><![CDATA[china]]></category><category><![CDATA[Travel]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Tue, 17 Mar 2026 06:43:04 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/uploads/covers/62922dedd97f80b5091d962a/ba24563e-6943-4e5e-a169-4d4501f666b5.jpg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Mój wpis o <a href="https://nomadbynature.xyz/podroz-po-chinach-8-aplikacji-ktore-ulatwia-ci-zycie">8 aplikacjach ułatwiających życie w Chinach</a> od lat jest jednym z najchętniej czytanych artykułów na blogu. Bardzo mnie to cieszy, bo pokazuje, że mimo obaw, Chiny coraz częściej pojawiają się na waszych podróżniczych listach.</p>
<p><strong>Ostatnio podróż do Chin dla Polaków jest łatwiejsza niż kiedykolwiek dzięki wydłużeniu ruchu bezwizowego do 30 dni</strong>, ale jednocześnie bardziej wymagająca cyfrowo. W końcu Państwo Środka to miejsce, gdzie technologia pędzi szybciej niż tutejsze pociągi. Od czasu publikacji mojego ostatniego tekstu zmieniło się całkiem sporo: płatności zagranicznymi kartami są o wiele łatwiejsze, a sztuczna inteligencja na dobre zagościła w telefonach lokalsów.</p>
<p>Postanowiłam więc przygotować wielką aktualizację. Niektóre stare rozwiązania odeszły do lamusa, inne ewoluowały, a na miejsce niektórych wskoczyły zupełnie nowe narzędzia. Oto uaktualniona lista 10 aplikacji i praktycznych wskazówek, bez których nie wyobrażam sobie wyjazdu do Chin w 2026 roku.</p>
<h3>Mapy i Transport (poruszanie się po Chinach)</h3>
<p>Transport w Chinach przeszedł w ostatnich latach cyfrową rewolucję. Zapomnij o papierowych biletach (aż mi się łezka w oku kręci), czy szukaniu automatów w metrze (jeszcze są, ale coraz rzadziej używane) – teraz wszystko, od biletów na szybkie pociągi po rower na rogu ulicy, obsługujesz z poziomu telefonu.</p>
<h4>1. <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.autonavi.minimap&amp;pcampaignid=web_share">Amap (Gaode Maps / 高德地图)</a></h4>
<p>To chyba najważniejsza aplikacja do zainstalowania, przecież lepiej się nie zgubić w 10-milionowym mieście.</p>
<p>Google Maps w Chinach jest nieprecyzyjne (nawet z VPN-em lokalizacja potrafi "pływać" o kilkaset metrów), a Amap to narzędzie, z którego korzystają lokalsi.</p>
<p><strong>Dlaczego Amap:</strong> Pokazuje wejścia do metra co do metra ;P, informuje, za ile minut przyjedzie twój autobus i czasami nawet, jak bardzo jest zatłoczony. Ma <strong>funkcję "Taxi"</strong>: Amap działa jak agregator – po wpisaniu celu podróży możesz bezpośrednio w aplikacji zamówić taksówkę (wybierając spośród popularnego Didi i kilkunastu innych opcji). Widzisz cenę z góry i płacisz automatycznie przez podpięty Alipay (o tym za chwilę).</p>
<p><strong>Wskazówka:</strong> Chociaż interfejs jest po chińsku, ikony są bardzo intuicyjne. Najlepiej kopiować nazwy miejsc do których się wybieramy/których szukamy w chińskich znakach (np. z Trip.com) i wklejać je w wyszukiwarkę map.</p>
<p>Alternatywą mogą być Baidu Maps (百度地图), ale na ten moment bardziej polecam Amap. Jeśli korzystasz z iPhona, Apple Maps są ok (interface jest po angielsku), ale nie oferują tylu dodatkowych opcji, co Amap.</p>
<h4>2. <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.chinarailway.globalticketing&amp;pcampaignid=web_share">Railway 12306 (铁路12306)</a></h4>
<p>Kiedyś zakup biletów na pociąg przez obcokrajowców wymagał pośredników i dodatkowych prowizji, albo stania w kolejce do kasy. Dziś oficjalna aplikacja chińskich kolei ma <strong>pełną wersję angielską</strong> i działa wyśmienicie.</p>
<p>Plusy aplikacji są oczywiste: <strong>kupujesz bez prowizji,</strong> po oficjalnych cenach, bez dopłat, które znajdziesz na portalach pośredników.</p>
<p><strong>Paszport zamiast biletu:</strong> To najważniejsza zmiana – twoje konto jest zweryfikowane i powiązane z numerem paszportu. Po zakupie biletu nie musisz nic drukować ani odbierać w kasie. Po prostu podchodzisz do bramki na stacji, skanujesz paszport i gotowe.</p>
<p>Ale uwaga! <strong>Zawsze podchodź do bramki tzw. 人工通道</strong> - gdzie jest ktoś z obsługi. Jeśli system automatycznie nie rozpozna twojego paszportu (co mi podczas podróży po Chinach przydarza się notorycznie), to pracownik od razu może ręcznie wklepać numer paszportu do systemu i wpuścić cię na peron.</p>
<p><strong>Zarządzanie podróżą:</strong> W aplikacji możesz błyskawicznie sprawdzić peron, z którego odjeżdża Twój pociąg, a w razie zmiany planów – zwrócić bilet lub zmienić godzinę odjazdu kilkoma kliknięciami.</p>
<h4>3. Rowery miejskie (Mini-apki w Alipay/WeChat)</h4>
<p>Rowery to świetny sposób na zwiedzanie chińskich miast, szczególnie takich jak Pekin, Xi’an czy Hangzhou. Są dosłownie na każdym rogu i nie potrzebujesz do nich osobnej aplikacji.</p>
<p><strong>Jak to działa:</strong> Szukaj niebieskich rowerów (<strong>HelloBike</strong>) lub żółtych (<strong>Meituan</strong>). Otwórz swój Alipay lub WeChat, użyj wbudowanego skanera kodów QR i zeskanuj kod znajdujący się na kierownicy lub nad tylnym kołem.</p>
<p><strong>Cena i wygoda:</strong> Rower odblokuje się automatycznie. Koszt to zazwyczaj około 1,5–3 PLN za pół godziny, dostępne są również dzienne, tygodniowe, miesięczne pakiety. Po zakończeniu przejazdu po prostu <strong>zostawiasz rower w wyznaczonej strefie</strong> (aplikacja pokaże ci je na mapie) i blokujesz zamek na tylnym kole (ręcznie, lub przez ponowne zeskanowanie). Opłata zostanie pobrana automatycznie z twojego konta czy karty podpiętej do serwisu płatniczego.</p>
<p>Na rowerze poznasz chińskie miasta z bardziej bezpośredniej perspektywy. Kiedy mój brat odwiedził Chiny, bardzo podobało mu się zwiedzanie w takiej formie.</p>
<img src="https://cdn.hashnode.com/uploads/covers/62922dedd97f80b5091d962a/84365347-3758-4250-b788-645926e51444.jpg" alt="" style="display:block;margin:0 auto" />

<h3>Płacenie i finanse w Chinach</h3>
<p>Obecnie sytuacja dla turystów jest o niebo lepsza niż jeszcze kilka lat temu. Największą barierą była konieczność posiadania chińskiego konta bankowego, aby otworzyć internetowe płatności, ale ten problem właściwie zniknął.</p>
<h4>4. <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.eg.android.AlipayGphone&amp;pcampaignid=web_share">Alipay (wersja International)</a></h4>
<p>To twój finansowy numer jeden. Aplikacja posiada specjalny tryb dla obcokrajowców, który jest przejrzysty i intuicyjny. Powiedziałabym, że dużo bardziej przejrzysty niż bardziej rozbudowana wersja chińska, której używam na co dzień...</p>
<p><strong>Podpięcie karty:</strong> Możesz bez problemu podpiąć swoją polską kartę (Visa, Mastercard, albo Revolut dla korzystnych kursów). Nie musisz już doładowywać żadnych wirtualnych portfeli (chociaż taka opcja prepay też istnieje) – podczas płatności pieniądze są pobierane bezpośrednio z twojego konta.</p>
<p><strong>Jak płacić:</strong> Masz dwie opcje. Albo skanujesz kod sprzedawcy (używając ikony <em>Scan</em>), albo pokazujesz swój kod do zeskanowania (ikona <em>Pay/Collect</em>). Ta druga metoda jest standardem w większych sklepach i restauracjach. Na rynku, czy w mniejszych sklepikach może być różnie.</p>
<p><strong>Ważna uwaga:</strong> Przed płatnością lepiej wyłącz VPN, w innym wypadku transakcja może zostać zablokowana.</p>
<h4>5. <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.tencent.mm&amp;pcampaignid=web_share">WeChat</a> Pay</h4>
<p>Drugi gigant płatności, zintegrowany z komunikatorem WeChat. Choć również pozwala na podpięcie zagranicznych kart, bywa nieco bardziej wybredny przy weryfikacji dokumentów niż Alipay.</p>
<p><strong>Zaleta:</strong> WeChat Pay przydaje się tam, gdzie płatność odbywa się wewnątrz mini-programów (np. przy zamawianiu jedzenia w restauracji bezpośrednio przy stoliku).</p>
<p><strong>Rada:</strong> Warto mieć obie aplikacje, <strong>najlepiej skonfigurowane jeszcze przed wyjazdem do Chin</strong>. Jeśli jedna z jakiegoś powodu odrzuci transakcję, to mamy opcję skorzystać z drugiej.</p>
<h4>6. Co z kartą i wypłatami z bankomatów?</h4>
<p>Mimo dominacji kodów QR, warto wiedzieć, jak wygląda sytuacja z tradycyjnymi kartami.</p>
<p><strong>Płatność kartą w terminalu:</strong> Zapomnij o tym w małych sklepach czy lokalnych knajpkach. Terminale na zagraniczne karty znajdziesz tylko w większych hotelach, galeriach handlowych czy salonach znanych marek.</p>
<p><strong>Wypłata z bankomatów:</strong> To nadal najbezpieczniejszy sposób na zdobycie gotówki (którą warto mieć jako rezerwę). Szukaj bankomatów dużych banków, takich jak <strong>Bank of China (BOC)</strong> czy <strong>ICBC</strong>. Akceptują one zagraniczne karty (Visa, Mastercard) i mają menu w języku angielskim.</p>
<p>Problemem czasami może okazać się jednak PIN (w Chinach numery PIN są 6-cyfrowe), a bankomaty niektórych banków nie wspierają polskich 4-cyfrowych numerów PIN. Nie panikujmy i wypróbujmy po prostu inny bankomat.</p>
<p><strong>Gotówka:</strong> Choć w zasadzie wszędzie zapłacisz telefonem, niektórzy sprzedawcy na targach czy starsze osoby prowadzące małe biznesy wciąż chętnie przyjmują gotówkę. Miej przy sobie zawsze kilkaset juanów na czarną godzinę, np. na wypadek rozładowanego telefonu. Nie denerwuj się też nadto, jeśli sprzedawcy nie chcą przyjąć gotówki. Najprawdopodobniej to dlatego, bo nie mają reszty do wydania.</p>
<p><strong>UWAGA!</strong> Nie zapomnij o opłatach pobieranych, czy to przez Alipay, Wechat Pay, czy też twój bank. Sprawdź tabele przewalutowań i opłat przed wyjazdem, aby uniknąć przykrych niespodzianek.</p>
<img src="https://cdn.hashnode.com/uploads/covers/62922dedd97f80b5091d962a/0c6b1da8-5d52-4283-b071-ead4ac18f08e.jpg" alt="" style="display:block;margin:0 auto" />

<h2>Zakwaterowanie i Atrakcje</h2>
<p>Wybór odpowiedniego miejsca do spania i sprawne kupowanie biletów do atrakcji to klucz do bezstresowej podróży. W Chinach wiele popularnych miejsc (jak Zakazane Miasto) ma limity wejść i wymaga rezerwacji z wyprzedzeniem – bez odpowiednich apek możesz pocałować klamkę.</p>
<h4>7. <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=ctrip.english&amp;pcampaignid=web_share">Trip.com</a> (dawniej Ctrip)</h4>
<p>To wciąż najwygodniejsza opcja dla obcokrajowca jeśli chodzi o bookowanie zakwaterowania i biletów wstępu.</p>
<p><strong>Gwarancja spokoju:</strong> Jeśli zarezerwujesz hotel przez Trip.com, masz niemal 100% pewności, że zostaniesz zameldowany bez problemów. Aplikacja filtruje obiekty pod kątem dostępności dla turystów.</p>
<p><strong>Bilety i atrakcje:</strong> Trip.com stał się potężnym agregatorem biletów. Możesz tam kupić wejściówki do muzeów, parków narodowych czy na rejsy (np. po rzece w Chongqing) całkowicie po angielsku. Często oferują też opcje z przewodnikiem lub skip-the-line.</p>
<p><strong>Wsparcie:</strong> Ich obsługa klienta działa 24/7 i jest dostępna w wielu językach. To potrafi uratować niejedną podróż, gdy musisz np. anulować bilet, czy pojawił się problem w hotelu.</p>
<h4>8. <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.xingin.xhs&amp;pcampaignid=web_share">Xiaohongshu</a> (Little Red Book / 小红书/ Red Note)</h4>
<p>To aplikacja, która stała się "chińskim Googlem" dla młodych ludzi i podróżników. To połączenie Instagrama, Pinteresta i bloga podróżniczego.</p>
<p><strong>Dlaczego warto ją zainstalować:</strong> Jeśli szukasz "ukrytych perełek", najbardziej fotogenicznych kawiarni w Szanghaju albo aktualnych zdjęć z Muru Chińskiego (żeby sprawdzić, czy już kwitną wiśnie), Xiaohongshu jest bezkonkurencyjne.</p>
<p><strong>Wizualne planowanie:</strong> Nawet jeśli nie znasz chińskiego, interfejs jest nastawiony na zdjęcia i video. Wpisując nazwę miasta i słowo "travel", aplikacja podsunie ci tysiące inspiracji. Możesz też przejrzeć zakładkę 同城 (to samo miasto/w okolicy), gdzie znajdziesz najnowsze posty z okolicy, może trafi się fajna restauracja, polecajka lokalnej atrakcji, itp.</p>
<p><strong>Wskazówka:</strong> Coraz więcej postów ma opcję automatycznego tłumaczenia na angielski, co ułatwia czytanie praktycznych porad od lokalnych podróżników.</p>
<img src="https://cdn.hashnode.com/uploads/covers/62922dedd97f80b5091d962a/bafc4daf-2ab7-4a2c-821b-bdc7fd036b37.png" alt="wizualne podsumowanie aplikacji przydatnych w podróży po Chinach z krótkimi opisami ich funkcji" style="display:block;margin:0 auto" />

<h2>Komunikacja i AI</h2>
<p>Bariera językowa i słynny "Wielki Firewall" to dwie największe obawy osób jadących do Chin. Wprowadzone dla obcokrajowców rozwiązania i technologia (a zwłaszcza AI) sprawiły, że te problemy w dużej mierze się rozwiązały.</p>
<h4>9. <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.tencent.mm&amp;pcampaignid=web_share">WeChat (微信)</a></h4>
<p>To twój główny kanał komunikacji z lokalsami. W Chinach nikt nie używa WhatsAppa ani Messengera.</p>
<p><strong>Tłumaczenie na żywo:</strong> WeChat posiada genialną funkcję tłumaczenia wiadomości. Jeśli właściciel hotelu, czy przewodnik wyśle ci instrukcję po chińsku, po prostu przytrzymaj palec na wiadomości i wybierz <em>Translate</em>. Działa to błyskawicznie i dość precyzyjnie.</p>
<p><strong>Tłumaczenie Mini-programów:</strong> To nowość, o której mało kto wie! Kiedy otwierasz w WeChat jakąś usługę (np. do zamawiania jedzenia), kliknij trzy kropki w górnym rogu i wybierz <em>Translate</em>. Chiński interfejs aplikacji zmieni się na angielski.</p>
<p>Jeszcze mała notka o tym jak dostać się do mini-programów. Jeśli jest to nowy mini-program, znajdź go w pasku wyszukiwania (ikona lupy). Natomiast, aby dostać się do mini-apek z których już korzystałeś/aś, wystarczy przeciągnąć ekran w dół.</p>
<h4>10. Doubao (AI 豆包)</h4>
<p>To hit od twórców TikToka (Bytedance). Doubao to inteligentny chatbot, który w Chinach działa bez VPN-a i rozumie lokalny kontekst lepiej niż jakiekolwiek zachodnie AI.</p>
<p><strong>Osobisty przewodnik:</strong> możesz zapytać: „zaplanuj mi spacer po hutongach w Pekinie” albo „co warto zjeść w tej dzielnicy?”.</p>
<p><strong>Konwersacje:</strong> Doubao świetnie radzi sobie z tłumaczeniem głosowym. Jeśli nie możesz się dogadać, po prostu powiedz do telefonu, co chcesz przekazać, a on odtworzy to po chińsku.</p>
<h4>11. Baidu Translate (百度翻译)</h4>
<p><strong>Baidu Translate (z funkcją OCR):</strong> O ile Pleco (który polecałam w oryginalnym wpisie) to genialny słownik dla osób uczących się języka, to Baidu Translate wygrywa jeśli chodzi o krótki pobyt w Chinach.</p>
<p>Wystarczy skierować aparat na menu lub rozkład jazdy, a aplikacja nałoży tłumaczenie bezpośrednio na obraz. Działa to znacznie stabilniej niż inne rozwiązania. Popularny na zachodzie <strong>Google Translate</strong> działa w Chinach <strong>tylko z włączonym VPN-em</strong>. Bez niego aplikacja nie połączy się z serwerami i niczego nie przetłumaczy.</p>
<h2>Łączność: VPN czy eSIM?</h2>
<p>Tu zaszła największa zmiana w komforcie podróżowania. <strong>eSIM (np. Airalo, Holafly, Nomad),</strong> to obecnie najwygodniejsza opcja. Kupujesz pakiet danych przed wylotem, a po wylądowaniu masz internet, który... <strong>automatycznie omija blokady</strong>.</p>
<p>Ponieważ ruch jest tunelowany przez serwery poza Chinami (np. w Hongkongu), twój Instagram, Facebook i WhatsApp będą działać normalnie bez włączania VPN-a.</p>
<p>W Pekinie czy Szanghaju kupisz lokalne karty SIM dla turystów, które często mają "odblokowany" dostęp do zachodnich stron.</p>
<p>Myślę, że <strong>VPN (np. Astrill, M78)</strong> nadal warto mieć jako backup, zwłaszcza jeśli chcesz korzystać z hotelowego Wi-Fi. Pamiętaj, by zainstalować odpowiednią aplikację i wykupić subskrypcję <strong>jeszcze w Polsce</strong>. W Chinach strony dostawców VPN są zablokowane.</p>
<hr />
<p>Podróż do Chin to zupełnie inne doświadczenie niż jeszcze kilka lat temu. Dzięki <strong>ruchowi bezwizowemu</strong> i otwarciu się aplikacji płatniczych na <strong>zagraniczne karty</strong>, duże bariery, z którymi musieli borykać się szczególnie indywidualni podróżnicy, właściwie zniknęły. Wydaje się, że na ten moment kluczem do sukcesu w zwiedzaniu Chin jest <strong>dobrze przygotowany smartfon</strong>.</p>
<p><strong>Zainstaluj najważniejsze aplikacje jeszcze przed wylotem</strong>, zainwestuj w dobrą kartę SIM i nie bój się korzystać z pomocy AI. Szerokiej drogi!</p>
<p>Przydały ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong></a>.</p>
]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Zimowe atrakcje Hulun Buir w Mongolii Wewnętrznej]]></title><description><![CDATA[Mimo, że ma wiele do zaoferowania, szczególnie jeśli chodzi o przyrodę i robiące wrażenie krajobrazy, Mongolia Wewnętrzna (Region Autonomiczny), nie jest jeszcze na utartych szlakach turystów odwiedzających Chiny. Nawet nieczęsto trafia na cel podróż...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/zimowe-atrakcje-hulun-buir-w-mongolii-wewnetrznej</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/zimowe-atrakcje-hulun-buir-w-mongolii-wewnetrznej</guid><category><![CDATA[podróże]]></category><category><![CDATA[chiny]]></category><category><![CDATA[mongoliawewnętrzna]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Sun, 05 Jan 2025 06:10:38 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736052727620/38441f5f-6a0b-4d03-9f10-68a3c6d8b2a4.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Mimo, że ma wiele do zaoferowania, szczególnie jeśli chodzi o przyrodę i robiące wrażenie krajobrazy, Mongolia Wewnętrzna (Region Autonomiczny), nie jest jeszcze na utartych szlakach turystów odwiedzających Chiny. Nawet nieczęsto trafia na cel podróży lokalsów z innych prowincji.</p>
<p>Ale powoli się to zmienia.</p>
<p>W związku z ułatwionym wjazdem do Chin (Polacy mogą wjechać na 30 dni bez wizy), relatywną bliskością Pekinu oraz uruchomieniem nitki szybkich koleji, może warto zastanowić się nad odwiedzinami w <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/mongolia-wewnetrzna-informacje-i-ciekawostki">Mongolii Wewnętrznej</a>.</p>
<p>Ja sama mimo, że od dłuższego czasu mieszkam w Hohhot, stolicy Mongolii Wewnętrznej, to nie zdołałam zwiedzić wszystkich jej zakamarków. Do niektórych wcale nie jest aż tak blisko… Od dawna na przykład chciałam odwiedzić region Hulun Buir słynący z najpiękniejszych stepów (łąk).</p>
<p>Nigdy się jednak taka wizyta nie udała, aż do teraz!</p>
<p>Stwierdziłam, że ilość śniegu w Hohhot mi zdecydowanie nie odpowiada, zatęskniłam za prawdziwą, białą zimą i postanowiłam wybrać się na chiński biegun zimna - na północ Mongolii Wewnętrznej, właśnie do Hulun Buir.</p>
<h2 id="heading-hulun-buir">Hulun Buir</h2>
<p>Mongolia Wewnętrzna jest ogromna, powierzchniowo ok. 3-4 razy większa niż Polska. Z punktu widzenia turystyki główne atrakcje regionu to stepy i pustynie. A skoro stepy to Hulun Buir.</p>
<p>Hulun Buir to jeden z obszarów administracyjnych w Mongolii Wewnętrznej, najbardziej wysunięta na północ jej część. Hulun Buir graniczy z Mongolią oraz Rosją, sięga daleko na północ, stykając się z południowymi krańcami Syberii.</p>
<p><a target="_blank" href="https://d-maps.com/carte.php?num_car=22420&amp;lang=en"><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736053897580/c01133d7-d4f3-41eb-8a1d-51ceb7f70b02.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></a></p>
<p>Rejon ten należy do najzimniejszych w całych Chinach, (sezon grzewczy trwa tu aż 9 miesięcy), i to właśnie tutaj leży miasteczko Genhe okrzyknięte ‘Chińskim Biegunem Zimna’.</p>
<p><strong>Między innymi dlatego wybrałam Hulun Buir jako cel zimowej wyprawy - niskie temperatury i przede wszystkim dużo śniegu.</strong></p>
<p>Hulun Buir to bardzo duży obszar gdzie piękne lasy Gór Wielkiego Chinganu łagodnie przechodzą w rozległe stepy Równiny Wschodniomongolskiej.</p>
<p>Letnia turystyka jest dość dobrze rozwinięta, zdecydowanie przeważa nad zimową. Ale lokalsi robią co mogą, żeby i zimą przyciągnąć zwiedzających.</p>
<p>Pojawiają się atrakcje jak <strong>Mini Festiwale Lodu i Śniegu</strong>, na wzór tego znanego, który odbywa się od lat w Harbinie. Prawie każde miasteczko i wioska przygotowują lodowe instalacje i śniegowe rzeźby - materiału do budowy nie brakuje!</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736051229106/18630c68-4ff2-4346-ade3-906d5e7ba0c5.jpeg" alt="ja-w-śnieżnej-figurze" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Organizowane jest <strong>łowienie ryb na zamarzniętych rzekach Amur i Argun</strong>.</p>
<p>Nie tak dawno zaczął funkcjonować <strong>luksusowy turystyczny pociąg</strong> 呼伦贝尔号, coś na kształt Orient Express czy <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/turcja-z-zachodu-na-wschod?source=more_series_bottom_blogs#heading-dogu-ekspress">Dogu Express w Turcji</a>, dla tych, którzy chcą zwiedzić trochę regionu w eleganckim stylu.</p>
<p>Lokalne władze często zatrudniają social media influencerów, w celu wypromowania regionu. Nawet niechcący uczestniczyłam w jednym streamie.</p>
<p>W kilka dni oczywiście nie udało mi się objechać wszystkiego, ale na zwiedzanie wybrałam parę ciekawych miejsc. Naszą podróż rozpoczęliśmy w głównym ośrodku miejskim - Hailar.</p>
<h2 id="heading-hailar">Hailar</h2>
<p>Hailar to siedziba prefektury miejskiej Hulun Buir, <strong>to główny port komunikacyjny w regionie</strong>. Tutejsze lotnisko jest dość dobrze skomunikowane, można łatwo dolecieć z Pekinu, a jeszcze łatwiej z Hohhot liniami lotniczymi Czyngis-chana - także był to dla nas punkt startowy do zwiedzania regionu.</p>
<p>Można również dojechać pociągiem, ale na razie nie dochodzi tutaj szybka kolej.</p>
<p>Samo miasto nie jest specjalnie interesujące, pojawiają się jednak ciekawe elementy, których nie zobaczymy w innych miejscach.</p>
<p>W mieście zaopatrzymy się w lokalne ‘uggi’ - ciepłe zimowe buty o tradycyjnym kroju, robione ze skóry, często końskiej skóry. Znana jest marka Malaqin, ich sklepy są bardzo popularne i wielu lokalsów faktycznie nosi te buty. Jest to element folkloru, który wciąż jest żywy.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736045596750/68afa8cf-b4c5-4d39-90d3-d4de57726ea7.jpeg" alt="futrzane-kozaki-na-półkach" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Mogę polecić również znaną mongolską restaurację Junxiangyuan, której specjalnością jest <strong>hot pot z grzybową bazą</strong>. Opatentowali nawet swój przepis na zupę! Rzeczywiście jest smaczna i niezwykle aromatyczna, robiona z leśnych grzybów z lasów Wielkiego Chinganu (i pewnie jeszcze kilku sekretnych składników).</p>
<p>Hailar jest przede wszystkim miejscem wypadowym na łąki Hulun Buir, tutaj zorganizujemy transport, czy wykupimy wycieczkę nad jezioro Hulun i pobliskie stepy np. te z pięknie meandrującą rzeką Morigele (莫日格勒河/莫尔格勒河).</p>
<h3 id="heading-rzeka-morigelemoergele">Rzeka Morigele/Mo’ergele</h3>
<p>Obszar Turystyczny Morigele (także wymawiane Mo’ergele), leży ok.50 km od centrum Hailar. Od niedawna zaczęto pobierać opłatę za wstęp (50RMB), ale póki co zimowe zwiedzanie jest darmowe. Zimą praktycznie wszystko jest pozamykane (stoiska gastronomiczne, yurty noclegowe, toalety…), co jak dla mnie nie miało znaczenia. W sumie to nawet lepiej, bo mogłam się skupić na podziwianiu wspaniałych, ośnieżonych stepów, bez całej turystycznej ‘otoczki’.</p>
<p>Największe wrażenie zrobiło na mnie zamarznięte koryto rzeczne wijące się w rozległej dolinie. Rzekę można podziwiać z bliska lub z kilku wyżej położnych punktów widokowych. Koryto delikatnie odznaczało się pod warstwą białego puchu.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736051651490/22b07718-ee6d-4edb-a0f6-778edc58c88a.jpeg" alt="meandry-rzeki-morigele-rozległe-stepy-wszystko-przykryte-śniegiem" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Zimowa wersja stepów absolutnie mnie zachwyciła, przyjemnie było doświadczyć takiej ciszy i spokoju, którego na próżno szukać w mieście. Latem taki wypad na pewno też jest przyjemy, a widoki zupełnie inne, ale latem ta atrakcja jest bardzo popularna, i nie sądzę, aby było już tak cicho i spokojnie.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736048094014/f92f440c-7064-4ec1-b3dc-0c08ef8a96e3.jpeg" alt="postać-z-rozpostartymi-ramoionami-na-tle-ośnieżonych-stepów" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Jak powiedział nam nasz kierowca, latem na stepowych drogach robią się korki, a ceny noclegu w yurtach w najlepszych lokalizacjach na stepie (z widokiem na meandry rzeki) sięgają cen jak w 5-gwiazdkowych hotelach! Nawet 5-6 tysięcy złotych za noc (po wykupieniu noclegu, kolacja w stylu hot pot jest podobno gratis ;P).</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736052367748/02deeb33-f29a-4c78-90d1-b57e3fb23f83.jpeg" alt="twarz-kobiety-częściowo-zasłonięta-szalikiem-i-czapką-kryształki-lodu-na-rzęsach" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Co mnie jeszcze zaciekawiło, to to jak wiele życia toczy się na zimowym stepie - w końcu to mało przyjazny teren, wiatr, śnieg, ekstremalnie niskie temperatury. A tu konie pasą się wygrzebując źdźbła trawy spod śniegu, i wszędzie widać tropy dzikich zwierząt, choć samych zwierząt nie widać. Mają swoje sekretne życie na stepie.</p>
<p>Video z zimowych przygód w Hulun Buir:</p>
<div class="embed-wrapper"><div class="embed-loading"><div class="loadingRow"></div><div class="loadingRow"></div></div><a class="embed-card" href="https://youtu.be/rWBc34_d89c?si=WvKKFtJqzFD5Od6-">https://youtu.be/rWBc34_d89c?si=WvKKFtJqzFD5Od6-</a></div>
<p> </p>
<h2 id="heading-eerguna-ergun">Eerguna (Ergun)</h2>
<p>Kolejnym punktem na naszej trasie zwiedzania było miasteczko Eerguna(Ergun), położone ok. 50km od granicy z Rosją. Wpływy styku kultur są tu widoczne, architektura w mieście często inspirowana jest, czy wzorowana na rosyjskiej. Napisy na szyldach są w trzech językach: mongolskim (pismo tradycyjne), chińskim oraz rosyjskim.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736057380666/f09d0ff2-a170-4619-9ae7-91eb1dd0db2c.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>W Eerguna za darmo zwiedzimy lokalne muzeum z niewielką (w stosunku do całego budynku), wystawą na temat lokalnej kultury i mniejszości rosyjskiej w Chinach (俄罗斯族).</p>
<p>A najpopularniejszą słodką przekąską jest tzw. lieba (列巴) - czyli wypieki wzorowane na rosyjskich, przypominające chleb/ciasto drożdżowe z różnymi dodatkami jak rodzynki, orzechy czy suszone owoce. Z lieba spotkamy się różnych miejscach w historycznej Mandżurii.</p>
<p>Miasteczko Ergun nie zrobiło na mnie dobrego wrażenia, bo zimowe powietrze jest tu mocno zanieczyszczone - wiele domów pali w piecach, co da się, aż zbyt wyraźnie wyczuć w powietrzu.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736050827792/2dffdc6e-43ac-4234-905c-9380922ff027.jpeg" alt="postac-na-tle-panoramy-miasteczka-ergun" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Odwiedzający Eerguna przyjeżdżają tu przede wszystkim żeby zobaczyć mokradła. Powiat Ergun może się pochwalić największymi mokradłami w całej Azji.</p>
<p>W kilkanaście minut z centrum miasteczka dojdziemy do Mokradeł Eerguna (额尔古纳湿地景区) - chronionego obszaru w korycie rzeki Gen, bardzo cennego przyrodniczo, z wieloma gatunkami roślin oraz ptaków.</p>
<p>Bilet wstępu poza sezonem kosztuje 20RMB. Możemy pospacerować po parku z widokiem na rozległe mokradła i przyjrzeć się z bliska ważnemu gatunkowi w rejonie - brzozie szerokolistnej. Odwiedzimy też małe muzeum/centrum turystyczne, gdzie niestety jest bardzo mało informacji na temat mokradeł. Możliwe, że w przyszłości się to trochę zmieni.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736051731894/af3a47d3-bbc1-4577-9a32-24a4b65d7f51.jpeg" alt="meandry-rzeki-las-zimowy-krajobraz-mokradeł-ergun" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Zimą pole manewru jest dość ograniczone, szlaki nie są odśnieżone, także trudno byłoby się dostać do samej rzeki, musiało nam wystarczyć podziwianie krajobrazu z umieszczonych na okolicznych wzgórzach platform widokowych.</p>
<p>Dalej od miasta (~20km), położone są jeszcze inne cenne mokradła, chronione w ramach Parku Narodowego Mokradeł Eerguna (额尔古纳国家湿地公园). Zimą atrakcja jest jednak niedostępna.</p>
<p>Za to zimą z miasta wybrać można się na festiwal zimowego połowu ryb, organizowanego na granicznej rzece Argun.</p>
<h2 id="heading-genhe">Genhe</h2>
<p>Naszym głównym celem podróży było najzimniejsze miejsce w Chinach - Genhe (根河). Jak to bywa w małych miasteczkach, życie tutaj toczy się powoli. Przez miasto płynie rzeka, wzdłuż której odpoczywają i spotykają się mieszkańcy łapiąc promienie zimowego słońca. Spacerują nieśpiesznie i ostrożnie, trzeba mocno uważać, żeby nie przewrócić się na oblodzonych ścieżkach i chodnikach.</p>
<p>Do Genhe ludzie, nawet w okresie letnim przebywają raczej tylko w ramach objazdówek po Hulun Buir, na pół dnia, czy może na dzień i jedną noc (choć hoteli jest cała masa!), i szybko ruszają w dalszą drogę, tak przynajmniej powiedział mi właściciel małego hotelu, w którym się zatrzymaliśmy.</p>
<p><strong>Powody do odwiedzin w Genhe są w zasadzie dwa: Ewenkowie i tytuł ‘bieguna zimna’</strong> (chociaż ja znalazłabym jeszcze parę, niewielkie miasteczko i jego zalesione okolice przypadły mi do gustu).</p>
<h3 id="heading-ewenkowie">Ewenkowie</h3>
<p>Ewenkowie to tunguski lud koczowniczy, tradycyjnie parający się myślistwem, zbieractwem i hodowlą reniferów. W Chinach jest ich niewielu, są jedna z mniej licznych mniejszości narodowych w tym kraju.</p>
<p>Kiedy w 2003 roku myślistwo zostało zakazane, zmuszeni byli do zupełnej zmiany stylu życia. Niegdyś Ewenkowie byli nomadami, żyli w górach i lasach podążając za reniferami. Musieli zrezygnować z tradycyjnego trybu życia i zostali przesiedleni głównie w okolice Genhe, gdzie powstało dla nich osiedle jednakowych domków nazwane Aoluguya.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736050336793/e1ff7783-8c80-48cf-9931-ff3c246aa8af.jpeg" alt="drewniane-domy-ośnieżone" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Aoluguya w języku Ewenków oznacza "miejsce, w którym rozkwitają topole".</p>
<p>Ewenkowie z Aoluguya nazywani są ostatnim plemieniem myśliwych w Chinach i ostatnim plemieniem hodującym renifery (stąd bardziej dokładne określenie na tą grupę Ewenków - Shilu Ewenkowie). Renifery wykorzystywane były przez Ewenków jako zwierzęta juczne oraz dawały pełne składników odżywczych, tłuste mleko. Dziś Ewenkowie z Aoluguya zajmują się ich hodowlą i odbudowywaniem populacji reniferów w Wielkim Chinganie. Czasem sprzedają także mięso reniferów i poroże (cenione w chińskiej medycynie tradycyjnej).</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736053722092/8e31ddad-6c10-40f5-8a6e-b706eff228c2.jpeg" alt="hotel-domki-w-stylu-tradycyjnych-domostw-Ewenków" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Niestety nie dowiedziałam się za dużo o kulturze Shilu Ewenków, muzeum, galeria sztuki, wszystko było pozamykane na cztery spusty z braku turystów. Wiem, że ważnym elementem ich kultury (oczywiście oprócz reniferów), jest brzoza. Kora i drewno używane są do budowy domostw oraz różnych domowych przedmiotów, jak np. kosłyski, naczynia.</p>
<p>Zimą w Aoluguya można było jedynie zobaczyć leśną zagrodę, gdzie trzymane jest parę reniferów a obok stoi parę namiotów na wzór tradycyjnych domostw Ewenków (cuoluozi).</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736051274695/c43ce0ac-96d9-49e2-a375-5ee4a841246b.jpeg" alt="leżący-w-zagrodzie-renifer" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Za niewielką opłatą renifery można nakarmić ich ulubionym przysmakiem - porostami (chrobotkiem).</p>
<h3 id="heading-chinski-biegun-zimna">Chiński Biegun Zimna</h3>
<p>To właśnie w Genhe zanotowano jak do tej pory najniższą temperaturę powietrza w Chinach -58℃. Miasteczko nie odpuściło marketingowej okazji i mianowało się ‘Chińskim Biegunem Zimna’ 中国冷极村.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736050415362/d84adf19-ed60-4295-8924-f6dc8d39e995.jpeg" alt="napis-po-chinsku-biegun-zimna-genhe-widok-z-autobusu" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Oczywiście te -58 stopni Celsjusza to ekstremum, podczas naszej wizyty w Genhe panowały temperatury w granicach -20 do -27 (z trochę niższą temperaturą odczuwalną). Nie mogłam przepuścić okazji do ciekawych zimowych zabaw, jak podrzucanie wrzątku w bardzo niskich temperaturach w celu uzyskania efektownej ‘chmury’ oraz zrobienia zamarzających baniek mydlanych.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736054478146/116ed166-c33d-4429-aa03-53c03308bb54.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<h4 id="heading-jak-zrobic-zamarzajace-banki-mydlane">Jak zrobić zamarzające bańki mydlane?</h4>
<p>Potrzebny będzie mróz + słomka + odpowiednia mikstura.</p>
<p>Tak naprawdę nie potrzeba aż tak niskiej temperatury, aby bańki zaczęły zamarzać. Kilka stopni poniżej zera wystarczy. Potrzebna jest najlepiej bezwietrzna pogoda (lub osłonięte miejsce), śnieg lub inna w miarę płaska powierzchnia i odpowiednia mikstura do dmuchania baniek.</p>
<p>Robiłam eksperymenty z dwoma różnymi mieszankami:</p>
<ol>
<li><p>woda, płyn do mycia naczyń, cukier</p>
</li>
<li><p>woda, płyn do mycia naczyń, gliceryna, cukier</p>
</li>
</ol>
<p>Z dobrze wymieszaną miksturą możemy przystąpić do dmuchania baniek. Miksturę najlepiej jest też wstępnie ochłodzić (aby bańki łatwiej zamarzały). Mogę powiedzieć, że efekty były ciekawsze, kiedy bańki zamarzały przy ok. -8 stopniach. Przy -20 zamarzały za szybko i większość szybko pękała! Takie przynajmniej były moje doświadczenia.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736053419568/c0df29d6-d82c-47cb-b208-539aff3572fc.jpeg" alt="zamarznięta-bańka-mydlana-na-śniegu" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Bańki wyglądają najlepiej na zdjęciach, gdy mają za sobą źródło światła (słońce, lampki). Nie jest łatwo złapać ostrość na bańce, aby ją sfilmować lub sfotografować. Ja robiłam zdjęcia telefonem, ale profesjonalny aparat dający możliwość ręcznego ustawienia pola ostrości na pewno dałby dużo lepsze efekty.</p>
<h3 id="heading-rynek-w-genhe">Rynek w Genhe</h3>
<p>Zimą w Genhe warto także odwiedzić lokalny rynek, ciekawie to wygląda, ponieważ wszystkie towary, które normalnie schowane byłyby głęboko w zamrażarce (lody, ryby, mięso…), wystawione są na chodniku. Cała okolica to przecież jedna wielka zamrażarka, nie ma szans żeby cokolwiek się rozmroziło, temperatura podczas zimowych miesięcy nie wzrasta powyżej zera, nawet się do 0 nie zbliża.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736056844446/8f43f034-bcb1-4aaa-8424-c3c139bf5aae.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736050216489/f19d14ae-d85a-4ce3-9000-07cb592e930f.jpeg" alt="woki-z-suszonymi-grzybami" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Na bazarze można się zaopatrzyć w lokalne specjały - owoce (maliny, borówki), orzeszki piniowe czy grzyby z lasów Wielkiego Chinaganu. Polecam także skosztować mrożonej gruszki, wystarczy poczekać aż się trochę rozmrozi. Taka gruszka jest bardzo soczysta, słodko-kwaśna, bardzo mi smakowała.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1736051552647/568d6b5f-8e64-4f88-b18c-d0d73172f685.jpeg" alt="szyszki-mrożone-owoce-na-bazarze" class="image--center mx-auto" /></p>
<h2 id="heading-jak-przygotowac-sie-do-zimowego-wyjazdu-do-hulun-buir">Jak przygotować się do zimowego wyjazdu do Hulun Buir?</h2>
<p>Aby dostać się do Hulun Buir najlepiej dolecieć do Hailar. Potem, poruszanie się po regionie będzie najłatwiejsze jeśli mamy własny/wynajęty samochód. Oczywiście do różnych miasteczek jak Ergun, Genhe dojedziemy komunikacją publiczną, ale musimy mieć na uwadze, że autobusów może być bardzo mało. W sezonie zimowym autobusy zastępowane są czasami samochodami osobowymi, bo jest tak mało chętnych na przejazdy.</p>
<p>Na szczęście, przynajmniej w mieście Hailar łatwo jest wynająć samochód z kierowcą, jeśli boimy się sami prowadzić w trudnych zimowych warunkach. Dodam jeszcze, że wynajęci kierowcy za dodatkową opłatą często oferują usługi fotograficzne. Wielu ma profesjonalne aparaty i potrafią cykać naprawdę fajne zdjęcia.</p>
<p>Opcją jest również wykupienie kilkudniowej objazdówki po głównych atrakcjach regionu, jeśli wolimy zorganizowany przejazd, noclegi i atrakcje.</p>
<div class="embed-wrapper"><div class="embed-loading"><div class="loadingRow"></div><div class="loadingRow"></div></div><a class="embed-card" href="https://youtu.be/NIS3MbvxdLQ?si=p0icQzPt0_8CX88m">https://youtu.be/NIS3MbvxdLQ?si=p0icQzPt0_8CX88m</a></div>
<p> </p>
<p><strong>Ważnym elementem w zimowym Hulun Buir jest odpowiednie ubranie.</strong> W Hailar kupisz czapkę, buty, kurtkę...ale w mniejszych miejscowościach może być ciężko. Lepiej być zawczasu przygotowanym.</p>
<p>Ciepła puchowa kurtka będzie dobrym wyborem, coś z większą ilością puchu o wysokiej sprężystości. Nawet nie wiedziałam, a podobno bardzo wysokiej jakości puch produkowany jest w Polsce! Dowiedziałam się jak robiłam research do wyjazdu, bo moja stara puchowa kurtka już się zniszczyła.</p>
<p>Ciepłe rękawiczki, czapka, puchowe spodnie, bielizna termiczna, coś chroniącego przed wiatrem, okulary. Nie jestem specem od ekstremalnych warunków, ale mój zestaw tak właśnie wyglądał i świetnie się sprawdził. Dodatkowo, kiedy wychodzimy na mróz, dobrze jest smarować twarz, szyję i ręce tłustym kremem.</p>
<p>Dobrze jest być też wyposażonym w termos - można albo napić się ciepłego napoju, albo użyć go do rozrzucania wrzątku na mrozie (pod warunkiem, że woda jest bardzo gorąca!).</p>
<p>Zakwaterowanie zabookujecie na <a target="_blank" href="http://trip.com">trip.com</a>, a tutaj przeczytacie o <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/podroz-po-chinach-8-aplikacji-ktore-ulatwia-ci-zycie">przydatnych aplikacjach w podróży po Chinach</a>.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Rezerwat Doacheng Yading - Ostatnia Shangri-La]]></title><description><![CDATA[Rezerwat Przyrody Daocheng Yading (稻城亚丁) znajduje się w Tybetańskiej Prefekturze Autonomicznej Ganzi, w południowo-zachodnim Syczuanie.
