Jak na tak małe miasteczko, Jardin ma zaskakującą ilość atrakcji i miejsc do zobaczenia. Samo miasteczko jest oczywiście bardzo malownicze i uważane za jedno z najpiękniejszych w całej Kolumbii

, a dodatkowo położone jest w Andach, więc cieszyć się tu możemy spacerami po górach i wspaniałymi widokami. Cała sceneria wygląda jak z pocztówki. Po hiszpańsku jardin oznacza ogród, miasteczko rzeczywiście skąpane jest w zieleni.

Ponieważ Jardin leży tylko ok. 3-4 godziny drogi (135km) od Medellin, stało się ono popularnym punktem weekendowych wycieczek dla ludzi z metropolii, choć ja sama nie polecałabym wizyty w weekend (sprawdźcie sekcję 'wskazówki' po szczegóły).

Co zobaczyć w Jardin?

Jak już wspomniałam w Jardin jest wiele do zobaczenia, najlepiej rozpocząć od przechadzania się ulicami tego pięknego pueblo (miasteczka).

Architektura kolonialna

Gdzie nie spojrzymy zachowały się budynki w stylu kolonialnym, wiele z nich ma ponad 100 lat. Większość z nich charakteryzują drewniane detale, np. balustrady, okiennice, wszystkie oczywiście w bajecznych kolorach. Mieszkańcy dbają bardzo o wygląd miasta, chcąc przyciągnąć turystów, budynki są przeważnie dobrze utrzymane, a ulice czyste.

Plaza El Libertador i Bazylika Niepokalanego Poczęcia

Jardin ma niską zabudowę, a nad całością góruje Bazylika Niepokalanego Poczęcia (Basilica of the Immaculate Conception), zbudowana w XIX w. z lokalnych, ręcznie ciosanych kamieni. Kościół zlokalizowany jest przy Plaza El Libertador, głównym placu w miasteczku, wokół którego skupia się całe lokalne życie.

To właśnie tutaj napijecie się najlepszej w mieście kawy. Znajdzie się kawiarnia, serwująca latte i cappuccino, ale zachęcam was do wypróbowania, w lokalnym duchu tzw. tinto. Tinto piją lokalni mieszkańcy, z resztą na pewno zobaczycie wielu (szczególnie) mężczyzn siedzących przy placu w charakterystycznych dla regionu białych kapeluszach, popijających kawę i rozprawiających o polityce, czy innych tego typu sprawach.

Tinto, tinto, tintico….

Tinto to typowy dla Kolumbii sposób przygotowania kawy, poprzez gotowanie zmielonych ziaren kawy (nie tylko samo zalanie ich wrzątkiem). Do robienia tinto nie używa się najwyższej jakości kawy, a raczej takiej do codziennego użytku.
Popularne jest również tzw. tinto campesino - czyli tinto dodatkowo aromatyzowane cynamonem, goździkami i słodzone panelą. Pycha!

Na placu znajdziecie też stragany z owocami, punkt informacji turystycznej, piekarnie i restauracje.

Zarezerwujcie sobie czas w dzień jak i wieczorem na wizytę na placu, najlepiej rozsiąść się w którejś z restauracji czy kawiarni i poobserwować toczące się wokół życie. W weekendy i wieczorami robi się tu szczególnie wesoło, można też podziwiać paradnie kroczące konie rasy Paso Fino.

Dulces del Jardin

Jak już napiliśmy się kawy, dobrze byłoby wrzucić coś na ząb, najlepiej coś słodkiego. Po słodkości najlepiej wybrać się do Dulces del Jardin - cukierni z tradycją. Dulces del Jardin to cukiernia i wytwórnia dżemów założona w 1995 roku przez lokalną businesswoman, panią Mariel Arango.

Jej pomysł na dżemy i słodycze z lokalnych owoców (np. pomidora drzewiastego) okazał się strzałem w dziesiątkę, jej marka znana jest w całej okolicy, a sklep zawsze pełen łakomczuchów.

Rezerwat skalikurków andyjskich - Parque Natural Jardín de Rocas

Skalikurek andyjski

Ta atrakcja to nie lada gratka dla ornitologów i miłośników ptaków. W prywatnym rezerwacie, kilka minut pieszo od samego centrum Jardin można zobaczyć przepiękne, głośne i jaskrawo upierzone skalikurki andyjskie (Rupicola peruvianus) zwane tutaj gallitos de rocas, albo w skrócie rocas.