To wyjątkowe miejsce dało się poznać światu zachodniemu w latach 30-tych XX wieku, kiedy to znany magazyn National...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/rezerwat-doacheng-yading-ostatnia-shangri-la</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/rezerwat-doacheng-yading-ostatnia-shangri-la</guid><category><![CDATA[góry]]></category><category><![CDATA[chiny]]></category><category><![CDATA[podróże]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Mon, 02 Sep 2024 11:40:37 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1725272937400/31c65a62-b45e-4eef-9b79-1fd9ce68d976.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Rezerwat Przyrody Daocheng Yading (稻城亚丁) znajduje się w Tybetańskiej Prefekturze Autonomicznej Ganzi, w południowo-zachodnim Syczuanie.</p>
<p>To wyjątkowe miejsce dało się poznać światu zachodniemu w latach 30-tych XX wieku, kiedy to znany magazyn National Geographic opublikował zdjęcia rejonów Yading zrobione przez ówczesnego podróżnika i botanika Joseph'a Rock'a.</p>
<p>Podejrzewa się też, że owe <strong>zdjęcia mogły być inspiracją dla fikcyjnej krainy Shangri-La</strong>, opisanej w książce James'a Hilton'a "Ostatni Horyzont". Choć do tytułu Shangri-La (nie, nie chodzi o hotel 😉), prawa uzurpują sobie różne rejony w Nepalu, w Chinach i w Bhutanie.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1725274958491/d6c21419-1af4-4f95-9cc5-9c6c5d1c290f.jpeg" alt="malowidła-buddyjskie-na-skałach-w-strumieniu" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Gdyby mnie ktoś pytał, to Yading zdecydowanie urasta do rangi idyllicznej, rajskiej krainy. Nie dziwię się, że sami nadali sobie nazwę <strong>'Ostatnia Shangri-La'</strong> (最后的香格里拉).</p>
<p><strong>Jest tu po prostu przepięknie.</strong></p>
<h2 id="heading-dlaczego-warto-odwiedzic-yading">Dlaczego warto odwiedzić Yading?</h2>
<p>Wizyta w Doacheng Yading, to coś co jest naprawdę warte zachodu.</p>
<p>Nie potrafię wyrazić, jak niezwykłe jest to miejsce, i zapewniam was, że nie tylko ja. Dla wielu osób, które odwiedziły rezerwat jest to miłość od pierwszego wejrzenia.</p>
<p>Ośnieżone szczyty, malownicze doliny, krystalicznie czyste potoki i jeziora. Wysokogórskie łąki, gęste lasy i zmieniające się wraz z pogodą i porą roku nastroje. A to wszystko w naprawdę wysokich górach - średnia wysokość w rezerwacie to ponad 4000m n.p.m.</p>
<p>Pamiętam pierwszy przejazd do wnętrza parku (skąd zaczynają się szlaki piesze), okrzyki i wzdychanie pasażerów. Nikt nie pozostał obojętny na piękno i skalę tej nieskazitelnej przyrody. Na samo wspomnienie o Yading łezka kręci mi się w oku.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1725275020631/fea3e8a8-4384-44ce-a13c-0aedc9498a0d.jpeg" alt="kobieta-z-uniesionymi-rekami-na-tle-wysokiej-góry-modrzewie-w-jesiennych-barwach" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Za sprawą nowo-wybudowanej infrastruktury, te wszystkie cuda są dość łatwo dostępne, nawet dla osób, które w innym wypadku nie mogłyby dotrzeć tak wysoko i tak blisko 5 czy 6-tysięczników.</p>
<p>Co oczywiście ma również swoje mniej pozytywne konsekwencje - rezerwat jest mocno oblegany, szczególnie w czasie chińskich świąt i dni wolnych od pracy.</p>
<p>Yading to doskonałe miejsce dla miłośników trekkingu i natury. Jedyny minus odwiedzin - wasz standard i oczekiwania względem innych miejsc znacznie wzrosną.</p>
<h2 id="heading-atrakcje-rezerwatu-yading">Atrakcje Rezerwatu Yading</h2>
<h3 id="heading-przyroda-w-yading">Przyroda w Yading</h3>
<p>Przepiękna natura, ciekawe, często endemiczne gatunki roślin i zwierząt.</p>
<p>Rezerwat znany jest z tego, że rośnie tu wiele gatunków rododendronów. Podczas mojej czerwcowej wizyty, całe połacie gór kwitły na delikatny biało-różowy a w niektórych miejscach fioletowy kolor - to właśnie za sprawą tych pięknych roślin. Za to jesienią modrzewie rozpalały stoki na złoto-pomarańczowo.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1725275226397/1bb0068a-b66b-4a06-b043-417e31f2f557.jpeg" alt="modrzewie-przebarwione-na-złoty-kolor-w-popołudniowym-świetle" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>W czerwcu na górskich stokach widziałam również wiele osób zbierających yartsa gunbu/gompo (虫草), czyli gatunek grzyba pasożytującego na larwach ćmy. Jest to ważny i cenny składnik zarówno w tybetańskiej, jaki i w chińskiej medycynie tradycyjnej.</p>
<p>Idąc szlakiem można kupić świeżo pozyskane yartsa wprost od zbieraczy. Nawet sama się rozglądałam, ale bez wprawnego oka nie ma szans wypatrzeć yartsa.</p>
<p>Rezerwat zamieszkuje wiele dzikich gatunków zwierząt, ale mi udało się zobaczyć jedynie kozice, wiewiórki i małpy. Muszę przyznać, że obecność tych ostatnich tak wysoko w górach bardzo mnie zdziwiła.</p>
<h3 id="heading-swiete-gory-buddyzmu-tybetanskiego">Święte Góry Buddyzmu Tybetańskiego</h3>
<p>Rezerwat Daocheng Yading, to nie tylko nieskazitelna przyroda, ale także bardzo ważne miejsce w buddyzmie tybetańskim, miejsce święte, miejsce kultu i pielgrzymek. Na terenie rezerwatu możemy podziwiać <strong>3 Święte Góry</strong>, z zawsze ośnieżonymi szczytami i wiszącymi lodowcami:</p>
<ul>
<li><p>najwyższą górę w rezerwacie - Chenresig 6032m n.p.m. (Avalokitesvara)</p>
</li>
<li><p>Chanadorje 5958m n.p.m. (Manjushri)</p>
</li>
<li><p>Jampelyang 5958m n.p.m. (Vajrapani)</p>
</li>
</ul>
<p>Każda z gór jest uważana za reprezentację innego bóstwa. Do dnia dzisiejszego i rok w rok wiele osób, <strong>wielu Tybetańczyków odbywa pielgrzymki okrążając święte góry</strong> - jest to tzw. kora.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1725275330211/7db8ece1-9cfb-4280-b57b-a6464970b46d.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<h3 id="heading-dluga-trasa-changxian">'Długa trasa' (Changxian)</h3>
<p>Tak zwana 'długa trasa' prowadzi najpierw od Łąki Chonggu Szlakiem Mądrości (智慧线) do Pastwiska Luorong.</p>
<p>Ten fragment długiego szlaku można przejechać elektrycznym busikiem w ok. 20 minut, na co decyduje się większość zwiedzających. <strong>Jeśli czujecie się na siłach, to polecam samodzielne przejście tego odcinka</strong>, widoki są przepiękne i prawie nie ma ludzi. Spacer poprowadzoną na całej długości kładką zajmie ok. 3 godzin.</p>
<p>Dalej 'długa trasa' prowadzi wzdłuż Pastwiska Luorong, i już mocniej pod górę do Mlecznego Jeziora. Podejście jest strome, ale cały czas idzie się schodami, także nie jest trudne pod względem technicznym. Fragment od punktu turystycznego przy pastwisku do początków najbardziej stromego odcinka schodów można za dodatkową opłatą przejechać również konno.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1725275543964/6c567d0f-960f-41f2-8d73-2baecdec03b5.jpeg" alt="ludzie-podziwiają-górskie-jezioro-o-błękitnych-wodach" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Kiedy miniemy już najbardziej stromy odcinek schodów i dotrzemy do punktu turystycznego, mamy decyzję do podjęcia. Możemy skierować się najpierw do Mlecznego Jeziora po względnie płaskim terenie (kolejne ~800 metrów), lub podążać dalej w górę do Jeziora Pięciu Kolorów.</p>
<p><strong>Nieważne, które jezioro odwiedzimy w pierwszej kolejności, są one połączone pętlą szlaku.</strong></p>
<p>W tym nagraniu zobaczycie, jak przebiega wędrówka 'długą trasą' w Yading:</p>
<div class="embed-wrapper"><div class="embed-loading"><div class="loadingRow"></div><div class="loadingRow"></div></div><a class="embed-card" href="https://www.youtube.com/watch?v=uOty_yMrB0c">https://www.youtube.com/watch?v=uOty_yMrB0c</a></div>
<p> </p>
<p>Mleczne Jezioro znajduje się na wysokości 4500m n.p.m., Jezioro Pięciu Kolorów jest wyżej (różne źródła podają różne wysokości), oba jeziora to jeziora polodowcowe.</p>
<p>Woda w obu jest krystalicznie czysta, zachwyca, szczególnie przy ładnej pogodzie z dużą ilością słońca, niebieskie odcienie wody pięknie się wtedy uwidaczniają.</p>
<p>Jeziora otoczone są majestatycznymi górami, robi to niesamowite wrażenie.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1725275610525/0f2d92b5-8445-48df-8bbe-2fe569c99b0f.jpeg" alt="kobieta-stoi-na-dużej-skale-w-tle-góra-z-ośnieżonym-szczytem-w-dole-jezioro" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><strong>Ponieważ standardowe bilety pozwalają na dwudniowy pobyt w rezerwacie, wiele osób w pierwszym dniu decyduje się na trudniejsze podejście do Mlecznego Jeziora i Jeziora Pięciu Kolorów. Natomiast na drugi dzień zostawiają sobie dużo lżejszy trek do Jeziora Perłowego, tzw. 'krótką trasę'.</strong></p>
<h3 id="heading-krotka-trasa-duanxian">Krótka trasa (Duanxian)</h3>
<p>Tak zwana 'krótka trasa' to tylko 3-4 kilometry do przejścia, trasa biegnie dość łagodnie, jest tylko parę bardziej stromych odcinków schodów.</p>
<p>Szlak prowadzi od Łąki Chonggu do podnóża Góry Chenresig i Perłowego Jeziora.</p>
<p>Jest to bardzo przyjemy spacer, idzie się przez modrzewiowy las. Po drodze spotkamy liczne ptaki, wiewiórki a nawet małpy.</p>
<p>Kiedy idąc kładką dojdziemy do Jeziora Xinbao (było prawie zupełnie suche, kiedy ja odwiedzałam Yading) możemy skręcić w lewo lub w prawo - dalej szlak ma formę pętli.</p>
<p>Nie ma znaczenia, w którą stronę pójdziemy, ale proponowałabym drogę zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Wtedy najpierw dojdziemy do platform widokowych na majestatyczną Górę Chenresig (choć górę widać cały czas, jest na tyle wysoka, że platformy nie są konieczne), a dopiero później do Perłowego Jeziora.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1725276415600/b6e7bb10-999d-4690-b3c6-4e9e38ab18bb.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Trasa wydaje mi się lepsza, ponieważ sporo ludzi idzie w prawo, bezpośrednio do jeziora i wracają tą samą trasą nie obchodząc całej pętli. Skręcając w lewo omijamy największy tłok.</p>
<div class="embed-wrapper"><div class="embed-loading"><div class="loadingRow"></div><div class="loadingRow"></div></div><a class="embed-card" href="https://youtu.be/mlnBDFS0x-I?si=tsbGy0AyMhfBqI7C">https://youtu.be/mlnBDFS0x-I?si=tsbGy0AyMhfBqI7C</a></div>
<p> </p>
<p>Jeśli pogoda nie sprzyja, a szczyt góry jest zasłonięty chmurami, możemy ominąć część pętli i iść tylko do jeziora.</p>
<p>Przy okazji krótkiej trasy, przechodzimy koło Świątyni Chonggu.</p>
<p>Na terenie rezerwatu Yading są także inne, rzadziej uczęszczane szlaki, np. do Jeziora Żaby (青蛙海).</p>
<h3 id="heading-swiatynia-chonggu">Świątynia Chonggu</h3>
<p>W rezerwacie możemy podziwiać Świątynię (Klasztor) Chonggu, malowniczo usytuowaną przy rozległej łące i z widokiem na Świętą Górę Chenrezig.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1725276203208/661d5efe-6f47-473f-9cd6-ceb2000c2078.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Niewielka świątynia istniała w tym miejscu już kilka wieków temu, ale struktura, która możemy podziwiać dziś, powstała dużo później, a w ostatnich latach została dodatkowo odnowiona. Warto również wejść do środka świątynii i zobaczyć znajdujące się tam posągi i zdobienia.</p>
<p>Budynek ze złocistymi dachówkami ładnie wpisuje się w otaczający go krajobraz.</p>
<h2 id="heading-informacje-praktyczne">Informacje praktyczne</h2>
<p>Poniżej parę informacji, które przydadzą się wam w zorganizowaniu wypadu do Daocheng Yading.</p>
<h3 id="heading-organizacja-w-rezerwacie">Organizacja w rezerwacie</h3>
<p>Organizacja rezerwatu początkowo może się nam wydać trochę niejasna, bo <strong>wejście na teren rezerwatu i miejsce, w którym zaczynają się szlaki dzieli ponad 30 kilometrów asfaltowej drogi</strong>.</p>
<p>W miasteczku Shangri-La 香格里拉 (dawniej Riwa) mamy wejście do parku, tutaj kupimy bilety i złapiemy transport (autokar) do wnętrza parku gdzie zaczynają się szlaki - do Zhaguanbeng Service Center.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1725276595850/401f56cc-99ec-41ae-ade8-8fc3459dbb38.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Jazda autokarem trwa ok. 1h20 minut, z przystankiem przy tarasach widokowych. Po drodze mijamy również Yading Village (wioskę Yading).</p>
<p>Jeśli nocujecie właśnie w wiosce Yading, czyli już na terenie parku, również musicie wykupić bilet wstępu i skorzystać z przewozu autokarowego wewnątrz parku.</p>
<p><strong>Na teren parku nie wjedziemy własnym samochodem.</strong></p>
<p>Autokary zabierają nas do Zhaguanbeng Service Center to już tylko kilka kroków do Łąki Chonggu, skąd możemy złapać elektrycznego busika, lub iść piechotą do Pastwiska Luorong, lub wybrać się na krótszą trasę do Perłowego Jeziora.</p>
<h3 id="heading-najlepszy-czas-na-odwiedziny-w-yading">Najlepszy czas na odwiedziny w Yading</h3>
<p>Najlepszymi miesiącami na odwiedziny w Daocheng Yading są maj-czerwiec i wrzesień-październik.</p>
<p>Zimą, w styczniu, lutym rezerwat jest często zamknięty dla zwiedzających, z uwagi na złe warunki pogodowe i zbyt dużą ilość śniegu na drogach.</p>
<p>Ja odwiedziłam Yading dwa razy, w drugiej połowie października (wszystkie zdjęcia we wpisie są z jesiennej wizyty), oraz na początku czerwca.</p>
<p>Przyroda wyglądała niesamowicie zarówno późną wiosną, jak i jesienią, ale czerwcowa pogoda była bardziej kapryśna. Szczyty gór chowały się za gęstymi chmurami i sporo padało.</p>
<p>Musimy pamiętać, że pogoda w górach jest bardzo zmienna i na tych wysokościach cztery pory roku mogą wystąpić praktycznie w przeciągu kilku minut. <strong>Niezależnie od tego, którą porę roku wybierzemy na wyprawę do Yading, musimy być przygotowani na różne warunki atmosferyczne.</strong></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1725276635523/455d8189-4e54-443f-9e2a-f510a7c6e602.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p><strong>Ile czasu zaplanować na wizytę w Yading?</strong> Powiedziałabym, że minimum 2 dni (na tyle wydawany jest bilet).</p>
<h3 id="heading-jak-dotrzec-do-daocheng-yading">Jak dotrzeć do Daocheng Yading?</h3>
<h4 id="heading-droga-ladowa">Droga lądowa</h4>
<p>Infrastruktura jest już na tyle dobra, że nie ma problemu z dotarciem do Yading, ale dojazd wymaga czasu.</p>
<p>Czas ten jednak nie idzie na marne, ponieważ podczas podróży samochodem, czy minibusem aklimatyzujemy się. Najlepiej rozbić sobie dojazd na kilka etapów, zatrzymując się np. w Kangding, da nam to więcej czasu na przystosowanie się do rozrzedzającego się wraz z wysokością powietrza.</p>
<p>Wielu podróżnych startuje z Chengdu, przykładowa trasa może wyglądać tak: Chengdu → Kangding →Daocheng → Shangri-La (Riwa).</p>
<p><strong>Mój dojazd wyglądał następująco: Chengdu →</strong> <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/niesamowity-syczuan-atrakcje-miasta-yaan"><strong>Ya'an</strong></a> <strong>→ Kangding → Litang →Shangri-La (Riwa).</strong> W każdym miejscu zatrzymałam się na minimum 2 noce, także nie był to tylko szybki przejazd, ale również okazja do zwiedzania.</p>
<p>Do Shangri-La (Riwa), można dotrzeć również autobusem, lub wynajętym samochodem z Shangri-La (tego w Yunnanie).</p>
<p>Trasa uważana jest za dość niebezpieczną, zdarzają się podmycia jezdni i obsuwające się skały torujące jezdnię. Jechałam tą trasą z Yading do Yunnanu wynajętym samochodem. Nasz kierowca przez całe 6 godzin jazdy odmawiał modlitwy, także lokalsi sami wiedzą, że trasa nie najeży do szczególnie bezpiecznych.</p>
<h4 id="heading-droga-powietrzna">Droga powietrzna</h4>
<p>Powiat Daocheng jest obsługiwany przez najwyższy cywilny port lotniczy na świecie - Doacheng Yading Airport.</p>
<p>Lotnisko położone jest na wysokości 4411m n.p.m. i w odległości ok. 120km od Shangri-La (Riwa).</p>
<p>Najczęstsze loty kursują między Daocheng i Chengdu, i z takich lotów korzysta spora ilość turystów odwiedzających Yading.</p>
<p>Mimo, że droga lądowa jest dużo bardziej uciążliwa, nie mogę z czystym sumieniem polecić przylotu do Daocheng, szczególnie z dość nisko położonego Chengdu. Taka dość nagła zmiana wysokości może wam zaszkodzić, i zrujnować całą wyprawę.</p>
<p><strong>Jeśli decydujecie się na lot, dajcie sobie więcej czasu na odpoczynek i aklimatyzację, zanim zaczniecie się wspinać.</strong></p>
<p>Jeśli natomiast chcecie skorzystać z samolotu przy powrocie na niżej położone tereny, przy powrocie do domu, to taki lot jak najbardziej mogę polecić. Oszczędzicie sobie sporo czasu spędzonego w minibusach, taksówkach...itp.</p>
<h3 id="heading-nocleg-w-yading">Nocleg w Yading</h3>
<p>Chcąc mieć jak najbardziej dogodny dostęp do szlaków, mamy w zasadzie dwie opcje: <strong>albo nocować w miasteczku Shangri-La (Riwa), albo już na terenie samego rezerwatu w Yading Village.</strong></p>
<p>Podczas moich wizyt za każdym razem nocowałam w Shangri-La (Riwa), jest tam wiele dobrych hoteli. <strong>Czy lepiej jest nocować w Yading Village?</strong> Nie sądzę, ale rano ma się lepszy start na szlak, nie trzeba tak wcześnie wstawać i tak długo jechać autokarem do wnętrza rezerwatu, bo się już w nim jest.</p>
<h3 id="heading-co-zabrac-jak-sie-przygotowac-dodatkowe-informacje">Co zabrać, jak się przygotować? - dodatkowe informacje</h3>
<p>Aby kupić bilety i dostać się na teren rezerwatu, <strong>będzie nam potrzebny paszport</strong>, także nie zapomnijmy zabrać ze sobą naszego dokumentu.</p>
<p><strong>W Yading istnieje duże ryzyko wystąpienia choroby wysokościowej</strong>, szczególnie jeśli nie zdążyliśmy się zaaklimatyzować. Dlatego wielu zwiedzających zaopatruje się w puszki lub poduszki z dodatkowym tlenem. Dodatkowy tlen można kupić praktycznie w każdym sklepie w okolicy, oraz już na terenie rezerwatu, w punktach medycznych, punktach obsługi turystów i z automatów umieszczonych na szlaku.</p>
<p>W parku (i w wielu hotelach, hostelach), można również zmierzyć poziom tlenu we krwi. Jest to coś co warto monitorować, szczególnie jeśli nie czujemy się najlepiej. W miasteczku jest też niewielki szpital, gdzie w razie potrzeby podadzą nam dodatkowy tlen (nie zapomnijcie o wykupieniu ubezpieczenia).</p>
<p>Kolejną ważną kwestią jest <strong>odpowiednie nawodnienie organizmu i ochrona przed słońcem.</strong></p>
<p>Na szlak zabierzcie ze sobą <strong>minimum</strong> 2 litry wody i wysmarujcie się dobrze kremem z filtrem, najlepiej powtarzając aplikację kremu kilka razy w ciągu dnia.</p>
<p>Przyda się też kapelusz/czapka i okulary przeciwsłoneczne i dobre buty (pomimo, kładek, nie polecam zakładać klapek ;P).</p>
<p><strong>Czy w Yading potrzebujesz przewodnika?</strong> Nie, główne trasy są dobrze oznaczone i nie potrzeba przewodnika. Czasem zdarza się, że różne osoby będą proponować usługi tragarza, mogą nieść nasz plecak, itp.</p>
<p>Podczas podróży po Chinach mogą natomiast przydać się wam różne aplikacje, np. przy bookowaniu zakwaterowania, o których pisałam już w poście <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/podroz-po-chinach-8-aplikacji-ktore-ulatwia-ci-zycie">o aplikacjach przydatnych w Chinach</a>.</p>
<p><strong>Ile kosztuje wizyta w Yading?</strong></p>
<ul>
<li><p>bilet (dwudniowy) + transport autokarem 146 RMB + 120 RMB (+60 RMB za autokar drugiego dnia)</p>
</li>
<li><p>elektryczny minibus w parku (można wykupić bilet w jedną lub w dwie strony) 70 RMB w dwie strony</p>
</li>
<li><p>zakwaterowanie (uzależnione od standardu i sezonu), sprawdźcie ceny na np. <a target="_blank" href="https://pl.trip.com/?locale=pl_pl">trip.com</a></p>
</li>
<li><p>jedzenie - jedzenie jest tu droższe, niż w niżej położonych i większych ośrodkach miejskich, wybór również jest mniejszy, ale na pewno znajdziemy coś dla siebie, jeśli nie, pozostaje nam zakup 'zupek instant'</p>
</li>
</ul>
<p>Przydały ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong>.</a></p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div><p> </p>
<hr />
<p><strong>Źródła:</strong></p>
<p><a target="_blank" href="https://www.epoch-magazine.com/post/shangri-la-a-case-of-myth-taken-identity">Shangri-La: A Case of Myth-taken Identity (</a><a target="_blank" href="http://epoch-magazine.com">epoch-magazine.com</a><a target="_blank" href="https://www.epoch-magazine.com/post/shangri-la-a-case-of-myth-taken-identity">)</a></p>
<p><a target="_blank" href="https://en.wikipedia.org/wiki/Yading">Yading - Wikipedia</a></p>
]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Hot pot w schronie przeciwlotniczym]]></title><description><![CDATA[Jestem wielką fanką restauracji typu hot pot, także kiedy mój brat odwiedził mnie w Chinach, musiałam go do takiej restauracji zabrać.
Szczególnie, że byliśmy między innymi w mieście Chongqing - stolicy (pikantnego) hot pot'a. Chciałabym wam opowiedz...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/hot-pot-w-miescie-chongqing</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/hot-pot-w-miescie-chongqing</guid><category><![CDATA[chiny]]></category><category><![CDATA[podróże]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Mon, 19 Aug 2024 08:34:48 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1724054252468/62cae121-2cf4-47d3-a77e-b77d1ed747a2.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Jestem wielką fanką restauracji typu hot pot, także kiedy mój brat odwiedził mnie w Chinach, musiałam go do takiej restauracji zabrać.</p>
<p>Szczególnie, że byliśmy między innymi w mieście Chongqing - stolicy (pikantnego) hot pot'a. Chciałabym wam opowiedzieć, o nietypowej restauracji typu 'gorący kociołek', w której się stołowaliśmy, ale najpierw:</p>
<h2 id="heading-co-to-jest-hot-pot">Co to jest hot pot?</h2>
<p><strong>Hot pot (火锅 huǒguō)</strong>, tzw. gorący kociołek czy kociołek rozmaitości, to popularna metoda na gotowanie i spożywanie posiłku, gdzie goście samodzielnie gotują różne składniki w umieszczonym na środku stołu naczyniu.</p>
<p>Naczynie to (garnek, kociołek), wypełnione jest bazową zupą, którą może być zwykła posolona woda lub aromatyczny bulion z mnóstwem przypraw.</p>
<p>Różne miejsca w Chinach (i nie tylko, bo hot pot jada się również w Japonii, Wietnamie czy Tajlandii), mają swoje wersje kociołków.</p>
<p>Hot pot to <strong>nie tylko posiłek, ale przede wszystkim wydarzenie towarzyskie</strong>, rzadko jemy hot pot sami. Choć w ostatnich latach popularne stały się również restauracje, które oferują kociołki dla jednej osoby. Albo takie, które zamiast jednego dużego garnka, oferują osobne mniejsze kociołki dla każdej z osób siedzących przy tym samym stole (w ten sposób każdy może wybrać własny smak bazowej zupy).</p>
<h2 id="heading-restauracja-w-schronie">Restauracja w schronie</h2>
<p>Jak zaznaczyłam wcześniej, największe miasto Chin - miasto Chongqing słynie z ostrej kuchni i ostrego hot pot'a. Nic więc dziwnego, że to właśnie w tym mieście znajdują się największe restauracje z 'gorącymi kociołkami'.</p>
<p>W całym mieście jest ich pełno, dziesiątki tysięcy, ale niektóre odróżniają się od konkurencji nietypową lokalizacją.</p>
<p>Jedną z takich restauracji jest 地下之城老火锅 Cave Hot Pot, <strong>największy podziemny hot pot na świecie, otwarty w starym schronie przeciwlotniczym</strong>.</p>
<div class="embed-wrapper"><div class="embed-loading"><div class="loadingRow"></div><div class="loadingRow"></div></div><a class="embed-card" href="https://youtu.be/fHaJkqoKCDk?si=fkxUP8gZgjq0TKrn">https://youtu.be/fHaJkqoKCDk?si=fkxUP8gZgjq0TKrn</a></div>
<p> </p>
<p>W Chongqing jest ponad milion metrów kwadratowych schronów, wybudowanych na przestrzeni XX wieku. Przez lata były one nieużywane, ale niedawno dano im nowe przeznaczenie. Z racji nadmiernych upałów, które nawiedzają Chongqing, niektóre schrony, zostały udostępnione mieszkańcom, aby chronić się przed gorącem.</p>
<p>W jednym z większych schronów/bunkrów, kompleksie o łącznej powierzchni 40000m² otwarto herbaciarnię, księgarnię, karaoke....i czynną 24h na dobę restaurację hot pot. Choć naprawdę nie wiem, kto przychodzi tu na śniadanie?!</p>
<p>Normalnie w tych tunelach temperatura utrzymuje się na poziomie 25℃, ale kiedy na całej długości bulgoczą kociołki, robi się gorąco, a <strong>powietrze wypełnione jest oparami ostrej papryki i syczuańskiego pieprzu</strong> - sygnaturowych składników w hot pocie z Chongqing.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1724073216657/7662b9ed-62a2-4059-b2de-7bac4e74dcf4.jpeg" alt="2-zdjęcia-wejście-i-wnętrze-do-restauracji-w-długim-tunelu" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Zainstalowana specjalnie wentylacja pomaga, ale tylko trochę. <strong>Restauracja mieści się w bardzo długim tunelu, który ciągnie się aż 520m</strong>. Przejście z jednego końca na drugi zajęło mi prawie 7 minut. Restauracja ma powierzchnię prawie 5000m² i 208 stolików. Wydaje się to dużo, ale kiedy z rodziną przyszliśmy na kolację, czekaliśmy ponad godzinę na stolik. Ale myślę, że było warto.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1724054584634/2b506ab6-f179-4f05-9a61-73ed9a857411.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Ciekawostką w restauracji (oczywiście poza samą lokalizacją i interesującym wnętrzem), były roboty. Roboty poruszają się po całym tunelu dowożąc zamówienia klientom. Na pewno oszczędzają sporo chodzenia obsłudze restauracji!</p>
<h2 id="heading-jak-zamawiac-w-restauracji-hot-pot">Jak zamawiać w restauracji hot pot?</h2>
<p><strong>W restauracji hot pot najpierw zamawia się bazę - zupę</strong>, w której będziemy gotować wszystkie składniki. O ile np. w <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/mongolia-wewnetrzna-informacje-i-ciekawostki">Mongolii Wewnętrznej</a> tradycyjnie będzie to woda, to w Chongqing, tradycyjnie jest to mocno pikantna mieszanka.</p>
<p>Mniej odważni mogą zamówić bazę pomidorową, o smaku curry, bulion warzywny czy grzybowy... (opcje będą zależały od restauracji). Często dostępne są także <strong>kociołki z przegrodą</strong> (tzw.鸳鸯锅 yuānyāng guō), w ten sposób można zamówić 2, lub czasem nawet 3 różne zupy, które będą podgrzewane w jednym naczyniu.</p>
<p><strong>Pro Tip 💡</strong><br />Jeśli zamówiliście hot pot z papryczkami chilli, na ostro, to pamiętajcie, że <strong>wraz z wydłużającym się czasem gotowania zupa będzie stawała się coraz ostrzejsza</strong>. Dobrze jest wyłowić nadmierną ilość papryczek, zanim będzie za późno i zupa stanie się niejadalna dla przeciętnego śmiertelnika ;)</p>
<p><strong>W drugiej kolejności zamawiamy składniki</strong>, które będziemy gotować we wcześniej zamówionej bazie. Składniki, które najczęściej wrzucamy do kociołka to: pokrojone w cienkie plastry mięso, podroby, różne rodzaje tofu, krewetki, grzyby, warzywa liściowe, np. szpinak, kapusta pekińska, inne warzywa jak ziemniaki, dynia i (zazwyczaj na sam koniec) kluski.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1724053924775/9b001778-13d3-4bac-a261-1278a2298a1b.png" alt="menu w języku chińskim, karta zamówienia" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Restauracja, którą odwiedziliśmy szczyci się bardzo rozbudowaną listą składników do zamówienia, mają ponad 120 pozycji. Ale że jest to hot pot typowy dla Chongqing, nie wszystkie rzeczy brzmią szczególnie apetycznie...cynaderki, jęzor wołowy, krew, kacze jelita, świńskie móżdżki...</p>
<p>Składniki zamawia się <strong>zapisując liczbę porcji</strong> w okienku przy poszczególnych pozycjach w menu (przykładowa karta do zamawiania widoczna na zdjęciu powyżej).</p>
<p><strong>Pro Tip 💡</strong><br />Zazwyczaj, im ostrzejszy hot pot tym więcej zamawia się różnego rodzaju podrobów i mięsa, a mniej warzyw (które bardzo szybko chłoną ostry smak i za długo gotowane w pikantnej zupie, są trudne do przełknięcia).</p>
<p>Nie powiedziałam jeszcze o sosach! <strong>W trzeciej kolejności, już po złożeniu zamówienia, musimy (najczęściej samodzielnie) skomponować sobie sos</strong>, w którym będziemy maczać już ugotowane pyszności.</p>
<p>W restauracjach hot pot możemy spotkać się z różnymi rozwiązaniami, albo składniki na sos są podawane do stolika, albo są dostępne w formie 'mini bufetu' gdzieś w restauracji (odpłatnie lub już w cenie zamówienia). Tak czy siak, możemy je mieszać w dowolny sposób.</p>
<p>Bazą sosu będzie najczęściej albo pasta sezamowa (lub z orzeszków ziemnych), albo olej sezamowy (polecam do ostrego hot pot'a). Co do reszty składników to będą to: czosnek, szalotka, pietruszka, słone tofu, sos sojowy, sos rybny, ocet, chili...jest z czego wybierać.</p>
<p>Przydały ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong></a>.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[The Gibbon Experience - najlepsza atrakcja Laosu]]></title><description><![CDATA[Czy to nie marzenie każdego dziecka (dużego i małego), żeby zamieszkać w domku na drzewie, wysoko, wysoko w koronach drzew?
Zdecydowanie było to moje marzenie i choć miałam już okazję spać w domkach na drzewie, to na pewno nie takich i nie w takim ot...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/the-gibbon-experience-najlepsza-atrakcja-laosu</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/the-gibbon-experience-najlepsza-atrakcja-laosu</guid><category><![CDATA[laos]]></category><category><![CDATA[podróże]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Tue, 09 Apr 2024 01:45:48 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711945712015/b3b3cb17-5018-4ff7-ab08-eb47fce8ae8e.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Czy to nie marzenie każdego dziecka (dużego i małego), żeby zamieszkać w domku na drzewie, wysoko, wysoko w koronach drzew?</p>
<p>Zdecydowanie było to moje marzenie i choć miałam już okazję spać w domkach na drzewie, to na pewno nie takich i nie w takim otoczeniu!</p>
<p><strong>Park Narodowy Nam Kan w Laosie</strong> głodnym przygód osobom oferuje nie lada doświadczenie - <strong>nocleg w sercu dżungli, 30 (i więcej) metrów nad ziemią, przejazdy na tyrolkach</strong>, ile tylko dusza zapragnie i jeśli mamy odrobinę szczęścia <strong>widok albo chociaż odgłosy dzikich gibonów!</strong></p>
<p>Chcę opowiedzieć wam o projekcie <strong>The Gibbon Experience</strong>, w północnym Laosie.</p>
<p>Ten artykuł to po części relacja z mojej przygody, ale i poradnik, jak ty możesz zorganizować własny wypad do dżungli, aby zobaczyć gibony laotańskie w ich naturalnym środowisku.</p>
<h2 id="heading-co-to-jest-the-gibbon-experience">Co to jest The Gibbon Experience?</h2>
<p>Projekt <strong>The Gibbon Experience został rozpoczęty w 1996 roku i ma na celu ochronę przyrody w północnym Laosie</strong>, powstrzymanie wycinki w tutejszych subtropikalnych lasach oraz promowanie alternatywnej turystyki, takiej bliżej natury.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711945684599/ec0695bf-68c6-4c15-9bf6-7824b166367a.png" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Dodatkowo projekt ten to zysk dla lokalnych społeczności.</p>
<p><strong>Także z chęci stworzenia czegoś, co wspiera lokalną społeczność i poszanowania natury narodziła się wspaniała atrakcja - The Gibbon Experience.</strong></p>
<p>Teren chroniony w ramach projektu leży w laotańskiej prowincji Bokeo i otrzymał tytuł Parku Narodowego Nam Kan w 2008 roku.</p>
<p>Obszary te są domem dla wielu gatunków roślin i zwierząt, w tym największego drzewa w Laosie oraz krytycznie <strong>zagrożonego gatunku człekokształtnych - gibbona czarnego/laotańskiego</strong>.</p>
<p>Wszyscy pracownicy projektu to ludzie z okolicznych terenów parku, niektórzy nawet byli wcześniej kłusownikami, teraz chronią lokalną przyrodę.</p>
<p>Uczestnicząc w The Gibbon Experience bezpośrednio wspomagasz ich wysiłki.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711943745445/25529094-cd76-404f-b19d-26be6f416131.jpeg" alt="kobieta-na-zipline-widok-z-boku-dżungla" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><strong>The Gibbon Experience to przede wszystkim projekt mający chronić tutejszy ekosystem, ale jest to też niesamowita przygoda dla przyjezdnych.</strong></p>
<p>To sposób na obcowanie z laotańską przyrodą i na spojrzenie na nią z innej, ciekawej perspektywy. Dosłownie! Bo główną atrakcją parku jest nocleg w domkach umiejscowionych wysoko na drzewach.</p>
<h2 id="heading-atrakcje-the-gibbon-experience">Atrakcje The Gibbon Experience</h2>
<h3 id="heading-najwyzsze-domki-na-drzewie">Najwyższe domki na drzewie</h3>
<p>W dżungli budować nie jest tak łatwo.</p>
<p>Już samo zidentyfikowanie i wyznaczenie drzew nadających się do wykorzystania jako baza domków jest bardzo czasochłonne. Potrzebna jest ekspertyza, a wszelkie materiały konieczne do konstrukcji domków, tyrolek muszą jakoś dotrzeć do serca parku narodowego. Najczęściej jest to po prostu na plecach tragarzy, w samym parku nie ma dróg pozwalających na przejazd pojazdów.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711896710809/2428e9fe-466c-4440-b931-c7c6e0646526.jpeg" alt="domek-bardzo-wysoko-na-drzewie-dżungla" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><strong>Tak jak każde drzewo jest trochę inne, tak i każdy domek z 7 wybudowanych jak do tej pory w parku jest inny i unikatowy.</strong> Są domki kilkupoziomowe, są jednopoziomowe, większe, mniejsze, o różnych kształtach i technice budowy. I umieszczone są na drzewach na różnych wysokościach.</p>
<p><strong>The Gibbon Experience może się pochwalić budowanymi najwyżej na drzewie domkami na całym świecie. Aż 30-50 metrów nad ziemią. To tak jakbyśmy mieszkali na 10, 11 piętrze, tyle że na drzewie.</strong></p>
<p>Już w 2003 roku ruszyły pierwsze tyrolki (zip-lines), i wkrótce po tym ukończono budowę pierwszych domków.</p>
<h3 id="heading-zip-line-czyli-zjazdy-na-tyrolkach">Zip-line czyli zjazdy na tyrolkach</h3>
<p>Kolejną atrakcją parku są zip-lines, czyli zjazdy tyrolskie.</p>
<p>Łączna trasa, którą można przejechać na tyrolkach, to aż 15 kilometrów. Zjazdy różnią się długością, najkrótszy przejazd ma 50 metrów, a najdłuższa lina ma aż 600 metrów długości. Do domków na drzewach, również dostaniemy się po linach.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711900143857/c8acf0dd-57e8-4394-8334-5b01f893f645.jpeg" alt="kobieta-na-tyrolce-za-nią-domek-na-drzewie" class="image--center mx-auto" /></p>
<h3 id="heading-krol-drzew">Król drzew</h3>
<p>W PN Nam Kan zobaczymy ogromny okaz gatunku dwuskrzydłowca - <em>Dipterocarpus alatus</em> (o ponad 3-metrowej pierśnicy i wysokości 55m).</p>
<p>Drzewo to jest uważane za największe w całym Laosie i traktowane jako święte przez lokalnych mieszkańców. Niestety króla drzew zobaczymy jedynie podczas wycieczki Gigant Loop (informacje o różnych pakietach poniżej), także ja akurat go nie zobaczyłam.</p>
<h3 id="heading-gibbony-czarnelaotanskie">Gibbony czarne/laotańskie</h3>
<p>Przy odrobinie szczęścia w parku natrafić możemy na gibbony laotańskie (<em>Nomascus concolor)</em>.</p>
<p>Gibbony (gibbońce) należą do człekokształtnych, i różnią się od innych gatunków naczelnych brakiem ogona. Samce gibbona laotańskiego są koloru czarnego, natomiast samice są beżowo-brązowe.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711897469650/3b8d2359-b262-4bb9-851b-6202e2e944e4.png" alt="samiec-gibbona-laotańskiego-zwisa-na-jednej-ręce-na-gałęzi" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><a target="_blank" href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Gibboniec_czubaty">Gibbony</a> są najbardziej aktywne wcześnie rano. Jeśli wstaniemy wcześnie, jeszcze przed świtem jest szansa, że w parku Nam Kan usłyszymy ich poranne śpiewy.</p>
<p>Ja co prawda nie słyszałam ich piosenek, ale nasza grupa miała niezwykłe szczęście i udało nam się zobaczyć aż 4 dorosłe gibbony i małe gibboniątko!</p>
<p>Obserwowaliśmy je z zapartym tchem przez dobre 20-30 minut!</p>
<h2 id="heading-123dni-w-dzungli">1,2,3...dni w dżungli</h2>
<p>Kiedy kilka lat temu byłam w Laosie, nie udało mi się dojechać, aby odwiedzić laotańskie gibony.</p>
<p>Ale, że infrastruktura w tym kraju jest coraz lepsza i łatwiej poruszać się po kraju, chociażby ze względu na powstanie <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/podroz-transgraniczna-koleja-chiny-laos">kolei Chiny-Laos</a>, to tym razem nie mogłam przepuścić okazji, na jak się okazało najlepszą atrakcję tego kraju.</p>
<p>Ba! Jestem skłonna powiedzieć, że nawet całego rejonu Azji południowo-wschodniej! Czy widać, że jestem zauroczona tym doświadczeniem???</p>
<p><strong>The Gibbon Experience oferuje różne pakiety</strong>, w zależności od tego ile masz czasu i ile determinacji, aby spędzić czas z dala od wygód:</p>
<ul>
<li><p>Gigant Loop (2 dni, 1 noc)</p>
</li>
<li><p>Classic Tour (3 dni, 2 noce)</p>
</li>
<li><p>Honeymoon (3 dni, 2 noce)</p>
</li>
<li><p>Waterfall (obecnie opcja jest niedostępna)</p>
</li>
</ul>
<p>Po najbardziej aktualne informacje oraz ceny odsyłam was do oficjalnej strony projektu <a target="_blank" href="https://www.gibbonexperience.org/">Home - Gibbon Experience</a>, jest to również jedyny sposób na zabookowanie tej wycieczki.</p>
<p><strong>Mój wybór padł na Classic Tour, w połowie marca (pora sucha w Laosie).</strong></p>
<h3 id="heading-relacja-z-classic-tour">Relacja z Classic Tour</h3>
<p>Wyruszamy z Huay Xai (Houayxay). Grupa jest niewielka, 8 osób plus przewodnik. <strong>Spędzę następne 3 dni w parku, wybrałam tzw. Classic Experience.</strong></p>
<p>Jestem bardzo podekscytowana, może za wyjątkiem prospektu zimnego prysznica. Ale teraz już wiem, że najmniej przyjemnym elementem wycieczki, nie jest wcale zimny prysznic, a dojazd do parku Nam Kan.</p>
<p>O ile przez pierwszą godzinę jedzie się asfaltówką, to przez kolejną, jedzie się okropną...mam wątpliwości, aby nazwać to...drogą. Po całej godzinie spędzonej na przyczepie samochodu, porządnie nas wszystkich wytrzęsło i byliśmy pokryci pyłem od stóp do głów. A to było w porze suchej.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711944389382/c8bebbdb-6b78-44b6-b7be-00766df0152f.jpeg" alt="kobieta-siedzi-w-domku-na-drzewie-przewiesza-nogi-przez-balustradę" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Nie mam pojęcia, jak (nawet samochód z napędem na 4 koła, którym dysponuje The Gibbon Experience), pokonuje tą trasę po ulewach w porze deszczowej... W każdym razie po dotarciu do wioski na obrzeżach parku, było już tylko lepiej.</p>
<p>Zaserwowano nam duży obiad i ruszyliśmy dalej w głąb parku, tym razem piechotą, o własnych siłach.</p>
<p>Idzie się łatwo, szlak nie jest technicznie trudny, ale jest też bardzo gorąco. Na szczęście przewodnicy wiedzą co i jak i robią częste przerwy, abyśmy mogli złapać oddech.</p>
<p>Po kilkudziesięciu minutach, plecak zaczyna mi ciążyć. Spakowałam absolutne minimum, ale po dodaniu 2 litry wody, drona, 3 kamer i powerbank'u, to już całkiem spora waga.</p>
<p>Na szczęście? Wody szybko ubywa ;)</p>
<p>Na start trzeba zabrać ze sobą ok. 2 litry wody, później, już w domkach mamy okazję napełnić nasze butelki/bidony od nowa. Idziemy przez las, i choć marzec to w Laosie pora sucha, wewnątrz jest dość zielono.</p>
<p>Przewodnicy, pokazują nam ciekawe rośliny, jadalne mrówki i cały czas starają się nasłuchiwać i wypatrywać zwierząt.</p>
<p>Wreszcie docieramy do bazy, gdzie dostajemy uprzęże i tyrolki. Po szkoleniu, już śmigamy na pierwszych linach. Najpierw trochę niepewnie, ale po kilku chwilach wszyscy zaznajomieni są już z techniką i zaczyna się zabawa.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711943693309/5e9e8e29-d6b2-45c2-b1fa-11901d26eb2d.jpeg" alt="kobieta-na-zipline-w-dole-drzewa-roślinność" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>A potem naszym oczom ukazuje się pierwszy domek, dwuosobowy, prywatny domek 'Miesiąc miodowy' - Honeymoon. 2 osoby z naszej 8-osobowej grupy zostają tutaj i od tego momentu są już na oddzielnej wycieczce, z własnymi przewodnikami.</p>
<p>Pozostała szóstka idzie dalej i już po kilkunastu minutach docieramy do <strong>naszego lokum - domku numer 4</strong>. Podczas kolejnych dni zwiedziliśmy niektóre pozostałe domki oraz widzieliśmy, jak budowany jest nowy. Ale domek nr.4 na zawsze pozostanie moim ulubionym.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711897874370/0fbbfc1a-8471-4b24-8106-fc5357b2a4f2.png" alt="domek-na-drzewie-widok-z-drona-dobrze-ukryty-w-dżungli" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><strong>Domki są oddalone od siebie, i dobrze ukryte w krajobrazie, wcale nie łatwo je wypatrzeć, chyba, że jesteśmy już bardzo blisko.</strong> Jest to jak najbardziej celowe działanie, w parku, to my jesteśmy gośćmi.</p>
<p>Wszystkie domki mają łazienkę wyposażoną w toaletę, prysznic i umywalkę. Wszystko z 5-gwiazdkowym widokiem na dżunglę. <strong>Prysznic, mimo, że zimny okazał się absolutnym hitem!</strong></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711899211763/67a1114a-5927-40e1-9aa5-c9f5ac2ed9c2.jpeg" alt="aneks-kuchenny-w-domku-na-drzewie-konary-drzewa-balustrada" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Jest też aneks kuchenny, ze zlewem, naczyniami, kawą i herbatą. Pozostała część domku(ów), to platforma, lub platformy (na różnych poziomach), na których rozkładane są materace i rozwieszane moskitiery, pod którymi się śpi. Jest też stolik, gdzie jemy posiłki. Jedzenie dowożone jest nam (oczywiście!) po linie, przez panie kucharki, lub przewodników.</p>
<p>Całe 3 dni spędziliśmy chodząc po dżungli, jeżdżąc na tyrolkach, zwiedzając poszczególne domki, <strong>w tym najwyższy domek na drzewie. Przewodnik poinformował nas, że domek ten jest zbudowany 55 metrów nad ziemią!</strong> Trochę strach było patrzeć w dół, przez barierkę, albo przestrzenie między deskami w podłodze.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711900002813/d5cce024-f867-4c19-bd9b-6d90bcdb921e.jpeg" alt="wielopoziomowy-domek-na-potężnym-drzewie" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Drugiego dnia, kiedy akurat oglądaliśmy domek numer 1 (istna willa w koronie ogromnego figowca!), <strong>przewodnik szepnął "Gibbony!"</strong>. Wszyscy wstrzymali oddech, cichutko przesunęliśmy się w stronę dochodzących z krzaków dźwięków. Ale nic nie było widać!</p>
<p>Krzaki poruszały się raz po raz, ale gibbonów ani widu!</p>
<p>Mija 10, 15 minut. Na naszych twarzach już widać zawód...wtem 1,2,3,4. Nie wierzymy własnym oczom. 4 gibbony! I jeszcze 5, malutki, w objęciach matki.</p>
<p>Co za wzruszający moment! Mieliśmy ogromne szczęście. Gibbony były może 50 metrów od nas, zaczęły sprawnie wspinać się z niskich krzaków, wysoko na drzewa. Obserwowaliśmy je około pół godziny, jak spokojnie przeskakiwały i przewieszały się z gałęzi na gałąź, podjadając liście.</p>
<p>Absolutna wisienka na torcie tej i tak już niesamowitej wycieczki.</p>
<p>Ostatniego, 3 dnia, wstaliśmy bardzo wcześnie, żeby usłyszeć poranne śpiewy gibbonów. Ponad godzinę siedzieliśmy na małej drewnianej platformie na drzewie. Tym razem jednak gibbony postanowiły się nie ujawniać.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711897751581/564a66e6-7d55-428b-94ef-833a86d3b4a3.png" alt="kobieta-siedzi-tyłem-do-aparatu-na-materacu-widok-na-dżunglę" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Wróciliśmy więc do domku na śniadanie i na dalsze tyrolkowe szaleństwa. Koło południa musieliśmy stawić się w wiosce, na transport z powrotem do Huay Xia.</p>
<p>Jeszcze tylko słowo, o tym jak się spało.</p>
<p>Domek jest zadaszony, ale nie ma ścian, tylko balustrady. Jest zupełnie otwarty na dżunglę. W nocy po domku grasują gryzonie, np. szczury; chodzą całkiem duże pająki i oczywiście latają różne owady (choć w porze suchej, nie było praktycznie komarów). Dlatego śpi się na materacach pod dużymi moskitierami.</p>
<p>Uważam, że spało się bardzo wygodnie, ale odgłosy dżungli były głośne. Dla mnie były jak płyta z uspokajającymi dźwiękami natury, przyjemne. Może za wyjątkiem tych gryzoni buszujących po domku (żadnego nie widziałam, nawet jak wstałam w nocy, ale na pewno je słyszałam).</p>
<p>Podsumowując, całe 3 dni, były dla mnie niesamowite i minęły zdecydowanie za szybko. <strong>Najchętniej przeprowadziłabym się do domku numer 4 na stałe.</strong></p>
<h2 id="heading-informacje-praktyczne">Informacje praktyczne</h2>
<p>Przed rezerwacją wycieczki z The Gibbon Experience, zapoznajcie się z informacjami na ich stronie, szczególnie poszczególnymi pakietami oraz często zadawanymi pytaniami - <a target="_blank" href="https://www.gibbonexperience.org/frequently-asked-questions/">The Gibbon Experience FAQ</a>.</p>
<p>Nie zapomnijcie, że aby uczestniczyć w wycieczce musimy zmieścić się w widełkach wiekowych i wagowych. Przyda się też dobra kondycja, szczególnie, na krótszych wypadach, gdzie jest więcej stromych odcinków do przejścia.</p>
<p>Jak dla mnie wszystko było świetnie zorganizowane i wygód mi nie brakowało, ale trzeba pamiętać, że idziemy do dżungli. <strong>The Gibbon Experience nie jest dla każdego.</strong> Owady, brak prądu, względny brak prywatności, wysiłek fizyczny, jeśli takie rzeczy wam przeszkadzają, w Laosie jest pełno innych atrakcji do wypróbowania.</p>
<p>Słowo o gibbonach (i innych zwierzętach w parku): <strong>nie ma gwarancji, że zobaczycie jakiekolwiek zwierzę</strong>. Owadów i pająków pewnie nie da się całkowicie ominąć, ale z ssakami to już inna bajka.</p>
<p>Zwierzęta nie są tu trzymane w zagrodach ani dokarmiane i jeśli uda nam się je zobaczyć w ich naturalnym środowisku, to tym większa będzie to frajda.</p>
<h3 id="heading-bezpieczenstwo-i-przewodnicy">Bezpieczeństwo i przewodnicy</h3>
<p>Przez cały wyjazd czułam, że jestem w dobrych rękach.</p>
<p>Cała operacja jest bardzo profesjonalnie zorganizowana, sprzęt i instalacje w parku są dobrze utrzymane. Na każdą grupę przypada 2 przewodników, zazwyczaj jedna osoba zna angielski trochę lepiej, a druga jest pomocnikiem.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711898847788/422e0a08-f424-49d4-84c4-5e61b071ad9f.jpeg" alt="przewodnik-kuca-i-prezentuje-rośliny-występujące-w-dżungli" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Przewodnicy, którzy są z nami prawie cały czas uważają, żeby przy szaleństwach na zip-line, każdy miał na sobie poprawnie założoną uprząż, kask ochronny i rękawiczki. Łatwo zapomnieć o szczegółach, kiedy człowiek świetnie się bawi!</p>
<p>Godząc się na uczestnictwo w wycieczce, zrzekamy się pociągania organizatora do odpowiedzialności, <strong>musimy podpisać odpowiednie dokumenty, świadczące o tym, że rozumiemy ryzyko jakie niesie ze sobą uczestnictwo w atrakcji</strong>.</p>
<p>W parku rzadko zdarzają się wypadki, i przez cały czas działania parku była jedna ofiara śmiertelna. Więcej o tragicznym wypadku przeczytacie w <a target="_blank" href="https://www.gibbonexperience.org/accident-report/">oficjalnym raporcie</a>.</p>
<h3 id="heading-jak-dotrzec-do-huay-xai">Jak dotrzeć do Huay Xai?</h3>
<p>Biuro projektu The Gibbon Experience znajduje się w leżącym nad Mekongiem miasteczku Huay Xai (Houayxay).</p>
<p>Właśnie tutaj musimy stawić się na orientację i stąd startują samochody do parku Nam Kan. Jest to miasteczko na granicy Laosu i Tajlandii, wielu podróżnych startuje stąd w dwudniowy spływ Mekongiem do Luang Prabang.</p>
<p><strong>Do Huay Xai powinniśmy dotrzeć co najmniej na dzień przed planowaną wycieczką.</strong> Mamy kilka opcji, aby dotrzeć do miasteczka:</p>
<ul>
<li><p><strong>z Tajlandii (z zagranicy)</strong> - samolotem, minivanem z Chaing Rai, lub Chiang Mai.<br />  Przy przekraczaniu granicy potrzebna będzie <strong>odpowiednia wiza</strong>, można wyrobić też 'visa on arrival'.</p>
</li>
<li><p><strong>z Luang Prabang</strong>, <strong>Vang Vieng i Vientiane</strong> - można najpierw dotrzeć pociągiem (do Nateuy) i przesiąść się na minivan do Huay Xia</p>
</li>
<li><p><strong>z Luang Prabang i Vientiane</strong> - samolotem</p>
</li>
<li><p><strong>z Luang Prabang</strong> - szybką, lub wolną łodzią (slow boat, fast boat) 1-2 dni</p>
</li>
</ul>
<p>Przejście graniczne Laos-Tajlandia otwarte jest w godzinach 8-20.</p>
<p>Jeśli chcecie wyjechać do Tajlandii jeszcze tego samego dnia, po zakończeniu waszej przygody w parku, zazwyczaj będzie to możliwe (nie wiem, jak jest podczas pory deszczowej, kiedy transport z parku do biura może zająć więcej czasu).</p>
<h3 id="heading-zakwaterowanie-w-huay-xia">Zakwaterowanie w Huay Xia</h3>
<p>W Huay Xai łatwo jest znaleźć tanie zakwaterowanie, najlepiej zabookować hotel/hostel w pobliżu biura The Gibbon Experience.</p>
<p>Z mojej strony mogę polecić Thadan Guesthouse, który znajduje się na przeciwko schodów do lokalnej świątyni. Rano z okien hotelu (od strony ulicy), możemy obserwować tzw. alms giving, czyli rytuał Sai Bat. W o wiele bardziej autentycznym wydaniu, niż ten w Luang Prabang (gdzie turyści zdominowali tradycję).</p>
<p>Większego bagażu nie musicie zostawiać w hotelu, w biurze projektu jest przechowalnia.</p>
<h3 id="heading-jak-sie-spakowac-co-zabrac">Jak się spakować, co zabrać?</h3>
<p>Oto lista rzeczy, które spakowałam do mojego plecaka na Classic Tour:</p>
<ul>
<li><p>szybkoschnące koszulki x2 + jedna do spania</p>
</li>
<li><p>lekka bluza z długim rękawem</p>
</li>
<li><p>spodnie trekkingowe, getry</p>
</li>
<li><p>bielizna, skarpetki</p>
</li>
<li><p>zatyczki do uszu</p>
</li>
<li><p>2 litry wody (camelbak) + jedna butelka 500ml</p>
</li>
<li><p>latarka czołówka</p>
</li>
<li><p>buff (opaska materiałowa)</p>
</li>
<li><p>szczoteczka i pasta do zębów, trochę papieru toaletowego, krem z filtrem</p>
</li>
<li><p>plastikowy woreczek z plastrami, lekiem przeciwbólowym i środkiem odkażającym</p>
</li>
</ul>
<p><strong>Nie musimy zabierać ze sobą ręczników, śpiworów ani środków myjących - wszystko jest na miejscu.</strong> W domkach, pod prysznicem można używać tylko przygotowanych dla nas kosmetyków (organicznych).</p>
<p>Ważne jest aby założyć <strong>odpowiednie obuwie</strong>, ja miałam na sobie buty trekkingowe, ale w porze suchej dobre adidasy też się sprawdzą. W domkach chodzi się na boso.</p>
<p><strong>Oprócz rzeczy koniecznych zabrałam również:</strong> telefon, GoPro, Insta360, powerbank (w domkach jest tylko słabe nocne oświetlenie, nie ma możliwości naładowania urządzeń), drona (można latać po uprzednim uzgodnieniem lotu z przewodnikiem), lornetkę do obserwacji ptaków i innych zwierząt.</p>
<p>Nie brałam żadnego jedzenia, najpewniej jako pierwsze dostałyby się do niego mrówki, lub szczury. Z resztą posiłki podczas wyjazdu były bardzo smaczne i było ich pod dostatkiem. Ale jeśli macie ochotę, <strong>można zabrać ze sobą przekąski</strong> i przechowywać je w specjalnych pudełkach, które znajdziecie w każdym domku na drzewie.</p>
<p>Pamiętajcie, wszystko niesiecie sami. Plecak powinien być mały, bo często jeździ się na tyrolkach mając go na plecach.</p>
<p>Przydały ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong>.</a></p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Podróż transgraniczną koleją Chiny-Laos]]></title><description><![CDATA[Wraz z ukończeniem odcinka kolejowego Boten-Wientian w Laosie, przynajmniej w teorii, możliwy jest przejazd z Portugalii do Singapuru, całkowicie pociągiem!
Za wyjątkiem, małego odcinka w Tajlandii, ale i nad tym toczone są już prace.
Wcześniej w tym...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/podroz-transgraniczna-koleja-chiny-laos</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/podroz-transgraniczna-koleja-chiny-laos</guid><category><![CDATA[laos]]></category><category><![CDATA[chiny]]></category><category><![CDATA[podróże]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Fri, 29 Mar 2024 10:50:42 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711706335484/2e73f754-ea65-4d73-8f16-285d131750bc.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Wraz z ukończeniem odcinka kolejowego <strong>Boten-Wientian w Laosie</strong>, przynajmniej w teorii, możliwy jest przejazd z Portugalii do Singapuru, całkowicie pociągiem!</p>
<p>Za wyjątkiem, małego odcinka w Tajlandii, ale i nad tym toczone są już prace.</p>
<p>Wcześniej w tym roku, postanowiłam przejechać się na dłuższym, transgranicznym <strong>odcinku kolei z miasta Kunming w Chinach, do Luang Prabang w Laosie.</strong></p>
<p>Oto czego się dowiedziałam.</p>
<h3 id="heading-informacje-o-kolei">Informacje o kolei</h3>
<p>Transgraniczna linia kolejowa Chiny-Laos, zwana również Kunming-Wientian, a na odcinku laotańskim Boten-Wientian została oficjalnie uruchomiona 3 grudnia 2021.</p>
<p>Natomiast transgraniczne przewozy pasażerskie są możliwe od kwietnia 2023 roku.</p>
<p><strong>Kolej ta to pierwsza szybka kolej w Laosie</strong> (160 km/h), można by nawet powiedzieć, że to pierwsza kolej w tym kraju, bo wcześniej istniało tylko paręnaście kilometrów torów.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711706458021/66c55e1a-0737-46c7-bd0f-d937855aa739.jpeg" alt="lokolotywa-pociągu-LCR-Laos-China-Railway-na-stacji" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Kolej <strong>powstała w ramach większej Inicjatywy Pasa i Szlaku, czyli Belt and Road Initiative</strong>, tzw. nowego jedwabnego szlaku. Łączy stolicę Laosu, miasto Wientian z przejściem granicznym Boten-Mohan i dalej na odcinku chińskim z miastami Yuxi oraz Kunming.</p>
<p><strong>Sfinansowana została przez rządy Chin i Laosu, przy czym 70% kosztów pokryły Chiny, łączny koszt budowy wyniósł ok. 6 miliardów dolarów.</strong></p>
<p>Do budowy przedsięwzięcia zakontraktowana została spółka China Railway Group. Budowa rozpoczęła się w grudniu 2016 roku, więc myślę, że tempo mieli niezłe, 5 lat i ponad 400 kilometrów torów w samym Laosie.</p>
<p>Ponieważ Laos jest w dużej mierze krajem górzystym i wyżynnym, konstrukcja kolei była niełatwym zadaniem. <strong>Na całej trasie o długości ponad 1000 kilometrów, między Kunming a Wientian zbudowano aż 167 mostów i 75 tuneli.</strong> Liczyłam na więcej widoków, ale prawie połowę trasy pokonuje się właśnie w tunelach!</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711706573954/07fae6bc-dc21-4031-9794-c99dff23f0d5.jpeg" alt="góry-pokryte-zielenią-gospodarstwo-laotańskie-przy-stawie" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Istotnym utrudnieniem podczas budowy było również <strong>usuwanie bomb zrzuconych na Laos przez USA w czasie wojny wietnamskiej.</strong> Na przełomie lat 60-tych i 70-tych Amerykanie zrzucili na ten kraj ponad 270 milionów bomb kasetowych. Wciąż trwa odszukiwanie i rozbrajanie niewybuchów. Więcej na ten temat możecie się dowiedzieć odwiedzając <strong>UXO Visitor's Centre</strong> np. w Luang Prabang, czyli niewielką wystawę poświęconą historii bomb zrzuconych na Laos i konsekwencjom jakie ma to do dziś.</p>
<h2 id="heading-zmiany-i-obawy">Zmiany i obawy</h2>
<p>Ukończenie kolei to znacząca zmiana dla mieszkańców Laosu i dla podróżników zwiedzających ten kraj.</p>
<p><strong>Dla przykładu podróż ze stolicy Wientian do popularnego wśród turystów Luang Prabang została skrócona z 8 do 2 godzin.</strong> Nie wspominając już o komforcie jazdy.</p>
<p>Przebyłam tę podróż parę lat temu i różnica jest ogromna, teraz spokojnie suniemy po szynach, a jeszcze parę lat temu, naprawdę trzeba było się natrudzić i porządnie zmęczyć siedząc w gorącym, rozklekotanym autobusie, jadącym dziurawą drogą.</p>
<p>Podróżnicy na pewno doceniają zmianę, ale jest ona największa dla lokalnej ludności, teraz dużo szybciej i swobodniej mogą się poruszać po własnym kraju.</p>
<p>Prawie za każdym razem, kiedy miałam okazję porozmawiać z lokalsami, pytałam ich o kolej. Byłam ciekawa ich opinii.</p>
<p><strong>Większość zgadza się, że kolej to duże ułatwienie i udogodnienie. Bilety nie są drogie, wychodzą nawet taniej, niż przejazd minivanem, czy autobusem na podobnych trasach.</strong> Łatwiej jest odwiedzić rodzinę, łatwiej dotrzeć do większego miasta, kiedy np. potrzebujemy lekarza. Przyjeżdża więcej turystów. Usprawniony został także transport dóbr. Daje to duży potencjał do rozwoju, wewnątrzkrajowej i międzynarodowej wymiany towarowej, importu i eksportu.</p>
<p>Ale...pojawiają się też obawy. <strong>Jak Laos poradzi sobie ze spłatą ogromnego długu, zaciągniętego u silnego sąsiada (Chin)?</strong> Jedni przejmowali się tym bardziej, inni mniej, czas pokaże, jakie będą długofalowe efekty tego międzynarodowego projektu.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711706932166/c719d494-95c6-4deb-82a8-3637eed6da04.jpeg" alt="pasażerowie-rozsiadają-się-w-wagonie-kolejowym-duzo-bagażu-na-półkach" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>W przyszłości trasa Kunming-Wientian połączy się z linią kolejową do Bangkoku. Ale jak wspomniałam we wstępie w zasadzie już teraz, i tylko z jedną małą przerwą, pasażerowie mogą dojechać pociągiem z Portugalii do Singapuru.</p>
<p>Głównym problemem jest różny rozstaw szyn, Chiny i Laos korzystają z rozstawu standardowego (linia normalnotorowa), gdzie rozstaw wynosi 1435mm, natomiast w Tajlandii używany jest rozstaw tzw. metrowy (1000mm). W Tajlandii trwają już projekty nad budową szybkiej kolei i ze standardowym rozstawem szyn.</p>
<p>Taki przejazd, to by dopiero była przygoda! <a target="_blank" href="https://en.wikivoyage.org/wiki/Portugal_to_Singapore_by_train">18755 kilometrów pociągiem, najdłuższa możliwa do przebycia trasa kolejowa!</a> Oczywiście, pomijając kwestię torów, obecnie nie jest ona możliwa do przebycia, ze względu na wojnę w Ukrainie.</p>
<h2 id="heading-kolej-chiny-laos-praktyczne-wskazowki">Kolej Chiny-Laos praktyczne wskazówki</h2>
<h3 id="heading-jak-kupic-bilet-na-pociag-w-chinach">Jak kupić bilet na pociąg w Chinach?</h3>
<p>Będąc w Chinach można kupić bilet w okienku na stacji kolejowej, lub przez internet. <strong>Zrobisz to przez aplikację 铁路12306 lub na stronie</strong><a target="_blank" href="https://www.12306.cn/en/register.html"><strong>Chińskich Kolei</strong></a><strong>(najpierw trzeba się zarejestrować podając numer paszportu i inne dane).</strong></p>
<p><strong>Bilety są dostępne w sprzedaży na 15 dni przed planowanym odjazdem.</strong></p>
<p>Wpisując nazwę stacji w Laosie, podaj chińską nazwę, inaczej nie pojawi się w wynikach. Na przykład, zamiast wpisywać Luang Prabang, trzeba wpisać Langbolabang:</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711692179748/09f05954-ef1f-4ade-bd75-4ee214dc5e66.png" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>W razie trudności z rejestracją na 12306, można też skorzystać z oferty na <a target="_blank" href="https://12go.asia/en">12Go.com</a> lub <a target="_blank" href="https://www.trip.com/trains/china/">trip.com</a> (lub innych pośredników sprzedających chińskie bilety kolejowe).</p>
<p><a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/jak-odczytac-chinski-bilet-kolejowy-szybko-i-bez-pudla">Jak odczytać chiński bilet kolejowy</a>, dowiesz się z dedykowanego artykułu, chociaż krąży coraz mniej biletów fizycznych. Obecnie zazwyczaj wystarczy bilet elektroniczny (w telefonie), który łatwiej jest przetłumaczyć w razie potrzeby. <strong>Jednak w przypadku kolei Kunming-Wientian, przed odjazdem trzeba odebrać fizyczny bilet w okienku na stacji (kupić można online, ale bilet trzeba wymienić na papierowy).</strong></p>
<p>Na temat aplikacji przydatnych podczas podróży po Chinach przeczytasz w artykule: <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/podroz-po-chinach-8-aplikacji-ktore-ulatwia-ci-zycie?source=more_series_bottom_blogs">Podróż po Chinach - 8 aplikacji, które ułatwią Ci życie</a>.</p>
<h4 id="heading-wiza-do-laosu">Wiza do Laosu</h4>
<p>Jeśli jedziesz z Chin do Laosu, będzie ci również potrzebna wiza. Wizę sprawdzają konduktorzy dopiero w pociągu, oraz urzędnicy już na granicy, powinna być:</p>
<ul>
<li><p>wklejona w twoim paszporcie</p>
</li>
<li><p>albo, w przypadku <a target="_blank" href="https://www.laoevisa.gov.la/index">e-wizy</a>, koniecznie <strong>wydrukowana</strong></p>
</li>
</ul>
<p>W pociągu, lub już na granicy będzie trzeba wypełnić również tzw. arrival card. <strong>Dlatego warto mieć ze sobą swój własny długopis.</strong></p>
<h3 id="heading-jak-kupic-bilet-na-pociag-w-laosie">Jak kupić bilet na pociąg w Laosie?</h3>
<p>W Laosie bilety kolejowe sprzedaje wielu pośredników.</p>
<p>Różne biura podróży, czy nawet hostel/hotel za niewielką prowizją, pomogą nam przy zakupie. Można kupić bilety również w okienku na stacji kolejowej, ale te często umiejscowione są poza miastem. Ostatecznie dojazd taksówką z miasta na stację i z powrotem, pewnie wyniesie nas więcej niż prowizja pośrednika (ale uważajcie na nieuczciwych pośredników, szczególnie online, którzy żądają nadzwyczajnie wysokich prowizji!). <strong>Bilety kupimy najwcześniej na 3 dni przed planowanym odjazdem.</strong></p>
<p>Aktualny rozkład jazdy i dostępność miejsc podawane są na oficjalnej stronie <a target="_blank" href="https://www.facebook.com/LaosChinaRailway">Laos-China Railway LCR na Facebooku.</a></p>
<p>Niektóre miasta (Wientiane, Luang Prabang), mają także oficjalne okienka biletowe w centrum miasta, ale tam też pobierana jest prowizja, i jak na razie nieprzyjmowane są płatności w gotówce, a z kart ważna będzie tylko UnionPay, co dla większości Polaków będzie mało przydatne. Chyba, że akurat jesteś posiadaczem takiej karty.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711707983802/5c6554a2-4b6d-4ae0-af78-a9e930fcd46e.jpeg" alt="pociąg-stoi-na-stacji-widok-na-wagon-z-boku" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><strong>Jeśli chcemy kupić bilet online samodzielnie i bez prowizji, będzie nam potrzebny lokalny numer telefonu</strong> i aplikacja <a target="_blank" href="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.cars.laosticket&amp;hl=en&amp;gl=US">LCR Ticket</a>. Mimo, że miałam laotański numer telefonu, aplikacja nie działała...ostatecznie udało mi się kupić bilety na krajowy pociąg w Laosie (na trasie Luang Prabang - Na Teuy), w chińskiej aplikacji 12306, także to może być opcja dla niektórych z was.</p>
<p>Łatwym rozwiązaniem jest też zakup online przez <a target="_blank" href="https://12go.asia/en">12Go.com</a>.</p>
<p>Bilet możemy kupić oczywiście na dowolny odcinek podróży, nie musimy zaraz pokonywać całej trasy. <strong>Są pociągi transgraniczne, oraz te, które kursują jedynie po stronie laotańskiej (krajowe). Krajowe są osobowe (wolniejsze) i pośpieszne.</strong></p>
<h4 id="heading-wiza-do-chin">Wiza do Chin</h4>
<p>Jeśli jedziesz pociągiem z Laosu do Chin, będzie ci potrzebna wiza, o którą ubiegać się należy dużo wcześniej i w odpowiedniej placówce. W Polsce będzie to <a target="_blank" href="http://pl.china-embassy.gov.cn/pol/lqfw/201810/t20181023_2218381.htm">Chińskie Centrum Wizowe w Warszawie</a>.</p>
<p>W pociągu, lub na granicy będzie trzeba wypełnić również tzw. arrival card. <strong>Dlatego warto mieć ze sobą swój własny długopis.</strong></p>
<h2 id="heading-moja-podroz-z-chin-do-laosu-pociagiem">Moja podróż z Chin do Laosu pociągiem</h2>
<p>Już odkąd trasa została otwarta dla pasażerów, bilety wyprzedawały się dość szybko, ale pociąg rozpromowali także chińscy influencerzy, teraz każdy chce się przejechać pociągiem do Laosu.</p>
<p>Chciałam i ja, bo bardzo lubię podróże pociągami!</p>
<p>Nasza podróż rozpoczęła się w Yunnanie, w stolicy prowincji - mieście Kunming. <strong>Pociąg D87 do Laosu odjeżdża codziennie ze stacji Kunming Południe o godzinie 8:08.</strong></p>
<p>Nagranie z przejazdu koleją laotańską:</p>
<div class="embed-wrapper"><div class="embed-loading"><div class="loadingRow"></div><div class="loadingRow"></div></div><a class="embed-card" href="https://www.youtube.com/watch?v=8kFw4JhwEok&amp;">https://www.youtube.com/watch?v=8kFw4JhwEok&amp;</a></div>
<p> </p>
<p>Aby dostać się na stację czy dalej na peron trzeba mieć bilet i dokument tożsamości. Nie jest tak jak w Polsce, że ktoś nas może odprowadzić do pociągu i np. pomóc z bagażem. Bardziej to przypomina odprawę na lotnisku, i tak jest na wszystkich stacjach kolejowych w całych Chinach, niezależnie od tego, czy przemieszczamy się wewnątrz kraju, czy jak w naszym przypadku pociąg przekracza granicę.</p>
<p>Nasz wagon był wypełniony w większości zorganizowanymi grupami turystów, było niewielu turystów indywidualnych.</p>
<p>Pociąg odjechał zgodnie z czasem, a podróż do Luang Prabang trwała ok. 7,5h. Z czego ok. 1,5h spędziliśmy na przejściu granicznym.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711707866619/e3fd0cfe-a6bc-49fc-a31c-a7f729acec52.jpeg" alt="kobieta-wygląda-przez-okno-pociągu" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Trasa była generalnie przyjemna, pociąg dwa razy przekracza majestatyczny Mekong. Choć myślałam, że większość czasu spędzę podziwiając górskie krajobrazy południowych Chin i północnego Laosu, a tu niespodzianka - sporo jedzie się w ciemnych tunelach i niczego nie widać za oknem. Ale udało mi się podpatrzeć plantacje herbaty w rejonie Xishuangbanna oraz małe wioski z polami ryżowymi w Laosie.</p>
<p>Uważam tylko, że kontrola graniczna mogłaby być lepiej zorganizowana. Na przejściu po stronie chińskiej, w Mohan, trzeba wysiąść z pociągu (zabierając wszystkie swoje rzeczy), przejść przez chińską kontrolę graniczną. Następnie wsiada się znów do pociągu, jedzie 20 minut i powtarza cały proces po stronie laotańskiej...</p>
<p>Szkoda, że nie jest tak, jak na granicy między Gruzją i Azerbejdżanem, że to kontrolerzy wsiadają do pociągu i przeprowadzają kontrolę przedział po przedziale... Ale może w przyszłości coś się w tym temacie zmieni?</p>
<h3 id="heading-jak-wygladaja-pociagi">Jak wyglądają pociągi?</h3>
<p>Na trasie między krajami i wewnątrz Laosu kursują różne typy pociągów. Ja jechałam tym transgranicznym, a przy innej okazji również osobowym (wolnym) pociągiem krajowym. Oba były czyste, nowoczesne, klimatyzowane z dość wygodnymi siedzeniami, możliwością naładowania urządzeń - telefonu czy laptopa (<a target="_blank" href="https://skross.com.pl/lista-krajow-rodzaje-gniazdek-jaki-adapter-wybrac/">może być wam potrzebna przejściówka/adapter</a>).</p>
<p>Żadnych rozlatujących się wagonów ani podartych tapicerek.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711707460054/b4d31e77-191b-41a1-83fc-fa199f05963d.jpeg" alt="gniazdka-pod-siedzeniem-w-wagonie-pociągowym" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Wagony wyposażone są w toalety (zachodnie i kucane). W toaletach jest papier, jest mydło, można umyć ręce. Wszystkie podstawy są jak należy, nie ma się do czego przyczepić.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711707716832/a4ec9a6d-708b-48d5-8341-1fa305598129.jpeg" alt="umywalka-w-pociagu-wtyczki-mydło-w-płynie-ozdoba" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Jest też wagon jadalny, sprzedawane są w nim przekąski i posiłki na ciepło (zestaw mięso, warzywa, ryż lub kluski). W końcach wagonów znajdziemy też dyspenser gorącej wody.</p>
<p>Jedyne na co można by zwrócić uwagę, to to, że nie ma wystarczająco dużo miejsca na bagaże. Wielu podróżnych ma ze sobą duże walizki i kiedy górna półka zostanie zapełniona, nie ma gdzie wcisnąć pozostałych...</p>
<p>Może dlatego, w pociągach krajowych w Laosie zaczęto wprowadzać ograniczenia co do ilości bagażu. Choć ja akurat nie spotkałam się z żadną kontrolą.</p>
<h3 id="heading-jak-wygladaja-stacje-kolejowe-w-laosie">Jak wyglądają stacje kolejowe w Laosie?</h3>
<p>W zasadzie wszystko jest zbudowane i zorganizowane na modłę chińską (w końcu Chiny tę kolej budowały).</p>
<p>Stacje są duże, przestronne, może aż za duże jak na potrzeby małego Laosu? Jest osobna część, gdzie kupimy bilety i osobna, duża poczekalnia, do której dostaniemy się po przejściu kontroli dokumentu tożsamości i posiadania biletu, i oczywiście po zeskanowaniu bagażu pod kątem niebezpiecznych przedmiotów.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1711707790957/c4d9d7be-4921-41ce-8ea6-0b9dfdaf0400.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Wszelkie napisy i oznaczenia na stacjach są w języku laotańskim, chińskim i angielskim.</p>
<p>Nie obyłoby się również bez dyspensera wody, zimnej i gorącej. Podobnie jak w pociągach, tak i na stacjach za darmo napełnimy sobie butelkę, czy termos gorącą wodą. Możemy dzięki temu przygotować sobie np. zupkę instant.</p>
<p>W poczekalniach jest dużo siedzeń i zazwyczaj parę sklepików z przekąskami i napojami.</p>
<p>W Laosie nie dziwi, ale może stanowić ciekawostkę priorytetowe przejście dla mnichów buddyjskich. Mnisi przechodzą w pierwszej kolejności, <strong>powinno się ich przepuścić w kolejce</strong> do np. kontroli biletów, czy wejścia na peron.</p>
<p>Z chęcią będę korzystała z kolei Chiny-Laos podczas przyszłych podróży.</p>
<p>Przydały ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong>.</a></p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div><p> </p>
<p><a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature">Źródła:</a></p>
<p><a target="_blank" href="https://en.wikivoyage.org/wiki/Portugal_to_Singapore_by_train">Portugal to Singapore by train – Travel guide at Wikivoyage</a></p>
<p><a target="_blank" href="https://hobomaps.com/index.html">Hobo Maps</a> page</p>
]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Logseq - nowoczesne narzędzie do notowania]]></title><description><![CDATA[Jakich cech wymagalibyście od dobrej aplikacji do notowania?
Pewnie żeby była łatwa i szybka w obsłudze, dostępna na różnych urządzeniach (miała wersję mobilną), bezwiednie synchronizowała notatki, żeby można było dodawać i otwierać w niej różne typy...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/logseq-nowoczesne-narzedzie-do-notowania</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/logseq-nowoczesne-narzedzie-do-notowania</guid><category><![CDATA[Logseq]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Wed, 10 Jan 2024 03:45:36 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/stock/unsplash/1_CMoFsPfso/upload/e95c1ef94f37d2a801a5afa3f018498f.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Jakich cech wymagalibyście od dobrej aplikacji do notowania?</p>
<p>Pewnie żeby była łatwa i szybka w obsłudze, dostępna na różnych urządzeniach (miała wersję mobilną), bezwiednie synchronizowała notatki, żeby można było dodawać i otwierać w niej różne typy plików (PDF, video, zdjęcia)...</p>
<p>Ok, ze wszystkim mogę się zgodzić. Dziś prawie wszystkie popularne aplikacje notatkowe (np. Evernote, OneNote, Notion...), lepiej lub gorzej spełniają te wymagania.</p>
<p>Ale mam wrażenie, że <strong>problemy z robieniem użytecznych notatek pozostają</strong>. Ludzie nadal szukają alternatyw i kolejnej aplikacji-cud.</p>
<p><strong>Dlaczego?</strong></p>
<p>Bo zapisywanie notatek to tylko pierwszy krok! Przetworzenie ich a potem wykorzystanie, to kroki, których często brakuje w naszym notatkowym procesie. Albo nie są one odpowiednio zoptymalizowane.</p>
<p>Dlatego o ile uważam, że narzędzia i systemy o hierarchicznej strukturze notatek, opartej na folderach i plikach mają dobre zastosowania, to dla lepszego zarządzania wiedzą osobistą, <strong>dla ewolucji naszych myśli i pomysłów potrzebne jest nowocześniejsze podejście</strong>.</p>
<p>Potrzebne jest nam narzędzie, które nie tylko umożliwi łatwe wyłapywanie informacji (input), ale również ich łatwiejsze przetworzenie i wykorzystanie w przyszłości (lepszy output, look up).</p>
<p>Na dzień dzisiejszy, takim narzędziem jest dla mnie <strong>aplikacja Logseq</strong>.</p>
<h1 id="heading-jak-wybrac-aplikacje-do-notowania">Jak wybrać aplikację do notowania?</h1>
<p>Tiago Forte, autor książki "Building a Second Brain", wyróżnia 4 style robienia notatek:</p>
<ul>
<li><p><strong>architekt</strong> - architekci przywiązani są do hierarchii i odgórnego planowania, już na wstępie lubią jasno zdefiniowaną strukturę i organizację, bez zbędnych niespodzianek</p>
</li>
<li><p><strong>ogrodnik</strong> - ogrodnicy sieją swoje pomysły i pozwalają im rosnąć we wcześniej nieprzewidzianych kierunkach, ważne jest dla nich tworzenie połączeń między różnymi notatkami</p>
</li>
<li><p><strong>bibliotekarz</strong> - bibliotekarze systematycznie kolekcjonują najlepsze informacje z interesujących ich dziedzin</p>
</li>
<li><p><strong>student</strong> - studenci skupieni są na prostych rozwiązaniach, dających szybkie rezultaty przy konkretnych projektach, myślą krótkoterminowo</p>
</li>
</ul>
<p>Najpewniej robisz notatki w mieszance stylów. Ale warto pamiętać, że inne narzędzia, będą bardziej odpowiadały notatkowemu ogrodnikowi, a inne architektowi.</p>
<p>Na jaką aplikację do robienia notatek się ostatecznie zdecydujesz, będzie zależało od stylu w jakim robisz notatki i od projektu/projektów, nad którym akurat pracujesz. Miej na uwadze, <strong>że te dwie rzeczy nie zawsze idą w parze</strong>.</p>
<p>To, że ktoś (ja) mówi ci, że Logseq jest najlepszą aplikacją do robienia notatek, nie musi być prawdą w twoim wypadku.</p>
<h2 id="heading-dlaczego-wybralam-logseq">Dlaczego wybrałam Logseq?</h2>
<p>Jeśli jesteście w pełni zadowoleni ze swojego obecnego systemu notatek, to świetnie. Wasza lektura, może w tym miejscu dobiec końca.</p>
<p>Ale jeśli twoim dotychczasowym narzędziom do notowania czegoś brakuje, <strong>daj szansę Logseq</strong>.</p>
<p>Po pierwsze Logseq spełnia dwie najbardziej podstawowe cechy dobrej aplikacji do notowania: <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/jak-uzywac-logseq-poradnik-dla-poczatkujacych/#mcetoc_1fumd74npfg">łatwe wprowadzanie i wyprowadzanie (wyszukiwanie), notatek z systemu</a></p>
<p>Dużo łatwiejsze, i dające nowe możliwości na wypływanie informacji na powierzchnię, niż w przypadku hierarchicznych systemów opartych na folderach i plikach.</p>
<p>Po drugie wydaje mi się, że aplikacja Logseq odpowiada na potrzeby różnych stylów notatkowych. Według przytoczonej wcześniej klasyfikacji, ja sama jestem bardziej notatkowym ogrodnikiem i w mniejszym stopniu bibliotekarzem.</p>
<p>Z uwagi na zastosowanie grafowej bazy danych i założeń network thinking (myślenia sieciowego), Logseq spełnia moje oczekiwania co do dowolnego łączenia informacji ponad odgórnymi podziałami. A jednocześnie poprzez fakt bycia outliner'em, czy też opcję namespaces zaspakaja moją bardziej zorganizowaną stronę bibliotekarza.</p>
<p>Po trzecie, moim zdaniem dużo lepiej niż inne aplikacje pomaga nam w przetwarzaniu informacji/notatek i pozwala na ewolucję naszych pomysłów. To z uwagi na inną organizację i fakt, że najmniejszą jednostką informacji w Logseq jest blok, a nie plik.</p>
<p>Będziecie mieć rację, jeśli zauważycie, że istnieją inne aplikacje, o podobnej strukturze danych, w których najmniejszą jednostką informacji jest blok, np. RoamResearch (którym mocno inspirowany jest Logseq), RemNote, po części Notion.</p>
<p>Ale Logseq ma według mnie również dodatkowe zalety: jest to <strong>program darmowy</strong> i <strong>open source</strong>, <strong>stawia na prywatność</strong> - dane, które trzymasz w Logseq przechowywane są na twoim dysku. Aplikacja szybko i prężnie się rozwija, a zespół ją tworzący chętnie odpowiada na potrzeby użytkowników.</p>
<p>Tym samym, mój wybór padł właśnie na Logseq. I po początkowych problemach, dylematach i konieczności częściowego odzwyczajenia się od typowo hierarchicznego notowania, sądzę, że Logseq zostanie ze mną na lata.</p>
<h1 id="heading-poznaj-logseq">Poznaj Logseq</h1>
<p>Ponieważ korzystam z aplikacji Logseq już od dłuższego czasu, dla wszystkich z was, którzy chcą wypróbować tą aplikację i poznać jej podstawowe możliwości, przygotowałam mini-serię nagrań na YouTube:</p>
<div class="embed-wrapper"><div class="embed-loading"><div class="loadingRow"></div><div class="loadingRow"></div></div><a class="embed-card" href="https://www.youtube.com/watch?v=fwclCbB6xgg&amp;list=PLgSrZjHmS9hvAQY3tMikJ-g1KIFnSa216">https://www.youtube.com/watch?v=fwclCbB6xgg&amp;list=PLgSrZjHmS9hvAQY3tMikJ-g1KIFnSa216</a></div>
<p> </p>
<p>Na blogu pojawiać się będą również kolejne wpisy na temat Logseq oraz innych notatkowych rozwiązań.</p>
<p>Na koniec dodam, że narzędzie takie jak Logseq (lub każde inne), to tylko jeden element skutecznego notowania. Aby, nasze notatki były przydatne, potrzebne są również procesy - czyli to w jaki sposób korzystamy z dostępnych nam narzędzi i opcji. A te z kolei będą opierały się na odpowiedzi, na nieskomplikowane, ale czasami trudne pytanie: <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/dlaczego-robic-notatki-o-notowaniu-i-aplikacji-obsidian/">w jakim celu notujemy?</a></p>
<p>Na start, dobrze byłoby sobie na nie odpowiedzieć.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Robienie notatek z plików PDF w Logseq]]></title><description><![CDATA[Jeśli czytacie dużo materiałów, np. raportów, art. naukowych czy innych publikacji w formacie PDF, to aplikacja Logseq może okazać się dla was idealnym rozwiązaniem.
Szczególnie jeśli na podstawie tych materiałów musicie napisać sprawozdanie, czy zro...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/robienie-notatek-z-plikow-pdf-w-logseq</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/robienie-notatek-z-plikow-pdf-w-logseq</guid><category><![CDATA[Logseq]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Wed, 10 Jan 2024 03:37:46 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/stock/unsplash/PbgY3ptgA4A/upload/6317324b756d52471a08e4378307c124.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli czytacie dużo materiałów, np. raportów, art. naukowych czy innych publikacji w formacie PDF, to aplikacja Logseq może okazać się dla was idealnym rozwiązaniem.</p>
<p>Szczególnie jeśli na podstawie tych materiałów musicie napisać sprawozdanie, czy zrobić przegląd literatury (np. do pracy licencjackiej czy magisterskiej), <strong>program Logseq pomoże wam nie tylko w zrobieniu adnotacji, ale również w połączeniu materiałów z różnych źródeł w jedną całość</strong>.</p>
<p>Przyjrzyjmy się więc możliwościom Logseq pod kątem pracy z plikami typu PDF, tak powszechnymi w pracy z wiedzą.</p>
<h2 id="heading-dlaczego-wybrac-logseq-jako-narzedzie-do-pracy-z-pdf">Dlaczego wybrać Logseq, jako narzędzie do pracy z PDF?</h2>
<p>Przede wszystkim przeglądanie PDF w Logseq jest naprawdę <strong>nieskomplikowane</strong>.</p>
<p>Minimalistyczne podejście do liczby opcji, pozwala nam <strong>skupić się na samym tekście</strong>, zawartości pliku, zamiast na funkcjach narzędzia, jak ma to miejsce, w przypadku rozbudowanych aplikacji, dedykowanych do pracy z plikami PDF. Jednak jeśli zależy nam na modyfikacji, tworzeniu, dzieleniu PDFów to Logseq się nam do tego nie przyda.</p>
<p>Jeśli jednak, zależy nam wyłuskiwaniu użytecznych informacji z naszych plików, to Logseq potrafi więcej, niż tylko wyświetlać pliki PDF.</p>
<p>Aplikacja ta umożliwi nie tylko odczytanie PDF, ale również <strong>zaznaczenie fragmentów tekstu lub obszaru pliku</strong>, np. wykresu, diagramu, czy zdjęcia (co przyda się zwłaszcza w przypadku zeskanowanych dokumentów).</p>
<p>Ponieważ Logseq jest w pierwszej kolejności narzędziem do robienia notatek, od razu w tym samym programie, możemy dodawać nasze własne komentarze, uwagi i notatki na temat materiału, który czytamy.</p>
<p>Może nie wydaje się to rewolucyjne, (wiele programów pozwala na oznaczanie tekstu i dodawanie komentarzy), jednak działanie Logseq (nieliniowy outliner), sprawia, że <strong>zrobione przez nas notatki, będą lepiej przygotowane do dalszego wykorzystania</strong>.</p>
<p>Dodatkowo, ponieważ <strong>zarówno plik źródłowy, jak i notatki są w jednym programie</strong>, nie musimy martwić się o ich przesyłanie między aplikacjami, czy urządzeniami.</p>
<p>Tym samym upraszczamy nasz workflow i oszczędzamy czas.</p>
<p>Ponieważ, Logseq przechowuje pliki PDF w niezmienionej, oryginalnej formie (w folderze Assets), możemy używać Logseq też jako <strong>menadżera PDFów</strong>.</p>
<p>No to teraz pozostaje pytanie</p>
<h2 id="heading-jak-pracowac-z-pdf-w-logseq">Jak pracować z PDF w Logseq?</h2>
<p>Aby dodać PDF do Logseq, wystarczy przeciągnąć plik do okna programu, lub skorzystać z opcji 'Upload an asset', wywoływanej przez wpisanie ukośnika '/'.</p>
<p>Po dodaniu pliku, wystarczy na kliknąć na nazwę a zostanie on wyświetlony po lewej stronie okna Logseq.</p>
<p>Choć nie ma to znaczenia od strony technicznej, proponuję, abyście przed dodaniem pliku do Logseq zmienili jego nazwę na opisową (np. tytuł publikacji). W innym przypadku, możecie utrudnić sobie dotarcie do pliku w przyszłości.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1657341500823/Dan4E7yiK.png" alt="opcje-podgladu-pdf-logseq.png" /></p>
<p>Jak na razie w podglądzie PDF, dostępne są następujące funkcje:</p>
<ul>
<li><p>zmiana koloru tła podglądu</p>
</li>
<li><p>zoom in, zoom out (powiększanie, pomniejszanie)</p>
</li>
<li><p>zaznaczenie obszaru (area highlight)</p>
</li>
<li><p>zaznaczenie tekstu (text highlight)</p>
</li>
<li><p>outline (jeśli dokument PDF jest podzielony)</p>
</li>
<li><p>informacje o pliku</p>
</li>
<li><p>strona z zaznaczeniami z pliku - highlights page (tworzona automatycznie)</p>
</li>
<li><p>narzędzia do nawigacji</p>
</li>
</ul>
<p>Dużym minusem, jest <strong>brak search (wyszukiwania) wewnątrz pliku PDF</strong>. Jest jednak nadzieja, że taka opcja zostanie wkrótce dodana przez deweloperów.</p>
<p><strong>Kiedy zaczynamy zaznaczać fragmenty naszego pliku</strong>, Logseq automatycznie kopiuje numer referencyjny zaznaczania, który następnie możemy wkleić (ctrl + v, cmd+v), w dowolnym miejscu w naszym systemie notatek.</p>
<p>Ważne jest aby zrozumieć <strong>różnicę pomiędzy opcjami copy ref</strong> zaznaczenia (lub skopiowaniem obszaru) <strong>a opcją copy text</strong> zaznaczenia.</p>
<p>Skopiowanie numeru referencyjnego zaznaczenia a następnie wklejenie go w notatkach, spowoduje utworzenie połączenia (linku), pomiędzy plikiem źródłowym, a wklejonym fragmentem tekstu. Jeśli natomiast skorzystamy z opcji copy text, to skopiujemy sam tekst zakreślenia, bez utworzenia bezpośredniego połączenia z plikiem źródłowym.</p>
<p>Warto również wiedzieć, że robiąc zaznaczenia w Logseq nie modyfikujemy w żaden sposób oryginalnego pliku PDF. Jeśli taki plik otworzymy w innym programie, np. Adobe Acrobat, nasze zaznaczenie nie będą tam wcale widoczne.</p>
<p><strong>Oryginalny plik pozostaje niezmieniony.</strong></p>
<p>Najlepiej pokazać te wszystkie funkcje na przykładach, więc na kanale Połącz Myśli przygotowałam dla was nagranie o pracy z PDF w Logseq:</p>
<div class="embed-wrapper"><div class="embed-loading"><div class="loadingRow"></div><div class="loadingRow"></div></div><a class="embed-card" href="https://www.youtube.com/watch?v=oDq2OSad1Cg">https://www.youtube.com/watch?v=oDq2OSad1Cg</a></div>
<p> </p>
<h2 id="heading-praktyczne-notatki-z-pdf-i-tekstow-w-innych-formatach">Praktyczne notatki z PDF (i tekstów w innych formatach)</h2>
<p>Moje dalsze uwagi wybiegają już poza samą pracę z PDF, ale tyczą się pracy z tekstem ogólnie.</p>
<p>Wydaje mi się, że ważnym pytaniem, jest <strong>zaznaczać czy nie zaznaczać?</strong> Albo ile tekstu powinniśmy zaznaczać, aby miało to sens?</p>
<p>Moim zdaniem im mniej tym lepiej, ale na pewno będzie to zależało od tekstu, który czytamy. Najważniejsze, aby nie poddawać się pasywnemu zakreślaniu i tylko metodzie kopjuj-wklej.</p>
<p>Zanim zaczniecie czytać jakikolwiek materiał (z wyłączeniem zwyczajnego czytania dla przyjemności), zastanówcie się, na jakie pytanie szukacie odpowiedzi, jaki problem próbujecie rozwiązać. Czytając i zaznaczając fragmenty tekstu, <strong>cały czas miejcie te pytania i problemy na uwadze</strong>.</p>
<p>Zapisując notatki parafrazujcie, <strong>zapisujcie notatki własnymi słowami</strong>. <strong>Łączcie je z innymi</strong> w waszym systemie notatek (Logseq nadaje się do tego idealnie).</p>
<p>Szczególnie jeśli waszym celem jest nauczenie się materiału zawartego w pliku (artykule, książce, itp.) samo podkreślanie tekstu i jego kopiowanie, nie jest najlepszą metodą na przyswajanie materiału.</p>
<p>Przy robieniu użytecznych notatek z książek, artykułów, raportów przydatne będą te metody:</p>
<ul>
<li><p><a target="_blank" href="https://fortelabs.co/blog/progressive-summarization-a-practical-technique-for-designing-discoverable-notes/"><strong>Progressive Summarization</strong></a> - opracowana przez Tiago Forte, o ile metoda jest przydatna przy robieniu notatek z tekstów, uważam, że jest zbyt czasochłonna. Wykorzystałabym ją jedynie w wyjątkowych przypadkach, dla bardzo trudnych tekstów, albo w uproszczonej, skróconej wersji.</p>
</li>
<li><p><a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/jak-robic-notatki-jak-ekspert-o-ksiazce-how-to-take-smart-notes/"><strong>Zettelkasten</strong></a> - metoda oryginalnie stworzona przez Niklas'a Luhmann'a, a doskonale opisana w książce "How to take smart notes" Sönke Ahrens'a</p>
</li>
</ul>
<p>Jeśli chodzi o notowanie w samym Logseq, nie zapomnijcie korzystać z <strong>markdown</strong> i <strong>zagnieżdżania</strong>. Te proste opcje są niezwykle skuteczne w dodawaniu przejrzystości naszym notatkom.</p>
<hr />
<p>Dodatkowe źródła:<br />Exploring Differences in Students' Copy-and-Paste Decision Making and Processing: A Mixed-Methods Study, LB Igo, R Bruning, MT McCrudden</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Zapytania w Logseq od zaraz]]></title><description><![CDATA[Czas wreszcie zacząć korzystać z queries!