Mi udało się zobaczyć te ptaki również w innym miejscu w Jardin, wypatrzyłam je z okna mojego hotelu, ale jeśli chcemy mieć pewność, i zobaczyć ptaki naprawdę z bliska, powinniśmy wybrać się do rezerwatu. Od razu zaznaczę, że ptaki nie są tam trzymane w klatkach ani dokarmiane. Są one zupełnie wolne, mogą w każdej chwili odlecieć, wydają się po prostu lubić miejsce nad rzeką gdzie znajduje się rezerwat.

Aby dostać się do rezerwatu trzeba skierować się w stronę rzeki (Calle 9) i skręcić w prawo tuż przed mostem (idąc od strony miasta). Przy skręcie nie ma żadnego znaku, ale nietrudno wypatrzeć drogę. Wstęp jest płatny (~10 zł). Nie śpieszcie się z rannym wstawaniem, skalikurki pozwalają się oglądać w godzinach popołudniowych, od około 16 aż do zachodu słońca.

La Garrucha - kolejka linowa

Miasteczka i miasta położone w Andach mają to do siebie, że przemieszczanie się po nich jest momentami dość uciążliwe z uwagi na duże różnice w wysokości i strome ulice. Często więc napotkamy kolejki linowe. Nie inaczej jest i w Jardin, gdzie taka mała kolejka (z tylko jednym wagonikiem) powstała w 1995 roku. Oryginalnie zbudowana na użytek prywatny, obecnie cieszy się powodzeniem wśród turystów i miejscowych, jako element transportu publicznego.

Przejażdżka kolejką jest bardzo hałaśliwa i trwa tylko około 2-3 minuty, ale możemy tym sposobem zaoszczędzić sporo wspinania się. Przy górnej ‘stacji’ znajduje się restauracja z piękną panoramą miasteczka Jardin.

La Garrucha i inne atrakcje Jardin już na moim kanale!

Okolice Jardin

Wycieczka do Jardin to nie tylko spacery kolorowymi uliczkami i popijanie kawki, trzeba koniecznie wybrać się również na spacer po okolicy!

Czekają na nas wodospady, strumienie, zielone krajobrazy, bogata flora, barwne ptaki, plantacje kawy, plantanów (tzw. bananów warzywnych) czy bananów. Znajdzie się lekki trek dla początkujących i trudniejszy dla zaawansowanych. Kolarze górscy się nie zawiodą, a dla leniwych ;P organizowane są przejażdżki konne.

Mirador  - punkty widokowe

Widoki w okolicach Jardin są piękne w zasadzie wszędzie, ale najlepszy widok na miasteczko możemy znaleźć z górnej stacji La Garrucha oraz od drugiej strony miasteczka z Cafe Jardin i Cristo Rey. Aplikacje Maps.me oraz Wikiloc pomogą wam w wyborze ciekawej drogi i dotarciu do punktów widokowych, znajdziecie w nich gotowe trasy spacerowe.

Zamiast pieszo Jardin można zwiedzać również na rowerze lub konno. O przejażdżki konne lub wypożyczenie roweru najlepiej zapytać swój hotel/hostel. Po rowery można również zajrzeć do Jardín Rental Bike tuż przy Plaza del Libertador.

Cascada del Amor - Wodospad Miłości

Szeroki, wygodny szlak poprowadzi nas (i równocześnie wieeeelu innych turystów) przez łąki i lasy do Kaskady/Wodospadu Miłości. Skłamałabym gdybym powiedziała, że wodospad robi niesamowite wrażenie. Jest to niewielka kaskada, ale zdawać by się mogło przede wszystkim miejsce do zdjęć i selfies dla ludzi z całej okolicy…

Droga do Cascada del Amor poprowadzi nas jednak dalej do kąpieliska (w lodowatej wodzie górskiego strumienia) oraz do dość nietypowej atrakcji turystycznej - ręcznie wykopanego tunelu o długości 160m, w którym obecnie mieszkają tysiące nietoperzy, w tym nietoperz wampir. Tunel znany jest jako Jardin’s Rock Garden (nie mylić z Jardin de Rocas - rezerwatem skalikurków).