Na pierwszy rzut oka zapytania w Logseq wyglądają na dość skomplikowanie. Czy aby na pewno muszę się ich uczyć? Czy aby na pewno się przydadzą? Ja na początku też miałam opory, nie ma nic złego w minimalistyc...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/zapytania-w-logseq-od-zaraz</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/zapytania-w-logseq-od-zaraz</guid><category><![CDATA[Logseq]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Wed, 10 Jan 2024 03:32:24 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/stock/unsplash/bF2vsubyHcQ/upload/50a2ec7841dc848e5f0bff0345b5cba9.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Czas wreszcie zacząć korzystać z queries!</p>
<p>Na pierwszy rzut oka zapytania w Logseq wyglądają na dość skomplikowanie. Czy aby na pewno muszę się ich uczyć? Czy aby na pewno się przydadzą? Ja na początku też miałam opory, nie ma nic złego w minimalistycznym podejściu do narzędzi...</p>
<p>Ale od kiedy nauczyłam się tworzyć simple queries, wyciągam więcej z moich notatek i uważam, że było warto.</p>
<p>Dzięki queries zautomatyzujemy pewne zadania i czynności, które w przeciwnym wypadku musielibyśmy powtarzać samodzielnie. Wzbogacony o queries, nasz <strong>personal knowledge management system</strong> (system zarządzania wiedzą osobistą), będzie pracować jak dobrze naoliwiona maszyna.</p>
<p>Zapytania dają naprawdę duże możliwości i choć można porównać je do zaawansowanego wyszukiwania, można je <strong>wykorzystać bardziej kreatywnie</strong>, nie tylko jako search.</p>
<p>Pokażę wam jak tworzyć zapytania w Logseq, a jednocześnie dać wam parę pomysłów, na to jak skorzystać z nich w waszym systemie.</p>
<p>Ten artykuł to <strong>wprowadzenie do simple queries w Logseq</strong>.</p>
<h2 id="heading-co-to-sa-queries">Co to są queries?</h2>
<p>Queries to zapytania.</p>
<p>W Logseq używamy ich, aby przeszukiwać dane zawarte w naszym grafie (nasze notatki). Zadawać pytania naszej bazie danych ;)</p>
<p>Warto wiedzieć, że queries w Logseq:</p>
<ul>
<li><p>są dynamiczne (wyniki zapytania zmieniają się wraz ze zmianami, które wprowadzasz w swoim systemie)</p>
</li>
<li><p>możemy wstawiać w różnych miejscach w naszym systemie, nie tylko w Journal (dzienniku)</p>
</li>
</ul>
<h2 id="heading-zastosowanie-dla-queries-w-logseq">Zastosowanie dla queries w Logseq</h2>
<p>Nie myślcie o queries jako tylko o funkcji wyszukiwania. Kiedy zaznajomicie się z nimi trochę lepiej możecie korzystać z nich na różne, kreatywne sposoby.</p>
<ul>
<li><p>zbudować Daily Dashboard</p>
</li>
<li><p>trzymać rękę na pulsie, jeśli chodzi o zadania do wykonania (zarządzanie zadaniami)</p>
</li>
<li><p>uczyć się nowych umiejętności łącząc je z opcją fiszek (SR - spaced repetition)</p>
</li>
<li><p>poeksperymentować z 'incremental writing'</p>
</li>
</ul>
<h2 id="heading-jak-tworzymy-zapytania-w-logseq">Jak tworzymy zapytania w Logseq?</h2>
<h3 id="heading-ogolny-format-zapytan">Ogólny format zapytań</h3>
<p>Zapytania wywołujemy w Logseq na dwa sposoby:</p>
<ol>
<li><p>poprzez wpisanie ukośnika '/' i wybór opcji query lub</p>
</li>
<li><p>poprzez samodzielne wpisanie komendy: {{query }}</p>
</li>
</ol>
<p>Ogólny format zapytań wygląda następująco:</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1660398983239/UbuaclVCu.png" alt="logseq-zapytania.png" /></p>
<p>Oczywiście sama komenda query nic nam nie da, trzeba ją uzupełnić filtrami i operatorami, aby Logseq wiedział czego szukamy.</p>
<p>O tworzeniu zapytań opowiadam również w nagraniu na YouTube:</p>
<div class="embed-wrapper"><div class="embed-loading"><div class="loadingRow"></div><div class="loadingRow"></div></div><a class="embed-card" href="https://youtu.be/RcUCqU7-sms">https://youtu.be/RcUCqU7-sms</a></div>
<p> </p>
<h3 id="heading-filtry">Filtry</h3>
<p>Większość filtrów da nam wyniki dotyczące bloków. Ale niektóre (jak te związane z atrybutami stron: page, page-property, page-tags and all-page-tags) będą tyczyły się stron.</p>
<p>Przy konstruowaniu zapytań w Logseq możemy skorzystać z następujących filtrów:</p>
<h4 id="heading-between">Between</h4>
<p><code>{{query (between [[data.startowa]] [[data.końcowa]])}}</code></p>
<p>Jak mówi oficjalna dokumentacja Logseq, w obrębie filtra between możemy używać również dodatkowych symboli zamiast konkretnej daty:</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1660316048518/ZNJjhtHSK.png" alt="between-filtr.png" /></p>
<p>Zastosowanie np. <strong>(between -7d +7d)</strong> (zamiast konkretnych dat), da nam codziennie inne wyniki. Nie musimy ręcznie uaktualniać dat, Logseq automatycznie uaktualnia wyniki query i serwuje nam notatki z ostatniego tygodnia, miesiąca itp.</p>
<p><strong>Pamiętajmy - queries są dynamiczne!</strong></p>
<p>Uwaga! Filtr between działa jedynie dla bloków umieszczonych w dzienniku (chyba, że włączysz opcję Block Timestamps w ustawieniach aplikacji)</p>
<p><strong>Pomysł użycia:</strong> Piszesz newsletter, lub podsumowanie miesiąca? Łatwo zgromadzisz potrzebne notatki z odpowiedniego okresu czasu za pomocą filtra between. Zamiast konkretnych dat możesz użyć symboli - wtedy twoje zapytanie będzie automatycznie uaktualniane.</p>
<h4 id="heading-page">Page</h4>
<p><code>{{query [[nazwa.strony]]}}</code></p>
<p>Pomysł użycia: tego filtra używamy raczej wspólnie z operatorami. Sam w sobie daje nam zwyczajne wyszukiwanie (możemy równie dobrze użyć paska wyszukiwania lub wejść na stronę i zajrzeć do sekcji linked references). Ale jeśli potrzebujemy stale wyświetlanych, a jednocześnie dynamicznych wyników na temat jakieś strony (podczas pisania, czy do daily dashboard), <strong>query możemy umieścić np. w prawym pasku bocznym i mieć stały podgląd na wyniki</strong>.</p>
<h4 id="heading-property-dla-blokow">Property (dla bloków)</h4>
<p><code>{{query (property nazwa.atrybutu wartość.atrybutu)}}</code></p>
<p>Zapytanie z filtrem property wyświetli wszystkie bloki oznaczone wskazanym atrybutem. Jeśli chcemy otrzymać bardziej specyficzne wyniki, możemy do zapytania dodać konkretną wartość atrybutu, np. typ książka (gdzie 'typ' to nazwa atrybutu a 'książka' to wartość atrybutu).</p>
<p><strong>Pomysł użycia:</strong> możemy szybko wyświetlić wszystkie Templates (szablony), w naszym systemie. Ponieważ każdy blok będący szablonem ma atrybut ::template.</p>
<h4 id="heading-full-text">Full-text</h4>
<p><code>{{query "hasło"}}</code></p>
<p><strong>Pomysł użycia:</strong> działa podobnie jak search bar - skanuje wszystkie bloki w poszukiwaniu zadanego hasła, ale możemy wyświetlić wszystkie wyniki na 'stałe' i na dowolnej stronie, nie tylko w obrębie paska wyszukiwania.</p>
<h4 id="heading-task">Task</h4>
<p><code>{{query (task status.zadania)}}</code> wcześniej: <code>{{query (todo status.zadania)}}</code></p>
<p>We wcześniejszych wersjach Logseq był to filtr todo, zastąpiono go task (ale na razie oba działają).</p>
<p><strong>Pomysł użycia:</strong> wyświetlimy zadania, które mamy jeszcze do wykonania, lub te, które już wykonaliśmy, żeby poczuć się lepiej ;) Oczywiście do lepszego zarządzania zadaniami, lepiej uszczegółowić nasze query i połączyć ten filtr z innymi elementami.</p>
<h4 id="heading-priority">Priority</h4>
<p><code>{{query (priorytet a/b/c)}}</code></p>
<p><strong>Pomysł użycia:</strong> szybki dostęp do bloków (notatek) o różnych priorytetach. Czujesz, że masz chwilę czasu na nadrobienie zaległości w mniej pilnych zadaniach - wywołaj priorytet c i do boju ;)</p>
<p>Pamiętaj, że priorytetami możesz oznaczać nie tylko zadania (bloki z elementem todo), ale jakiekolwiek bloki.</p>
<h4 id="heading-page-property">Page-property</h4>
<p><code>{{query (page-property atrybut.strony wartość.atrybutu)}}</code></p>
<p>W wynikach znajdą się strony, nie bloki.</p>
<p>To jeden z moich ulubionych filtrów. I taki, który bardzo często mi się przydaje. Dzięki page-property w Logseq <strong>stworzymy czytelną tabelkę</strong>, czego brakowało mi czasem w tej aplikacji, bo używam również <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/jak-zaczac-z-aplikacja-notion-poradnik-dla-poczatkujacych/">Notion</a>.</p>
<p>Nie wspomniałam o tym wcześniej, ale zapytania dają nam tzw. table view - widok tabelki. Kolumny w tabelce odpowiadają właśnie poszczególnym atrybutom.</p>
<p><strong>Pomysł użycia:</strong> Listy, listy, listy! Np. lista aktywnych projektów, osobisty ranking gier komputerowych, lista klientów...</p>
<h4 id="heading-page-tags">Page-tags</h4>
<p><code>{{query (page-tags poszukiwane.tagi)}}</code></p>
<p><strong>Tags to jeden z domyślnych atrybutów w Logseq</strong>, który na dodatek przyjmuje jedną lub więcej wartości - możemy dodać jeden lub więcej tagów jako atrybut strony.</p>
<p>Korzystając z tego filtra możemy przeszukać strony pod kątem tagów, którymi zostały oznaczone. Zauważcie, że chodzi tu o atrybut strony tags.</p>
<p><strong>Pomysł użycia:</strong> Nie znalazłam jeszcze pomysłu na samodzielne użycie tego filtra, ale może wy macie jakieś pomysły? Możecie je podrzucić w komentarzu.</p>
<h4 id="heading-all-page-tags">All-page-tags</h4>
<p><code>{{query (all-page-tags poszukiwane-.tagi)}}</code></p>
<p><strong>Pomysł użycia:</strong> otrzymaj lepsze, bardziej precyzyjne wyniki</p>
<h4 id="heading-sort-by">Sort-by</h4>
<p>Sortowanie wyników według daty dodania lub edycji bloku.</p>
<p>Format:  '(sort-by key order)'  lub  '(sort-by key)' key:  created-at  lub updated-at order:  desc  lub  asc , jeśli nie sprecyzujemy, to domyślny jest desc (malejąco).<br /><code>(and (task now later) (sort-by created-at desc))</code></p>
<h3 id="heading-operatory-boolea-boolowskie">Operatory Boole'a (boolowskie)</h3>
<p>Domyślne filtry do zapytań w Logseq dają nam już niemałe możliwości. Ale czy nie lepiej byłoby, gdyby można je było łączyć i bardziej precyzować nasze zapytania?</p>
<p>Taką możliwość dają nam operatory!</p>
<p>Jeśli szukacie konkretnych zapytań łączących różne funkcje, zerknijcie do sekcji przykłady!</p>
<h4 id="heading-operator-and">Operator AND</h4>
<p>Operator 'and' jest jak dla mnie trochę nieintuicyjny. Jaki wynik daje? Pokaże te rezultaty, które spełniają wszystkie warunki zadane w zapytaniu jednocześnie.</p>
<p>Na diagramie wyniki zapytania oznaczone są na czerwono:</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1660393450115/EdxKJqbFw.png" alt="1.png" /></p>
<h4 id="heading-operator-or">Operator OR</h4>
<p>W wynikach widoczne będą te notatki, które spełniają choć jeden warunek zadany w zapytaniu. Oznaczone są choć jednym tagiem, lub dwoma jednocześnie.</p>
<p>Na diagramie wyniki zapytania oznaczone są na czerwono:</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1660393786517/0d6kulooo.png" alt="2.png" /></p>
<h4 id="heading-operator-not">Operator NOT</h4>
<p>Dzięki operatorowi 'not' wykluczymy niepożądane dane z wyników naszego zapytania (query).</p>
<p>Na diagramie wyniki zapytania oznaczone są na czerwono:</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1660393893718/e4bFOk381.png" alt="3.png" /></p>
<h3 id="heading-przyklady-wykorzystania-queries">Przykłady wykorzystania queries</h3>
<p>Tutaj zaczyna się zabawa! Łącząc filtry i operatory możemy tworzyć bardzo dokładne zapytania na temat informacji w naszym grafie. Zbudować własny workflow, daily dashboard i więcej. Poniżej znajdziecie parę pomysłów na proste, acz użyteczne zapytania.</p>
<ol>
<li>Lista książek:</li>
</ol>
<p><code>{{query (page-property type book)}}</code></p>
<p>Do zastosowania tego zapytania, w twoim systemie musisz mieć strony oznaczone atrybutem type:: book (użyj table view dla wygodnego przeglądania)</p>
<ol>
<li>Wywołaj bloki z ostatniego tygodnia do twojego newsletter'a:</li>
</ol>
<p><code>{{query (and [[newsletter]] (between -7d +7d))}}</code></p>
<ol>
<li>Lista zadań do zrobienia z priorytetem a lub b:</li>
</ol>
<p><code>{{query ( and (task todo) (priority a or priority b))}}</code></p>
<ol>
<li>Lista zadań do zrobienia połączonych z konkretnym projektem:</li>
</ol>
<p><code>{{query ( and (task todo) [[projektXYZ]])}}</code></p>
<ol>
<li>Lista rzeczy do omówienia z klientem, znajdujących się na bieżącej stronie:</li>
</ol>
<p><code>{{query ( and [[klientxyz]] &lt;% current page %&gt;)}}</code></p>
<p>W tym zapytaniu używamy tzw. dynamic variable &lt;%current page%&gt;, Logseq sam je odpowiednio zinterpretuje.</p>
<p>Oczywiście będziecie musieli zmodyfikować powyższe queries, aby pasowały do waszego systemu, ale to już jakiś start.</p>
<p>Jeśli masz ciekawy pomysł na zapytanie w Logseq, zostaw go w komentarzu.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Lista książek przeczytanych i do przeczytania w Logseq]]></title><description><![CDATA[Aby skutecznie wykorzystać Logseq i utworzyć tracker książek, będzie nam potrzebna znajomość: szablonów, atrybutów oraz zapytań w tej aplikacji.
Szablony (Templates)
Szablony pozwalają na wielokrotne wykorzystanie tych samych elementów. Przydadzą się...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/lista-ksiazek-przeczytanych-i-do-przeczytania-w-logseq</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/lista-ksiazek-przeczytanych-i-do-przeczytania-w-logseq</guid><category><![CDATA[Logseq]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Wed, 10 Jan 2024 03:25:43 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/stock/unsplash/7ACuHoezUYk/upload/7e5713a854b276c7ff286423e2747d3d.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Aby skutecznie wykorzystać Logseq i utworzyć tracker książek, będzie nam potrzebna znajomość: szablonów, atrybutów oraz zapytań w tej aplikacji.</p>
<h3 id="heading-szablony-templates">Szablony (Templates)</h3>
<p>Szablony pozwalają na wielokrotne wykorzystanie tych samych elementów. Przydadzą się wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z powtarzalnymi czynnościami (np. powtarzalna struktura do notatek ze spotkania, czy wykłdów, formularz do wypełnienia, notatki z książek...)</p>
<p>Szablon w Logseq tworzymy przez dodanie atrybutu <strong>template</strong>.</p>
<h3 id="heading-atrybuty-properties">Atrybuty (Properties)</h3>
<p>Atrybuty nadają dodatkowych cech naszym notatkom - blokom lub stronom.</p>
<p>W Logseq mamy kilka domyślych atrybutów (np. icon), ale możemy dodawać również własne Jak zobaczymy przy tworzeniu naszego trackera, <strong>atrybuty tworzą nagłówki kolumn w tabelce w wynikach naszych zapytań</strong>.</p>
<h3 id="heading-zapytania-queries">Zapytania (Queries)</h3>
<p>Zapytania możemy przyrównać do zaawansowanego wyszukiwania.</p>
<p>A do tego, wyniki zapytań w Logseq <strong>zmieniają się dynamicznie</strong> (wraz ze zmianami w naszych notatkach), o czym również zaraz się przekonamy.</p>
<h2 id="heading-tworzymy-tracker-krok-po-kroku">Tworzymy tracker krok po kroku</h2>
<h3 id="heading-stworzmy-szablon">Stwórzmy szablon</h3>
<p>Szablon będzie nam potrzebny, ponieważ chcemy, aby wszystkie materiały (w tym wypadku książki), <strong>miały te same metadane</strong>. Dzięki temu, później będą jednolicie prezentowały się w wynikach zapytania (query).</p>
<p>Szablon możemy utworzyć w dowolnym miejscu naszego grafu, ale myślę, że najlepiej będzie <strong>utworzyć osobną stronę</strong>, na której będziemy umieszczać wszystkie nasze przyszłe szablony - wtedy najłatwiej je odnaleźć i w razie potrzeby edytować.</p>
<p>Na nowo utworzonej stronie np. 'Szablony', <strong>utwórzymy nowy szablon</strong>, zawierający wszystkie elementy, które mają wspomagać nasze notatki z lektury.</p>
<p>Możemy dodać takie elementy jak np.:</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1662199884881/u4Lxexe88.png" alt="szabln-logseq.png" /></p>
<p>Pamiętajmy, że w obrębie szablonu, możemy również <strong>korzystać z markdown</strong> - także możemy dodać nagłówki, wytłuszczenia, itp. Oraz zastosować <strong>dynamic variables</strong> (dynamiczne zmienne).</p>
<p>W przypadku naszego książkowego szablonu, chcemy dodać również atrybuty - nasze metadane. Mogą się tu znaleźć takie pozycje jak: tytuł, autor, rok wydania, ocena, typ, okładka...</p>
<p>Jeśli chcecie dodać okładkę, podaję wam formułę do wstawiania obrazu:</p>
<pre><code class="lang-plaintext">![image](){:height 86, :width 49}
</code></pre>
<p>Co ważne atrybuty dodajemy w pierwszym podbloku naszego szablonu, aby przeskoczyć do następnego wiersza, a nie następnego bloku musmy nacisnąć Enter, przytrzymując Shift (Shift + Enter). Atrybuty dodajemy poprzez dodanie podwójnego dwukropka, w takiej formule:</p>
<p>nazwa_atrybutu:: wartość_atrybutu</p>
<p><strong>Uwaga!</strong> To jakie elementy będzie zawierał wasz szablon, będzie zależało od was. <strong>Nie możemy zapomnieć jednak o dodaniu atrybutu typ:: książka</strong>. To ten atrybut będziemy wykorzystywać przy konstruowaniu zapytania do wygenerowania naszej listy.</p>
<p>Kiedy jesteśmy już zadowoleni z efektów i dodaliśmy wszystkie sekcje oraz atrybuty (~metadane), teraz do bloku nadrzędnego dodajemy domyślny atrybut szablon - tworząc tym samym szablon (więcej o tym <a target="_blank" href="https://polaczmysli.com/jak-tworzyc-szablony-w-logseq">jak utworzyć szablon</a>).</p>
<h3 id="heading-dodajmy-pozycje-ksiazkowe-z-wykorzystaniem-szablonu">Dodajmy pozycje książkowe z wykorzystaniem szablonu</h3>
<p>Od teraz, za każdym razem kiedy dodajemy w Logseq nową książkę i notatki na jej temat, możemy korzystać z przygotowanego szablonu.</p>
<p>Wszystkie nasze notatki na temat przeczytanych lektur będą miały jednolitą strukturę, co na pewno się przyda przy ich podsumowywaniu, porównywaniu, czy przeglądzie.</p>
<p>Ja dla każdej przeczytanej książki dodaję osobną stronę w Logseq, a następnie wstawiam na niej szablon, poprzez wpisanie '/' (ukośnika), a następnie opcji 'template' i wyboru odpowiedniego szablonu z listy:</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1662201321972/QIdagLAMj.png" alt="wstawiamy-szablon-logseq.png" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1662201335144/ooGXQNJ8s.png" alt="szablon-logseq-książki.png" /></p>
<p>Po wstawieniu szablonu, <strong>uzupełniamy dane</strong>:</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1662201482266/hiyi1ruoh.png" alt="notaki-ksiazki-logseq.png" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1662201493702/iEH_1M7dC.png" alt="notatki-z-ksiazek-logseq.png" /></p>
<p>Linki do zdjęć okładek, możecie skopiować ze strony np. <a target="_blank" href="https://www.goodreads.com/">GoodReads</a>.</p>
<p>Aby stworzyć listę, najlepiej dodać co najmniej parę pozycji książkowych w naszym grafie. Czy to tych przeczytanych, czy jeszcze do przeczytania.</p>
<h3 id="heading-napiszmy-zapytanie-aby-sledzic-przeczytane-ksiazki">Napiszmy zapytanie, aby śledzić przeczytane książki</h3>
<p>Ostatni etap to napisanie zapytania (query), które pokaże nam wszystkie pozycje książkowe, w ramach jednej, schludnej listy.</p>
<p>Najpierw, za pomocą ukośnika '/' wywołujemy opcję query, a następnie konstruujemy zapytanie pokazujące wszystkie strony z atrybutem 'książka'.</p>
<p>Zapytanie będzie wyglądało następująco:</p>
<pre><code class="lang-plaintext">{{query (page-property typ "książka")}}
</code></pre>
<p><strong>Tracker gotowy!</strong></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1662204417997/7UaNPiWMS.png" alt="lista-książęk-śledzik-tracker-logseq.png" /></p>
<p><strong>Teraz możemy zauważyć, że atrybuty (properties) odpowiadają nagłówkom kolumn w tabelce z wynikami!</strong></p>
<p>Wygląd takiej tabeli możemy zmienić, pozbywając się niechcianych kolumn, lub zmieniając ich kolejność. W tym celu klikamy 'Set Properties' i korzystamy z suwaków do włączania/wyłączania poszczególnych atrybutów (kolumn).</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1662204740874/UopV62knv.png" alt="set-properties-logseq.png" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1662204759246/jQuYM04rh.png" alt="kolumny-lista-ksiazek.png" /></p>
<p>Aby zmienić kolejność kolumn, musimy najpierw odznazyć widocznośc wszystkich kolumn (oprócz przynajmniej jednej), a następnie pozaznaczać je w kolejności, w jakiej chcemy, aby wyświetlały się w tabeli z wynikami.</p>
<p>Oczywiście, zapytanie możemy modyfikować i uszczegóławiać, np. wyświetlić tylko książki, które mamy jeszcze do przeczytania - tworząc tym samym listę pozycji do przeczytania. Oczywiście pod warunkiem, że dodaliśmy atrybut, np. status:: do przeczytania.</p>
<p>Wtedy zapytanie będzie wyglądało następująco:</p>
<pre><code class="lang-plaintext">{{query (and (page-property typ "książka") (page-property status "do przeczytania"))}}
</code></pre>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1662204457478/iEAvoBdiR.png" alt="lista-tracker-ksiazek-do-przeczytania.png" /></p>
<p>Pamiętajmy, że <strong>raz napisane zapytanie będzie zmieniać się dynamicznie</strong>, wraz ze zmianami w naszym systemie notatek. Jeśli dodamy notatki na temat nowych książek, pojawią się one w wynikach query. Jeśli usuniemy jakieś książki (a dokładniej, usuniemy atrybut typ:: książka), znikną one z wyników.</p>
<p>Dlatego query różnią się znacząco od prostego wyszukiwania (za pomocą paska wyszukiwania), czy nawet filtrów w sekcji linked references - wystarczy napisać je raz, a wyniki będą widoczne cały czas.</p>
<h2 id="heading-nagranie-youtube-juz-na-kanale-polacz-mysli">Nagranie YouTube już na kanale Połącz Myśli</h2>
<p>W nagraniu pokazuję, jak zrobić śledzik (tracker) książek:</p>
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/GDYutx3co80"></iframe>

<h2 id="heading-jak-jeszcze-wykorzystac-funkcje-logseq">Jak jeszcze wykorzystać funkcje Logseq?</h2>
<p>Znajomość wykorzystania szablonów, atrybutów i zapytań w Logseq, daje nam duże możliwości.</p>
<p>Oprócz śledzenia (inwentaryzacji) książek, możemy stworzyć tacker PDF-ów, listę aktualnych projektów, własny ranking ulubionych filmów, gier czy seriali. Tracker przyda się przy wieloetapowych zadaniach, np. przy nagrywaniu video na YT, przy tworzeniu treści na social media, pisaniu bloga...</p>
<p>Wystarczy dobrze poznać możliwości Logseq, a to w jaki sposób je wykorzystacie, będzie już zależało od waszych zainteresowań i celów.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Więcej funkcji z wtyczkami Logseq (plugins)]]></title><description><![CDATA[Plugins czyli wtyczki poszerzają funkcjonalność aplikacji. Pozwalają na zgrabne ominięcie niedociągnięć, czy dopełnienie brakujących funkcji.
Podobnie jak w przypadku aplikacji Obsidian.md i w Logseq wtyczki często tworzone są przez prężną społecznoś...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/wiecej-funkcji-z-wtyczkami-logseq-plugins</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/wiecej-funkcji-z-wtyczkami-logseq-plugins</guid><category><![CDATA[Logseq]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Wed, 10 Jan 2024 03:17:35 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/stock/unsplash/PbgY3ptgA4A/upload/4e3212ed8f86e48bf06b4c06c258ac4d.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Plugins czyli wtyczki poszerzają funkcjonalność aplikacji. Pozwalają na zgrabne ominięcie niedociągnięć, czy dopełnienie brakujących funkcji.</p>
<p>Podobnie jak w przypadku aplikacji <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/aplikacja-obsidian-jak-zaczac-uzywac">Obsidian.md</a> i w Logseq wtyczki często tworzone są przez prężną społeczność i entuzjastów aplikacji.</p>
<p>Najlepsze jest to, że wtyczki możemy dobierać samodzielnie i do własnych potrzeb. Choć trzymałabym się tutaj raczej zasad <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/cyfrowy-minimalizm-cal-newport-sposob-na-uzaleznienie-od-smartphona">cyfrowego minimalizmu</a> - nie wszystkie pluginy jak leci i przeładowany interface, tylko przemyślany wybór.</p>
<p>Nie wszystkie opcje są potrzebne każdemu z nas! Zanim dodacie daną wtyczkę, zadajcie sobie pytania: <strong>Czy jest mi ona potrzebna? Czy to tylko nieprzydatny bajer?</strong></p>
<p>W poście przedstawiam wam parę fajnych i popularnych wśród logseqowców/logseqerów? ;P wtyczek. Może i wam coś się z tej listy przyda.</p>
<h1 id="heading-jak-dodaczainstalowac-wtyczki-w-logseq">Jak dodać/zainstalować wtyczki w Logseq?</h1>
<p>Aby dodać wtyczki w aplikacji Logseq, przechodzimy do ustawień (...)--&gt; Plugins --&gt; zakładka Marketplace. Następnie możemy przeglądać dostępne wtyczki, lub wyszukać tą, która nas interesuje.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663584343636/H90ov_mFr.png" alt="instalacja-wtyczek-logseq.png" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663584358573/u6zpLhuwo.png" alt="plugins-logseq-dodaj.png" /></p>
<p>Aby wtyczki działały prawidłowo, nie możemy zapomnieć o ich aktualizacji. Od czasu do czasu, zajrzyjmy, więc do zainstalowanych wtyczek, przechodząc do ustawień (...) --&gt; Plugins (zakładka Installed), i sprawdzając ich status.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663584402428/6Tn2SbnPX.png" alt="aktualizacja-wtyczki-logseq.png" /></p>
<p>Dodatkowo, niektóre wtyczki mają własne ustawienia. Do ustawień konkretnych wtyczek, możemy dostać się poprzez:</p>
<ol>
<li>ustawienia (...) --&gt; Settings --&gt; zakładka Plugin Settings lub</li>
</ol>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663584778602/2H-5gsxNd.png" alt="ustawienia-logseq.png" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663584795837/Wk925FDkN.png" alt="zakładka-plugin-settings-logseq.png" /></p>
<ol>
<li>ustawienia (...)--&gt; Plugins --&gt; ustawienia poszczególnych wtyczek (zębatka)</li>
</ol>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663584816576/Bn4CBUZm1.png" alt="ustawienia-wtyczek-logseq.png" /></p>
<h2 id="heading-jak-usunacodinstalowac-wtyczke-w-logseq">Jak usunąć/odinstalować wtyczkę w Logseq?</h2>
<p>Podobnie jak przy aktualizacji, przechodzimy do ustawień (...) --&gt; Plugins (zakładka Installed). Następnie klikamy na małą zębatkę w lewym dolnym rogu kafelka wtyczki, którą chcemy odinstalować, i wybieramy opcję 'Uninstall'.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663585033643/TlwvxWfeY.png" alt="odinstalowanie-wtyczki-logseq.png" /></p>
<h1 id="heading-lista-przydatnych-wtyczek">Lista przydatnych wtyczek</h1>
<h2 id="heading-journals-calendar">Journals Calendar</h2>
<p>Obawiam się, że bez tej wtyczki się nie obędziecie.</p>
<p>Jest to wtyczka, którą polecam zainstalować każdemu, zaraz po instalacji samego Logseq. Znacznie ułatwia ona pracę z aplikacją i poruszanie się pomiędzy dziennikami na poszczególne dni oraz błyskawiczne tworzenie stron dziennika na przyszłe dni.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663585548902/Kg2FG6gLi.png" alt="calendar-logseq.png" /></p>
<p>Domyślnie, to niedziela jest ustawiona, jako pierwszy dzień tygodnia. Możemy to zmienić przechodząc do ustawień wtyczki i zmieniając firstDayOfWeek na cyfrę '2' (jeśli, chcemy, aby poniedziałek wyświetlał się jako pierwszy).</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663585566372/NXwHVgeCL.png" alt="poniedziałek-pierwszy-dzien-logseq.png" /></p>
<p><strong>Pro Tip</strong> Nie jest to co prawda wskazówka dotycząca wtyczek, ale skoro jestem już przy dniach tygodnia, to wspomnę o tym, jak zmienić pierwszy dzień tygodnia (z niedzieli na poniedziałek), w samym kalendarzu Logseq. Wiem, że dla Europejczyków jest to dość irytująca kwestia!</p>
<p>Przechodzimy do ustawień (...) --&gt; Settings --&gt; otwieramy <strong>'Edit config.edn'</strong> --&gt; na końcu pliku (wewnątrz nawiasu klamrowego) dodajemy ** :start-of-week 0** --&gt; zamykamy plik --&gt; re-index graph (w lewym panelu bocznym, w menu grafu). Jeśli w pliku config.edn jest już opcja :start-of-week, to nic nie dodajemy, a jedynie zmieniamy cyfrę na 0.</p>
<p>Tydzień będzie już zaczynał się od poniedziałku :)</p>
<h2 id="heading-bullet-threading">Bullet Threading</h2>
<p>Ta opcja jest domyślna w niektórych motywach - np. w Developer Theme, którego używam. Ale jeśli korzystacie z motywu, który nie ma domyślnego bullet threading, to warto pomysleć o tej wtyczce.</p>
<p>Znacząco poprawia pracę z narzędziem, ponieważ <strong>wyraźnie pokazuje, na którym poziomie (gałęzi), twojego outline'u jesteś</strong> (gdzie jest kursor). Tak, żeby się łatwo nie pogubić, przy pracy z wieloma długimi notatkami i skomplikowanym outlinem.</p>
<p>Ciężko, to wytłumaczyć, najlepiej pokazać na zrzucie ekranu, jak wygląda bullet threading:</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663585895873/mqxpgfrwa.png" alt="brak-bullet-threading-logseq.png" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663585905268/6qmKFL7x-.png" alt="bullet-threading-logseq.png" /></p>
<p>W ustawieniach tej wtyczki możecie zmienić kolor linii, lub jej grubość.</p>
<h2 id="heading-logseq-anki-sync">Logseq Anki Sync</h2>
<p>Wtyczka dla miłośników fiszek, i/lub uczących się np. języków.</p>
<p>Logseq co prawda ma wbudowaną opcję fiszek i SR (spaced repetition), ale takie podstawowe fiszki mogą nie spełnić waszych oczekiwań. Ja sama na początku używałam domyślnych fiszek do nauki chińskiego, (i nadal przydają mi się do zdań), ale wolę jednak korzystać z bardziej wyspecjalizowanych aplikacji (Pleco, Skritter).</p>
<p>Anki to znana od lat i bardzo rozbudowana aplikacja do tworzenia i powtarzania fiszek. Dzięki wtyczce w Logseq połączycie możliwości obu aplikacji i dodacie nowe fiszki z Logseq do Anki i odwrotnie. Wtyczka daje również możliwość tworzenia odwróconych fiszek, co nie jest automatycznie możliwe w przypadku domyślnej funkcji fiszek.</p>
<p>Aby, korzystać z tego plugin'u trzeba mieć na komputerze zainstalowany program <a target="_blank" href="https://apps.ankiweb.net/">Anki</a> z AnkiConnect. Po więcej informacji, jak zsynchronizować wasze fiszki, zajrzyjcie do dokumentacji pluginu Logseq Anki Sync.</p>
<h2 id="heading-todoist-logseq-todoist-plugin">Todoist (Logseq Todoist Plugin)</h2>
<p>Kolejna integracja ze znaną aplikacją, tym razem do zarządzania zadaniami - <a target="_blank" href="https://todoist.com/home">Todoist</a>.</p>
<p>Jeśli korzystacie z Todoist i/lub chcecie otrzymywać powiadomienia na telefonie (lub innych urządzeniach) o nadchodzących zadaniach do wykonania, czy liście zakupów, to ta wtyczka jest dla was.</p>
<p><strong>Łatwo stworzycie zadania w Logseq, które możecie następnie wysłać na wasze konto Todoist</strong>, które możecie podglądać na telefonie i w biegu. Tak samo, zadania utworzone w Todoist, możecie synchronizować do Logseq.</p>
<p>Sama nie korzystam z tej wtyczki, bo nie mam konta Todoist, ale ponieważ jak na razie Logseq nie ma sync, ani alertów, może być to przydatna opcja dla zabieganych.</p>
<p>Sama przy zarządzaniu zadaniami eksperymentuję z plugin'em Agenda, a ostatnio, po przerwie wróciłam też do <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/jak-zaczac-z-aplikacja-notion-poradnik-dla-poczatkujacych?x-host=nomadbynature.xyz">GTD w Notion</a>.</p>
<h2 id="heading-swap-blocks">Swap Blocks</h2>
<p>To prosty plugin pozwalający na zamianę miejsca bloku &lt;--&gt; odniesienia do bloku (block reference) oraz szybkie dodanie podbloków do odniesienia.</p>
<p>Usprawnia łączenie i pracę nad informacjami, którymi akurat się zajmujemy (przyspieszony dostęp do oryginalnej notatki i jej podbloków).</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663595743742/uhYsdLIJU.png" alt="swap-block-plugin-logseq.png" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663595754449/SPEEy6gQb.png" alt="zamiana-logseq-aplikacja.png" /></p>
<p>Opcje wtyczki, dostępne są w menu bloku (kliknij prawym przyciskiem myszy na indykator bloku).</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663595723544/nl_US2ibR.png" alt="swap-ref-logseq.png" /></p>
<h2 id="heading-tabs">Tabs</h2>
<p>Tabs, czyli zakładki. Odpowiedź na pytanie, co robi ta wtyczka, mamy w jej nazwie. Pozwala na tworzenie zakładek w Logseq, na wzór zakładek w przeglądarce internetowej.</p>
<p>Wypróbowałam dla was ten plugin, ale mi się nie do końca spodobał, ponieważ za duża ilość zakładek mnie rozprasza. Wolę mieć jedno okno w którym pracuję, szczególnie, że Logseq ma pomocny prawy panel boczny, do którego mogę zrzucić przydatne strony i bloki.</p>
<p>Kolejne zakładki otwieramy przytrzymując ctrl (lub cmd na Mac) i klikając na stronę, lub blok, który chcemy otworzyć.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663596791325/OeqQaY2mC.png" alt="tabs-logseq-wtyczka.png" /></p>
<p>Choć ja wolę akurat nie korzystać z Tabs, plugin na pewno przyda się niektórym z was.</p>
<h2 id="heading-focus-mode">Focus Mode</h2>
<p>Z tym plugin'em możesz błyskawicznie przeskoczyć do trybu 'bez rozproszeń'.</p>
<p>Przydaje się, przy pisaniu, zwłaszcza dłuższych form tekstowych, kiedy musimy bardziej się skupić. Plugin chowa takie elementy, jak panele boczne i przełącza aplikację w tryb pełnoekranowy (choć dokładne ustawienia zależą od was).</p>
<p>Po instalacji, przejdźcie do ustawień wtyczki, wprowadźcie pożądane zmiany, i jeśli jesteście już zadowoleni z nowych ustawień, zrestartujcie Logseq. Domyślnie, skrót 'ff' przełączy was do trybu 'bez rozproszeń' (focus mode).</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663597707335/J0yV2dlJw.png" alt="focus-logseq-aplikacja.png" /></p>
<h2 id="heading-link-preview">Link Preview</h2>
<p>Bardzo prosta, acz przydatna wtyczka - wyświetla mały podgląd linków zewnętrznych, kiedy najedziemy na jeden z nich kursorem.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663598821164/K6-xM-vl6.png" alt="podglad-linku-logseq.png" /></p>
<p>Po wywołaniu komendy /Convert link to a link card, przekształci link tekstowy w 'link card'.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663598859988/j6Ibp--wa.png" alt="convert-link-to-card-logseq.png" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1663598843946/lx-ivFAAg.png" alt="logseq-link-card.png" /></p>
<h2 id="heading-logseq-smartblocks">Logseq Smartblocks</h2>
<p>Wtyczka oryginalnie powstała dla <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/aplikacje-do-robienia-notatek-i-zarzadzania-wiedza-zrob-porzadek-w-swoich-notatkach">RoamResearch</a>, ale została zaadoptowana na potrzeby Logseq.</p>
<p>Dodaje ona nowe możliwości przy tworzeniu <a target="_blank" href="https://www.youtube.com/watch?v=TNWptm3ia78">templates (szablonów)</a> i pozwala na ich szybkie wstawianie za pomocą 'templater button' przycisku.</p>
<p>Na razie za wiele na jej temat nie powiem, bo dopiero ją zainstalowałam i testuję.</p>
<h2 id="heading-wygeneruj-spis-tresci">Wygeneruj spis treści</h2>
<p>Do wygenerowania spisu treści (na podstawie nagłówków i/lub poziomów w naszym outlinie), znajdziemy w Logseq Marketplace dwa popularne plugin'y:</p>
<ul>
<li><p>TOC Generator</p>
</li>
<li><p>Logseq TOC Plugin (real-time generation)</p>
</li>
</ul>
<p>(TOC - Table of Contents)</p>
<p>Oba plugin'y przydadzą się przy nawigacji po długim outlinie, albo np. do wygenerowania spisu treści do e-booka, broszury, itp.</p>
<h2 id="heading-omnivore">Omnivore</h2>
<p>Ostatnio odkryłam tą wtyczkę (i samą aplikację Omnivore), i od razu bardzo mi się spodobała!</p>
<p>Omnivore to alternatywa dla np. <a target="_blank" href="https://getpocket.com/en/">Pocket</a>, czy innych aplikacji typu read-later, pozwalających na zbieranie ciekawych linków i materiałów napotkanych w sieci i zachowanie ich do późniejszego przeczytania.</p>
<p>Omnivore to również wygodny czytnik, pozwalający na zakreślanie (robienie highlightów) w czytanych przez nas artykułach.</p>
<p>Po połączeniu z Logseq, highlighty i komentarze, które zrobimy podczas czytania w aplikacji Omnivore, będą automatycznie dodane jako notatki w Logseq.</p>
<p>Jest to szczególnie przydatne, jeśli przeglądacie internet i czytacie na różnych urządzeniach (np. na iPadzie, laptopie).</p>
<p>Omnivore + Logseq krok po kroku</p>
<ol>
<li><p>załóż konto na <a target="_blank" href="https://omnivore.app/auth/email-signup">Omnivore.app</a></p>
</li>
<li><p>dodaj Omnivore extension do swojej przeglądarki internetowej</p>
</li>
<li><p>ściągnij czytnik Omnivore na swoje urządzenie, np. iPad (z AppSore)</p>
</li>
<li><p>zainstaluj wtyczkę Omnivore w Logseq</p>
</li>
<li><p>stwórz i skopiuj <a target="_blank" href="https://omnivore.app/settings/api">klucz do Omnivore API</a></p>
</li>
<li><p>wklej skopiowany klucz w ustawieniach wtyczki Omnivore w Logseq</p>
</li>
</ol>
<p>Gotowe! Twoje highlighty będą synchronizowane.</p>
<hr />
<p>Logseq ma jeszcze wiele innych plugin'ów. Zachęcam was do samodzielnego przejrzenia Marketplace i wypróbowania dostępnych opcji. Czy macie inne, ulubione wtyczki, o których nie wspomniałam? A może macie pomysł na zupełnie nową, która dopełniłaby wasz workflow?</p>
<p>Dajcie mi znać w komentarzu.</p>
<hr />
<p>Przydały ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature">stawiając mi kawę</a>.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Jak zbudować Drugi Mózg według Tiago Forte?]]></title><description><![CDATA[Drugi mózg nie jest nową koncepcją i istnieje wiele jego wersji, choć mogą się różnie nazywać, np. cyfrowy ogród (digital garden), zettelkasten, zewnętrzna pamięć.
W poście opisuję metodę BASB - Building a Second Brain według autora i eksperta od zar...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/jak-zbudowac-drugi-mozg-wedlug-tiago-forte</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/jak-zbudowac-drugi-mozg-wedlug-tiago-forte</guid><category><![CDATA[Logseq]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Wed, 10 Jan 2024 02:47:30 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/stock/unsplash/1_CMoFsPfso/upload/7533381f0a6593a5774446518c016e29.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Drugi mózg nie jest nową koncepcją i istnieje wiele jego wersji, choć mogą się różnie nazywać, np. cyfrowy ogród (digital garden), <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/jak-zaczac-swoj-zettelkasten">zettelkasten</a>, zewnętrzna pamięć.</p>
<p>W poście opisuję metodę BASB - Building a Second Brain według autora i eksperta od zarządzania wiedzą - Tiago Forte.</p>
<p>Jak działa ta metoda i czy zdaje egzamin na kreatywne i produktywne notatki?</p>
<p>Przyjrzyjmy się jej bliżej.</p>
<h2 id="heading-co-to-jest-drugi-mozg">Co to jest drugi mózg?</h2>
<p>W wersji Tiago jest to <strong>cyfrowy system zrządzania wiedzą</strong> osobistą, który ma pozwolić nam na:</p>
<ul>
<li><p>sprawne zarządzanie i przetwarzanie napotkanych informacji</p>
</li>
<li><p>a przede wszystkim wykorzystanie ich w przyszłości - <strong>drugi mózg jest twoim cyfrowym kapitałem</strong>.</p>
</li>
</ul>
<p>Jako, że system jest cyfrowy, jest zbudowany z wielu różnych aplikacji, np.:</p>
<ul>
<li><p>✉️ klienta email</p>
</li>
<li><p>✅ aplikacji do zarządzania zadaniami</p>
</li>
<li><p>📆 kalendarza</p>
</li>
<li><p>📖 aplikacji do czytania, kolekcjonowania zakładek</p>
</li>
<li><p>📝 jednak centralnym jego elementem jest <strong>aplikacja do robienia i przechowywania notatek</strong></p>
</li>
</ul>
<h2 id="heading-dlaczego-warto-zbudowac-drugi-mozg">Dlaczego warto zbudować drugi mózg?</h2>
<p>Jak mówi David Allen, który jest dużą inspiracją dla Tiago:</p>
<blockquote>
<p>“<strong>Your mind is for having ideas, not holding them.</strong>” – David Allen</p>
</blockquote>
<p>Trudno się nie zgodzić z D. Allen'em, nasza pamięć jest ograniczona i zawodna, dobrze jest więc zlecić przechowywanie informacji zaufanemu systemowi. Takim systemem jest drugi mózg.</p>
<p>Drugi mózg uwalnia i oszczędza nasze mentalne zasoby, abyśmy mogli je lepiej wykorzystać do tego co ważne, a czego przynajmniej na razie, nasze cyfrowe aplikacje za nas nie zrobią - czyli do kreatywnego myślenia.</p>
<p>Jednak przechowywanie informacji to nie jedyna obietnica, jaką składa nam ten system, innymi są:</p>
<ul>
<li><p>skorzystanie na kumulatywnym efekcie naszych notatek (compounding effect)</p>
</li>
<li><p>pożegnanie się z syndromem pustej kartki</p>
</li>
<li><p>poradzenie sobie z odwlekaniem wszystkiego na później - prokrastynacją</p>
</li>
</ul>
<p>Drugi mózg to jak budowanie mostu pomiędzy chwilą kiedy dostajemy informację, a kiedy jej potrzebujemy, <strong>to jak wysyłanie wiadomości do siebie samego</strong>. Potrzebne materiały i inspiracja będą zawsze pod ręką.</p>
<p><a target="_blank" href="https://giphy.com/gifs/christmas-party-the-office-VlyLsdVyNIV3O">via GIPHY</a></p>
<p>Muszę dodać też, że w second brain nie chodzi o to, aby robić coś ekstra, ale aby z głową i systematycznie podchodzić do informacji, które i tak już płyną w naszą stronę. A wszyscy wiemy, że ilość tych informacji jest często przytłaczająca.</p>
<p>Także, z upływem czasu, drugi mózg sporo nam go zaoszczędzi.</p>
<h2 id="heading-jak-zbudowac-drugi-mozg-wedlug-tiago-forte">Jak zbudować drugi mózg według Tiago Forte?</h2>
<p>Tiago proponuje nam proces o akronimie CODE, czyli:</p>
<ul>
<li><p>Capture (wyłapywanie)</p>
</li>
<li><p>Organize (P.A.R.A.) (organizacja)</p>
</li>
<li><p>Distill (destylacja)</p>
</li>
<li><p>i Express (wyrażanie, prezentowanie)</p>
</li>
</ul>
<p>W zasadzie jest to nic innego jak 4 etapy procesu twórczego.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1667917421179/RcX3RgMef.jpg" alt="Code.jpg" /></p>
<h3 id="heading-capture-wylapywanie-informacji">Capture - wyłapywanie (informacji)</h3>
<p>Capture można przetłumaczyć jako wyłapywanie, ale moim zdaniem trafniejszy będzie tu termin przesiewanie. Bo przy zapisywaniu notatek, przy decydowaniu co zachować, a co nie musimy dyskryminować, być jak kurator w galerii sztuki, albo ochroniarz w klubie. Ty wchodzisz, a ty nie.</p>
<p>Tiago zaleca <strong>nie zachowywać więcej niż 10% oryginału</strong> (np. przy czytaniu książki). Ale i tak wydaje mi się to strasznie dużo! Choć przyznaję, że niektóre pozycje książkowe, czy artykuły są wypełnione przydatnymi informacjami aż po brzegi i trudno jest dyskryminować.</p>
<p>Autor daje prostą zasadę - "save what resonates", czyli zachowaj to co z tobą rezonuje, to co sprawia ci radość. Przypomina mi to trochę Marie Condo i jej metodę na sprzątanie - zachowujemy to co wyzwala w nas iskierkę - spark.</p>
<p>Oczywiście są informacje, które najprawdopodobniej nie wzbudzą w nas żadnej iskierki, a już na pewno nie iskierki radości, np. zeskanowane paragony, korespondencja z bankiem..., ale takie dokumenty też trzeba zachować, na szczęście znajdzie się na nie miejsce w archiwum.</p>
<p>Generalnie, nie ma tu skomplikowanych zasad, co zachować, a co nie, działamy w zgodzie z własnymi potrzebami i intuicją.</p>
<p>Pamiętajmy, aby ułatwiać sobie etap wyłapywania odpowiednimi aplikacjami, które są ważnym elementem naszego cyfrowego drugiego mózgu. Taką aplikacją może być np. <a target="_blank" href="https://omnivore.app/">Omnivore</a> lub <a target="_blank" href="https://hq.getmatter.app/">Matter</a>, Pocket, <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/jak-zaczac-z-aplikacja-notion-poradnik-dla-poczatkujacych">Notion</a> czy aplikacje do robienia zrzutów ekranu, OCR, Snipd (do notatek z podcastów)...</p>
<h3 id="heading-organize-organizacja-metoda-para">Organize - organizacja - metoda PARA</h3>
<p>Wszystko co postanowiliśmy zachować trzeba teraz posortować. Tutaj z pomocą przychodzi nam Tiago i jego metoda PARA.</p>
<p><strong>PARA to kolejny 4-literowy akronim, i system organizacji, który możemy zaadaptować w różnych aplikacjach, dla ujednolicenia struktury informacji naszego drugiego mózgu.</strong></p>
<p>Co ważne, i co wielokrotnie podkreśla Tiago, to to, że <strong>w PARA nie opieramy się na odgórnych kategoriach tematycznych (jak to widzimy np. w bibliotece czy w sklepie z książkami), a organizujemy pod działanie</strong>.</p>
<p><strong>PARA ma 4 elementy:</strong></p>
<p>🗂 <strong>Projects (projekty)</strong> - projekt to seria powiązanych zadań, która ma deadline, czyli datę ukończenia np. remont kuchni, napisanie pracy licencjackiej, wykonanie doświadczenia, organizacja konferencji czy wakacji.</p>
<p>Jeśli jakaś informacja, ciekawostka, wycinek prasowy, zdjęcie, cytat, myśl pasują do danego projektu, umieszczamy ja w folderze tego projektu - <strong>czyli tam, gdzie będzie ona nam potrzebna najwcześniej</strong>.</p>
<p>Takie działanie, i taką organizację ma na myśli Tiago mówiąc, że drugi mózg i PARA są zorientowane na działanie.</p>
<p>🗂 <strong>Areas (obszary zainteresowania)</strong> - obszary, za które jesteśmy odpowiedzialni bezterminowo, długofalowo, np. zdrowie, fitness, finanse, nauka języka obcego, prowadzenie firmy.</p>
<p>Obszary mogą zapoczątkować projekty, np. utrzymanie formy może być obszarem, ale przygotowania do i przebiegnięcie maratonu projektem.</p>
<p>🗂 <strong>Resources (zasoby, materiały)</strong> - to zasoby informacji, przypadkowych ciekawostek, które aktualnie nie pasują do żadnego z projektów ani obszarów, ale chcielibyśmy zachować na przyszłość.</p>
<p>🗂 <strong>Archive (archiwum)</strong> - to archiwum, gdzie trzymamy nieaktywne informacje dotyczące np. ukończonych projektów, obszarów, którymi nie jesteśmy już zainteresowani i np. wcześniej przeze mnie wspomniane skany paragonów...itp.</p>
<h3 id="heading-distill-destylacja">Distill - destylacja</h3>
<p>Destylacja to wyciąganie z notatek tego co najważniejsze, najlepsze.</p>
<p>Jest konieczna, aby nasze notatki były użyteczne i po prostu łatwiejsze do ogarnięcia. Staramy się z każdej notatki wyłuskać jej istotę - <strong>w takiej skondensowanej postaci notatki będą najbardziej przydatne</strong>. Będziemy mogli je łatwiej łączyć, jak klocki lego, aby stworzyć coś ekstra.</p>
<p>Widzę tu duży związek z <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/jak-robic-notatki-jak-ekspert-o-ksiazce-how-to-take-smart-notes">metodą Zettelkasten</a> i zasadą 'atomicity' czyli atomiczności notatek.</p>
<p>Jedna notatka - jeden pomysł.</p>
<p>Aby osiągnąć maksymalne korzyści z notatki, Tiago proponuje metodę progressive summarization - stopniowego podsumowania. Za każdym razem, gdym napotykamy na daną notatkę staramy się dotrzeć głębiej do jej sedna, skracamy ją, aż zostanie to co najistotniejsze.</p>
<p><strong>Stopniowe podsumowywanie ma 4 etapy:</strong></p>
<ol>
<li><p>📚 notatka w surowej formie, np. interesujący highlight z książki, fragment podcastu</p>
</li>
<li><p>🔑 zakreślenie słów kluczowych i najważniejszych fragmentów oryginalnej notatki</p>
</li>
<li><p>⭐️ ponowne zakreślanie, wybieramy tylko najważniejsze z już najważniejszych elementów tekstu (crème de la crème)</p>
</li>
<li><p>💎 stworzenie podsumowania notatki w formie podpunktów lub opisanie istoty notatki własnymi słowami</p>
</li>
</ol>
<p>Choć sama metoda stopniowego podsumowywania wydaje mi się sporym marnotrawstwem czasu, można podejść do niej trochę inaczej. Nie jako do mechanicznego procesu zakreślania coraz mniejszej ilości tekstu i skracania notatki, ale jako do kreatywnego procesu refleksji. I raczej nie w 4 etapach, tylko w jednym, albo w tylu ile będzie nam potrzeba, zrozumienie nie zawsze przychodzi od razu i automatycznie.</p>
<p>W takiej zmodyfikowanej formie, mogłabym się do tej metody przekonać.</p>
<h3 id="heading-express-ekspresja">Express - ekspresja</h3>
<p>Na koniec przychodzi czas na ekspresję, dzielenie się swoimi pomysłami.</p>
<p>Samo gromadzenie notatek nie ma sensu, system Second Braim jest nastawiony na działanie, więc użyjmy go aby popchnąć nasze projekty do przodu.</p>
<p>I nie musimy być zaraz wielkimi twórcami, aby dzielić się naszymi przemyśleniami i perspektywą. Wręcz przeciwnie, Tiago poleca, aby nie czekać na idealny moment, nie odwlekać, a dzielić się nawet małymi, nie do końca oszlifowanymi pomysłami - nazywa je <strong>intermediate packets</strong>.</p>
<p>Second brain ma na celu pomóc nam przezwyciężyć odwlekanie na później i syndrom pustej kartki, to co nam potrzebne jest już w drugim mózgu, interpretacją ma się zająć nasz pierwszy mózg.</p>
<p>Cykl twórczy CODE zakończony.</p>
<h2 id="heading-jak-wprowadzic-metode-second-brain-w-zycie">Jak wprowadzić metodę Second Brain w życie?</h2>
<p>W skrócie, aby zacząć z metodą second brain od Tiago Forte, czeka nas:</p>
<ul>
<li><p>💻 wybór aplikacji, narzędzi, których chcemy używać (centralna dla systemu jest aplikacja do notowania, np. <a target="_blank" href="https://polaczmysli.com/logseq-nowoczesne-narzedzie-do-notowania">Logseq</a>)</p>
</li>
<li><p>🗂 wprowadzenie organizacji PARA i decyzja do chcemy zachować</p>
</li>
<li><p>♲ na bierząco wyłapywanie, organizowanie, destylacja i ekspresja - CODE</p>
</li>
<li><p>🧐 przegląd notatek - np. co tydzień, aby utrzymać twój drugi mózg w dobrym stanie</p>
</li>
</ul>
<h2 id="heading-moje-uwagi-o-basb-building-a-second-brain">Moje uwagi o BASB - Building a Second Brain</h2>
<p>Metody przedstawione w książce "Building a Second Brain" Tiago Forte nie są rewolucyjne, nie są nawet nowe, co nie oznacza, że nie są przydatne.</p>
<p>Mogą być niezwykle przydatne, jeśli odpowiednio je wdrożymy. Nie obędzie się jednak bez paru uwag ;)</p>
<p>Przede wszystkim w BASB brakuje mi task management, w książce Tiago skupia się praktycznie wyłącznie na centralnym elemencie systemu - zarządzaniu notatkami, a nie mówi praktycznie nic o zarządzaniu zadaniami.</p>
<p>Metoda na stopniowe podsumowywanie sugerowana przy etapie Distill, wydaje mi się dużym marnotrawstwem czasu, o czym wspomniałam już wcześniej.</p>
<p>Zgadzam się też w wieloma osobami, które mówią, że wydzielanie projektów i obszarów jest z jednej strony za sztywne, a zarazem mało precyzyjne i powstają z tego tytułu niejasności i wątpliwości, do jakiego folderu wrzucić daną informację.</p>
<p>Nie do końca podoba mi się również folder resources 'zasoby', bo jest to moim zdaniem przepis na górę nieprzydatnych notatek. Choć tu z pomocą przychodzą nam oczywiście nowoczesne aplikacje, które mają doskonałe opcje wyszukiwania, ale bez połączeń między notatkami taka sterta wydaje mi się trudna do ogarnięcia.</p>
<p>Mimo, że widzę parę problemów z metodami Tiago, zachęcam was do własnych eksperymentów. Dobrze utrzymany drugi mózg może być naprawdę wartościowym cyfrowym zasobem, który pomoże nam w pracy, nauce i popchnięciu naszych projektów na przód.</p>
<p>Dajcie mi znać w komentarzu, czy korzystacie z tego, bądź innych systemów typu 'drugi mózg.</p>
<p>A jeśli wolicie formę video, obejrzyjcie poniższe nagranie o drugim mózgu:</p>
<h2 id="heading-nagranie-o-basb">Nagranie o BASB</h2>
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/RVtPOptwYlg"></iframe>

<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Jak tworzyć szablony w Logseq?]]></title><description><![CDATA[Szablony są popularne w wielu aplikacjach, nie tylko w Logseq. Nie bez przyczyny.
Ciągłe wpisywanie tych samych elementów, i budowanie struktury od zera jest żmudne. A dodatkowo naraża nas na popełnianie błędów, i wprowadza niepotrzebny bałagan. Zabi...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/jak-tworzyc-szablony-w-logseq</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/jak-tworzyc-szablony-w-logseq</guid><category><![CDATA[Logseq]]></category><category><![CDATA[notatki]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Sun, 07 Jan 2024 09:45:06 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/stock/unsplash/7ACuHoezUYk/upload/8c90159145ad5e813fdb6fc6a6dfe027.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Szablony są popularne w wielu aplikacjach, nie tylko w Logseq. Nie bez przyczyny.</p>
<p>Ciągłe wpisywanie tych samych elementów, i budowanie struktury od zera jest żmudne. A dodatkowo naraża nas na popełnianie błędów, i wprowadza niepotrzebny bałagan. Zabierając nam tym samym cenny czas na prawdziwie użyteczne i kreatywne czynności wymagające większego zaangażowania.</p>
<p>Stosując szablony w Logseq, możemy przygotować strukturę dla różnego typu notatek i projektów. Na przykład spójny szablon do rozmowy z klientem (taki szablon, może zawierać listę pytań czy informacji, które musimy uzyskać od klienta), albo szablon do notatek z zajęć na uczelni, czy listę typu 'krok po kroku' do opublikowania posta na blogu, czy innego wieloetapowego zadania.</p>
<p>Zdecydowanie łatwiej jest być zorganizowanym, kiedy mamy gotowce do wielokrotnego użytku. Bo dzięki jednolitej strukturze, łatwiej później podsumować, porównać czy zebrać informacje.</p>
<p>Poniżej przedstawiam wam, <strong>jak tworzyć, edytować i korzystać z szablonów w Logseq</strong>.</p>
<h2 id="heading-jak-tworzyc-szablony-w-logseq">Jak tworzyć szablony w Logseq?</h2>
<p>W Logseq szablony nazywane są templates.</p>
<p>Możemy je <strong>tworzyć w dowolnym miejscu w naszym grafie</strong>, ale pozwólcie, że dla porządku, zasugeruję wam utworzenie osobnej strony o nazwie np. 'Moje Szablony'. Utworzenie osobnej strony przeznaczonej jedynie na szablony pozwoli nam na szybki dostęp do wszystkich naszych gotowców i przyda się podczas ich edycji.</p>
<p>Aby utworzyć stronę, klikamy 'New Page' w lewym dolnym rogu, w lewym panelu, nadajemy naszej stronie dowolną nazwę, a następnie naciskamy enter.</p>
<p>Przechodzimy do nowo utworzonej strony i zabieramy się za tworzenie pierwszego szablonu.</p>
<p>Najpierw wpisujemy nazwę-tytuł naszego szablonu, a następnie <strong>w podblokach dodajemy wszystkie elementy</strong>, które mają się w nim znaleźć. Dla przykładu, utwórzmy prosty szablon do notatek z książek:</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1659603882909/8Gu9oPfET.png" alt="szablon-logseq-1.png" /></p>
<p>Nie zapomnijmy, że w obrębie elementów szablonu możemy korzystać ze znaczników <strong>markdown</strong>, także możemy dodawać nagłówki, kursywę, czy wytłuścić tekst.</p>
<p>Kiedy jesteśmy zadowoleni z rezultatów i dodaliśmy już wszystkie konieczne elementy i sekcje do naszego szablonu, w Logseq mamy dwa sposoby na jego utworzenie (obie dają identyczny rezultat):</p>
<ol>
<li><p>opcja 'Make template'</p>
</li>
<li><p>'template' property</p>
</li>
</ol>
<h3 id="heading-sposob-1">Sposób 1</h3>
<p>Prawym przyciskiem myszy klikamy na indykator bloku nadrzędnego, z listy opcji wybieramy 'Make template'</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1659603257798/XQyJ3qG6_.png" alt="make-template-logseq.png" /></p>
<p>Następnie dodajemy nazwę nowego szablonu, np. 'notatkiKsiążki'. Musimy jeszcze zadecydować czy chcemy, aby nadrzędny blok wchodził w skład naszego szablonu. W tym celu zaznaczamy, bądź odznaczamy opcję 'Including the parent block in the template?', ja zazwyczaj odznaczam tą opcję, ponieważ nie chcę, aby blok nadrzędny wchodził w skład mojego szablonu.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1659603302905/kpB_ZbEwp.png" alt="szablon-logseq-2.png" /></p>
<p><strong>Gotowe, nasz szablon został utworzony!</strong></p>
<h3 id="heading-sposob-2">Sposób 2</h3>
<p>Mając kursor na końcu bloku nadrzędnego, naciskamy Shift + Enter i <strong>ręcznie wpisujemy atrybut</strong> 'template:: nazwa-szablonu'</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1659605064365/hozTDqiS3.png" alt="szablony-logseq-notatki-3.png" /></p>
<p>Możemy również dodać atrybut 'template-including-parent:: false' (albo true), w zależności od tego czy chcemy, aby blok nadrzędny znalazł się w szablonie.</p>
<p>Efekt jest dokładnie taki sam, jak przy pierwszym sposobie, tyle, że atrybuty musieliśmy dodać samodzielnie, a nie za pomocą opcji 'Make template'.</p>
<h2 id="heading-tworzenie-szablonow-z-logseq-video">Tworzenie szablonów z Logseq - video</h2>
<p>Jak tworzyć i korzystać z szablonów w Logseq pokazuję na <a target="_blank" href="https://www.youtube.com/channel/UCuo27x4w65c_coFgtDkbNtQ">kanale Połącz Myśli</a>:</p>
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/TNWptm3ia78"></iframe>

<h2 id="heading-jak-korzystac-z-szablonow-w-logseq">Jak korzystać z szablonów w Logseq?</h2>
<p>Wywołanie szablonu jest bardzo proste.</p>
<p>Wystarczy, że w dowolnym miejscu naszego systemu, grafu wpiszemy ukośnik '/' i wybierzemy opcję 'Template', a następnie konkretny szablon z listy dostępnych.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1659603372837/hHUixznTo.png" alt="wstawianie-szablonu-logseq.png" /></p>
<p>Po kliknięciu, elementy szablonu zostaną wstawione, a my możemy zacząć je dalej uzupełniać konkretnymi informacjami.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1659603393276/iZlarGYfl.png" alt="szablony-logseq-6.png" /></p>
<h2 id="heading-jak-edytowac-szablony-w-logseq">Jak edytować szablony w Logseq?</h2>
<p>Edycja szablonów w Logseq jest również bardzo prosta.</p>
<p>Szczególnie, jeśli trzymamy wszystkie szablony na jednej podręcznej stronie (jak zasugerowałam na początku). Jeśli nie, zawsze możemy szybko odnaleźć wszystkie szablony korzystając z zapytania: {{ query (property template) }}</p>
<p>Aby wprowadzić zmiany w szablonie, <strong>przechodzimy do oryginału szablonu</strong>, a następnie modyfikujemy, dodajemy, lub usuwamy jego elementy. Możemy również zmienić nazwę szablonu, przez zmodyfikowanie atrybutu 'template:: zmieniona nazwa'.</p>
<p>Pamiętaj, że zmiany nie zostaną wprowadzone, tam gdzie już wcześniej użyto szablonu.</p>
<p>Jeśli chcemy usunąć szablon, wystarczy, że skasujemy jego blogi, lub usuniemy atrybut 'template::' z bloku nadrzędnego.</p>
<h2 id="heading-turbodoladowanie-szablonow-atrybutami">Turbodoładowanie szablonów atrybutami</h2>
<p>Nawet podstawowe szablony zawierające jedynie tekst są bardzo użyteczne.</p>
<p>Ale w Logseq możemy <strong>połączyć siłę szablonów z innymi opcjami dostępnymi w tej aplikacji</strong>. W szablonie możemy umieszczać połączenia (linki), tagi, albo nawet dynamicznie wstawić datę lub czas.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1659623086883/mln7uNlEZ.png" alt="dzisiejsza-data-logseq.png" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1659623072625/1mK21yBXa.png" alt="data-logseq.png" /></p>
<p>Myślę, że szczególnie użyteczne będzie dodanie <strong>properties (atrybutów)</strong> do naszych szablonów. Zaletą korzystania z atrybutów jest to, że mogą być one wykorzystywane przy konstruowaniu zapytań (queries).</p>
<p>Dzięki wykorzystaniu atrybutów i zapytań, możemy stworzyć listę przeczytanych materiałów, listę aktualnych projektów, itp.</p>
<p>Atrybuty dodajemy poprzez dodanie :: (podwójnego dwukropka), nazwa atrybutu:: wartość.</p>
<h2 id="heading-kiedy-i-dlaczego-uzywac-szablonow-w-logseq">Kiedy i dlaczego używać szablonów w Logseq?</h2>
<p>Szablony dają moc.</p>
<ul>
<li><p>oszczędzają nam czas i wysiłek</p>
</li>
<li><p>dodają jednolitości i przejrzystości naszym notatkom</p>
</li>
<li><p>zmniejszają ryzyko pojawienia się błędów</p>
</li>
<li><p>są dobrym punktem startowym, instrukcją przy wykonywaniu wieloetapowych zadań</p>
</li>
</ul>
<p>Pamiętaj jednak, żeby nie tworzyć ich na zapas, a w miarę potrzeby. Dla czynności, elementów, które faktycznie powtarzasz.</p>
<p>Szablony mają zmniejszyć nasz nakład pracy i wysiłku, a nie nam ich dodać!</p>
<p>Jeśli szukasz dodatkowych informacji na temat szablonów w Logseq, odwiedź ich <a target="_blank" href="https://docs.logseq.com/#/page/templates">oficjalną dokumentację</a>.</p>
]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Niesamowity Syczuan - atrakcje miasta Ya'an]]></title><description><![CDATA[Ya'an nie jest szczególnie znane, zwłaszcza wśród zagranicznych przyjezdnych.
Wiele osób na wizytę w Syczuanie wybiera o wiele większe Chengdu. Ale dla mnie Ya'an (雅安) to zarówno cel podróży, jak i brama wjazdowa do terenów tybetańskich dalej na zach...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/niesamowity-syczuan-atrakcje-miasta-yaan</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/niesamowity-syczuan-atrakcje-miasta-yaan</guid><category><![CDATA[chiny]]></category><category><![CDATA[podróże]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Tue, 28 Nov 2023 04:00:13 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1700912401591/c8d873dc-9e9e-472a-84f2-71148fab383e.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Ya'an nie jest szczególnie znane, zwłaszcza wśród zagranicznych przyjezdnych.</p>
<p>Wiele osób na wizytę w Syczuanie wybiera o wiele większe Chengdu. Ale dla mnie Ya'an (雅安) to zarówno cel podróży, jak i brama wjazdowa do terenów tybetańskich dalej na zachód.</p>
<p>Nie dla mnie pierwszej, bo miasto to <strong>od wieków funkcjonowało jako punkt startowy Szlaku Herbaciono-Konnego</strong>. Właśnie szczególnie chodziło mi o tutejszą herbatę. Chciałam zobaczyć, gdzie rozpoczęła się historia tego napoju.</p>
<p>Ale oprócz herbaty znalazłam jeszcze wiele innych atrakcji, i po tygodniu spędzonym w Ya'an mogę swierdzić, że te 7 dni, to zdecydowanie za krótko.</p>
<p><strong>Ya'an ma naprawdę wiele do zaoferowania.</strong></p>
<h2 id="heading-polozenie">Położenie</h2>
<p>Z racji swojego położenia, Ya'an obfituje w różnego rodzaju skarby.</p>
<p><strong>Prefektura leży w zachodnim Syczuanie, u podnóży gór i na skraju Kotliny Syczuańskiej</strong>. Lokalizacja miała kluczowe znaczenie dla rozwoju Ya'an.</p>
<p>Obecność różnych mniejszości narodowych, sprawia, że jest to miasto o bogatej historii i kulturze.</p>
<p>Za to warunki naturalne sprawiają, że jest to <strong>idealne miejsce dla uprawy herbaty, a bujne lasy bambusowe są prawdziwym rajem dla pand</strong>.</p>
<p>To co jednak sprzyja roślinności - obfitość wody, sprawiło, że <strong>Ya'an znane jest w Chinach jako Miasto Deszczu</strong> (雨城). Pada tu <a target="_blank" href="https://www.weather-atlas.com/en/china/yaan-climate">średnio 213 dni w roku</a>.</p>
<p>Myślę, że tytuł jest zasłużony.</p>
<p>Jeśli wolicie format video, zapraszam na nagranie z podróży po Ya'an:</p>
<div class="embed-wrapper"><div class="embed-loading"><div class="loadingRow"></div><div class="loadingRow"></div></div><a class="embed-card" href="https://youtu.be/XKLTRg9c6R4?si=7dm8MYxpriyx3U9P">https://youtu.be/XKLTRg9c6R4?si=7dm8MYxpriyx3U9P</a></div>
<p> </p>
<h2 id="heading-3-skarby-yaan">3 skarby Ya'an</h2>
<p>W Chinach Ya'an znane jest z 3 'elegancji': 雅雨 - elegancki deszcz, 雅鱼 - elegancka ryba, 雅女 - eleganckie kobiety.</p>
<p>Choć ja uważam, że tych skarbów czy też elegancji jest więcej, wytypowałabym:</p>
<h3 id="heading-syczuanskie-jedzenie">Syczuańskie jedzenie</h3>
<p>Kuchnia syczuańska kojarzy się głównie z bardzo ostrymi potrawami.</p>
<p>Ale z Syczuanu wywodzi się wiele słynnych potraw, które niekoniecznie są ostre. Niektóre z tych potraw, znane są nie tylko w Chinach, ale można je zamówić w azjatyckich barach i restauracjach na całym świecie.</p>
<p>Na pewno słyszeliście o gongbaojiding - kurczaku kongpao.</p>
<p>W Ya'an kuchnia nie jest na pewno tak ostra, jak w stolicy prowincji - Chengdu. W stolicy króluje hot pot, który wypali ci wnętrzności... Za to kuchnia w Ya'an bardzo mi odpowiada, ta różnorodność, te złożone smaki, świeże składniki, zapachy! Aj! Szczypta ostrości, ale taka, która pozwala na przebicie się również innych smaków.</p>
<p>I nieważne, że niektóre restauracje nie przeszłyby kontroli Sanepidu, a Magda Gessler dostałaby palpitacji nawet po ich generalnym wysprzątaniu i remoncie. <strong>W takich jedzenie jest często najlepsze!</strong></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1700912439267/70534611-c5fb-4912-8959-08e390b32f28.jpeg" alt="3 dania syczuańskie, pełne warzyw, mięsa i klusek" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Spójrzcie tylko na te kolory.</p>
<h3 id="heading-pandy-wielkie">Pandy wielkie</h3>
<p>Najpopularniejszą atrakcją w rejonie są pandy wielkie.</p>
<p>Całe miasto zwariowane jest na punkcie tych niedźwiedzi, bo to właśnie w tym rejonie zaobserwowano je po raz pierwszy. <a target="_blank" href="https://www.nationalgeographic.com/magazine/article/explore-panda-mania-history#:~:text=Westerners%20first%20learned%20of%20them,dead%20specimen%20from%20local%20hunters.">Świat (zachodni) dowiedział się o istnieniu pand tylko ok. 150 lat temu</a>, w 1869 roku za sprawą francuskiego misjonarza (Armand'a David'a), podróżującego po Chinach.</p>
<p>Pando-mania rozpoczęła się na świecie niedługo potem i trwa do dziś.</p>
<p>W Ya'an panda przypomni nam o segregacji śmieci i o bezpiecznym przejściu przez ulicę. Możemy usiąść na ławce w kształcie pandy, lub złapać autobus na pandzim przystanku. Możemy popijać pandzi jogurt i oczywiście pandzim zwyczajem zjeść potrawę z bambusa.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1700912504890/d10cf932-8f69-4d40-af3b-06da7c1d2403.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p><strong>Pandy wielkie żyją dziko w tutejszych lasach bambusowych</strong>, ale jeśli będziemy mieli okazję je zobaczyć, to raczej nie na wolności a w Bazie Pand Wielkich Bifengxia (碧峰峡熊猫基地).</p>
<p>Bifengxia to ustanowiony w 2003 roku duży rezerwat, gdzie prowadzone są badania nad pandą wielką. Specjalistyczny ośrodek zajmuje się hodowlą i ochroną pand. Prowadzone są tu też programy edukacyjne, które pozwalają poznać te zwierzęta lepiej.</p>
<p>Na ten moment Bifengxia to jeden z większych ośrodków tego typu na świecie, jest tu ponad 60 pand. W tym niektóre słynne pandy, jak np. Ao Yun (奥运), urodzony w dzień otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 (stąd jego imię - Olimpiada/Olimpijczyk), i pandy które wróciły do Chin z zagranicy, jak np. Taishan, który urodził się w Stanach Zjednoczonych.</p>
<p>Niektórzy zwiedzający bazę przyjeżdżają tu dla konkretnych pand. Znają ich zwyczaje i od rana pędzą już do konkretnej zagrody. Choć szczerze mówiąc, nie wiem jak można odróżnić te wszystkie pandy od siebie :)</p>
<p>Baza pandy wielkiej jest częścią większego parku krajobrazowego Bifengxia, który obfituje w piękne widoki, bujną roślinność, szumiące strumienie i wodospady.</p>
<p>Jest to idealne miejsce na piesze wędrówki i relaks.</p>
<p>Można powiedzieć, że Bifengxia to nie koniec pandzich atrakcji w Ya'an, Przedsiębiorcza żyłka skłoniła jednego mieszkańca regionu do połączenia 2 skarbów Ya'an, które w rezultacie dały mu sławę i niemałą fortunę.</p>
<p>Chodzi o tzw. <a target="_blank" href="https://chinskaherbata.com/panda-poop-tea-ciekawa-herbata-z-syczuanu">Panda (poop) tea</a>, jest to prawdziwa herbaciana ciekawostka.</p>
<h3 id="heading-kolebka-uprawy-herbaty">Kolebka uprawy herbaty</h3>
<p>W świecie herbaty historyczne fakty i mity często mieszają się ze sobą.</p>
<p>Ale przynajmniej jak na ten moment zarówno pewne przekazy historyczne jak i lokalne legendy, wskazują Syczuan jako kolebkę uprawy herbacianych krzewów.</p>
<p>Według legendy mnich Wu Lizhen, ponad 2000 lat temu jako pierwszy człowiek w historii posadził tu krzewy herbaty. Uprawa herbaty rozprzestrzeniła się, a sława i jakość herbaty z Mengding sprawiła, że od czasów dynastii Tang, i przez następne 1300 lat herbata ta była herbatą cesarską, czyli taką produkowaną na potrzeby cesarskiego dworu.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1700913311328/d4bf3ce5-d76c-4d7c-8593-1adad757606d.jpeg" alt="krzewy herbaty ogrodzone kamiennym murem w otoczeniu gór" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Na stokach gór do dziś możemy podziwiać plantacje herbaty. Wysoko w górze znajduje się również <strong>Herbaciany Ogród Cesarski</strong> (皇茶园), z siedmioma krzewami mającymi symbolizować 7 krzewów posadzonych przed wiekami przez Wu Lizhen.</p>
<p>Na górze Meng znajdziemy również <strong>Świątynię Tiangai</strong> (天盖寺), postawioną w dynastii Han i odnowioną w dynastiach Song i Ming. Główny budynek świątynii jest dziś dedykowany mnichowi Wu Lizhen, uważanego, za herbaciane bóstwo.</p>
<p>Mnie jednak najbardziej zachwyciły miłorzęby dwuklapowe, otaczające teren świątynny. Wszystkie <strong>12 drzew ma ponad 2000 lat!</strong> Niesamowite.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1700912621786/7c1b3e1e-7832-4edb-bee7-9a1aee84df2c.jpeg" alt="duże drzewo, miłorząb" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Ya'an słynie z wyjątkowej żółtej herbaty 蒙顶黄芽 oraz tzw. Słodkiej Rosy, delikatnej zielonej herbaty 蒙顶甘露. Najlepiej popijać je lokalnym zwyczajem, w parku, nad rzeką, czy w herbaciarni grając przy tym w madżonga lub karty z przyjaciółmi.</p>
<p>Tak przynajmniej robią to lokalsi, <a target="_blank" href="https://chinskaherbata.com/jak-zaparzyc-herbate-w-stylu-dziadka">grandpa style</a>!</p>
<p>W Ya'an produkowana jest jeszcze jedna bardzo znana herbata, o której można powiedzieć, że przez wieki kształtowała historię regionu.</p>
<p>Chodzi o tzw. <a target="_blank" href="https://chinskaherbata.com/klasyfikacja-herbaty-rodzaje-herbaty#heading-herbaty-ciemne">herbatę ciemną 黑茶</a>.</p>
<h3 id="heading-szlak-herbaciano-konny">Szlak Herbaciano-Konny</h3>
<p>Szlak Herbaciano-Konny, czyli 茶马古道 to sieć dróg, ścieżek łączących prowincje produkujące herbatę, z obszarami, które tą herbatę kupowały (kupują), między innymi w zamian za konie.</p>
<p>Niekiedy szlaki te nazywane są również Południowym Szlakiem Jedwabnym.</p>
<p>W Chinach wiele prowincji produkuje herbatę, dlatego jest kilka głównych tras Szlaku Herbaciano-Konnego. Jedna z nich to <strong>odnoga Sichuan-Tybet, rozpoczynająca się w Ya'an</strong>.</p>
<p>I choć teraz jest tu wygodna asfaltowa droga numer 318, kiedyś ścieżki te przemierzane były piechotą. A herbata z Ya'an niesiona była na plecach tragarzy i jaków z Sichuanu do Tybetu a nawet dalej, do Nepalu i Indii.</p>
<p>Nawet dziś wielu Tybetańczyków pije jedynie herbatę z Ya'an (nadal często sprzedawaną w formie cegiełek), uważając ją za produkt absolutnie podstawowy w ich codzennej diecie.</p>
<p>W Ya'an możemy zwiedzić zwrówno fabrykę produkującą ciemną herbatę, jak i Muzeum poświęcone Drodze Herbaciano-Konnej.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1700912538930/23764522-fd33-4fa4-9eb5-49188887cc4a.jpeg" alt="kobieta stoi wśród opakowań z herbatą, napar, cegły herbaty" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Wielką fanką deszczu nie jestem, ale chętnie spędziłabym w Ya'an więcej czasu, trochę lepiej poznała ten herbaciany raj.</p>
<p>Ale komu w drogę, temu czas, podobnie jak przed wiekami handlarze herbaty (choć już wygodną autostradą), pojechaliśmy do Tybetu.</p>
<p>Przydały ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong></a>.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Ordos - najbogatsze miasto duchów?]]></title><description><![CDATA[Ordos w Mongolii Wewnętrznej, miasto, które pomimo swojego dość niewielkiego rozmiaru i odległego położenia przyciągnęło uwagę dużej części świata.
Co sprawiło, że jest odwiedzane przez dziennikarzy i ciekawskich z całego globu?
Miasto duchów
Futurys...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/ordos-najbogatsze-miasto-duchow</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/ordos-najbogatsze-miasto-duchow</guid><category><![CDATA[chiny]]></category><category><![CDATA[podróże]]></category><category><![CDATA[mongoliawewnętrzna]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Wed, 08 Nov 2023 06:53:50 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1699425810881/40e03055-9042-4d74-b7bf-d0f9393cbe7c.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Ordos w Mongolii Wewnętrznej, miasto, które pomimo swojego dość niewielkiego rozmiaru i odległego położenia przyciągnęło uwagę dużej części świata.</p>
<p>Co sprawiło, że jest odwiedzane przez dziennikarzy i ciekawskich z całego globu?</p>
<h2 id="heading-miasto-duchow">Miasto duchów</h2>
<p>Futurystyczne budynki, potężne betonowe konstrukcje, szerokie drogi i puste place wyglądają niezwykle w stepowo-pustynnym krajobrazie.</p>
<p>Jeśli dorzucimy do tego burzę piaskową i neony możemy na chwilę przenieść się do postapokaliptycznego świata rodem z Cyberpunk'a.</p>
<p><strong>O ile taka wizja jeszcze paręnaście lat temu była rzeczywistością, dziś Kangbashi wygląda już inaczej.</strong> Parkowe drzewa zdołały urosnąć, budynki mieszkalne powoli zapełniają się rodzinami, a szerokie na 40 metrów ulice samochodami. Przecież trzeba dojechać jakoś do pracy i szkoły, a Ordos to nie miasto zaprojektowane dla pieszych - ogromne przestrzenie sprawiają, że chodniki zostały raczej puste.</p>
<h3 id="heading-nowe-miasto-dzielnica-kangbashi-i-fenomen-miast-duchow">Nowe Miasto - dzielnica Kangbashi i fenomen miast duchów</h3>
<p>To właśnie dzielnicę <strong>Kangbashi</strong> (康巴什) mają na myśli głównie zagraniczne media, kiedy mówią o Ordos jako o mieście duchów (chińskie 鬼城).</p>
<p>Dzielnica ta, powstała pośrodku stepów, w ok. 30-kilometrowym oddaleniu od starego centrum miejskiego - tzw. Dongsheng.</p>
<p>Konstrukcja nowego miasta rozpoczęła się w 2003 r., plany były na milion mieszkańców do roku 2023...w zderzeniu z rzeczywistością okrojono je do ok. 300 tysięcy.</p>
<p>Choć odległy Ordos stał się jednym z najsłynniejszych przykładów, tak zwanych nowoczesnych miast duchów jest więcej (nie chodzi o miasta opuszczone, które były uprzednio zamieszkałe).</p>
<p>Na przykład dzielnica Pudong w Szanghaju, Binghai w Tianjinie, Ashgabat w Turkmenistanie, osiedle luksusowych willi-zamków niedaleko Mudurnu w Turcji.</p>
<p>Niektóre z tych gigantycznych przedsięwzięć ostatecznie okazały się sukcesem, inne niszczeją, jeszcze inne cały czas próbują ten sukces osiągnąć.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1699425964170/d6841b42-5bf7-469b-bc28-4f970a6b720d.jpeg" alt="okrągłe budynki teatru, ulica i parking" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><strong>Czym charakteryzują się te miasta/dzielnice?</strong></p>
<p>Infrastruktura, drogi, budynki miejskie i mieszkalne, nowocześnie wyglądające, postawione z wielkimi ambicjami atrakcje wszystko jest gotowe...brakuje jedynie ludzi chętnych je zamieszkać i uczynić domem.</p>
<p>Ciekawa jestem jak potoczy się los dzięsiątek wieżowców stawianych w mieście, w którym mieszkam - <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/mongolia-wewnetrzna-informacje-i-ciekawostki">Hohhot</a>. W wielu miejscach prace zupełnie stanęły, a ukończone budynki świecą pustkami...</p>
<p><strong>Dlaczego więc powstają? Dlaczego powstało Ordos?</strong> Pomijając ambicje lokalnych władz, to chodzi głównie o chęć zysku. Władze bogatej w zasoby naturalne prefektury Ordos, zaczęł wydawać pozwolenia na budowę mieszkań i infrastruktury, chcącym zarobić na węglowym boomie deweloperom.</p>
<p>Miała to być obopólna korzyść - pieniądze z pozwoleń i podatków dla miasta, zysk na sprzedarzy mieszkań dla deweloperów. Istna bonanza.</p>
<p>Mnóstwo osób zaczęło spekulacje na cenach nieruchomości, beton lał się i lał, aż przyszedł światowy kryzys. Ceny węgla spadły i nikt nie chciał kupować wybudowanych i postawionych pod klucz nieruchomości, nawet za frakcję ceny.</p>
<p>Dalsze pozwolenia na budowę wsztrzymano, zamrożono i okrojono wiele projektów. Ordos straszył pustkami.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1699426136508/b0d343c3-6ba5-442c-910f-eb97fbfcf671.jpeg" alt="nowoczesny budynek wyglądający jak bąbel lub ziemniak" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Aby <strong>zaktywizować Kangbashi</strong> postawiono na... ambitnych rodziców - do nowo wybudowanej dzielnicy przeniesiono nie tylko siedzibę lokalnego rządu, ale przede wszystkim szkoły. Najlepsze szkoły w regionie a nawet filie szkół pekińskich, to musiało częściowo przekonać, a częściowo wymusić przeprowadzkę do nowego miasta. Ceny mieszkań zaczeły rosnąć, napływali i wciąż napływają nowi mieszkańcy.</p>
<p>Jeśli chodzi o ten ruch to władze się nie pomyliły, w Chinach bardzo duży nacisk kładzie się na edukację, rodzice chcą posyłać swoje pociechy do jak najlepszych placówek, <strong>więc nierzadko trzeba kupić mieszkanie w odpowiednim, pożądanym okręgu szkolnym</strong>.</p>
<p>I tak Kangbashi z miasta duchów stało się miastem żywych (ale z samochodem).</p>
<p>Przechadzając się ulicami Kangbashi widać jednak, że stare centrum (Dongsheng) nadal jest bardziej gęsto zaludnione, znajdziemy tam więcej sklepików, restauracji, jest zdecydowanie bardziej przyjazne codziennemu funkcjonowaniu.</p>
<p>Zapraszam na kanał NomadbyNature, gdzie ukazał się film z mojej ostatniej wizyty w Ordos:</p>
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/H1L3R179LxQ?si=c9tkkscb7JGVL_on"></iframe>

<h2 id="heading-najbogatsze-miasto-w-chinach">Najbogatsze miasto w Chinach?</h2>
<p><strong>Licząc w PKB na mieszkańca, Ordos jest najbogatszym miastem w Chinach</strong> <a target="_blank" href="https://www.sohu.com/a/681183459_121118712">(dane za 2022 rok).</a> Na głowę przypada tu aż 35000 dolarów. Co mnie zaskoczyło, to fakt, że jest to poziom porównywalny z <a target="_blank" href="https://finanse.gazetaprawna.pl/artykuly/8621756,ranking-zamoznosci-regionow-gus-warszawa.html#:~:text=G%C5%82%C3%B3wnego%20Urz%C4%99du%20Statystycznego.-,GUS%20poda%C5%82%20dane%20na%20temat%20warto%C5%9Bci%20produktu%20krajowego%20brutto%20na,z%C5%82.">PKB/mieszkańca w okręgu warszawskim stołecznym</a>.</p>
<p>Rejon jest znany Chińczykom i zarabia głównie na 4 rzeczach:</p>
<h3 id="heading-yang-mei-tu-qi-slynne-bogactwa">Yang mei tu qi - słynne bogactwa</h3>
<p>W Chinach istnieje idiom 扬眉吐气 (yáng méi tǔqì) oznacza doznanie ulgi, uczucie bycia dumnym i brzmi dokładnie tak samo jak 羊煤土气 (yáng méi tǔ qì) - czyli 4 rzeczy, z których słynie Ordos. Taka mała gra słów.</p>
<p>Kolejno chodzi o:</p>
<ol>
<li><p>羊 owce, kozy - przemysł tekstylny, mięsny i mleczny, z głównym naciskiem na ten pierwszy. W Ordos produkuje się ok. 10% światowego kaszmiru. W mieście natkniemy się na sklepy, centra handlowe i całe ulice ze sklepami oferującymi kaszmirowe i wełniane produkty. Niektóre wyglądają naprawdę luksusowo, warto sprawić sobie ciepły i miły w dotyku prezent - kaszmirowy sweter albo szal.</p>
</li>
<li><p>煤 węgiel - Ordos jest praktycznie zbudowane na surowcach naturalnych, w szczególności na węglu. W rejonie znajduje się aż 1/6 chińskich pokładów tego surowca. To tu ma swój początek dedykowana transpotowi surowców przemysłowa <a target="_blank" href="https://en.wikipedia.org/wiki/Haoji_Railway">Kolej Haoji</a>.</p>
</li>
<li><p>土 pierwiastki ziem rzadkich (metale ziem rzadkich) - konieczne w wielu nowoczesnych technologiach, jeśli chodzi o ich wydobycie i rafinację Chiny dominują na światowym rynku, a wyżyna Orods ma w tym swój udział.</p>
</li>
<li><p>气 gaz ziemny, gaz łupkowy - kolejny lukratywny i ważny zasób w regionie.</p>
</li>
</ol>
<p><strong>Widać, że to surowce naturalne napędzają tutejszą gospodarkę.</strong></p>
<p>Wielu mieszkańców regionu wzbogaciło się na gospodarczym boomie, <a target="_blank" href="https://cj.sina.com.cn/article/detail/5290939275/247504">w 2011 roku co 217 mieszkaniec Ordos był bilionerem, a co 15 multimilionerem</a>!</p>
<h2 id="heading-atrakcje-ordos">Atrakcje Ordos</h2>
<p>Podróżników do Ordos wciąż przyciąga chęć zobaczenia słynnej dzielnicy Kangbashi, i myślę, że się nie zawiedziemy, bo wciąż jest to dość nietypowe miejsce. Są też inne atrakcje, na które warto zwrócić uwagę:</p>
<ul>
<li><p><strong>Mauzoleum Czyngis-chan'a</strong> - nie jest to oczywiście prawdziwe miejsce pochówku wielkiego mongolskiego wodza (ponieważ nie jest ono znane), a jedynie dość kontrowersyjny pomnik ku jego pamięci. Wzniesione w latach 1950-tych na polecenie władz chińskich, mauzoleum ma być stałym miejscem, gdzie można oddać chołd chan'owi.</p>
</li>
<li><p><strong>Centrum Kultury Mongolskiej i Studio Filmowe Mengu Yuanliu</strong> 蒙古源流 - jest to ogromny park o powierzchni ok. 8 km², z budynkami w stylu mongolskim i mongolskiej dynastii Yuan, znajduje się tu doskonałe muzeum przedstawiające historię wyżyny Ordos. Park służy również jako set do produkcji filmowych. Ogrom tego przedsięwzięcia zdecydowanie robi wrażenie.</p>
</li>
<li><p><strong>Muzeum Ordos</strong> - nowoczena budowla zaprojektowana przez pekińskie studio architektoniczne MAD, jest ikoną dzielnicy Kangbashi. Mieszczące się wewnątrz budynku muzeum nie jest jednak tak ciekawe jak to w Centrum Mengu Yuanliu.</p>
</li>
<li><p><strong>Muzyczna Fontanna</strong> w Kangbashi - kolorowa atrakcja każdego wieczoru (za wyjątkiem miesięcy zimowych), przyciąga mieszkańców i turystów nad wodę w centrum miasta na wielki świetlny pokaz. Lasery, światła i muzyka bardzo mi się podobały.</p>
</li>
</ul>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1699425487878/cbf76fa9-d008-4498-b4c6-d6e6701c3712.jpeg" alt="duża fontanna podświetlana na różne kolory w nocy" class="image--center mx-auto" /></p>
<ul>
<li><p><strong>Największe Owoo</strong> (aobao) - <a target="_blank" href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Owoo">owoo</a> można spotkać w całej Mongolii Wewnętrznej, a to ma być największe na świecie. Zerknęłam tylko na tą atrakcję z okien autobusu, jakoś nie bardzo mnie zainteresowała, szczególnie, że widziałam wiele owoo, może nie tak okazałych, ale bardziej autentycznych.</p>
</li>
<li><p><strong>Przejazd bezzałogowym autobusem</strong> - w Ordos, na wyznaczonej trasie blisko 'Asia Statuary Art Theme Park' jeżdzi darmowy bezzałogowy autobus. Mimo, że pojazd osiąga prędkość tylko ok. 20km/h, przejażdżka wydała mi się bardzo ekscytująca. Z tego samego przystanku startuje rónież turystyczna linia autobusowa, która przewiezie nas na dłuższej trasie, po całej dzielnicy Kangbashi.</p>
</li>
</ul>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1699425322320/51644a95-8556-45ca-a3b2-ae2c0889cca3.png" alt="mały autobus bezzałogowy stoi na szerokiej ulicy, deska rozdzielcza z kierownicą bezzałogowego autobusu, siedzenie" class="image--center mx-auto" /></p>
<ul>
<li><p><strong>Xiangshawan (Resonant Dune Bay)</strong> - kompleks hotelowo-rozrywkowy na pustyni Kubuqi, można tu zjechać z bardzo wysokich wydm na desce, pojeździć na wielbłądzie lub poszaleć na wydmach jeepem z napędem na cztery koła. Ten ośrodek jest łatwiej dostępny z miasta Baotou.</p>
</li>
<li><p><strong>'Uliczka Kulinarna'</strong> w Kangbashi - tzw. Meishi Jie, bardziej przypomina stołówkę w supermarkecie, niż miejsce w którym można znaleźć jakikolwiek kulinarny przysmak, nie stołujcie się tutaj, ostrzegałam.</p>
</li>
</ul>
<p>Jeśli chodzi o kulinarne atrakcje Ordos, to oczywiście warto spróbować baraniny, czy to pieczonej, z grilla, czy w formie hot pot. Można zafundować sobie śniadaniową ucztę i wypróbować <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/co-chinczycy-jedza-na-sniadanie#heading-sniadanie-mongolskie-herbata-z-mlekiem-dodatki">mongolskiej mlecznej herbaty</a> z dodatkami. Większość popularnych restauracji znajdziemy jednak w starym centrum miasta (Dongsheng).</p>
<p>Co ciekawe, w Ordos <strong>herbata</strong> (mowa już o takiej bez mleka), zwyczajowo <strong>podawana jest z solą</strong>. Jeśli wolicie taką bez dodatków, lub (o zgrozo ;P) z cukrem, poproście o taką zawczasu.</p>
<p>Przydały ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong></a>.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Turcja - z zachodu na wschód]]></title><description><![CDATA[Patrząc na mapę trudno czasem zdać sobie sprawę z tego, jak duże są niektóre kraje.