La Escalera

Kolejna ładna kaskada, pod którą można się wykąpać, jeśli nie boicie się zimnej wody. Tuż obok wodospadu znajduje się też mała kawiarnia serwująca kawę, świeże soki i przekąski. Jest to miły przystanek na szlaku wśród zieleni.

Cueva Del Esplendor

Aby dojść do tej jaskini z wodospadem (przelewającym się przez otwór w sklepieniu) trzeba mieć trochę lepszą kondycję, nie jest to najlżejszy trek, droga prowadzi dość ostro pod górę. Niestety nie udało mi się dotrzeć do jaskini, ponieważ podczas moich odwiedzin w Jardin szlak był zamknięty z powodu pandemii koronawirusa.

Z tego czego zdołałam się jednak dowiedzieć, do jaskini można dojść samodzielnie, lub z wycieczką (np. zorganizowaną przez biuro Cueva Del Esplendor). Cała trasa (tam i z powrotem) zajmuje ok. 6-7 godzin. Wstęp do jaskini jest płatny i ktoś na trasie na pewno upomni się o odpowiednią opłatę.

Nie polecam tego szlaku po mocnych opadach deszczu, lub bez odpowiednich butów - co prawda przeszłam tylko jego fragment, ale było bardzo błotniście.

Zjedz pstrąga w La Argelia

Restauracja znajduje się poza miastem i będzie świetnym dopełnieniem spaceru po okolicy, kiedy już zgłodniejecie. Można tu zamówić pstrąga przyrządzonego na różne sposoby, najważniejsze jednak, że ryba jest bardzo świeża, bo restauracja prowadzi własną hodowlę. Pstrąga można nawet złowić samodzielnie.

Oprócz smacznego obiadu/kolacji w restauracji można zobaczyć produkcję paneli. Nie chodzi mi oczywiście o panele podłogowe, ale o lokalny produkt o nazwie panela. Panela robiona jest z trzciny cukrowej, która rośnie w okolicy i służy do słodzenia, np. kawy. Panela jest bardzo popularna w całej Kolumbii, można kupić ją w każdym supermarkecie.

Dla tych z was, którzy mają więcej czasu, lub chcą poznać Jardin jeszcze dokładniej, w okolicy można jeszcze, np.:

  • odwiedzić Rezerwat ProAves - gdzie przy dużej ilości szczęścia można wypatrzeć papugę żółtouchą
  • wybrać się na 'kawową' wycieczkę, gdzie doświadczeni gospodarze pokażą nam cały proces produkcji kawy
  • zwiedzić Muzeum Clara Rojas Pelaéz

Wskazówki

  1. Jeśli masz taką możliwość odwiedź Jardin w tygodniu, zamiast w weekend - dzięki temu nie tylko lepiej poczujesz urok miasteczka, ale i zaoszczędzisz pieniądze. W weekend ceny zakwaterowania rosną dwu, trzy-krotnie.
  2. Ściągnij na telefon aplikacje Maps.me oraz Wikiloc i wybierz interesującą cię trasę spacerową. Ja proponuję wjechać na górną stację La Garrucha około godziny 14-15 i spokojnie przejść się wzgórzami do rezerwatu skalikurków.
  3. Jeśli nie lubisz hałasu, nie nocuj w centrum miasteczka, ciężarówki, tuk tuki i motocykle krążące wąskimi uliczkami już od wczesnego ranka na pewno cię obudzą.
  4. Zwróć uwagę na temperaturę, Jardin położone jest na 1700 m n.p.m. i może okazać się, że jest tu chłodniej niż można się spodziewać, szczególnie wieczorem. Przyda się bluza czy sweter z długim rękawem.
  5. W wielu mniejszych miejscowościach w Kolumbii w hotelach/airbnb może nie być ciepłej wody. Jeśli jest ci ona niezbędna upewnij się czy mają ją w wybranym przez ciebie zakwaterowaniu.

Jak dojechać do Jardin z Medellin?

Jardin położone jest ok 3-4 godziny jazdy od Medellin. Aby dostać się do Jardin z Medellin należy wyruszyć z Terminal del Sur (terminal południowy). Bilety przewoźnika (Rapido Ochoa) kupić można online lub na stacji.

Bilet zakupiony przez internet należy wymienić w kasie/okienku przewoźnika na fizyczny bilet. Wystarczy zrobić to na kilkanaście minut przed odjazdem.

Dokąd dalej?

Ja pojechałam do Salento! Opis pojawi się już niedługo na blogu.