Turcja to kraj naprawdę sporych rozmiarów. Ale nie tylko ze względu na rozmiar, a przede wszystkim na bogatą historię, jest tu bardzo dużo do zobaczenia.
Po spędzeniu...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/turcja-z-zachodu-na-wschod</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/turcja-z-zachodu-na-wschod</guid><category><![CDATA[turcja]]></category><category><![CDATA[podróże]]></category><category><![CDATA[cyfrowinomadzi]]></category><category><![CDATA[cyfrowynomada]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Thu, 24 Aug 2023 07:36:13 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692238085706/b3919d04-a134-4bae-900c-6430fed65dd1.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Patrząc na mapę trudno czasem zdać sobie sprawę z tego, jak duże są niektóre kraje.</p>
<p>Turcja to kraj naprawdę sporych rozmiarów. Ale nie tylko ze względu na rozmiar, a przede wszystkim na bogatą historię, jest tu bardzo dużo do zobaczenia.</p>
<p>Po spędzeniu ponad pół roku w zachodniej części Turcji, nie mogliśmy ominąć wielkich połaci czekających na nas na wschodzie (i po drodze na wschód).</p>
<p>Turystyczny i w moim odczuciu kosmopolityczny charakter zachodniej Turcji jest zupełnie inny niż jej wschodnie krańce, czy pełna przyjezdnych Kapadocja. Życie na wschodzie płynie trochę inaczej, trochę wolniej, na pewno dużo bardziej tradycyjnie.</p>
<p>Kiedy wyruszaliśmy z Denizli w zachodniej Turcji, założyliśmy sobie następującą trasę: <mark>Egirdir → Konya → Kapadocja (środkowa Anatolia) → Tatvan → Van → Dogubayazit → Kars i Ani → Erzurum → Ankara</mark>.</p>
<iframe src="https://www.google.com/maps/d/embed?mid=1NKjJdQgMFxsQhg4qc__TmJ_qqeWk9go&amp;ehbc=2E312F" width="640" height="480"></iframe>

<p>Zazwyczaj lubimy zatrzymać się gdzieś na dłużej i eksplorować po mału, ale tym razem czekały nas 2-3 miesiące intensywniejszego podróżowania. Trasę przebyliśmy korzystając z różnych <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/rok-w-turcji-na-wlasna-reke-poradnik-podroznika#heading-transport-w-turcji">środków transportu publicznego</a> (autokary, pociągi, dolmus - lokalne busy).</p>
<p>Podobną trasę można również przejechać własnym środkiem transportu, np. wypożyczonym samochodem, własnym vanem, lub zorganizować prywatny transport. Jednak takie opcje będą dużo bardziej kosztowne.</p>
<p><strong>Jeśli jesteście gotowi na długie dystanse, lokalne autobusy, pociągi, przygodę... poniżej przedstawiam przykładową trasę zwiedzania Turcji, z naciskiem na Turcję wschodnią. Trasę którą sama przetestowałam.</strong></p>
<p>Turcja to nie tylko nadmorskie kurorty, także mam nadzieję, że znajdziecie tu trochę inspiracji.</p>
<h2 id="heading-egirdir"><strong>Eğirdir</strong></h2>
<p>Miasteczko Eğirdir położone jest w tureckim rejonie jezior. Sceneria jest tu naprawdę przepiękna a <strong>niższe niż w południowej Turcji temperatury sprzyjają letniemu wypoczynkowi</strong>.</p>
<p>Jeśli lubicie spędzić czas nad jeziorem, w raczej spokojnej, uśpionej atmosferze, polecam zatrzymać się tu na kilka dni i ponapawać się okoliczną przyrodą.</p>
<p>To <strong>świetne tereny na piesze i rowerowe wycieczki</strong>, możemy nawet przejść fragment idącego w pobliżu <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/jezioro-egirdir-i-szlak-swpawla-turecki-region-jezior#heading-szlak-swpawla-stpaul-trail">szlaku Św. Pawła (St. Pauli Trail)</a>.</p>
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/tIppnnTAzK8"></iframe>

<p>Muszę dodać, że to miejsce mogłoby być dobrym zakończeniem wyprawy, jeśli chciałoby się zwiedzać Turcję w odwrotnym kierunku niż tutaj przeze mnie proponowany.</p>
<h2 id="heading-konya">Konya</h2>
<p>Konya jest uważana przez wielu Turków za najbardziej konserwatywne i religijne miasto w kraju.</p>
<p>Rzeczywiście, przechadzając się tutejszymi ulicami można zauważyć o wiele więcej kobiet z zakrytymi włosami i twarzą, aniżeli w innych miastach. Dużo jest też meczetów, a miasto jest miejscem pielgrzymek dla wielu muzułmanów z całego świata.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692235783290/44a9cb86-0b0f-48b5-b4b0-d084835fb07b.jpeg" alt="ulica ze sklepami z pamiątkami, u ujścia widok na meczet" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Zauważyć można też, że Konya to prawdziwa metropolia, miasto jest bardzo czyste, zadbane, nowoczesne, ale jednocześnie z widoczną na każdym kroku tradycją i historią.</p>
<p>Konya to przede wszystkim dom <strong>Zakonu Mevlevi</strong>, zwanego też Zakonem Tańczących Derwiszy, założonego w XIII w. przez słynnego poetę Rumi.</p>
<blockquote>
<p>Nie bądź zadowolony z opowieści, jak potoczyły się losy innych ludzi. Rozwijaj własną opowieść.</p>
<p>- Rumi</p>
</blockquote>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692235815612/48bb245c-f221-4280-b768-7c77f7163e4f.jpeg" alt="wzorzysty dywan turecki i wzorzyste niebiesko-czarno-białe kafle" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>To miejsce dla miłośników historii, i choć ja do nich nie należę, to bardzo zachwyciło mnie tutejsze niepozorne <strong>Muzeum Archeologii</strong>. Eksponowane w muzeum doskonale zachowane antyczne marmurowe sarkofagi zrobiły na mnie duże wrażenie. Naprawdę nie spodziewałam się takich perełek w tym niewielkim muzeum.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692235836635/d02e6157-1d6f-4b13-b03b-4a50a7114cd3.jpeg" alt="duży sarkofag z marmuru, ozdobiony rzeźbieniami kolumn i postaci w togach" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Będąc w Konya nie omieszkajcie wypróbować lokalnych specjałów (np. etli ekmek). Jest to znany punkt na kulinarnej mapie Turcji.</p>
<h2 id="heading-kapadocja">Kapadocja</h2>
<p>Tutaj zapraszam was do dedykowanych postów o podróży w sercu Anatolii i zwiedzaniu Kapadocji.</p>
<ul>
<li><p>Atrakcje czekające na was w tym absolutnie niezwykłym zakątku świata znajdziecie w opisie <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/zwiedzanie-kapadocji-niezapomniane-atrakcje-turystyczne-w-sercu-turcji">Zwiedzanie Kapadocji: Niezapomniane atrakcje turystyczne w sercu Turcji</a>.</p>
</li>
<li><p>Jeśli interesuje was hiking i piesze zwiedzanie Kapadocji (w okolicach Göreme), zerknijcie na <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/szlaki-piesze-w-kapadocji-przygotuj-sie-na-niezapomniana-przygode">Szlaki piesze w Kapadocji</a>.</p>
</li>
<li><p>Jeśli natomiast jedziecie do Göreme, aby obejrzeć niezwykły spektakl balonów, z ziemi czy z przestworzy, dowiecie się wszystkiego o organizacji lotu z <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/lot-balonem-w-kapadocji-niezwykla-przygoda">Lot balonem w Kapadocji</a>.</p>
</li>
</ul>
<p>Zanim ruszycie w dalszą trasę i jeśli czas was nie goni, proponuję zatrzymać się w Kapadocji na tydzień czy dwa. Podejrzewam, że tak jak mi, po zakosztowaniu życia w takiej okolicy (my mieszkaliśmy w Avanos), będą wam chodziły po głowie myśli, czy by się tu czasem nie przeprowadzić. Ale ja mam takie myśli prawie wszędzie dokąd podróżuję ;)</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692236157080/e288c353-7782-47e6-bbce-8dd443974fdc.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Pociąg na wschód, tzw. <strong>Van Gölü Ekspresi,</strong> kursujący dwa razy w tygodniu na trasie Ankara - Tatvan, złapaliśmy w mieście <strong>Kayseri</strong>, położonego blisko wygasłego wulkanu Erciyes Dağı, który jest znanym w Turcji i Kapadocji ośrodkiem narciarskim.</p>
<p>Tory prowadzą jedynie do zachodnich brzegów jeziora Van - miasta Tatvan.</p>
<h2 id="heading-tatvan">Tatvan</h2>
<p>Tatvan był dla nas tylko miejscem przesiadki z pociągu na autokar, który zabrał nas w dalszą drogę do Van.</p>
<p>Na stację kolejową w Tatvan dotarliśmy późnym wieczorem, i byliśmy strasznie zmęczeni z uwagi na wielogodzinne opóźnienie pociągu. O ile dobrze pamiętam, to jechaliśmy o 9 czy nawet 12 godzin dłużej niż sugerowałby rozkład jazdy.</p>
<p>Niestety na długich trasach kolejowych kilka godzin opóźnienia to normalka.</p>
<p>Także mocno niewyspani, w mieście Tatvan zdążyliśmy tylko wyskoczyć na kebap do lokalnej restauracji z poznanym w pociągu kolegą i złapać jeden z ostatnich autokarów do Van, gdzie mieliśmy już rezerwację noclegu na Airbnb.</p>
<h2 id="heading-van-wan">Van (Wan)</h2>
<h3 id="heading-miasto-van">Miasto Van</h3>
<p>Choć ja przyjechałam przede wszystkim dla słynnego śniadania, słynnego jeziora i słynnych kotów, samo miasto Van również okazało się ciekawe. Przywiodło mi na myśl moje <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/podroz-po-prowincji-xinjiang-w-chinach-praktyczny-poradnik">podróże po Sinciangu (Xinjiangu)</a>.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692236618660/83a5a7a6-ea5b-4995-9dfc-523c16926f15.jpeg" alt="część budowli obronnej, nieużytki, widok na miasto i jezioro w oddali" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>We wschodniej Turcji, jest to jedno z większych miast, z długą historią, o której więcej przeczytacie na doskonałym blogu <a target="_blank" href="https://turcjawsandalach.pl/content/twierdza-w-van">Turcja w Sandałach</a>. Ja sama ekspertem od historii naprawdę nie jestem.</p>
<p>Miasto i okoliczne tereny zamieszkiwane są przez sporą mniejszość kurdyjską, a w ostatnich latach pojawia się wielu imigrantów z Syrii. Kiedy jechaliśmy pociągiem do Tatvan, mijaliśmy wiele obozów namiotowych, w których gromadzą się imigranci.</p>
<p>W Van będziemy mieli okazję zobaczyć:</p>
<ul>
<li><p><strong>Van Kalesi</strong> - czyli Twierdza Van oraz znajdujące się tuż obok, po południowej stronie <strong>pozostałości Starego Miasta Van</strong>. Kompleks usytuowany jest z dala od (nowego) centrum miasta, bliżej brzegów jeziora. Najwcześniejsze elementy twierdzy pochodzą z czasów <a target="_blank" href="https://turkishmuseums.com/museum/detail/2254-van-castle/2254/4">Królestwa Urartu</a>, z ok. IX w p.n.e.</p>
<p>  Ponieważ forteca położona jest na ok. 100-metrowym wzniesieniu, rozpościera się z niej widok na całą okolicę. Bardzo podobał mi się widok na miasto oraz górujący nad nim wulkan Erek Dağı (3200m wysokości).</p>
<p>  <img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692236653721/394b07e7-361a-45a8-932b-7bc285ce48f6.jpeg" alt="forteca z widocznym minaretem położona na skalnym wzniesieniu, w tle miasto a dalej góry" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>  Jeśli wybieracie się do zamku nie wchodźcie od strony ogrodu różanego. Wejście znajduje się dalej, na tej samej drodze co ogród różany i muzeum, Jeśli brama będzie zamknięta, to trzeba iść jeszcze dalej wzdłuż płotu, aż dojdziemy do kolejnej.</p>
</li>
<li><p>Obok twierdzy (po północnej stronie), znajduje się nowoczesny budynek <strong>Muzeum Archeologii i Etnografii w Van</strong>.</p>
<p>  Szczególnie zainteresowały mnie tu <strong>tablice z pismem klinowym</strong>, zaadoptowanym do zapisu języka urartyjskiego.</p>
</li>
<li><p>Miasto Van słynie z doskonałych pływaków i nie mówię tu o rybach w jeziorze Van a o kotach. <strong>Lokalna rasa kotów z Van</strong>, nie stroni od zabawy w wodzie i kąpieli.</p>
<p>  <img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692238832011/97b8a379-a4de-42dc-9b33-dfeff21684b3.jpeg" alt="biały kot z niebieskim i brązowym okiem patrzy w kamerę" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>  Klasyczny Turecki Van ma białe, długie lub krótkie futro i bardzo często oczy w różnym kolorze (heterochromia), jedno niebieskie i jedno bursztynowe.</p>
<p>  <strong>W Centrum Badań Van Kedisi</strong> - centrum badań Uniwersytetu Yüzüncü Yıl nad rasą kotów Turecki Van, będziemy mogli zobaczyć te wyjątkowe zwierzaki.</p>
<p>  <img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692238988859/7b0e578f-74a2-4460-af92-d5f52e7e5620.jpeg" alt="budynek centrum badań nad kotem z Van i kojec z kotami" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>  Myślałam, że to centrum będzie wyglądało trochę bardziej przyjaźnie i że można będzie chociaż koty pogłaskać. No ale nie jest to schronisko, a stacja badawcza...Oczywiście zwierzęta są zadbane i trzymane w dobrych, czystych warunkach, ale brak mi tam było uczucia.</p>
</li>
<li><p><a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/tureckie-sniadanie-z-van-poranna-uczta"><strong>Śniadanie z Van</strong></a> - uczta dla oczu i podniebienia, będąc w Van, nie możecie tej atrakcji ominąć.</p>
</li>
</ul>
<p>Jeśli chodzi o samo miasto, to fajnie jest się przejść ulicami, poobserwować, jak już od samego rana kwitnie handel. Szczególnie rzuciły mi się w oczy sklepy ze złotem, przed, którymi kolejki ustawiały się nawet o 7 rano (podejrzewam, że miało to związek z szalejącą w Turcji inflacją).</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692239123499/2ae6cf7b-a8cf-434d-89c7-cbb6e51a4e12.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Przy okazji spacerów po mieście zajrzeliśmy też na bazar z lokalnymi produktami, serami, kiszonkami, świeżym masłem (ale pycha!!!), miodem, gdzie zrobiliśmy zakupy do przygotowania własnej wersji śniadania z Van.</p>
<p>Zachęcam was również do wypróbowania <strong>kunefe</strong> - strasznie słodkiego tureckiego deseru. Zdecydowanie najlepsze i z dużą ilością orzechów jadłam właśnie w Van!</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692239217876/21717ac5-9969-4caf-bf29-54d1dc6387c1.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Przydały ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong></a>.</p>
<h3 id="heading-jezioro-van">Jezioro Van</h3>
<p>Położone na 1648m n.p.m. jezioro Van jest największym oraz najgłębszym jeziorem Turcji (ma 445m głębokości).</p>
<p>Do jeziora wpływają 4 rzeki: Bendimahi, Zilan, Karasu, Micinger, ale nie wypływa żadna. Podobnie jak relatywnie blisko położone jezioro Sevan na terenach Armenii oraz jezioro Urumiya w Iranie, <strong>jezioro Van jest jeziorem bezodpływowym</strong>. Przynajmniej od czasów erupcji wulkanu Nemrut, ok. 200 tys. lat temu, kiedy płynąca i zastygająca lawa odcięła jego odpływ.</p>
<p>Jezioro Van jest także unikalne w skali światowej, gdyż jest <strong>największym na świecie jeziorem sodowym</strong>. Tego typu zbiorniki wodne powstają najczęściej właśnie na terenach wulkanicznych i są zdecydowanie rzadsze niż pozostałe typy wód słonych.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692239783857/ec13d80d-ed3e-49d2-8c24-411b89143b03.jpeg" alt="kobieta w kapeluszu siedzi na kamieniu i patrzy na jezioro i góry" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Zbiornik wodny zaliczany jest do sodowych, na podstawie udziału sumy węglanów i wodorowęglanów w całkowitej zawartości jonów obecnych w wodzie.</p>
<p><strong>Zasolenie jeziora to 21.4 g/kg a jego pH jest zasadowe i wynosi ~9.7.</strong></p>
<p>W słonych wodach jeziora Van żyje endemiczny gatunek ryb - <em>Alburnus tarichi</em> (gatunek z rodziny karpiowatych). Ryby te na pewno spotkamy jako przysmak w lokalnych restauracjach, czy do kupienia na targu.</p>
<p>Przez długi czas sądzono, że jest to jedyny gatunek ryb zamieszkujący jezioro Van, ale kilka lat temu odkryto kolejny. Podobnie jak <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/wycieczka-nad-jezioro-salda-tureckie-malediwy#heading-mars-na-ziemi">Jezioro Salda - Tureckie Malediwy</a>, jezioro Van kryje mikrobiality, i to właśnie podczas badania tych ciekawych formacji <a target="_blank" href="https://www.hurriyetdailynews.com/new-fish-species-found-in-turkeys-lake-van-138137">odkryto nowy gatunek ryb</a>.</p>
<p><strong>Jezioro Van to również gratka dla obserwatorów ptaków</strong>. Jeli udamy się tu w odpowiednim terminie, możemy zaobserwować kilka gatunków ptaków migrujących (pelikany, flamingi), na ich drodze na południe.</p>
<p>Podczas pobytu nad jeziorem, nie widziałam, żeby ktokolwiek się kąpał. W okolicach miasta Van woda wydawała mi się niezbyt czysta, więc to mogło być przyczyną. Ale <strong>dalej od miasta jest parę miejsc, gdzie można wskoczyć do wody i popływać.</strong></p>
<h3 id="heading-wyspa-akdamar-i-kosciol-swietego-krzyza">Wyspa Akdamar i Kościół Świętego Krzyża</h3>
<p>Na jeziorze Van położona jest niewielka wyspa Akdamar, znana z X-wiecznej, wspaniale odrestaurowanej <strong>katedry ormiańskiej - Kościoła pod wezwaniem Świętego Krzyża</strong>.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692239843564/19552f71-7ff3-4b7c-9c86-e3132afe86ac.jpeg" alt="kościół zbudowany z piaskowca" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Tafla jeziora i otaczające je góry stanowią doskonałe tło dla pięknej budowli z różowego piaskowca. Wyspa jest licznie odwiedzana w szczególności przez gości z pobliskiej Armenii i mniejszość ormiańską mieszkającą w różnych częściach Turcji ( i świata) - urządzane są tu pielgrzymki. Mimo, że zabytkowy kościół (podobnie jak Ani), znajduje się na terenach dzisiejszej Turcji, jest on bardzo ważny dla kultury i historii ormiańskiej.</p>
<p>Zbudowany w latach 915 - 921 n.e. na polecenie ormiańskiego władcy Gagik'a Artsuri, kościół można oglądać z zewnątrz, jak i w środku.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692239876172/b85e4be9-cc76-4b27-91cc-756f902656d6.jpeg" alt="freski religijne we wnętrzu kościoła" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Wnętrze jest dość surowe, częściowo tylko ozdobione freskami. Podobnie jak inne budowle sakralne, sprzyja kontemplacji.</p>
<p>Wokół katedry znajduje się cmentarz oraz pozostałości budynków dawnego zakonu.</p>
<p><strong>Jak dostać się na wyspę Akdamar z Van?</strong></p>
<p>Na wyspę dostaniemy się promem, ale poza sezonem letnim trudność może sprawić dostanie się do punktu, z którego startuje prom. Z miasta Van należy złapać dolmus (minivan) lub inny transport w kierunku Tatvan i poprosić, aby wysadzili nas koło przystanii. Busy startują z <strong>Van Otogari</strong> (dworca autobusowego).</p>
<p>Aby dostać się z powrotem do miasta musimy złapać dolmus, stopa, taksówkę jadącą w tamtym kierunku. Jest to o tyle trudne, że cząsto wszystkie miejsca w busie są zajęte i kierowcy nie zabierają więcej pasażerów.</p>
<p>Nie korzystałam z takiej opcji, ale można również zapisać się na wycieczkę na wyspę Akdamar, w ramach której transport na wyspę będzie dla nas zorganizowany.</p>
<h2 id="heading-dogubayazit">Doğubayazıt</h2>
<p>Doğubayazıt to małe miasto na wschodzie Turcji, położone w niewielkim oddaleniu od granicy z Armenią i z Iranem.</p>
<p>Jest bazą wypadową na świętą górę Ormian - Ararat. <strong>Góra Ararat</strong> to masyw wulkaniczny, z dwoma szczytami Mały Ararat 3896 m n.p.m. i Wielki Ararat 5137 m n.p.m. Aby wspiąć się na Ararat wymagane jest pozwolenie, a wspinać możemy się jedynie z przeszkolonym, oficjalnym przewodnikiem. Wszystko jest do zorganizowania w miasteczku.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692240136740/50ae4317-0bdd-4134-b7ba-4f4a0aa6cee3.jpeg" alt="ulica z przechodniami, w tle góra Ararat" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Zarówno góra, jak i miasto leżą w strefie zmilitaryzowanej. Po drodze z Van do Doğubayazıt mieliśmy kilka przystanków, gdzie żołnierze, straż graniczna sprawdzała dokumenty wszystkich pasażerów w autobusie.</p>
<p><strong>W miasteczku znajduje się baza wojskowa i trzeba uważać, gdzie robimy zdjęcia.</strong></p>
<p>W samym miasteczku nie ma za dużo do zwiedzania, obejdziemy je całe ciągu jednego przedpołudnia. Ale można wybrać się na smaczne jedzenie w jednej z restauracji-stołówek. Z racji bliskości granicy, na lokalnym bazarze znajdziemy sporo produktów przywiezionych z Iranu.</p>
<p>Kiedy gospodarz Airbnb z Kars (kolejnego miasta na naszej tasie), dowiedział się, że będziemy jechać z Doğubayazıt, poprosił nas o zakup kilku paczek papierosów. W Doğubayazıt można je kupić dużo taniej niż w innych częściach Turcji, jest tu cały market z wyrobami z tytoniu. Podejrzewm, że większość towaru jest z przemytu.</p>
<p>Parę kilometrów za miastem (łatwo dotrzemy tam dolmuszem), zwiedzimy <strong>Pałac Ishak Pasha</strong>.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692240429986/646d2125-0471-4fa5-b0fa-e9b980f1ad85.jpeg" alt="kobieta siedzi tyłem do obiektywu, patrzy na pałac i rozległe pagórkowate tereny" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Pałac wygląda przepięknie wśród surowych skał i gór, z widokiem na całe Doğubayazıt. Choć w Internecie widziałam wiele zdjęć, pokazujących górę Ararat i Pałac na jednym zdjęciu, musiał to być fotomontaż. Z pałacu Araratu nie widać, góra zasłonięta jest innymi, bliżej położonymi szczytami.</p>
<p>Ten wspaniały pałac, jest jednym z najważniejszych zachowanych przykładów XVIII-wiecznej architektury osmańskiej. Odrestaurowany zabytek możemy zwiedzać za niewielką opłatą.</p>
<h2 id="heading-kars-i-ani">Kars i Ani</h2>
<h3 id="heading-kars">Kars</h3>
<p>Miasto Kars było stolicą królestwa Armenii zanim stało się nią Ani, a w latach późniejszych przechodziło z rąk do rąk, było pod władzą Bizancjum, Turków Seldżuckich, a nawet Rosjan.</p>
<p>Różne wpływy widać do dziś w architekturze i zabytkach miasta.</p>
<p>Najważniejszym z nich, a przynajmniej najbardziej widocznym jest Cytadela Kars, której mury datowane są nawet na wiek X.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692240894264/b2981268-97b7-49c5-9123-9da09fad1ac1.jpeg" alt="napis Kars, samochód i robotnicy naprawiający chodnik, w tle cytadela w Kars z turecką flagą " class="image--center mx-auto" /></p>
<p>W Kars najbardziej spodobały mi się sklepy z serami, natomiast największym zawodem było <strong>Muzeum Sera</strong>. A szkoda, bo mogłaby być to naprawdę ciekawa kulinarna atrakcja...zamiast kulinarnej i edukacyjnej przygody, są jednak plastikowe atrapy sera na półkach.</p>
<p>W Kars produkowane są tu różne typy sera, z których najsłynniejszym jest <strong>Kars gravyer</strong>, wzorowany na serze szwajcarskim. W witrynach sklepowych możemy zobaczyć duże serowe koła i bloki. A sprzedawcy chętnie poczęstują nas tym lokalnym specjałem.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692240586628/f183e015-2f11-4726-950b-74a0a3c8d79e.jpeg" alt="koła sera na półkach" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Nie wiem jak wam, ale mi zawsze zależy na wypróbowaniu tego co lokalnie jest uważane za najlepsze lub wyjątkowe. W jednym ze sklepów kupiliśmy więc spory kawałek dojrzewającego sera, który świetnie nadał się do śniadania przez następne kilka dni.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692240611583/b483639f-98d9-481d-81ad-2cda488d1ee9.jpeg" alt="kostki sera z odciśniętym napisem 'Kars mtinbey'" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Oprócz serów w sklepach możemy dostać inne produkty mleczne, niezwykle popularny jest też miód, ziołowe specyfiki oraz bakalie (ale te nie są lokalnie produkowane).</p>
<p>Kars jest także miejscem wypadowym do blisko położonych ruin średniowiecznego miasta Ani.</p>
<h3 id="heading-ani">Ani</h3>
<p>Trudno było mi sobie wyobrazić lata świetności Ani, przypadające na IX - X w., kiedy to miasto było zamieszkane przez nawet 200 tysięcy osób i zwane "Miastem 1001 Kościołów".</p>
<p>Dziś na rozległych łąkach pozostały ruiny jedynie paru kościołów, katedry, łaźni, murów miejskich, meczetu, a z budynków mieszkalnych miasta nie pozostało prawie nic.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692241084532/1ce3a265-03b2-4ae1-8c54-eacdde0937ce.jpeg" alt="trawiasta równia, sporadyczne fragmenty ruin dawnego miasta, głęboka dolina rzeczna przecinająca teren" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Płaszczyznę na której, jak klocki, porozrzucane są pozostałości średniowiecznego miasta przecina głęboki kanion rzeki Akhurian, tworzący naturalną granicę między dzisiejszą Turcją i Armenią.</p>
<p>Zimny, listopadowy wiatr i pożółkłe trawy nadają temu miejscu posępnego charakteru. Myślę, że zwiedzanie i moje wrażenia z Ani byłyby zupełnie inne w słoneczny letni dzień. Liczyłam na to, że popruszy trochę śnieg, ale zmokliśmy jedynie w nieprzyjemnym deszczu. Całe szczęście, że słońce wyjrzało parę razy zza chmur.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692241111346/c4f15aec-07bf-4031-9f37-81f418bd9577.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Ani było niegdyś stolicą królestwa Armenii i ważnym ośrodkiem handlu na Szlaku Jedwabnym. Zmieniło się to jednak po najazdach Turków, atakach Mongołów i po trzęsieniu ziemi w 1319 r., po którym to miasto stopniowo zaczęło popadać w niepamięć.</p>
<p><strong>Obecnie</strong> <a target="_blank" href="https://whc.unesco.org/en/list/1518/"><strong>ruiny Ani</strong></a> <strong>wpisane są na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO</strong> (jedna z 19 takich atrakcji w Turcji). Jest to najważniejszy zachowany zabytek ukazujący dziedzictwo kultury ormiańskiej i zdecydowanie wart odwiedzenia, niezależnie od pogody.</p>
<h3 id="heading-dogu-ekspress">Dogu Ekspress</h3>
<p>Miasto Kars jest stacją początkową (albo końcową, zależy z której strony popatrzymy), słynnego <strong>Doğu Ekspresi</strong>. Pociągu kursującego na długiej (1310km!!!), malowniczej i wypełnionej wartymi uwagi atrakcjami <strong>trasie Ankara - Kars</strong>.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692241332667/95b30838-3b50-482a-a7ff-090d80954693.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Z uwagi na niezwykłą popularność tej trasy, tureckie koleje dodały specjalny <mark>Turistik Doğu Ekspresi</mark> - pociąg dostosowany specjalnie na potrzeby turystów.</p>
<p>Na trasie zaplanowane są długie, kilkugodzinne postoje, które umożliwiają pasażerom opuszczenie pociągu i zwiedzanie ciekawych zakątków.</p>
<p>Jest to moim zdaniem świetny sposób na zwiedzanie tej części Turcji! Jedynym problemem jest to, że <a target="_blank" href="https://ebilet.tcddtasimacilik.gov.tr/view/eybis/tnmGenel/tcddWebContent.jsf">bilety na pociąg turystyczny</a> wyprzedają się w zawrotnym tempie. Zakupu należy dokonać (max. 30 dni) przed planowaną podróżą. Nie ma co zwlekać z zakupem, bo o bilety biją się indywidualni podróżni oraz agencje turystyczne.</p>
<p><strong>Nawet bilety na zwyczajny Doğu Express nie są łatwe do kupienia.</strong> Nam się na szczęście udało, ale ponieważ chcieliśmy zobaczyć miasto Erzurum rozbiliśmy sobie trasę przejazdu na dwie części (Kars-Erzurum a po paru dniach Erzurum-Ankara).</p>
<p>Jeśli nie uda wam się zdobyć biletów na pociąg turystyczny taki podział trasy na poszczególne odcinki jest równie dobrym sposobem na zwiedzanie. Ma się większą dowolność jeśli chodzi o czas spędzony w każdym wybranym przez nas miejscu.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692241372952/61c9ae34-526d-41a0-8023-63d8fd814915.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Przejazd z Kars do Ankary zajmuje ok. 23 godziny, dłużej z postojami jeśli wybierzemy wersję turystyczną. Dodatkowo musimy liczyć się z ewentualnymi opóźnieniami, ale widoki za oknem wynagrodzą nam oczekiwanie.</p>
<h2 id="heading-erzurum">Erzurum</h2>
<p>Nieoficjalnym, choć najbardziej rozpoznawalnym symbolem miasta Erzurum jest medresa z dwoma minaretami <strong>Çifte Minareli Medrese</strong>. Budynek tej szkoły koranicznej pochodzi z XIII wieku.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692241611739/fc965df7-bbd1-462d-898c-c80c4e5d7b34.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Oprócz tego w mieście zobaczymy cytadelę <strong>Erzurum Kalesi</strong> z minaretem, przekształconym na wieżą zegarową. Oryginalny mechanizm zegarowy zamontowany w wieży wciąż działa.</p>
<p>Będąc w mieście nie przegapcie <strong>cağ kebab</strong> - kababa obracanego nad źródłem poziomo, nie pionowo, jak to zazwyczaj widzimy.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1692241599112/fe08d272-66b9-47b1-a688-6126d2d6cde4.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Nasza podróż po centralnej i wschodniej Turcji zakończyła się w Ankarze. W stolicy też jest co oglądać! Ale muszę przyznać, że w porównaniu z innymi miejscami w Turcji Ankara wydała mi się nijaka (zdaje się, że to cecha wielu dużych miast).</p>
<p>Proponowana przeze mnie trasa podróży po Turcji nie jest w żadnym stopniu wyczerpująca, można ją rozszerzyć, albo nawet skrócić według własnych potrzeb i zainteresowań. <strong>Jest tu dla waszej inspiracji.</strong></p>
<p>Jeśli miałabym coś zmienić w sposobie w jaki zwiedzaliśmy wschodnie rejony Anatolii, to myślę, że chętnie spędziłabym więcej czasu w Van i okolicach, zobaczyła np. wulkan Nemrut Dagi i wykąpała się w ciepłych źródłach nieopodal. Zjadła trochę więcej tego dobrego kunefe (kurcze, ale ten deser jest słodki, ale dziwnym trafem mi smakuje!).</p>
<p>Myślę, że rejon Van i Araratu mógłby być szczegolnie atrakcyjny wiosną, czy też na przełomie wiosny i lata, także zastanowiłabym się nad ponownym odwiedzeniem tych okolic o innej porze roku (podróżowaliśmy jesienią).</p>
<p>Z kolei Ani, czy Erzurum mogłyby być piękne przykryte warstwą zimowego białego puchu. A jeśli ktoś lubi szleństwa na śniegu to Erzurum jest przecież znanym w Turcji ośrodkiem narciarskim.</p>
<p>Przydały ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong></a>.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div><p> </p>
<hr />
<p><strong>Źródła:</strong></p>
<p>Boros E, Kolpakova M. <a target="_blank" href="http://ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6101393/#pone.0202205.ref001">A review of the defining chemical properties of soda lakes and pans: An assessment on a large geographic scale of Eurasian inland saline surface waters.</a> PLoS One. 2018 Aug 20;13(8):e0202205. doi: 10.1371/journal.pone.0202205. PMID: 30125301; PMCID: PMC6101393.</p>
<p>Ersoy Omeroglu, E., Sudagidan, M., Yurt, M.N.Z. <em>et al.</em> <a target="_blank" href="https://www.nature.com/articles/s41598-021-97980-3">Microbial community of soda Lake Van as obtained from direct and enriched water, sediment and fish samples.</a> <em>Sci Rep</em> <strong>11</strong>, 18364 (2021). <a target="_blank" href="https://doi.org/10.1038/s41598-021-97980-3">https://doi.org/10.1038/s41598-021-97980-3</a></p>
]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Tureckie Śniadanie z Van - poranna uczta]]></title><description><![CDATA[Śniadanie z Van to nie śniadanie, to poranna uczta!
Szczególnie jeśli zdecydujemy się na jego pełną wersję, ze wszystkimi wyjątkowymi i przepysznymi składnikami.
Śniadanie to bierze swoją nazwę od rejonu, z którego pochodzi - Van (Wan) we wschodniej ...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/tureckie-sniadanie-z-van-poranna-uczta</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/tureckie-sniadanie-z-van-poranna-uczta</guid><category><![CDATA[podróże]]></category><category><![CDATA[turcja]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Tue, 08 Aug 2023 06:28:07 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1691474961870/9ea8164b-ca96-4d9e-9b18-d51d57c901b4.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Śniadanie z Van to nie śniadanie, to poranna uczta!</p>
<p>Szczególnie jeśli zdecydujemy się na jego pełną wersję, ze wszystkimi wyjątkowymi i przepysznymi składnikami.</p>
<p>Śniadanie to bierze swoją nazwę od rejonu, z którego pochodzi - Van (Wan) we wschodniej Turcji. I choć najlepsze śniadanie z Van - <strong>Van kahvaltısı</strong>, dostaniemy u samego źródła, w ostatnich latach stało się tak popularne, że specjalizujące się w nim restauracje znajdziemy w wielu tureckich miastach.</p>
<p>Jeśli odwiedzacie Turcję, najlepiej poszukać dedykowanych <strong>'kahvalti salonu'</strong> - restauracji (salonów), specjalizujących się w menu śniadaniowym.</p>
<p>W Van jest ich bardzo dużo, a samo miasto w 2014 r. uzyskało Rekord Guinessa za <a target="_blank" href="https://www.guinnessworldrecords.com/world-records/largest-full-breakfast-(attendance)">śniadanie z największą liczbą uczestników</a>. Wspólnm posiłkiem zajadało się tu ponad 51000 osób!</p>
<p>Jeśli to nie jest stolica śniadań, to ja nie wiem!</p>
<p>Śniadanie z Van najlepiej dzielić z rodziną czy przyjaciółmi, sami nie przejemy wszystkich przysmaków stawianych przed nami na stole.</p>
<p>Można się najeść już od samego patrzenia! Albo zgłodnieć ;)</p>
<h2 id="heading-co-wchodzi-w-sklad-sniadania-z-van">Co wchodzi w skład Śniadania z Van?</h2>
<p>Co charakteryzuje ten wyjątkowy posiłek, to naturalne składniki i świeże produkty odzwierciedlające lokalną specyfikę, ze sporą ilością artykułów mlecznych.</p>
<p>Poniższa lista nie jest wyczerpująca, bo dokładny skład na pewno będzie się różnił między restauracjami i w zależności, czy zamówimy pełną wersję śniadania, czy tylko podstawową, ale możemy spodziewać się:</p>
<ul>
<li><p><strong>Van otlu peyniri</strong> - charakterystyczny dla regionu ser owczy lub z mleka krowiego, z dodatkiem lokalnych aromatycznych ziół, takich jak tymianek, zapaliczka, i przede wszystkim dzikich gatunków czosnku.</p>
<p>  <img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1691475393894/550f6f94-8783-49fe-bf34-4c48c97300ac.jpeg" alt="kostki sera z ziołami w misce" class="image--center mx-auto" /></p>
</li>
<li><p>Do śniadania mogą być podawane także <strong>inne sery</strong>, np. örgü peyniri süt, ser w stylu mozzarelli, słony ser.</p>
</li>
<li><p><strong>kaymağı</strong> - tutaj wiele z was może się skrzywić, bo chodzi o gruby kożuch mleczny z tłustego mleka. Ale zapewniam was, że jest bardzo smaczny.<br />  Z <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/mongolia-wewnetrzna-informacje-i-ciekawostki">Mongolii Wewnętrznej</a> znam, i jestem przyzwyczajona do takiego kożucha, ale w wersji na słono, natomiast w Van podawany jest on na słodko. Mleczno-maślany kremowy <strong>kożuch oblany słodkim, pachnącym miodem</strong> jest przepyszny.</p>
<p>  <img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1691475431971/8c01266c-1e36-4a45-a9dd-d365574d7d46.jpeg" alt="kożuch mleczny oblany miodem na talerzu" class="image--center mx-auto" /></p>
</li>
<li><p><strong>cacık</strong> - jogurt z ziołami i zieloną papryką</p>
</li>
<li><p><strong>masło</strong> - i to nie byle jakie, często ręcznie robione, śmietankowe, rozpływające się w ustach</p>
<p>  <img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1691475471401/6d740c99-c22d-4df4-b270-ff1d1fca7814.jpeg" alt="jogurt z ziołami  i masło na talerzu" class="image--center mx-auto" /></p>
</li>
<li><p><strong>kavurmalı-sucuklu yumurta</strong> - jajka z ostrą kiełbasą oraz kawałkami innych wędlin podawane na wciąż gorącej patelni, wystarczy wymieszać i zajadać</p>
</li>
<li><p><strong>murtuğa</strong> - smażone jajka zmieszane z mąką i masłem z dodatkiem orzechów włoskich i miodu</p>
</li>
<li><p><strong>Van çöreği</strong> - to chrupiące ciasto/pieczywo, często posypane sezamem<br />  Do śniadania mogą być serwowane <strong>różne rodzaje pieczywa</strong>, np. lawasz czy chlebek tandir</p>
</li>
<li><p><strong>kavut</strong> - jest to nie do końca gładka pasta przyrządzona ze zmielonych prażonych ziaren pszenicy oraz owsa, gotowanych się na mleku i z dodatkiem masła.<br />  Jak pokazał nam właściciel restauracji w której się stołowaliśmy, pastę należy zmieszać z miodem lub dżemem i dopiero nakładać na pieczywo, lub jeść łyżką.</p>
<p>  <img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1691475498007/74b855c9-d8e3-46bd-9292-681512e222ba.jpeg" alt="2 rodzaje pasty śniadaniowej na talerzu" class="image--center mx-auto" /></p>
</li>
<li><p><strong>dżem z róży, miód</strong> - lokalne słodkości</p>
</li>
<li><p><strong>pekmez</strong> - to melasa z winogron, zagęszczony sok, słodki syrop</p>
</li>
<li><p><strong>tahini</strong> - to bogata w smaku, sycąca pasta ze zmielonych prażonych nasion sezamu, popularna w kuchni wegetariańskiej i wegańskiej. Często używana jako dodatek do humusu.</p>
</li>
<li><p><strong>oliwki</strong> - tych nie mogłoby zabraknąć przy żadnym tureckim śniadaniu. Zielone, czarne, fioletowe (barwione), czy z ziołami, muszą się znaleźć na śniadaniowym stole.</p>
<p>  <img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1691475622434/a0ab03d6-c4ab-4c4d-b904-536379237cd2.jpeg" alt="oliwki ser ziołowy i pół ugotowanego jaka na talerzu" class="image--center mx-auto" /></p>
</li>
</ul>
<p>Do popicia tego wszystkiego oczywiście dostaniemy turecki czaj!</p>
<p>Śniadanie z Van to prawdziwa kulinarna przygoda. Kiedy podczas wizyty na dalekim wschodzie Turcji, wybraliśmy się do jednego z salonów śniadaniowych (blisko rynku z serami w Van), nie mogłam się nadziwić ile talerzy, talerzyków i innych naczyń kelnarzy donosili do naszego stolika.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1691475664959/3afa3df2-e23e-4863-b4f7-21c3951d61c0.jpeg" alt="rozmaite składniki na śniadaniowym stole" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Wszystko było naprawdę smaczne, także na jednym śniadaniu się nie skończyło!</p>
<p>Przydały ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong></a>.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Szlaki piesze w Kapadocji - przygotuj się na niezapomnianą przygodę]]></title><description><![CDATA[Jednym z najlepszych przeżyć podczas mojego rocznego pobytu w Turcji, były piesze wędrówki na wybrzeżu śródziemnomorskim oraz w Kapadocji.
Choć te dwa rejony nie mogłyby się bardziej różnić!
Szlak Licyjski to zieleń i kąpiele w błękitnych wodach Morz...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/szlaki-piesze-w-kapadocji-przygotuj-sie-na-niezapomniana-przygode</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/szlaki-piesze-w-kapadocji-przygotuj-sie-na-niezapomniana-przygode</guid><category><![CDATA[podróże]]></category><category><![CDATA[turcja]]></category><category><![CDATA[hiking]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Thu, 20 Apr 2023 12:59:42 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680680037951/670abda9-9643-4429-b4d7-2bb07eb612c5.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Jednym z najlepszych przeżyć podczas mojego rocznego pobytu w Turcji, były piesze wędrówki na wybrzeżu śródziemnomorskim oraz w Kapadocji.</p>
<p>Choć te dwa rejony nie mogłyby się bardziej różnić!</p>
<p><a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/szlak-licyjski-z-kas-do-limanagzi">Szlak Licyjski</a> to zieleń i kąpiele w błękitnych wodach Morza Śródziemnego, pachnące, wiosenne kwiaty. Natomiast jesienny hiking w Kapadocji zdominowały ciepłe odcienie złocistych liści, a przede wszystkim różnokolorowego tufu.</p>
<p>Tuf to wulkaniczna skała osadowa, która w głównej mierze tworzy nieziemską scenerię Kapadocji.</p>
<p>Naprawdę bardzo miło wspominam ten czas. Nigdzie ani z niczym nie trzeba było się śpieszyć. Po prostu przyroda, przygoda i ja.</p>
<p><strong>Poniżej przedstawiam wam parę popularnych tras pieszych w Kapadocji (+ mapa).</strong></p>
<p>Dodam, że przeszłam wszystkie ze wspominanych przeze mnie szlaków. Oczywiście w regionie znajdziecie ich jeszcze dużo więcej, ale myślę, że moje propozycje to dobry start.</p>
<p>Jestem przekonana, że niezwykły krajobraz Kapadocji zostanie z wami na długo po tym jak opuścicie te tereny.</p>
<h2 id="heading-dolina-milosci">Dolina Miłości</h2>
<p>Oglądając zdjęcia z Kapadocji często natrafimy na fotografie z Doliny Miłości, znanej lokalnie jako Gorkundere (Görkündere Vadisi).</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680675973176/7fa7daf5-216c-4848-81a0-65bbee059dee.jpeg" alt="skalne kominy gałązka róży na pierwszym planie" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Nie da się ukryć, że formacje skalne mają tu bardzo wymowne, falliczne kształty. Dogłębną interpretację zostawiam jednak wam samym.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680675300217/4a655383-08d4-4e56-895a-0f9eb675607e.jpeg" alt="szeroka dolina ze skalnymi kominami" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>W samej dolinie i na jej krawędziach rosną winorośle. Kiedy winogrona dojrzeją już w gorącym tureckim słońcu, robione jest z nich pyszne lokalne wino, albo rodzynki.</p>
<p>Z uwagi na bliskość miasteczek Göreme i Uçhisar, Dolina Miłości i mieszczące się nad nią punkty widokowe są częstym miejscem wycieczek oraz miejscem do porannych obserwacji balonów. Ale, przynajmniej jesienią, nie musimy obawiać się tu tłumów.</p>
<p><mark>Propozycje tras:</mark></p>
<p><strong>#1 Dolina Miłości</strong></p>
<p>Do doliny dostaniemy się od strony Uçhisar, Çavuşin lub Göreme.</p>
<p><strong>Wejście na szlak od strony Uçhisar znajduje się przy sklepie z pamiątkami i rękodziełem - Özler Centre.</strong> Jeśli idziemy od tej strony, będziemy musieli przejść całą Białą Dolinę (która zasadniczo jest przedłużeniem Doliny Miłości), zanim dojdziemy do znanych hoodos, czyli charakterystycznych kominów skalnych. Jest to jednak bardzo przyjemny szlak, i przez dużą część czasu idziemy w cieniu drzew i krzewów rosnących na dnie dolin.</p>
<p>Jeśli chcemy od razu dostać się bliżej "bajkowych kominów", to rozpocznijmy nasz spacer <strong>od północnego końca Doliny Miłości</strong>, do którego można nawet dojechać taksówką. Lub skorzystajcie z <strong>alternatywnej ścieżki, zaczynającej się przy Göreme Rental ATV.</strong></p>
<p>Ścieżka poprowadzi nas na samo dno doliny, ale mimo wykutych w skale schodów, <strong>zejście jest dość strome</strong>. Jeśli nie czujecie się pewnie i nie macie dobrych butów, lepiej iść do północnego krańca i stamtąd dostać się do doliny. To też ma swój plus - możemy podziwiać dolinę i z góry i z dołu!</p>
<p><strong>#2 Dolina Miłości i Zamek Uçhisar</strong></p>
<p>Przejście samej Doliny Miłości nie zajmie nam dużo czasu, więc możemy wydłużyć nasz spacer i <strong>dojść z północnego krańca doliny aż do Twierdzy Uçhisar</strong> (przez Białą Dolinę).</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680676094350/14abac24-c51d-453c-9e75-e263faf76d1c.jpeg" alt="twierdza-uchisar-i-skalne-ostańce-drzewa" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Spacer w dolinie będzie łatwy, ale aby dostać się do zamku <strong>czeka nas duże podejście</strong>. Kiedy dotrzemy już do twierdzy, warto kupić bilet i zebrać siły, aby wejść na samą górę. Rozpościera się stamtąd piękna panorama na Kapadocję.</p>
<p>Jeśli jeszcze wam mało, proponuję zrobić pętlę:</p>
<p><strong>#3 Göreme - Dolina Miłości (od północy) - Biała Dolina - Zamek Uçhisar - Dolina Gołębi - Göreme</strong> (lub odwrotnie, możemy zacząć od Doliny Gołębi)</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680678058000/e1d8d774-a5c6-40b1-94a2-bafe8efe0f05.jpeg" alt="częściowo-uschnięte-drzewo-na-tle-białych-skał-niebieskie-niebo" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><mark>Wszystkie te trasy widoczne są na mapie u dołu strony</mark> (kolory: seledynowy, pomarańczowy, niebieski. fioletowy).</p>
<h2 id="heading-dolina-golebi">Dolina Gołębi</h2>
<p>W sezonie trasa ta jest bardzo popularna, gdyż jest jedną z najłatwiejszych i prowadzi z turystycznego ośrodka Göreme aż do Zamku Uçhisar.</p>
<p>Nazwa doliny pochodzi od gołębi, które kiedyś ludzie hodowali w Kapadocji. Odchody ptaków miały użyźniać okoliczne tereny, przede wszystkim pod uprawę winorośli.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680676268442/a5c51163-8ac0-4032-88ea-a49a078ffb81.jpeg" alt="owocująca-pigwa-na-tle-poszarpanych-ścian-doliny" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Kiedy jesienią wybraliśmy się na szlak, nie był zatłoczony i szło się bardzo przyjemnie. W dolinie tej jest zielono, jest sporo drzew, i łatwo znaleźć kawałek cienia. Ściany doliny są ciekawie uformowane, niektóre są białe, inne jasnożółte czy różowawe.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680676376794/7ea2b9f1-62d5-4928-b6db-ce91bf4788ea.jpeg" alt="kobieta-w-kapeluszu-na-tle- rozległej-doliny-roślinność" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Najbardziej podobały mi się łagodnie falujące skały bliżej Uçhisar, wyglądały pięknie na tle niebieskiego nieba.</p>
<p>Znalazłam nawet "różowy domek" - wykute w kolorowym tufie niewielkie pomieszczenie.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680678028877/0ef29270-aefa-4b07-83d4-93ce6e96898f.png" alt="pofalowane-różowe-skały" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><mark>Trasa:</mark> Do Doliny Gołębi łatwo traficie z Göreme lub z Uçhisar. Przejście całej doliny nie zajmie więcej niż 1,5 godziny (spokojnym tempem).</p>
<p>Na mapie u dołu trasa ma kolor niebieski.</p>
<h2 id="heading-dolina-roz-i-czerwona-dolina">Dolina Róż i Czerwona Dolina</h2>
<p>Dolina Róż (turecki: Güllüdere Vadisi) i Czerwona Dolina (turecki: Kızılçukur Vadisi), to magnesy przyciągające do Kapadocji geologów, turystów i piechurów z całego świata.</p>
<p><strong>Skały mają tu głównie różowo-czerwone odcienie, ale zobaczymy też wyraźnie żółte i lekko zielonkawe formacje.</strong></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680679547345/bb6e2957-e620-497f-b17a-bf8d1689949e.jpeg" alt="poszarpany-teren-ze-skały-wulkanicznej" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Podczas popołudniowych złotych godzin i w promieniach zachodzącego słońca, można powiedzieć, że doliny stają w płomieniach. Kolory skał jeszcze bardziej się uwidaczniają i wyglądają trochę jak rozpalona do czerwoności lawa.</p>
<p><strong>Z tymi dolinami jest jednak trochę zamieszania!</strong></p>
<p>Kiedy jest się w terenie, nie do końca wiadomo, gdzie kończy, się jedna dolina, a zaczyna druga...szczególnie, że mamy dwie Doliny Róż (dwie odnogi, jest nieregularna), a oznaczenia szlaków są mało pomocne.</p>
<p><strong>I choć Dolina Czerwona i Róż to odrębne doliny, leżą na tyle blisko siebie, że najlepiej uwzględnić je razem i przejść w ramach jednego, dłuższego spaceru.</strong> Trasa prowadzi nisko w dolinach, ale także wyżej, po ich krawędzi, także mamy okazję obserwować krajobraz z różnych perspektyw.</p>
<p>Po drodze cały czas tu i ówdzie możemy natknąć się na ślady dawnych mieszkańców tych terenów. Odkryjemy wykute w skałach pustelnie, kościoły, gołębniki, wystarczy się rozejrzeć.</p>
<p>W Dolinie Róż zachwycił mnie <strong>Kościół Trzech Krzyży</strong>, jego duże wnętrze ozdobione jest malowidłami i płaskorzeźbami.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680679683994/0b76cf8c-9091-47c1-b776-0d7bc594f858.jpeg" alt="wykute-w-skale-wnętrze-kościoła-z-malowidłami-i-płaskorzeźbami" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680679698908/12a83ffb-5b65-4026-9edc-93328e3bb0a9.jpeg" alt="kamienne-kolumny-kobieta-siedzi-w-otworze-skalnym" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><mark>Propozycje tras:</mark></p>
<p><strong>#1 Dolina Róż - pętla</strong></p>
<p>Jak już wspomniałam Dolina Róż jest nieregularna, są to zasadniczo dwie doliny (Güllüdere I i II). Jest to dobrze pokazane na mapie, widocznej na stronie <a target="_blank" href="https://www.landscapefirst.com/gulludere-and-kizilcukur-valley-of-roses-and-red-valley-in-cappadocia/">Landscape First</a>.</p>
<p>Możemy przejść obie doliny robiąc pętlę, wchodząc do Güllüdere I z Doliny Meskendir i wychodząc przez drugą odnogę - Güllüdere II, z powrotem trafiając do Doliny Meskendir.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680678711971/c46cf1a3-97d2-4de6-864a-9ca6a679967c.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Trasa pokazana jest na mapie u dołu strony.</p>
<p><strong>#2 Dolina Róż i Dolina Czerwona</strong></p>
<p>Wędrówkę wydłużymy, jeśli zamiast skierować się do Güllüdere II, pójdziemy dalej i przejdziemy do Czerwonej Doliny, i dopiero tą doliną dotrzemy z powrotem do Doliny Meskendir.</p>
<p>Jeśli mamy ochotę, możemy zostać na zachód słońca w punktach widokowych ponad Czerwoną Doliną, ale w takim wypadku, po zmroku do hotelu będziemy musieli wrócić już taksówką/autostopem, nie piechotą.</p>
<p><mark>Trasa pokazana jest na mapie u dołu strony</mark> (kolor różowy i czerwony).</p>
<h2 id="heading-szlak-z-zelve-do-cavusin">Szlak z Zelve do Çavuşin</h2>
<p>Ten spacer był jednym z moich ulubionych. Na szlaku nie było dosłownie nikogo poza nami!</p>
<p>Może dlatego, że większość osób kieruje się do wnętrza Doliny Mnichów, a ta trasa prowadzi górną krawędzią doliny.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680680256419/00fb3be1-b9e1-4fcf-81d7-71f7d4f32d96.png" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>W każdym razie zacznijmy od początku.</p>
<p>Polecam jak najwcześniej <strong>przyjechać do Skansenu Zelve, na samo otwarcie</strong> o godzinie 8 rano. Będziemy mogli obejść poszczególne doliny i zabytki w skansenie, jeszcze przed przyjazdem grup wycieczkowych.</p>
<p>Gdy w skansenie zacznie robić się tłoczno, my już ruszymy w dalszą drogę, <strong>w stronę Doliny Mnichów</strong> (Paşabağı). Ścieżka prowadzi przez liczne plantacje winorośli i wzdłuż skalnego zbocza.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680680345318/9a82d1d0-3e5d-4ac7-a02a-8b20de758284.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Ostatecznie, po łagodnym podejściu dojdziemy do ogrodzenia Doliny Mnichów, ale dolinę będziemy widzieli z góry. <strong>To dobre miejsce na piknik i złapanie oddechu.</strong></p>
<p>Kiedy już odpoczeliśmy, kierujmy się w stronę miasteczka Çavuşin, wzdłuż krawędzi doliny. Choć szlak nie jest fizycznie wymagający, <strong>niektóre ścieżki są bardzo wąskie i idą tuż przy krawędzi, trzeba uważać.</strong></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680680430215/0d2ccc09-72e6-45df-bf00-6806f2e15656.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Po drodze będziemy mogli obserwować ciekawe ostańce i rozległe tereny Kapadocji.</p>
<p>Kiedy będziemy już przy Çavuşin, warto skręcić jeszcze na chwilę w prawo (w kierunku Doliny Mnichów, ale idąc w dół), i przyjrzeć się licznym skalnym kominom (hoodos).</p>
<p>W miasteczku złapiemy transport z powrotem do hotelu.</p>
<p><mark>Trasa pokazana jest na mapie u dołu strony</mark> (kolor zielony).</p>
<h2 id="heading-dolina-ihlara">Dolina Ihlara</h2>
<p>Dolina Ihlara wygląda jakby nagle roztąpiła się ziemia.</p>
<p>Długi na 16 km i głeboki na ~100 metrów kanion, wcina się tu w wulkaniczną skałę tworząc niezapomniany widok. Przez dolinę płynie rzeka o nazwie Melendiz.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680680700166/926f5226-c12a-4720-b362-187ec2a1c44a.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Dolinę Ihlara odwiedziłam w ramach tzw. Green Tour, ponieważ jest położona ok. 70 minut drogi od głównego ośrodka turystycznego Kapadocji - Göreme, a trudno byłoby mi tu dojechać transportem publicznym (jest to możliwe, ale nie ma bezpośredniego połączenia).</p>
<p>Żałuję tej decyzji, nie tyle z uwagi na samą wycieczkę, co z uwagi na bardzo krótki czas przeznaczony na odwiedziny w dolinie.</p>
<p>Zdecydowanie wolałabym spędzić tam więcej czasu, przejść dłuższy odcinek doliny, przyjrzeć się wykutym w skałach kościołom i nacieszyć się przyrodą, szumem wody, śpiewem ptaków. To takie piękne i zielone miejsce!</p>
<p>Niestety podczas wycieczki przewodniczka poganiała nas cały czas, nie miałam nawet okazji zajrzeć do kościelnych wnętrz.</p>
<p><strong>Jeśli chcecie odwiedzić Dolinę Ihlara, zdecydowanie zachęcam was do zorganizowania własnej wycieczki.</strong></p>
<h2 id="heading-praktyczne-wskazowki">Praktyczne wskazówki</h2>
<ul>
<li><p>Choć tuf wygląda na dość chropowaty i przyczepny, <strong>szczególnie po deszczu potrafi być zdradziecko śliski</strong>. Na wędrówki piesze przygotujcie odpowiednie obuwie, klapki zostawcie w pokoju hotelowym.</p>
</li>
<li><p>W podróży ważne jest być ubezpieczonym. Mogę polecić wam ubezpieczenie <a target="_blank" href="https://safetywing.com/a/24747681">SafetyWing</a> (link partnerski), które można bezproblemowo wykupić nawet już podczas podróży.</p>
</li>
<li><p>Woda to podstawa podczas pieszych wędrówek. W upalne dni nawet na którkich, niewymagających trasach szybko się odwadniamy. Wybierając się na szlak <strong>zabierzmy tyle wody ile nam będzie potrzeba</strong>, zakładając, że nie kupimy niczego po drodze.</p>
</li>
<li><p>W Kapadocji na pewno nie zapomnijcie o ochronie przed palącym słońcem - krem z filtrem, kapelusz, okulary przeciwsłoneczne - to konieczność.</p>
</li>
<li><p>Ponieważ trasy piesze w Kapadocji są z reguły słabo oznakowane, albo pojawiają się na nich mylące znaki, dobrze już za wczasu ściągnąć na telefon <strong>aplikację, która pomoże nam w orientacji w terenie</strong>.</p>
<p>  Polecam MapsMe lub TrailSmart. A czasem trzeba po prostu obrać prawidłowy kierunek i iść "na czuja", bo ścieżki nie zawsze są wydeptane, albo rozwidlają się, aby ostatecznie doprowadzić nas do tego samego punktu.</p>
</li>
<li><p>Możecie również skorzystać z tras, które dla was przygotowałam:</p>
</li>
</ul>
<h2 id="heading-mapa-szlakow-pieszych-w-kapadocji">Mapa szlaków pieszych w Kapadocji</h2>
<iframe src="https://www.google.com/maps/d/embed?mid=14aCxzreufaBLkjbSRgU6Io5Gj4eI0Uc&amp;ehbc=2E312F" width="800" height="480"></iframe>

<hr />
<p>Przydał ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong></a>.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Zwiedzanie Kapadocji: Niezapomniane atrakcje turystyczne w sercu Turcji]]></title><description><![CDATA[Kapadocja może się poszczycić jednym z najbardziej znanych i charakterystycznych krajobrazów na Ziemi, którego fragmenty zostały docenione i wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO w 1985 roku.
To rejon niesamowicie piękny, przecie...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/zwiedzanie-kapadocji-niezapomniane-atrakcje-turystyczne-w-sercu-turcji</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/zwiedzanie-kapadocji-niezapomniane-atrakcje-turystyczne-w-sercu-turcji</guid><category><![CDATA[podróże]]></category><category><![CDATA[turcja]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Thu, 06 Apr 2023 07:50:39 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680236410431/ac874c21-96a8-479f-872c-86a367d7f4e2.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Kapadocja może się poszczycić jednym z najbardziej znanych i charakterystycznych krajobrazów na Ziemi, którego fragmenty zostały docenione i wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO w 1985 roku.</p>
<p><strong>To rejon niesamowicie piękny, przeciekawy historycznie, kulturowo.</strong></p>
<p>Poniżej opowiadam trochę o Kapadocji, atrakcjach jakie was tam czekają i moich doświadczeniach z podróży po tym rejonie świata.</p>
<h2 id="heading-o-kapadocji">O Kapadocji</h2>
<p>Nazwa Kapadocja (turecki: Kapadokya) sięga swoją historią aż VI w p.n.e. i prawdopodobnie powstała w wyniku transformacji słowa "Katpatuka" pochodzącego z języka hetyckiego.</p>
<p>Choć wśród naukowców, etymologów brak konsensusu co do znaczenia tego słowa, to każdy związany z turystyką w tym regionie powie nam, że oznacza ono <strong>"krainę pięknych koni"</strong>. Inna (bardziej prawdopodobna teoria), mówi, że słowo oznaczało <strong>"ziemie zamieszkałe przez lud Khepat"</strong>.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680503010879/8ac7d953-33fc-4aa8-bdf4-1ef8ed73ef75.jpeg" alt="dolina wypełniona roślinnością, zwietrzałe i strome ściany doliny" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Niezależnie od prawdziwego pochodzenia nazwy Kapadocja, konie wpłynęły na rozwój i historię tego regionu, i nadal biegają po tutejszych stepach, więc nazywanie go "krainą pięknych koni", nie jest całkowicie błędne.</p>
<p>Choć dziś ludzi przyciągają tu nie tyle te piękne galopujące stworzenia, a przede wszystkim niezwykły krajobraz i sprzyjające warunki do <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/lot-balonem-w-kapadocji-niezwykla-przygoda">lotów balonem</a>.</p>
<h3 id="heading-gdzie-lezy-kapadocja">Gdzie leży Kapadocja?</h3>
<p>Najprościej można poweidzieć, ża Kapadocja <strong>leży w centralnej Anatolii, na terenie dzisiejszej Turcji</strong>.</p>
<p>Ale to jak daleko sięgają jej granice, nie jest już tak łatwe do określenia, bo nie jest to region administracyjny. <strong>W zależności od tego kogo spytamy, jaki okres weźmiemy pod uwagę, albo jaką perspektywę przyjmiemy, jej obszar kurczy się lub rozrasta.</strong></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680500177500/392802bf-f238-4c50-b4db-ffbf590f6825.jpeg" alt="rozległy skalisty krajobraz oświetlony promieniami zachodzącego słońca" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Według Ojca Historii - Herodota, Kapadocja rozciągała się od Gór Taurus na południu, aż po Morze Czarne na północy i od okolic dzisiejszego miasta Konya po Ankarę.</p>
<p>Jeśli natomiast przyjmiemy perspektywę współczesnego nam geologa, teren Kapadocji zmaleje nieco, i zostanie zdefiniowany jako rejon o konkretnych, charakterystycznych cechach geologicznych, wynikających z aktywności tektonicznej i wulkanicznej.</p>
<p>Jeśli jednak podróżujemy po Turcji i mamy zamiar wybrać się do Kapadocji, najprawdopodobniej zetkniemy się z turystycznym, a tym samym najwęższym rozumieniem słowa Kapadocja.</p>
<p><strong>Turystycznie Kapadocja to relatywnie mały obszar między miejscowościami Nevşehir, Niğde i Kayseri, z głównym ośrodkiem wycieczkowym usytuowanym w Göreme.</strong></p>
<p>W tym poście biorę pod uwagę Kapadocję jako obszar turystyczny, ale o luźno zdefiniowanych granicach.</p>
<p>I tu dochodzimy, do ciekawej kwestii: jak powstał ten, przyciągający miliony turystów rocznie, krajobraz?</p>
<h3 id="heading-jak-powstal-unikalny-krajobraz-kapadocji">Jak powstał unikalny krajobraz Kapadocji?</h3>
<p>W tym miejscu oczywiście musimy jeszcze raz przyjąć perspektywę geologa, bo to ona w największym stopniu wyjaśnia dlaczego Kapadocja przypomina bardziej plan z filmu Star Wars aniżeli coś co możemy zobaczyć zaraz za miedzą.</p>
<p>Początki niesamowitego krajobrazu Kapadocji sięgają <strong>~15 milionów lat wstecz, do epoki Miocenu.</strong> Mają swoje źródło w ruchach płyt tektonicznych oraz aktywności wulkanicznej.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680500458499/a30f1d5a-b5a3-4684-8cf1-3c289ebc233f.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Na przestrzeni milonów lat, wielokrotne erupcje (w szczególności), 2 wulkanów: <strong>Erciyes, Hasan,</strong> spowodowały pokrycie ogromnego obszaru ~20000km² mieszanką popiołu, lawy i okruchów skalnych, które po latach utworzyły warstwę <strong>tufu - wulkanicznej skały osadowej</strong>.</p>
<p>Poszczególne warstwy tufu nie są zupełnie jednorodne czy jednakowe, mają różne właściwości fizyczne, różnią się kolorem, stopniem twardości. Dlatego w różny sposób reagują na erozję.</p>
<p>Właśnie dzięki tym ich niejednakowym cechom, w Kapadocji możemy obserwować między innymi <strong>tzw. bajkowe kominy "fairy chimneys" (hoodos)</strong>. Formacje skalne przypominające swoim wyglądem grzyby, gdzie górna warstwa - "kapelusz" jest twardsza (a tym samym wolniej ulega erozji), od warstwy znajdującej się poniżej - "trzonka". Naukowcy wyróżniają 3 etapy w ewolucji bajkowych kominów:</p>
<ul>
<li><p>przed-kominowy</p>
</li>
<li><p>kominowy</p>
</li>
<li><p>po-kominowy</p>
</li>
</ul>
<p>Wszystkie z nich możemy obserwować podczas spacerów w Kapadocji! Wydaje mi się, że najlepiej widoczne są w Dolinie Paşabağ (Dolina Mnichów) i w okolicach Çavuşin.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680501468236/1c8ec6a7-a5d6-460e-91b7-c35b0c18877a.jpeg" alt="formacje skalne przypominające grzyby w Dolinie Mnichów" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680502066886/ed18211c-97b1-425e-9e85-3b67c744779d.jpeg" alt="etapy powstawania 'fairy chimneys' widoczne na jednym zdjęciu" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Krajobrazy też są dynamiczne, tyle, że zmieniają się wolniej. Mogę potwierdzić jak wolno, bo miałam szczęście odwiedzić Kapadocję 2 razy, z ok. 20-letnim odstępem czasu. Nic się nie zmienilo ;P Kominy nadal stoją, niektóre tylko pewnie straciły swoje kapelusze.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680500850909/549f6036-ebb7-43a4-babb-4f0a19e5e2fd.jpeg" alt="2 zdjęcia tej samej osoby kucającej na skale w Kapadocji" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Nie możemy zapomnieć, że na tą geologiczną perspektywę nakładają się dopiero pozostałe warstwy, w szczególności historyczna, antropologiczna, biologiczna, które łącznie tworzą dzisiejszy krajobraz Kapadocji.</p>
<p>Nie da się przecież przejść obojętnie obok takich atrakcji jak **wykute w miękkim tufie podziemne korytarze, kaplice, kościoły...**z których wiele jest ozdobionych pięknymi i często nadzwyczaj dobrze zachowanymi malowidłami ściennymi (al secco).</p>
<h2 id="heading-zwiedzanie-i-atrakcje-kapadocji">Zwiedzanie i atrakcje Kapadocji</h2>
<p>Poniżej krótko opisuję najciekawsze moim zdaniem atrakcje Kapadocji. Zarówno <strong>miejsca do odwiedzenia, jak i doświadczenia, które warto przeżyć</strong> będąc w tej części świata.</p>
<p><mark>Jednym słowem, co czeka nas w Kapadocji:</mark></p>
<h3 id="heading-lot-balonem">Lot balonem</h3>
<p>Wiele osób decyduje się na odwiedziny Kapadocji z uwagi na niezwykły spektakl, który prawie dzień w dzień odbywa się w okolicach Göreme.</p>
<p>Mowa oczywiście o porannym locie balonów.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680502454405/63b0b377-1bec-4cf4-bf93-a8f113f202a7.jpeg" alt="dziesiątki balonów unoszących się nad miastem Goreme i skalnymi stożkowatymi formacjami i " class="image--center mx-auto" /></p>
<p>W powietrze wzbija się tu nawet do 150 kolorowych, gigantycznych balonów i jest to doskonała okazja zarówno do lotu jak i obserwowania tych gigantów czując grunt pod nogami.</p>
<p>Nie zdziwcie się jeśli podczas podziwiania balonów w księżycowym krajobrazie, uronicie łezkę czy dwie. Ten widok po prostu zapiera dech w piersiach, każdy wymięka.</p>
<p>Jeśli chcecie zorganizować lot balonem w Kapadocji, lub dowiedzieć się, które miejsca są najlepsze do porannej obserwacji balonów, zajrzyjcie do dedykowanego posta: <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/lot-balonem-w-kapadocji-niezwykla-przygoda">Lot balonem w Kapadocji</a>.</p>
<h3 id="heading-przejazdzka-konna">Przejażdżka konna</h3>
<p>Jak to jest z tą "krainą pięknych koni"? Można zwiedzać Kapadocję z perspektywy siodła?</p>
<p>Jak najbardziej! W Kapadocji nie brakuje stadnin, które oferują przejażdżki o różnym stopniu trudności i długości.</p>
<p>Można nawet dołączyć do wielodniowych konnych wypraw, ale w takim przypadku, wcześniejsze doświadczenie z jazdą konną będzie wymagane. Tutejszy teren i wąskie szlaki nie należą do najłatwiejszych.</p>
<p>Natomiast dla mniej doświadczonych osób jedną z najbardziej popularnych atrakcji w Göreme, czy Çavuşin jest <strong>przejażdżka do znanego punktu widokowego o zachodzie słońca</strong>.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680502769637/ba3380b6-c392-45b7-a4b6-07357d44c67e.jpeg" alt="grupa osób na koniach, ciekawie uformowane, stożkowate skały" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>I choć brzmi to bardzo magicznie...magię przyćmiewa nieco ogromna ilość osób, które decydują się na dokładnie tą samą atrakcję. W niektóre dni, mogłoby się wydawać, że połowa turystów z Göreme jedzie konno, na quadzie lub jeep'em do tego samego punktu widokowego.</p>
<p>Nie ma w tym nic z romantycznej przejażdżki w terenie, jaką możemy sobie wyobrażać. Choć widoki są nadal przepiękne, a promienie zachodzącego słońca sprawią, że czerwone skały zapłoną.</p>
<p>Jeśli jest to coś co was interesuje i chcecie pojeździć konno w Kapadocji, <strong>polecałabym raczej bardziej kameralne, mniejsze grupy lub prywatne wyjazdy w teren, w mniej oblegane miejsca</strong>.</p>
<p>Z końmi możemy zrobić sobie też piękną sesję zdjęciową.</p>
<h3 id="heading-atv-przejazdzka-quadem">ATV (przejażdżka quadem)</h3>
<p>Coraz bardziej popularną alternatywą dla przejażdżek konnych w rejonie są quady (ATV).</p>
<p>Jeśli obawiasz się jazdy na koniu, lub po prostu wolisz konie mechaniczne, ta atrakcja może być dla ciebie.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680502567301/da5d27a4-cd97-4cd1-9ebb-3a385ef10e28.jpeg" alt="dużo quadów i osób czekających na zachód słońca" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Możesz zarezerwować miejsce w ramach grupowego przejazdu (np. na zachód słońca), lub wypożyczyć quada i eksplorować okolicę na własną rękę. Choć zauważyłam, że większość wypożyczalni w Göreme działa tylko w trybie ATV tours (z przewodnikiem) i nie wypożyczają pojedynczych quadów.</p>
<h3 id="heading-najpiekniejszy-zachod-slonca-jaki-zobaczysz">Najpiękniejszy zachód słońca jaki zobaczysz</h3>
<p>No dobra, może trochę przesadziłam, wiele miejsc ma fantastyczne zachody słońca. Ale te w Kapadocji, na pewno należą do top 10.</p>
<p>Wschody słońca są tu magiczne głównie ze względu na przemykające między skałami i dryfujące wysoko w powietrzu balony, ale <strong>o zachodzie słońca clue programu są zdecydowanie formacje skalne regionu</strong>.</p>
<p>Doliny Czerwona i Róż wyglądają w ciepłych promieniach jak płynna lawa, jak powierzchnia innej planety!</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680503549662/4f06633f-9333-476d-b8a4-5c6a86262239.jpeg" alt="skały wyglądające jak lawa w promieniach zachodzącego słońca" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Złote godziny przed zachodem słońca to też idealny czas dla fotografów. Więc łapcie za swój aparat, a drugą ręką za kieliszek pysznego lokalnego wina, które dodatkowo umili wam spędzony w Kapadocji czas.</p>
<p>Latem odpowiedniejsze będzie pewnie schłodzone białe wino, ale jesienią, czy zimą <strong>polecam wam spróbować lokalnie robionego grzańca</strong>. Najlepszego zdecydowanie próbowałam w Red Red Wine House.</p>
<p>Rozgośćcie się w jednej z kawiarni/restauracji przy punktach widokowym (np. Crazy Ali’s café), albo weźcie ze sobą koc, termos i <strong>zorganizujcie własny piknik</strong>. Popularne miejsca do podziwiania zachodu słońca w okolicach Göreme to:</p>
<ul>
<li><p>punkt widokowy ponad Czerwoną Doliną</p>
</li>
<li><p>punkty widokowe przy Dolinie Róż i Dolinie Mieczy</p>
</li>
<li><p>Lover’s Hill (Aşiklar Tepesi) - świetny punkt widokowy zarówno na wschody jak i zachody słońca, wstęp na wzgórze jest płatny</p>
</li>
<li><p>miło również podziwiać zachód słońca nad Czerwoną Rzeką (Kizilirmak) w Avanos</p>
</li>
</ul>
<p>Niezależnie czy na punkt widokowy dostaniesz się konno, quadem, samochodem, czy pieszo, daj sobie czas, aby podziwiać przepiękne krajobrazy.</p>
<h3 id="heading-wycieczki-piesze-w-kapadocji-hiking">Wycieczki piesze w Kapadocji (hiking)</h3>
<p>Kapadocja to przede wszystkim krajobrazy i pobudzające wyobraźnię formy skalne, a te najlepiej podziwiać podczas pieszych wycieczek.</p>
<p>Schowaj się w cieniu głębokich wąwozów i dolin, zobacz jak w pełnym słońcu dojrzewają winogrona, odkryj jeszcze nieodkryte, wykute w tufie korytarze, kaplice, pustelnie...</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680503764861/57aec7c3-20ed-4ae9-89d1-f437cd1198bb.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Hiking w Kapadocji to prawdziwa przygoda i możemy tu podziwiać całe połacie skalne w różnych kolorach, od białego, przez żółty, po różne odcienie różowego.</p>
<p>Żeby ułatwić wam wybór, przygotowałam <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/szlaki-piesze-w-kapadocji-przygotuj-sie-na-niezapomniana-przygode">osobny wpis o trasach pieszych w Kapadocji</a>, bo jest ich sporo! Sądzę, że do najciekawszych należą:</p>
<ul>
<li><p>Dolina Miłości</p>
</li>
<li><p>Dolina Róż (Różowa)</p>
</li>
<li><p>nie często wpominana, ale nie mniej piękna Dolina Mieczy</p>
</li>
</ul>
<p><strong>Wszystkie te trasy są łatwo dostępne z Göreme i nadają się doskonale na parogodzinny spacer.</strong> Choć zgubienie się jest mało prawdopodobne, muszę zwrócić waszą uwagę na niedokładne oznaczenia szkaków w Kapadocji. Ścieżki są często bardzo słabo lub niejasno oznakowane, więc dobrze jest mieć ze sobą telefon z wcześniej ściągniętą mapą, np. <a target="_blank" href="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.mapswithme.maps.pro&amp;hl=en&amp;gl=US">MapsMe</a> lub <a target="_blank" href="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.trekopedia.trailsmart&amp;hl=en&amp;gl=US&amp;pli=1">TrailSmart</a>.</p>
<p>Obok wspaniałej przyrody, w Kapadocji zobaczysz mnóstwo pozostałości antycznych i bizantyjskich miast, dawnych cywilizacji.</p>
<h3 id="heading-skansen-zelve-zelve-open-air-museum">Skansen Zelve (Zelve Open Air Museum)</h3>
<p>Paru lokalsów poznanych w Avanos polecało nam skansen Zelve, jako ich ulubione miejsce w Kapadocji.</p>
<p>Rzeczywiście, w cichych godzinach porannych jest tu wyjątkowo pięknie. Nie trudno odgadnąć dlaczego jeszcze ~60 lat temu (w latach 1960-tych), ludzie zamieszkiwali jaskinie, które dziś oglądamy w ramach wizyty w skansenie.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680503997228/449381df-c6f9-4ed6-bb8d-0e60c29258ab.jpeg" alt="stożkowate skały z wykutymi w nich pomieszczeniami" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Osadnictwo w Zelve sięga czasów Bizancjum, ale rozwijało się najbardziej od IX do XIII wieku. Wykute w miękkim tufie jaskinie skrywają 15 kościołów z czego niektóre powstały już w VI w n.e., choć większość kościołów w Kapadocji pochodzi z IX-X w.</p>
<p>Dziś Skansen Zelve wpisany jest na <strong>Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO</strong>.</p>
<p>Najbardziej w skansenie spodobała mi się dawna winiarnia oraz liczne gołębniki, które można wypatrzeć wysoko na prawie pionowych ścianach dolin.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680503851810/3b566dea-5542-46a5-b4b0-0d402d279a35.jpeg" alt="ozdobne gołębniki wykute w pionowej skalnej ścianie" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Do Zelve można dostać się transportem publicznym z Göreme, Çavuşin lub Avanos. Musimy tylko złapać odpowiedni tzw. dolmus (czyt. dolmusz) - minivan. Oczywiście możemy dostać się tam również taksówką, własnym samochodem lub w ramach wycieczki, np. Red Tour (o czym poniżej).</p>
<p>Fajnie jest też urządzić sobie dłuższy spacer i <strong>po zwiedzeniu Zelve, skierować się piechotą w stronę Doliny Mnichów</strong>. Na taką wycieczkę lepiej zarezerwować sobie parę godzin i zabrać sporo wody, bo po drodze nic nie kupimy.</p>
<h3 id="heading-skansen-i-park-narodowy-goreme">Skansen i Park Narodowy Göreme</h3>
<p>To jedno z najpopularniejszych, pewnie najpopularniejsze, miejse wśród odwiedzających Kapadocję.</p>
<p>Zagęszczenie skalnych kościołów jest tu wyjątkowo duże. A w kościołach zobaczymy doskonale zachowane malowidła (al secco).</p>
<p>Ten park to niewątpliwie gratka dla miłośników historii, czy sztuki chrześciańskiej. W 1985 roku został wpisany na <strong>Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO</strong>.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680504196360/2928252d-d0fe-43b3-a4fa-682877916394.jpeg" alt="ciekawe formy skalne, ścieżki, drzewa i zwiedzający" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Szczegółowe opisy co ciekawszych miejsc w skansenie znajdziecie na stronie ekspertów od turystyki w Turcji - <a target="_blank" href="https://turcjawsandalach.pl/content/park-narodowy-g%C3%B6reme">Turcja w Sandałach</a>. Jeśli chodzi o mnie, to największe wrażenie zrobił na mnie Ciemny Kościół. Zachowały się tam malowidła skalne w wręcz idealnym stanie. Wstęp do tego kościoła jest dodatkowo płatny, ale myślę że wizyta się opłaci.</p>
<p>Do skansenu spokojnie możemy się wybrać samodzielnie, spacerem z Göreme, ale myślę że warto <strong>wynająć przewodnika, który opowie nam o bogatej historii tego miejsca</strong>. Przy wejściu do skansenu będą czekać licencjonowani przewodnicy oferującu swoje usługi, więc zawsze możemy kogoś zatrudnić.</p>
<h3 id="heading-klasztor-selime">Klasztor Selime</h3>
<p>Do tego klasztoru (zespołu monastycznego), trafiłam w ramach jednodniowej wycieczki - tzw. Green Tour.</p>
<p>Jest to miejsce położone jakąś godzinę jazdy od Göreme, w sezonie mocno oblegane, ale nie bez powodu.</p>
<p>Ta niezwykła lokalizacja posłużyła jako inspiracja do znanego filmu "Gwiezdne Wojny: Część I Mroczne Widmo" George'a Lucas'a. Nie, niestety nie odbywały się tu zdjęcia filmowe do tej serii. Ale mnóstwo wykutych w skale pomieszeń i korytarzy robi wrażenie i zdecydowanie może zainspirować do stworzenia czegoś co mogłoby istnieć na innej, odległej planecie.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680504681790/0f7d683c-49bc-40ec-a6b2-d5f34bcfd1f9.jpeg" alt class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Choć za najważniejsze pomieszczenie w kompleksie uważana jest katedra, mi najbardziej spodobała się kuchnia. Można sobie wyobrazić, jak powstawały w niej przepyszne potrawy z lokalnych, świeżych składników.</p>
<h3 id="heading-zamek-uchisar">Zamek Uçhisar</h3>
<p>W miasteczku Uçhisar w tufowej skale wykuta została naprawdę niesamowita i górująca nad całą okolicą budowla - Zamek Uçhisar.</p>
<p>Dobrze schować się przed palącym słońcem i upałem w jednym z wykutych w skale pomieszczeń i korytarzy. W twierdzy znajdziemy informacje na temat historii regionu i tymczasowe wystawy.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680504778607/de0e82a9-70ca-405b-9f82-445521e19e0d.jpeg" alt="twierdza wykuta w skale przed nia stoi żółta taksówka" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Z samego szczytu zamku rozciąga się też doskonała panorama na Kapadocję, a w pogodne dni można zobaczyć nawet Górę Erciyes - nieaktywny wulkan odpowiedzialny za tutejszy charakterystyczny krajobraz.</p>
<p>Do zamku można dotrzeć w ramach wycieczki, ale jeśli nocujemy w Göreme, lepiej urządzić sobie spacer - przez Dolinę Gołębi. Dojdziemy tu również od strony Doliny Miłości, przez Białą Dolinę.</p>
<h3 id="heading-ceramika-w-avanos">Ceramika w Avanos</h3>
<p>Miasteczko Avanos położone jest nad najdłuższą rzeką Turcji - Czerwoną Rzeką (Kızılırmak), i słynie z wyrobów ceramicznych wyrabianych z lokalnie pozyskiwanej glinki.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680504946499/8c55f8d7-1133-4360-b7bf-f163a37eb711.jpeg" alt="różne odcienie glinki usypane w kopce na dużym placu" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Przechadzając się w centrum miasteczka natrafimy na liczne rodzinne pracownie, gdzie obejrzymy piękną, często kolorową i bogato zdobioną ceramikę, zakupimy też ceramiczne pamiątki.</p>
<p>Nie tylko zaznajomimy się z procesem wytwarzania ceramiki, ale możemy również uczestniczyć w warsztatach, gdzie zrobimy własną miseczkę, kubek czy talerz.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680504997941/594fdc69-3635-44f4-9ad3-ebc17c9cec27.jpeg" alt="wyroby ceramiczne bogato zdobione ręcznie malowane" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Największą obecnie pracownią/sklepem i muzeum w jednym, jest położone na obrzeżach miaseczka <strong>Muzeum Güray.</strong> W tym prywatnym muzemu mamy okazję podziwiać kolekcje zabytkowej, jak i współczesnej ceramiki. A nawet już samo, wykute w skale wnętrze muzeum robi wrażenie. Możemy tu nawet zorganizować konferncję!</p>
<p>W Avanos moją uwagę przykuły również osmańskie budownictwo. W jednym z dobrze zachowanych i odrestaurowanych domów mieści się Muzeum Dziedzictwa Kulturowego (Kapadokya Yaşayan Miras Müzesi).</p>
<p>Znajduje się tu również punkt informacji turystycznej, w którym możemy za darmo pobrać materiały informacyjne, ulotki i mapę Kapadocji.</p>
<h3 id="heading-zwiedz-podziemne-miasto">Zwiedź podziemne miasto</h3>
<p>Z tego w końcu słynie Kapadocja - z podziemnych miast!</p>
<p>Jest ich tu całkiem sporo, bo ponad 200 i choć dziś są niezamieszkałe, niektóre można zwiedzać, najlepiej z przewodnikiem, bo w labiryncie wielopoziomowych korytarzy łatwo się zgubić.</p>
<p>Najchętniej i najliczniej odwiedzane są podziemne miasta w <strong>Kaymaklı</strong> lub <strong>Derinkuyu</strong>, ale są również i mniej obegane, np. <strong>Özkonak, Mazi</strong>.</p>
<p>Podobnie jak w przypadku Klasztoru Selime, w ramach Zielonej Wycieczki (Green Tour), trafiłam do podziemnego miasta Derinkuyu, którego historyczne początki mogą sięgać nawet VIII w p.n.e.</p>
<p>Ciągnące się na głębokość aż 85 metrów w głąb ziemi korytarze są na prawdę fascynujące i trochę przerażające. Wizyty w Derinkuyu na pewno nie polecam osobom z klaustrofobią. W niektórych korytarzach trzeba iść zupełnie na kuckach, a nawet większe pomieszczenia nie są zbyt wysokie.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680505117994/b55407a5-2f17-43ad-a410-c208ab412e7c.jpeg" alt="grupa ludzi w podziemnym mieście" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Wbrew popularnej opinii, przewodniczka poinformowała nas, że podziemne miasta Kapadocji nie były ciągle zamieszkane. Pomieszczenia służyły do przechowywania żywności i wody, wyrobu wina, a także jako miejsce <strong>tymczasowego schronienia</strong> dla ludności i zwierząt hodowlanych w czasach niepokoju czy najazdów.</p>
<h3 id="heading-zamieszkaj-w-jaskini">Zamieszkaj w jaskini</h3>
<p>Aby dopełnić swoją przygodę w Kapadocji zamieszkaj w jednym z wielu hoteli oferujących nocleg w jaskini.</p>
<p>Choćby na jedną noc!</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680505173571/d6ac5f2b-f460-49f4-b4c6-84515b6caf0b.jpeg" alt="pokój hotelowy w jaskini" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Wydaje mi się, że to na tyle nietypowa atrakcja, że warto ją przeżyć, szczególnie, że takie pokoje wykute w tufie są dokskonale wyposażone we wszystkie wygody. Fajnie bierze się prysznic w jaskini.</p>
<p>Niektóre pokoje są w całości wykute w skale, niektóre tylko częściowo (tak jak ten na zdjęciu), a częściowo odgrodzone bloczkami skalnymi.</p>
<p>Szczególnie w Göreme i Uçhisar jest duży wybór tego typu zakwaterowania.</p>
<h2 id="heading-kapadocja-praktyczne-wskazowki">Kapadocja - praktyczne wskazówki</h2>
<p>W Kapadocji jest naprawdę dużo do zobaczenia, ale nie ma sensu pędzić i wciskać wszystkich możliwych atrakcji na siłę w ramach krótkiego, a nawet dłuższego pobytu.</p>
<p>Z mężem spędziliśmy w Kapadocji ponad 2 tygodnie, czyli już całkiem sporo, jednak zupełnie pogodziliśmy się z faktem, że i tak wszystkiego nie zobaczymy i wszystkiego nie wypróbujemy.</p>
<p>Przygotowując się do podróży, wybierz najbardziej interesujące cię w nowym miejscu aspekty. Wtedy twój wyjazd będzie udany.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680505640348/c3ec719d-7a40-430a-8c3a-342522aefdc2.jpeg" alt="widok na miasteeczko Goreme i zamek Uchisar w oddali, widok z lotu ptaka" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Jeśli w Turcji zamierzacie samodzielnie zwiedzać wiele muzeów, skansenów, parków narodowych, itp. polecam wam <mark>zakupić Kartę Muse</mark>. Gwarantuje ona darmowe wstępy do większości państwowych atrakcji, o czym piszę w poście <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/rok-w-turcji-na-wlasna-reke-poradnik-podroznika">Rok w Turcji na własną rękę.</a></p>
<p>Letni sezon w Kapadocji jest niezwykle upalny, zawsze zabierajcie ze sobą wodę, kapelusz i krem z filtrem, szczególnie jeśli wybieracie się na pieszą wycieczkę po jednej z dolin.</p>
<h3 id="heading-z-wycieczka-czy-na-wlasna-reke">Z wycieczką czy na własną rękę?</h3>
<p>Kapadocja (przynajmniej w tym węższym rozumieniu), jest bardzo turystyczna.</p>
<p>Co oznacza, że mamy tu łatwy i szeroki dostęp do usług agencji turystycznych, wycieczek, atrakcji, wynajmu prywatnego transportu, przewodników...</p>
<p>Jeśli tylko mamy takie życzenie, wszystko może być dla nas zorganizowane.</p>
<p>Ale oznacza to również, że lokalsi są przyzwyczajeni do turystów, wiele osób jest związanych z turystyką (co działa na naszą korzyść i niekorzyść), z drugiej strony wiele rzeczy jest ustandaryzowanych i generalnie łatwo jest podróżować i zwiedzać Kapadocję samodzielnie.</p>
<p>Myślę, że <strong>wszystko zależeć będzie od waszych preferencji oraz ilości czasu</strong>, jaki przeznaczyliście na pobyt w Kapadocji.</p>
<h3 id="heading-green-tour-red-tour">Green Tour, Red Tour?</h3>
<p>Będąc w Kapadocji na pewno spotkacie się z Red Tour (Czerwona Wycieczka) i Green Tour (Zielona Wycieczka).</p>
<p><strong>Są to standardowe pakiety oferowane turystom, jednodniowe wycieczki, które zabiorą was do najciekawszych miejsc na turystycznej mapie Kapadocji.</strong></p>
<p>Jak wszystkie tego typu przedsięwzięcia, mają one swoje plusy i minusy.</p>
<p><strong>Plusy:</strong></p>
<ul>
<li><p>lokalny licencjonowany przewodnik</p>
</li>
<li><p>zorganizowany transport i pick up z hotelu</p>
</li>
<li><p>bilety wstępu do atrakcji w cenie (upewnij się)</p>
</li>
<li><p>lunch w cenie (najczęściej napoje nie są w cenie)</p>
</li>
</ul>
<p><strong>Minusy:</strong></p>
<ul>
<li><p>wizyty w sklepach z pamiątkami, przyprawami, słodyczami, w fabryce ceramiki, itp. są częścią wycieczki - wszystkie przedmioty, które możesz kupić podczas takiej wycieczki, kupisz taniej gdzie indziej</p>
</li>
<li><p>wycieczki startują z Göreme, Avanos, Cavusin mniej więcej w tym samym czasie, co oznacza, że dojeżdżają do atrakcji, również w podobnym czasie, robi się niezły tłok</p>
</li>
<li><p>mało czasu na samodzielną eksplorację, szybkie tempo zwiedzania</p>
</li>
<li><p>wielu atrakcji nie zwiedzisz w ramach standardowych pakietów</p>
</li>
</ul>
<p>Ja sama wybrałam się na Green Tour, ponieważ miałabym za dużo zachodu z organizacją dojazdu transportem publicznym do Doliny Ihlary, którą koniecznie chciałam zobaczyć.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680505740611/45e22b76-2b48-454a-ba63-09e98f82dec9.jpeg" alt="kot na drewnianym podeście ponad wodą " class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Nie mogę się przyczepić do samej organizacji wycieczki, jak wspomniałam wcześniej są to bardzo ustandaryzowane pakiety i różnią się najwyżej rodzajem transportu (autokar lub mniejszy minivan), albo jakością usług przewodnika. Ale po prostu nie jest to styl zwiedzania, który mi osobiście odpowiada.</p>
<p><strong>Taki pakiet to dobra opcja, jeśli na zwiedzanie masz mało czasu. Albo, jeśli (tak jak ja), masz problem z dotarciem do jakiegoś miejsca w inny sposób</strong> (transportem publicznym)<strong>.</strong> Najlepiej pewnie mieć własny, lub wypożyczony samochód.</p>
<p>Zazwyczaj <mark>Green Tour zabierze was do:</mark> Punktu widokowego na panoramę Göreme, Podziemnego miasta (Derinkuyu lub Kaymakli), Punktu widokowego na Dolinę Gołębi, Klasztoru Selime, Doliny Ihlara, warsztatu z biżuterią (obsydian), sklepu z przyprawami i tureckimi słodyczami</p>
<p>Zazwyczaj <mark>Red Tour zabierze was do:</mark> Zamku Uçhisar, Doliny Miłości, Skansenu Göreme, wioski Çavuşin, Doliny Mnichów, Doliny Wyobraźni i do warsztatu ceramiki.</p>
<p>Niektóre biura turystyczne proponują również inne pakiety, pod nazwą: Blue Tour Yellow Tour. Niezależnie od pakietu, <strong>w sezonie trzeba rezerwować miejsca z wyprzedzeniem</strong>.</p>
<p>Jeśli masz czas i ochotę na organizowanie własnego transportu, to zwiedzaj na własną rękę. Nie zawsze uda ci się ominąć tłumy, ale możesz próbować.</p>
<h3 id="heading-zakupy-w-kapadcji">Zakupy w Kapadcji</h3>
<p>Kapadocja oferuje wiele pięknych pamiątek. Od magnesu na lodówkę po salonowy dywan.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1680505829231/20f2d4c7-f36c-417b-9ff1-15420d8ab4aa.jpeg" alt="kobieta siedzi przy ścianie kolorowych dywanów" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Ogólnie zachowałabym raczej powściągliwość przy zakupach, szczególnie w sklepach i warsztatach, do których zabierają nas przewodnicy. Łatwo wpaść w ferwor targowania się, kupowania pamiątek i prezentów dla bliskich... może lepiej się zatrzymać i zastanowić, czy aby na pewno potrzebujemy 50-ty kubek...</p>
<p>Na szczęście sama miałam mało miejsca w bagażu, więc nie przesadziłam z zakupami.</p>
<p>Choć i to może nie być przeszkodą, bo sprzedawcy chętnie wyślą nam wszystkie zakupy na podany przez nas adres (gdziekolwiek na świecie).</p>
<p>Do chętnie kupowanych w Kapadocji przedmiotów należą: <strong>dywany, obsydian, ceramika, lokalne wino.</strong></p>
<hr />
<p>Przydał ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong></a>.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div><p> </p>
<hr />
<p><strong>Źródła:</strong></p>
<ul>
<li><p><a target="_blank" href="https://link.springer.com/article/10.1007/s42990-019-00015-3">Geology and geomorphology of the Cappadocia volcanic Province, Turkey | SpringerLink</a></p>
</li>
<li><p><a target="_blank" href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0169555X15000240?via%3Dihub">Fairy chimney erosion rates on Cappadocia ignimbrites, Turkey: Insights from cosmogenic nuclides - ScienceDirect</a></p>
</li>
<li><p><a target="_blank" href="https://www.hurriyetdailynews.com/does-cappadocia-mean-the-land-of-beautiful-horses--87789">Does Cappadocia mean 'the land of beautiful horses'? (</a><a target="_blank" href="http://hurriyetdailynews.com">hurriyetdailynews.com</a><a target="_blank" href="https://www.hurriyetdailynews.com/does-cappadocia-mean-the-land-of-beautiful-horses--87789">)</a></p>
</li>
</ul>
]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[Rok w Turcji na własną rękę - poradnik podróżnika]]></title><description><![CDATA[Turcja jest dla mnie największym podróżniczym zaskoczeniem ostatnich lat.
Niby jako Polacy coś o tej Turcji słyszeliśmy, jest to dla nas popularny kierunek wycieczek, letnich wyjazdów. Ale kto tak naprawdę może powiedzieć "znam Turcję"?
Po roku czasu...]]></description><link>https://nomadbynature.xyz/rok-w-turcji-na-wlasna-reke-poradnik-podroznika</link><guid isPermaLink="true">https://nomadbynature.xyz/rok-w-turcji-na-wlasna-reke-poradnik-podroznika</guid><category><![CDATA[turcja]]></category><category><![CDATA[podróże]]></category><dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator><pubDate>Sat, 25 Mar 2023 10:54:01 GMT</pubDate><enclosure url="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679739820941/a4d217ac-d604-48c2-8c9b-6dce60789b1a.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Turcja jest dla mnie największym podróżniczym zaskoczeniem ostatnich lat.</p>
<p>Niby jako Polacy coś o tej Turcji słyszeliśmy, jest to dla nas popularny kierunek wycieczek, letnich wyjazdów. Ale kto tak naprawdę może powiedzieć "znam Turcję"?</p>
<p>Po roku czasu spędzonym w tym kraju zdecydowanie nie ja! 10 lat by nie wystarczło! Ale po takim czasie, mogę już podzielić się z wami pewnymi doświadczeniami, obserwacjami i praktycznymi wskazówkami.</p>
<p>Jeśli wybieracie się w dłuższą podróż po Turcji, myślę, że ten artykuł pomoże wam w organizacji. Turcja na własną rękę, co warto wiedzieć?</p>
<p>Zacznijmy od podstaw.</p>
<h2 id="heading-kiedy-jechac-cztery-pory-roku-w-turcji">Kiedy jechać? - cztery pory roku w Turcji</h2>
<p>Trzeba pamiętać, że Turcja jest ogromnym krajem, a do tego zróżnicowanym pod względem ukształtowania terenu. Także pogoda nawet w ciągu tej samej pory roku może być bardzo różna w różnych częściach kraju.</p>
<p>Generalnie im dalej na południe tym cieplej.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679737918680/7075c811-a0a7-4133-b05b-0534d3382e0e.jpeg" alt="gałązki-obsypane-białymi-kwiatami" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Najcieplejszym rejonem Turcji jest Antalya, szczególnie malutkie Kas. Ale i tutaj zdarza się, że leży śnieg, zwłaszcza jeśli z samego wybrzeża pojedziemy wyżej w góry Taurus.</p>
<p><strong>Jeśli zamierzamy spędzić w Turcji cały rok, możemy odpowiednio rozplanować trasę naszego zwiedzania</strong>, czy podróży, aby mieć jak największe szanse na ładną pogodę.</p>
<p>Ze swojej strony polecałabym przeznaczyć <strong>wiosnę i jesień na nadmorskie kurorty oraz centralną Turcję</strong>, np. Kapadocję. <strong>Turecki rejon jezior oraz rejon Morza Czarnego możemy zwiedzić latem</strong>, a <strong>zimą pojechać na narty w góry, lub na północny-wschód, np. do Ani</strong>.</p>
<h3 id="heading-sezon-i-poza-sezonem">Sezon i poza sezonem</h3>
<p>Jako znany cel wycieczek dla turystów z wielu krajów, Turcja ma sezon, którego szczyt przypada na miesiące letnie (czerwiec- sierpień).</p>
<p>Ostatnio można powiedzieć, że sezon się wydłużył, bo z uwagi na dużą atrakcyjność i wciąż przystępne ceny coraz więcej osób decyduje się na wypoczynek właśnie w Turcji.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679739122519/ae6d55f9-d2b9-45df-bf92-3b71010cfdae.jpeg" alt="niewielka-plaża-zupełnie-pusta-widok-z-klifu-dalej-w-tle-góry" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Przy długim pobycie możemy (jeśli takie jest nasze życzenie), starać się uniknąć tłumów. Radzę omijać znane atrakcje w miesiącach letnich, lepiej zaszyć się wtedy gdzieś w mniejszej miejscowości, np. nad jeziorem. <strong>Planujcie w zgodzie z tym, na czym wam zależy ;) Unikaniu tłumów? Imprezowaniu? Uczestnictwie w jakimś konkretnym festiwalu czy wydarzeniu?</strong></p>
<h2 id="heading-zwiedzanie">Zwiedzanie</h2>
<p><strong><mark>Muse Card</mark></strong> - niezależnie czy masz tureckie pozwolenie na pobyt (Ikamet) czy nie, jeśli planujesz dużo zwiedzać, przyjrzyj się ofercie karty Muse. Daje ona <strong>darmowy wstęp do praktycznie wszystkich muzeów i państwowych atrakcji</strong> (parki narodowe, galerie, itp), w całym kraju.</p>
<p>Dla obywateli i posiadaczy tureckiego pozwolenia na pobyt, karta ta w 2022 roku kosztowała tylko 60 TRL, dla pozostałych sporo więcej, ale przy intensywnym zwiedzaniu koszt i tak może się wam opłacić.</p>
<h3 id="heading-co-zobaczyc">Co zobaczyć?</h3>
<p>Turcja ma tyle do zaoferowania, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.</p>
<p>Atrakcje od starożytnych ruin, po nowoczesne metropolie i światowej sławy outdoorowe szlaki.</p>
<p>Chciałabym powiedzieć, że zwiedziłam w Turcji wszystko, haha, ale rok to zdecydowanie za krótko. Zerknijcie jednak, na moje inne posty. Dla tych z was, którzy lubią outdorowe przygody i hiking gorąco polecam przejście chociaż fragmentu <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/szlak-licyjski-z-kas-do-limanagzi">Szlaku Licyjskiego</a> lub hiking w Kapadocji.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679738087623/83fe0b4e-121d-4ede-9734-ac9a19cad72c.jpeg" alt="kobieta-w-kapeluszu-przechodzi-między-dużymi-skałami" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Jeśli interesują was starożytne ruiny i historia, Turcja może pochwalić się kilkoma miejscami wpisanymi na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO - np. Efez i Pamukkale z Hierapolis lub Ani na dalekim wschodzie.</p>
<p>W Turcji nie zabraknie oczywiście także przygód kulinarnych!</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679740004919/4d6596fd-4dd2-430b-a668-e02e6e2de576.jpeg" alt="wieloskładnikowe-tureckie-śniadanie" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Dla lubiących mocniejsze wrażenia polecam, white water rafting, <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/lor-paralotnia-atrakcje-fethiye">paragliding w Oludeniz</a> lub <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/lot-balonem-w-kapadocji-niezwykla-przygoda">lot balonem</a>.</p>
<p>Niektóre tureckie lokalizacje możecie podejrzeć w formie video na kanale <a target="_blank" href="https://www.youtube.com/watch?v=srtJiOLugtk&amp;list=PLowjr1GvvRP2H_RiShwEt5MZtR9e3lk8J">Nomadów z Natury</a>.</p>
<h2 id="heading-tureckie-zwyczaje-jak-nie-popelnic-faux-pas">Tureckie zwyczaje - jak nie popełnić faux pas?</h2>
<p>Turcja jest krajem świeckim, ale 99% obywateli wyznaje Islam, i choćby z tego powodu trzeba poznać nieco tutejsze zwyczaje, zanim kogoś nieumyślnie urazimy.</p>
<p>Znajomość 'reguł gry' ułatwi też zaprzyjaźnienie się z lokalsami i sprawi, że nasz pobyt w Turcji będzie po prostu przyjemniejszy.</p>
<p><strong>Poniżej opisuję parę do's and don't's czyli co należy i czego nie należy, czy też nie wypada robić w Turcji.</strong></p>
<h3 id="heading-ubior">Ubiór</h3>
<p>Na ulicach Turcji zobaczymy kobiety całkowicie zakrywające ciało i twarz i takie, które chodzą w krótkich czy obcisłych ubraniach.</p>
<p><strong>Jednak większość Turków ubiera się dość konserwatywnie i powinniśmy mieć to na uwadze, jeśli wybieramy swój własny ubiór.</strong></p>
<p>Jeśli chodzi o mężczyzn zalecane są długie spodnie i koszula z długim, lub krótkim rękawem. Dla kobiet, również długie, luźnie ubrania, zakrywające ramiona. Nie ma obowiązku zakrywanie głowy, za wyjątkiem wizyty w meczecie.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679740226741/abdec75b-11f7-447c-b1c2-6651030bd140.jpeg" alt="kobieta-w-chuście-na-głowie-zwrócona-tyłem-do-kamery-modli-się" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Inne zwyczaje panują na bardziej turystycznym i kosmopolitycznym wybrzeżu, czy w Stambule, a inne na dalekim wschodzie Turcji, czy uważanym za najbardziej konserwatywnym mieście Konya. <strong>Przy wyborze ubioru kierujcie się własnym rozsądkiem, i podpatrzcie co noszą miejscowi.</strong></p>
<p><mark>Wizyta w meczecie</mark></p>
<p>Dziewczyny! Warto <strong>nosić ze sobą chustę</strong>, którą w razie wizyty w meczecie zasłonimy głowę. Przy niektórych znanych, większych meczetach postawione są pojemniki z chustami, ale nie zaszkodzi mieć własną. Chusta przyda się nie tylko w meczecie, czasem chcemy się zwyczajnie osłonić przed palącym słońcem.</p>
<h3 id="heading-palenie-papierosow">Palenie papierosów</h3>
<p>Mogłoby się wydawać, że w Turcji palą dosłownie wszyscy!</p>
<p>Moim zdaniem palenie papierosów jest mocno zauważalne, pali naprawdę dużo osób. <strong>Palenie w pomieszczeniach jest w teorii zabronione, ale w praktyce różnie bywa.</strong></p>
<p>Jeśli nie lubicie dymu a idziecie do restauracji, lepiej wybrać miejsca w środku. Możecie być pewni, że przy stolikach na zewnątrz wiele osób będzie palić.</p>
<p><strong>Nie zwracajcie uwagi palaczom</strong>, nawet jeśli dym leci wam prosto w twarz. Po prostu znajdźcie inne miejsce.</p>
<h3 id="heading-bezdomne-zwierzeta">Bezdomne zwierzęta</h3>
<p>W Turcji na pewno zauważycie pełno bezpańskich kotów i psów, które żyją na ulicach miast i wsi. <strong>Nie dokuczaj tym zwierzakom, nie przeganiaj ich.</strong></p>
<p>Zazwyczaj nie są one agresywne a wręcz zupełnie wyluzowane i czasem układają się i zasypiają w najdziwniejszych miejscach. Na wystawie sklepowej, czy na środku chodnika.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679740513333/24a4f55a-8ce1-415a-bf5d-cd348e654b97.jpeg" alt="kot-śpi-w-sklepie-na-równo-poukładanych-nowych-ubraniach" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>W Turcji nikt ich nie przegania, ludzie tylko je obchodzą. Wiele osób takie uliczne zwierzaki dokarmia, są dla nich stawiane schronienia i miski z wodą. Można je pogłaskać i się z nimi pobawić zanim pójdzie się w dalszą drogę.</p>
<h3 id="heading-szanuj-tureckie-symbole-narodowe-i-raczej-unikaj-rozmow-o-polityce">Szanuj tureckie symbole narodowe i raczej unikaj rozmów o polityce</h3>
<p>Rozmowy o polityce to pole minowe nawet we własnym kraju, a co dopiero w obcym.</p>
<p>Mimo, że Turcy nie stronią od polityki, to etykieta i zdrowy rozsądek nakazują, żeby nie krytykować zanadto władz i polityki kraju, w którym jesteśmy gośćmi.</p>
<p><strong>Skupiłabym się bardziej na wysłuchaniu opinii lokalsów, a nie na wygłaszaniu własnych. I to niezależnie od tego czy zgadzamy się z naszym rozmówcą.</strong></p>
<p>Wstrzymajamy się też od komentarzy na temat tureckiego ojca narodu - Ataturka. Ale jednocześnie nie bójcie się zadawać pytań o historię i kulturę, czy aktualne wydarzenia, Turcy chętnie opowiedzą nam o swoim kraju, z którego są niezwykle dumni.</p>
<h3 id="heading-targowac-sie">Targować się?</h3>
<p>Targowanie się jest jak najbardziej na miejscu na targowiskach, bazarach, małych przydrożnych straganach, czy sklepach wyraźnie skierowanych do turystów. Ale w sklepach, gdzie już na wstępie ceny są jasno określone, nie wypada się targować.</p>
<h2 id="heading-finanse-w-turcji">Finanse w Turcji</h2>
<p>W galeriach handlowych, supermarketach i większości mniejszych sklepów czy dyskontów bez problemu zapłacisz kartą (Visa, MasterCard, Revolut).</p>
<p>Jednak żeby zapłacić w małych nieturystycznych miejscowościach, czy na bazarach, ulicznych stoiskach z najróżniejszymi towarami, należy mieć ze sobą gotówkę. Szczególnie jeśli robimy codzienne zakupy np. na ryneczku ze świeżymi, lokalnymi produktami, miejmy ze sobą drobne. Sprzedawcy często nie mają wydać reszty, jeśli damy im banknot o dużym nominale.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679740609754/fa7b2e84-1028-4f92-a274-1f0681fc4e07.jpeg" alt="różne-rodzaje-tureckich-oliwek-w-pojemnikach-na-bazarze" class="image--center mx-auto" /></p>
<p><mark>Jeśli jesteś posiadaczem karty pobytu (pozwolenia na pobyt), możesz otworzyć konto w lokalnym banku, lub wyrobić sobie </mark> <a target="_blank" href="https://www.papara.com/en/card"><mark>kartę Papara </mark></a> , którą można doładować w bankomatach, lub w sklepach Carrefour. Przydaje się na co dzień i bardzo, kiedy chcemy bookować bilety online.</p>
<p>Niestety przy zakupie biletów kolejowych lub autokarowych online, obce karty (nie tureckie), często nie działają.</p>
<h3 id="heading-bankomaty">Bankomaty</h3>
<p>Generalnie, dużo będzie tu zależało od waszego banku i karty.</p>
<p>Najlepiej jeszcze przez wyjazdem dowiedzieć się o ceny prowizji i za wczasu sprawdzić, <strong>który lokalny bank ma dla nas najkorzystniejsze warunki</strong>.</p>
<p>Do znanych tureckich banków należą, np.: Ziraat Bankası, Garanti BBVA, İş Bankası, AKBank, Yapı Kredi Bankası, VakıfBank i DenizBank.</p>
<p>W większych tureckich miastach bez problemu znajdziemy bankomat. Często wiele bankomatów różnych banków jest poustawianych obok siebie, także jeśli jeden nie zadziała, zawsze możemy skorzystać z sąsiedniego, ale... <mark>Czy wyciąganie gotówki z bankomatu to najlepsze wyjście?</mark> Będzie to zależało od kilku spraw:</p>
<ul>
<li><p>naszego banku/wystawcy karty - czy pobiera opłaty, prowizje za wypłatę pieniędzy w obcych bankomatach?</p>
</li>
<li><p>kursu przewalutowania, podwójnego przewalutowania - niektóre polskie banki, nie pobierają opłaty za wypłatę z bankomatu za granicą, ale jest ona niejako ukryta w niekorzystnym kursie wymiany walut, a niekiedy stosowane jest podwójne przewalutowanie, np. ze złotówek na dolary, a potem dopiero na lokalną walutę, czyli w tym wypadku turecką lirę</p>
</li>
<li><p>niektóre banki mają limit darmowych miesięcznych wypłat, za każdą nadprogramową wypłatę w bankomacie zapłacimy prowizję</p>
</li>
<li><p>bankomaty mają limit jednorazowo wypłacanej kwoty, pamiętajmy, że jeśli musimy wypłacić większą kwotę, będziemy musieli zapłacić prowizję parę razy</p>
</li>
<li><p>może przed wyjazdem warto pomyśleć o wielowalutowej karcie, np. Revolut (korzystniejsze kursy)</p>
</li>
</ul>
<p><strong>Nie wypłacajcie za dużych kwot 'na zapas'.</strong> Z uwagi na dużą inflację, obecnie kurs liry jest dość nieprzewidywalny, więc nie chcemy wypłacić dużej kwoty na początku miesiąca, po czym okaże się, że jest sporo mniej warta pod koniec miesiąca.</p>
<h3 id="heading-wymiana-pieniedzy">Wymiana pieniędzy</h3>
<p>Za niektóre atrakcje można płacić w dolarach, euro lub funtach, więc wymiana pieniędzy nie jest zawsze konieczna.</p>
<p>Jeśli już chcemy wymienić pieniądze, to nie wymieniajmy dużych kwot od razu. Wystarczy, że będziemy mieli trochę drobnych na codzienne zakupy. Kurs jest obecnie dość nieprzewidywalny, lepiej po prostu nie trzymać dużych sum w lirach.</p>
<h3 id="heading-ceny-w-turcji">Ceny w Turcji</h3>
<p>Trudno napisać cokolwiek konkretnego o cenach w Turcji.</p>
<p>O ile jest to kraj nadal tańszy niż Polska, to ostatnio szalejąca inflacja wywraca życie Turków do góry nogami. Ceny nawet podstawowych produktów wzrosły 3-4 razy w ciągu niespełna roku czasu.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679740744474/f2c0a16a-8580-4a8f-a035-ccff8deadb53.jpeg" alt="sklep-rybny-różne-rodzaje-ryb-na-lodzie-plakietki-z-cenami" class="image--center mx-auto" /></p>
<h3 id="heading-zakupy-online-i-jedzenie-na-wynos">Zakupy online i jedzenie na wynos</h3>
<h4 id="heading-trendyol">Trendyol</h4>
<p><a target="_blank" href="https://www.trendyol.com/en/select-country">Trendyol</a> to takie tureckie Allegro. Na stronie kupimy najróżniejsze produkty z dostawą do domu, paczkomatu lub wyznaczonego punktu odbioru.</p>
<p>Jeśli jest taka możliwość, lepiej wysłać paczkę do paczkomatu lub punktu odbioru. Unikniemy w ten sposób rozmów telefonicznych z kurierem i niezdarnego tłumaczenia, gdzie dokładnie mieszkamy.</p>
<h4 id="heading-getir">Getir</h4>
<p>Jedzenie na wynos lub drobne zakupy spożywcze zamówimy przez aplikację <a target="_blank" href="https://getir.com/">Getir</a>.</p>
<p>Oczywiście przy zamaawianiu czegokolwiek online konieczny będzie lokalny numer telefonu.</p>
<h2 id="heading-turecka-karta-sim">Turecka karta SIM</h2>
<p>Po przyjeździe jedną z pierwszych rzeczy do zrobienia, jest zakup karty SIM.</p>
<p>Popularne sieci to: <strong>Vodafone, Turkcell, Turk Telekom</strong>. Turk Telekom jest uważany za najtańszy.</p>
<p>O czym warto wiedzieć, to to, że <mark>każde gniazdo SIM (SIM card slot), będzie działać z lokalną kartą przez okres 3 miesięcy</mark>. Po upływie tego czasu, możemy przełożyć kartę do innego gniazda, czy innego telefonu. Jeśli nie mamy takiej możliwości, a chcemy, żeby karta nadal działała musimy zgłosić nasz aparat telefoniczny i zapłacić za niego podatek importowy (jest to mało opłacalne, dlatego lepiej mieć zapasowy telefon lub telefon z wieloma gniazdami SIM).</p>
<p><strong>Ten problem nie pojawia się w telefonach zakupionych na terenie Turcji.</strong></p>
<p><mark>Pro Tip: </mark> Jeśli korzystacie z np. Google Play, Netflix'a, kursów online (Coursera, Udemy, itp.), i otworzycie konto podając lokalny (turecki), numer telefonu za wiele usług, aplikacji, kursów <strong>zapłacicie mniej</strong>.</p>
<h2 id="heading-jezyk-turecki-komunikacja">Język turecki, komunikacja</h2>
<p>Jak dla mnie turecki jest trudny.</p>
<p>Nauczyłam się tylko paru zwrotów grzecznościowych, ale nie zamierzałam zgłębiać znajomości tego języka. <mark>Czy to wystarczy, aby funkcjonować w Turcji?</mark></p>
<p>Wiadomo, że znajomość lokalnego języka pomaga, ale <strong>podróżować w Turcji można spokojnie bez znajomości tureckiego</strong>. W nagłych wypadkach i tak pewnie szukałoby się pomocy tłumacza, a w codziennym funkcjonowaniu wystarczy pozytywne nastawienie, trochę cierpliwości i telefon z Internetem.</p>
<p><strong>Znajomość angielskiego wśród Turków</strong>, jest moim zdaniem na średnim poziomie. Jeśli mamy do czynienia z osobami młodszymi, studentami, albo związanymi w jakiś sposób z turystyką, dogadamy się. Turecka młodzież z resztą chętnie ćwiczy angielski, więc widząc obcokrajowca czasami podchodzą, zagadują i chętnie pomogą jeśli akurat się zgubimy, czy potrzebujemy porady.</p>
<p>Jeśli chodzi o osoby starsze, niezwiązane z branżą turystyczną, to możemy spokojnie założyć, że angielskiego nie znają i od razu przerzucić się na aplikację do tłumaczenia (np. Google Translate), lub mniej lub bardziej uniwersalny język gestów.</p>
<h2 id="heading-pozwolenie-na-pobyt-w-turcji">Pozwolenie na pobyt w Turcji</h2>
<p>Poniżej mówię o <strong>pozwoleniu na pobyt krótkoterminowy dla osób, które chcą pomieszkać, czy podróżować po Turcji do maksymalnie roku czasu</strong> (lub z przedłużeniem, do dwóch).</p>
<p>Jeśli zamierzacie studiować, lub pracować w tym kraju, będą obowiązywały was inne zasady i musicie starać się o odpowiednie wizy w Ambasadzie Turcji w Warszawie (Dział Konsularny).</p>
<h3 id="heading-kiedy-ubiegac-sie-o-turecka-rezydencje-pozwolenie-na-pobyt">Kiedy ubiegać się o turecką rezydencję (pozwolenie na pobyt)?</h3>
<p>Obywatele Polski mogą <strong>wjechać do Turcji na dowód osobisty</strong>, nie potrzebujemy nawet paszportu! Nowe przepisy weszły w życie w 2022 roku.</p>
<p>Jako turyści możemy przebywać na terenie Turcji do 90 dni. 3 miesiące to już całkiem sporo. <strong>Jeśli jednak chcemy przebywać w Turcji dłużej mamy opcję ubiegania się o tzw. ikamet, czyli pozwolenie na pobyt.</strong></p>
<h3 id="heading-jak-wyrobic-pozwolenie-na-pobyt-w-turcji">Jak wyrobić pozwolenie na pobyt w Turcji?</h3>
<h4 id="heading-czy-pozwolenie-na-pobyt-zalatwimy-samodzielnie-czy-lepiej-udac-sie-do-agenta">Czy pozwolenie na pobyt załatwimy samodzielnie? Czy lepiej udać się do agenta?</h4>
<p>Jeśli nie znamy tureckiego i nie orientujemy się za dobrze w lokalnych uwarunkowaniach, można skorzystać z usług agenta. Takie usługi oczywiście kosztują, <mark>a do urzędu i tak będziemy musieli wybrać się osobiście</mark>.</p>
<p><strong>Wraz z mężem staraliśmy się o pozwolenie na pobyt samodzielnie i mogę powiedzieć, że jest to jak najbardziej do zrobienia.</strong> Agent może za nas jedynie powypełniać niektóre dokumenty, pomóc w tłumaczeniu i usprawnić nieco cały proces.</p>
<p>Niektórzy agenci pośredniczący w wyrabianiu pozwolenia na pobyt, przy okazji, są też agentami ubezpieczeń, lub agentami nieruchomości, więc mogą pomóc przy wynajmie, i wykupieniu ubezpieczenia, którego posiadanie jest obowiązkowe, aby otrzymać ikamet.</p>
<p>Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na pozwolenia na stały pobyt, wzrosła liczba osób zajmujących się pośrednictwem przy jego załatwianiu (czasem za bardzo wysoką opłatą). <strong>Sam wydział ds. spraw cudzoziemców, zarządzania migracją (Directorate General of Migration Management), odradza korzystanie z usług osób trzecich, przy załatwianiu pozwolenia na pobyt</strong>, tak jak napisałam, w urzędzie i tak trzeba stawić się osobiście.</p>
<h4 id="heading-kiedy-aplikowac">Kiedy aplikować?</h4>
<p>Ponieważ Polacy mają prawo do przebywania na terenie Turcji <strong>do 90 dni</strong> po przekroczeniu granicy, o pozwolenie na pobyt musimy starać się <strong>przed upływem tego terminu</strong>.</p>
<p><mark>Nie musimy aplikować już pierwszego dnia po przyjeździe.</mark> Lepiej poczekać, bo <strong>jeśli zostanie nam wydane pozwolenie na pobyt, to zaczynać się będzie od dnia złożenia dokumentów</strong>.</p>
<p>Wspomnę również, że twój paszport musi być ważny <strong>przynajmniej 2 miesiące dłużej</strong>, aniżeli twoje pozwolenie na pobyt w Turcji.</p>
<h4 id="heading-na-ile-wydawana-jest-rezydencja-pozwolenie-na-pobyt">Na ile wydawana jest rezydencja (pozwolenie na pobyt)?</h4>
<p>Pozwolenia na krótkoterminowy pobyt zazwyczaj wydawane jest na 6-12 miesięcy.</p>
<h4 id="heading-co-przygotowac-zanim-zlozymy-aplikacje-online">Co przygotować zanim złożymy aplikację online?</h4>
<ul>
<li><p><strong>kup lokalną kartę SIM</strong>, aby mieć turecki numer telefonu (popularne sieci to Vodafone, Turkcell, Turk Telekom)</p>
</li>
<li><p><strong>wynajmij mieszkanie</strong> - to chyba najbardziej problematyczne wymaganie, nie znając lokalnych uwarunkowań i języka długoterminowy wynajem mieszkania nie jest łatwy. Przy szukaniu lokum polecam korzystać ze strony <a target="_blank" href="https://secure.sahibinden.com">sahibinden.com</a>. Można również skorzystać z usług licznych lokalnych agencji nieruchomości, ale wtedy musimy się liczyć z dodatkowymi kosztami.</p>
</li>
</ul>
<p>Wynajem mieszkania jest konieczny, a do tego, musimy mieć podpisany kontrakt na całą długość naszego pobytu. Dodatkowo właściciel mieszkania/domu musi potwierdzić ten kontrakt notarialnie...jest z tym trochę zachodu. Choć <strong>dokładne dokumenty będą potrzebne dopiero przy wizycie w urzędzie, nie do złożenia aplikacji online</strong>.</p>
<p>Jeśli później podczas pobytu zmienimy adres zamieszkania, teoretycznie musimy to również zgosić do odpowiedniego urzędu, więcej informacji znajdziecie na stronie <a target="_blank" href="https://en.goc.gov.tr/">Republic of Türkiye Ministry of Interior Presidency of Migration Management (</a><a target="_blank" href="http://goc.gov.tr">goc.gov.tr</a><a target="_blank" href="https://en.goc.gov.tr/">)</a>.</p>
<h4 id="heading-jak-ubiegac-sie-o-pozwolenie-na-pobyt-w-turcji">Jak ubiegać się o pozwolenie na pobyt w Turcji?</h4>
<p>Kiedy masz już lokalną kartę SIM i adres zamieszkania, <mark>wejdź na stronę: </mark> <a target="_blank" href="https://e-ikamet.goc.gov.tr/"><mark>https://e-ikamet.goc.gov.tr/</mark></a> <mark>.</mark></p>
<p>Wybierz odpowiednią opcję, w tym wypadku: "ubiegam się o pozwolenie na pobty pierwszy raz". Przejdź przez proces aplikacji uzupełniając wszystkie dane (dane osobowe, w tym numer paszportu, imiona rodziców, dane kontaktowe, itp.).</p>
<p>Po tym wybierz oddział terenowy, pod który podlega twoje miejsce zamieszkania i umów się na wizytę w odpowiadającym ci terminie.</p>
<p><mark>Wydrukuj potwierdzenie rejestracji swojego wniosku</mark> i dołącz wydruk, do pozostałych dokumentów. Listę koniecznych dokumentów znajdziesz na oficjalnej stronie <a target="_blank" href="https://e-ikamet.goc.gov.tr/Ikamet/BasvuruIstenenBelgeler/BasvuruFormuIstenenBelgeler?tur=0">Dyrekcji do Spraw Zarządzania Migracją</a>.</p>
<p>Będą ci potrzebne między innymi:</p>
<ul>
<li><p>zdjęcia biometryczne (zrobione zgodnie z wytycznymi <a target="_blank" href="https://en.goc.gov.tr/about-the-usage-of-photographs-in-residence-permit-application"><em>https://en.goc.gov.tr/about-the-usage-of-photographs-in-residence-permit-application</em></a> <em>)</em></p>
</li>
<li><p>poświadczenie posiadania odpowiednich środków finansowych, na całą długość pobytu</p>
</li>
<li><p><mark>ubezpieczenie zdrowotne</mark> - najlepiej wykupić ja na miejscu w Turcji, np. w Allianz</p>
</li>
<li><p><mark>numer podatkowy</mark> - wyrób sój numer identyfikacji podatkowej w urzędzie, lub na stronie <a target="_blank" href="https://ivd.gib.gov.tr/">https://ivd.gib.gov.tr/</a> (w j.tureckim)</p>
</li>
<li><p>...</p>
</li>
</ul>
<p><mark>Po złożeniu aplikacji online i skompletowaniu wszystkich wymaganych dokumentów, staw się w odpowiedniej jednostce w wyznaczonym terminie.</mark></p>
<p>Jeśli wszystko pójdzie dobrze dostaniesz swój kimlik - czyli kartę pobytu po ok. 2-3 tygodniach od złożenia wszystkic dokumentów. Karta (przypominająca wyglądem polski dowód osobisty), przesłana zostanie pocztą na twój adres zamieszkania.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679738258387/1bd1e056-e653-4051-ab6f-d6ec55e3d1ac.jpeg" alt="turecka-karta-pobytu-ze-zdjęciem" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Podsumowując, nie mamy gwarancji otrzymania pozwolenia na pobyt, a obecnie jego uzyskanie jest dużo trudniejsze niż w latach poprzednich.</p>
<p>Od inwazji Rosji na Ukrainę, do Turcji przyjechało tysiące osób z obu krajów, ale gównie z Rosji. Wiele z nich z intencją dłuższego pobytu. W niektórych miastach dosłownie zmienili już dynamikę i krajobraz (np. Antalia). A ceny nieruchomości, czy wynajmu poszybowały w górę. Na stronie <a target="_blank" href="https://www.nytimes.com/2022/12/29/world/europe/antalya-russia-emigres-war.html#:~:text=Tens%20of%20thousands%20of%20Russians,Ukraine%20and%20start%20new%20lives.">The NYTimes</a> znajdziecie dość trafny opis tego, co dzieje się w Antalya (artykuł w j.angielskim).</p>
<h2 id="heading-zakwaterowanie">Zakwaterowanie</h2>
<p>Znalezienie zakwaterowania w Turcji w atrakcyjnym miejscu, na dłuższy (powiedzmy kilkumiesięczny) pobyt, wcale nie jest aż takie proste, jak by się mogło wydawać.</p>
<p>Poniżej opisuję parę dostępnych dla nas opcji:</p>
<ul>
<li><p><strong>własny bus</strong> - nie mam doświadczenia z podróżowaniem po Turcji własnym środkiem transportu, czy własnym busem/kamperem, także odsyłam was do strony polskiej rodziny, która właśnie tym sposobem zwiedza Turcję <a target="_blank" href="https://www.instagram.com/naszkamp/">https://www.instagram.com/naszkamp/</a></p>
<p>  Polecam również kanał YT <a target="_blank" href="https://www.youtube.com/@TREADtheglobe">Tread the Globe</a> (w języku angielskim), brytyjskiego małżeństwa, które zjechało całą Turcję swoim busem o wdzięcznej nazwie Trudi.</p>
<p>  Kempingi i biwakowanie są bardzo popularne wśród samych Turków, także wydaje mi się, że kraj ten bardzo sprzyja takiemu rodzajowi podróżowania i vanlife.</p>
</li>
<li><p><strong>hotele, Airbnb</strong> - w Turcji nie brakuje hoteli na każdą kieszeń. Zakwaterowanie łatwo znaleźć na stronach takich jak <a target="_blank" href="http://booking.com">booking.com</a> czy <a target="_blank" href="http://agoda.com">agoda.com</a>..itp. Ale tyczy się to zazwyczaj najmu krótkoterminowego. Dodam jeszcze, że w popularnych nadmorskich kurortach, czy innych obleganych rejonach (Kapadocja, Pamukkale) miejsca hotelowe należy bookować na długo przed planowanym przyjazdem.</p>
</li>
<li><p><strong>mieszkania, wille, domy na wynajem</strong> - jeśli natomiast szukacie czegoś na dłużej (kilka miesięcy, na rok), co z resztą wymagane jest do pozwolenia na pobyt (o czym pisałam już wyżej), takie strony jak booking wam nie pomogą. Skupiają się głównie na urlopowiczach. W przypadku kiedy szukacje zakwaterowania na dłużej, <mark>mogę polecić 4 opcje: Airbnb, Facebook (np. Facebook Marketplace lub lokalne grupy na FB), biura pośrednictwa najmu oraz lokalna platforma </mark> <a target="_blank" href="https://sahibinden.com/"><mark>Sahibinden</mark></a>.</p>
</li>
</ul>
<p>Muszę również was uprzedzić was, że niektóre lokalizacje (dzielnice, rejony) np. w Antalya, od 2022 roku nie wydają już pozwoleń na pobyt. Nie warto więc, szukać w ich granicach wynajmu. Oczywiście sytuacja jest dynamiczna.</p>
<h2 id="heading-transport-w-turcji">Transport w Turcji</h2>
<h3 id="heading-pociagi">Pociągi</h3>
<p>Bardzo lubię podróżować pociągiem. I szczególnie jeśli mam do przejechania dłuższy odcinek, wolę kuszetkę aniżeli autokarowe siedzenie.</p>
<p>W Turcji jest sporo okazji do jazdy pociągiem, bo sieć jest dość dobrze rozbudowana. Pociągi są czyste i dobrze zorganizowane. Ale opóźnienia, zwłaszcza na długich trasach są częste i nieraz można je liczyć, nie w minutach a w godzinach.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679738442401/8e15bd7d-9a4a-4e49-9084-edc43295249c.jpeg" alt="pociąg-stojący-przy-peronie" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Bilety na przejazdy można zakupić na stacji lub online. O ile na krótkie przejazdy biletów nie zabraknie i nie trzeba ich kupować z wyprzedzeniem, jeśli planujecie wybierać się w dłuższą trasę, np. przejechać się Dogu Express'em, to konieczny jest dużo wcześniejszy zakup biletów. Wyprzedają się jak ciepłe bułeczki.</p>
<p><mark>Bilety kupicie na stronie </mark> <a target="_blank" href="https://ebilet.tcddtasimacilik.gov.tr/view/eybis/tnmGenel/tcddWebContent.jsf"><mark>tureckich koleji</mark></a>. Ale uwaga, zagraniczna karta płatnicza może nie działać...wtedy zostaje nam zakup biletów w okienku na stacji.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679738516305/76f7d917-40d6-4e1f-93bd-475d95c2e080.jpeg" alt="wnętrze-pociągu-siedzenia-po-2-stronach-i-przejście" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Dodatkowo, muszę zaznaczyć, że <strong>przedziały sypialne podzielone są na męskie i żeńskie</strong>. W jednym przedziale nie mogą spać osoby różnej płci, za wyjątkiem rodzin. Chociaż w przypadku obcokrajowców, ta zasada nie jest surowo przestrzegana.</p>
<p>Jeśli chcecie jechać w jednym przedziale ze swoimi współtowarzyszami podróży, <strong>sposobem na to może być wykupienie wszystkich kuszetek w przedziale</strong>, wtedy kontroler (ani pozostali pasażerowie), nie powinien się nas czepiać. Więcej na temat poszczególnych tras i o taborze dowiecie się z niezastąpionego <a target="_blank" href="https://www.seat61.com/train-travel-in-turkey.htm">The Man in Seat 61...</a></p>
<h3 id="heading-autokary">Autokary</h3>
<p>Między miastami kursuje wiele autokarów, niektóre na bardzo długich trasach, choć w wypadku dalekich przejazdów polecam jednak pociąg (jeśli jest taka opcja).</p>
<p>Bilety kupicie na stacji lub online. Pamiętajcie jednak, że jest <strong>wiele firm przewozowych</strong>, każda będzie miała swój system do bookingu. Do kupna biletów online przyda się (a w niektórych wypadkach jest wręcz konieczny), lokalny numer telefonu. Podobnie jak w przypadku biletów kolejowych, przy zakupach online często nie działają zagraniczne karty płatnicze.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679738662014/2acd9b9e-3e3c-406d-9eb4-991080d1f443.jpeg" alt="kasy-biletowe-różnych-tureckich-przewoźników" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Jeśli bilet kupujecie, przy okienku na stacji, albo bezpośrednio w autokarze, posiadanie telefonu nie będzie konieczne.</p>
<h3 id="heading-dolmus">Dolmuş</h3>
<p>Dolmuş (czyt. dolmusz) to minibusy kursujące pomiędzy mniejszymi miejscowościami i wsiami.</p>
<p>Na riwierze dolmuszem dojedziemy do oddalonych od miasta plaż, albo do innych pobliskich atrakcji. Dolmus ma wyznaczone przystanki, ale można rówież zatrzymać go w dowolnym miejscu trasy.</p>
<p>Za przejazd płacimy gotówką po wejściu do pojazdu, albo przy wysiadaniu. Czasem oprócz kierowcy w minibusie będzie osoba zbierająca opłatę, jeśli nie, płacimy bezpośrednio u kierowcy.</p>
<h3 id="heading-transport-miejski">Transport miejski</h3>
<p>W miastach funkcjonują różne środki transportu, autobusy, tramwaje, metro, czy prom.</p>
<p>Najczęściej, aby z nich korzystać konieczna będzie <strong>karta miejska, którą zakupimy i doładujemy w biletomacie, kiosku i niektórych sklepach</strong> (w zależności od miasta). Prywatne minibusy świadczą usługi transportowe również w dużych miastach, zbierają jak najwięcej ludzi i są strasznie niewygodne. Szczególnie, kiedy zdaży nam się utknąć w jednym w godzinach szczytu.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679738961661/46657ff0-5c3b-4d8e-9dd8-ce105efb70d0.jpeg" alt="odbiór-karty-z-biletomatu" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Popularne w Polsce serwisy jak Uber czy Bolt nie działają w Turcji. Przez Uber'a zamówimy jedynie w dużych miastach, jak Stambuł, i przyjedzie zwyczajna taksówka.</p>
<p>P.S. Szczególnie w Stambule, nie dajcie się oszukać taksówkarzom...</p>
<h2 id="heading-cyfrowy-nomada-w-turcji">Cyfrowy nomada w Turcji</h2>
<p>Wydaje mi się, że Turcja nie została jeszcze doceniona przez cyfrowych nomadów, ale to się może bardzo szybko zmienić.</p>
<p>Ba! Myślę, że już się zmienia, a Turcja błyskawicznie wskoczy na trasy nomadów z całego świata.</p>
<p><strong>Plusy:</strong></p>
<ul>
<li><p>szybki Internet, dość dobre pokrycie kraju jeśli chodzi o sieć mobilną</p>
</li>
<li><p>baaaardzo dużo do zobaczenia, zwiedzenia, poznania</p>
</li>
<li><p>smaczne, świeże lokalne produkty w przystępnych cenach</p>
</li>
<li><p>w dużych lub turystycznych miastach dostęp do coworking'u (choć raczej w stylu corporate)</p>
</li>
<li><p>poza sezonem turystycznym niskie ceny zakwaterowania w atrakcyjnych lokalizacjach</p>
</li>
<li><p>dużo nieodkrytych miast z potencjałem dla cyfrowych nomadów - np. Denizli</p>
</li>
<li><p>znajomość angielskiego na średnim poziomie, ale na pewno da się nawiązać lokalne kontakty nie znając tureckiego</p>
</li>
<li><p>dla Polskich cyfrowych nomadów wjazd na dowód (do 3 miesięcy)</p>
</li>
<li><p>w porówaniu do innych krajów (np. Tajlandii), łatwe do otrzymania pozwolenie na pobyt</p>
</li>
</ul>
<p><strong>Minusy:</strong></p>
<ul>
<li><p>Turcja jest przygotowana bardziej na krótkoterminowych przyjezdnych, niekoniecznie na cyfrowych nomadów, którzy mają trochę inne wymagania np. co do zakwaterwania</p>
</li>
<li><p>wysokie koszty, szczególnie zakwaterowania, w sezonie wakacyjnym - dwie strony tej samej monety</p>
</li>
<li><p>ostatnio trudniej dostać roczną rezydencję</p>
</li>
<li><p>niektóre strony internetowe są w Turcji blokowane (np. Twitter), w takich wypadkach potrzebny może nam być VPN</p>
</li>
</ul>
<p>Mój roczny pobyt w Turcji oceniam bardzo pozytywnie i chętnie wróciłabym jeszcze do tego kraju. Mam wrażenie, że tylko musnęłam, to co Turcja ma do zaoferowania i miałabym jeszcze wiele miejsc do zobaczenia.</p>
<p>Najwięcej czasu, bo po kilka miesięcy, spędziliśmy z mężem na Tureckiej Riwierze w miasteczku <a target="_blank" href="https://nomadbynature.xyz/co-robic-w-kas-atrakcje-antalyi">Kas</a> oraz w dużo większym mieście <strong>Denizli</strong>.</p>
<p><strong>Obie lokalizacje mogę polecić cyfrowym nomadom</strong>, ale w Kas jak ognia unikajcie sezonu letniego - będzie zbyt tłoczno, głośno do późnych godzin nocnych i bardzo drogo.</p>
<p>Myślę natomiast, że Denizli spełni się jako całoroczna baza (zimą można wyskoczyć na narty), bo za wyjątkiem blisko położonych Hierapolis i Pamukkale, nie jest to miejscowość turystyczna.</p>
<p><img src="https://cdn.hashnode.com/res/hashnode/image/upload/v1679738831655/1819526a-2ec1-45c1-ac88-331ddbf1a86c.jpeg" alt="kobieta-pracuje-na-laptopie-w-tle-dachy-morze-i-wyspy" class="image--center mx-auto" /></p>
<p>Najbardziej podobało mi się to, że w obu miejscach zbudowaliśmy sobie fajną rutynę, a jednocześnie mieliśmy czas i łatwy dostęp do odwiedzenia ciekawych atrakcji.</p>
<p>W Kas prawie codziennie (nawet w styczniu!) chodziliśmy się kąpać na jednej z przepięknych i prawie pustych plaż, sączyliśmy herbatę, lub świeży sok z pomarańczy w lokalnych kafejkach i zaprzyjaźniliśmy się z całą bandą lokalnych kotów.</p>
<p>W Denizli całe lato zajadaliśmy się świeżymi figami i chodziliśmy na grilla do parku, gdzie wymienialiśmy się smakołykami z innymi piknikowiczami.</p>
<p>Staraliśmy się po prostu czerpać z tego, co jest lokalnie dostępne, zakosztować tureckiego stylu życia.</p>
<hr />
<p>Przydał ci się informacje zawarte w artykule? Chcesz wspomóc mojego bloga? Możesz to zrobić <a target="_blank" href="https://buycoffee.to/nomadbynature"><strong>stawiając mi kawę</strong></a>.</p>
<div class="hn-embed-widget" id="buycoffee"></div>]]></content:encoded></item></channel></rss>